Witam,
Od niedawna stosuję tabletki antykoncepcyjne. Nie przyjmuję ich od pierwszego dnia krwawienia. Ginekolog zalecił mi metodę "quick start" czyli wzięcie pierwszej tabletki w dowolnym dniu cyklu, ponieważ mam bardzo nieregularny okres, na który musiałabym czekać (według lekarza) jeszcze dość długi czas. 3 dni temu skończyłam pierwsze opakowanie i teraz - zgodnie z zaleceniami lekarza - 7 dni przerwy. Nie dostałam jednak jeszcze miesiączki. Dzisiaj kochałam się z chłopakiem i pękła nam prezerwatywa. Nie doszło do wytrysku, a chłopak przerwał stosunek, gdy tylko poczuł, że coś jest nie tak. To nie są raczej moje dni płodne, bo, jeśli tabletki działają poprawnie, to za około 2-3 dni powinnam dostać miesiączkę. Ja jednak mam pewne obawy i trudno mi się dziwić. To pierwsza taka moja sytuacja.
Więc moje pytanie brzmi: czy powinnam się obawiać niechcianej ciąży? Bo, kiedy czytam o zabezpieczeniu jakie daje mi metoda "quick start", znajduje różne opinie. Lekarz stwierdził, że biorąc pierwszą tabletkę w dowolnym dniu cyklu, nie zabezpiecza mnie to od razu. W tych 99% tabletki działają dopiero po pierwszym cyklu. Z kolei w internecie zetknęłam się już z wieloma komentarzami i artykułami, które mówią, że po 7 dniach od pierwszej tabletki, zaczynają one działać poprawnie.
Z góry dziękuję za wszelką pomoc. :)
Fakt, w takim wypadku tak naprawdę zabezpiecza dopiero drugie opakowanie, bo wtedy faktycznie trafisz w pierwszy dzień cyklu. Tutaj zabezpieczenie również było, jednak znacznie słabsze.
Preejakulat mógł się dostać przy pękniętej prezerwatywie, aczkolwiek skoro nie od razu przerwaliście stusunek ryzyko jest raczej niewielkie. Zaczekaj na krwawienie, jeśli się pojawi to się cieszyć
Bierz później normalnie tabletki. Jeśli krwawienia by nie było możesz podejść do lekarza, ale wątpię by doszło do takiej sytuacji ![]()