Moja historia rozpoczela sie jakies 4 lata temu ,byl to wlasnie ten okres jak juz nadchodzila sroga
zima.Moi rodzice postanowili dla mnie i mojej siostry kupic komputer i zalozyc internet i po wielkich
przekonywaniach udalo sie. Bardzo pomagalo mi to w szkole nie musialam juz chodzic do bibloteki i
szukac materialow tylko male klik i juz mialam to co chcialam i w tym czasie w moim zyciu uczuciowym
tez nie bylo zaciekawie poznawalam czasmi fajnego faceta ale po jakims czasie okazywal sie tylko
takim co o jednym mysli . Kolezanka dala mi swietny pomysl poznac kogos przez internet lecz ja
bardzo dlugo sie nad tym wychalam poniewaz wiedzialam jakie szkody moga wyjsc,kogo naprawde
spodkac czy nie okarze sie jakims gwalcicielem,lecz ja ciekawa wrazen postanowilam zaryzykowac.
Lecz tuteja tez nie bylo zaciekawie jak myslalam ,az..... w koncu poznalam milego sympytycznego
faceta. Na poczatku byl bardzo niesmialy ale postanowilam ze wymienimy sie zdjeciami to bedzie
wiedzial z kim naprawde rozmawia i ze to jest zadne klamstwo.
I od tego czasu zaczelismy ze soba codziennie klikac od 2 do 3 godzin dziennie.Mielismy sobie tyle
do powiedzenia jakbysmy znali sie od lat i co najfajniejsze najbardziej podobalo mu sie to ze
lubie takie rzeczy co dziewczyny za zwaczaj uciekaly od niego.
Po pulrocznym klikaniu w koncu postanowilismy sie poznac osobiscie i okazalo sie strzalam w dzie
siatke,jak tylko go zobaczylam to normalnnnie nie wiedzialam gdzie mam wejsc ,nogi jak z waty
a motylki takie byly jak nie wiem coooo!!!!
ZAKOCHAM SIE!!!!
Spedzilismy ze soba wspanialy miesiac :
Wpolne spacery,romantyczne kolacje,mile wieczory i wszystko co pragnela kobieta.
Lecz w koncu trzeba bylo wracac do rzeczywistosci,lecz nastepnym razem jak bylam u niego i tak
widywalismy sie na krotko,ale po jakism czasie zaczelo nam brakowac czegos wieciej niz tylko na
chwile byc razem a pozniej tylko komputer i pisanie do siebie.
Ja dalam pierwsza krok i powiedzialam ze bardzo go kocham i chcialabym zebysmy byli na zawsze
razem,powinlam to zrobic osobiscie lecz ja napisalam ja na komputerze i czekam co on mi na to
spodziewalam sie najgorszego lecz pomylilam sie ze on do mnie tez czuje wiecej niz przyjazn ale
chcialby poczajac troche zemieszkaniem razem,postanowienie bylo takie ze uzbieramy pieniezki i
i tak wiec zrobilsmy i nasze plan sie spelnil pol roku pozniej znaleslismy mieszkanie remont i 2 tyg.
i sie wprowadzilismy .
Mieszlismy juz pol roku ,po tym czasie stwierdzil ze chce ze mna reszte zycie spedzic i poprosil
o reke:zgodzilam sie bez wachania ,pobralismy sie i do dzis dzien jestemy kochajaca sie para.