Cześć. Jestem tu nowa, więc przepraszam, jeśli posta dodałam nie w tym miejscu, co trzeba.
Z moim partnerem znamy się od ok. 1,5 roku, od roku jesteśmy razem. Naprawdę nie mam mu nic do zarzucenia - jest spokojny, inteligentny, dowcipny, pracowity - dogadujemy się ze sobą świetnie i naprawdę uwielbiam go z charakteru, bardzo go kocham.
Jednakże czasem odnoszę wrażenie, że zupełnie mnie olewa - i mam nadzieję, że nie jest to typowe gadanie zazdrosnej smarkuli. Po prostu w ogóle się nie stara - zawsze to ja muszę proponować spotkanie, pierwsza dzwonić, pisać, wyciągać go z domu. Ze względu na jego pracę i moje studia nie spotykamy się aż tak często, by czuć się sobą znudzonymi, więc nie wiem już, co mam robić. Odnoszę wrażenie, że bardziej się ożywia, gdy zagaduje go lub o coś prosi jakaś inna laska - a w nasz związek wdała się rutyna. Nigdy o mnie nie pamięta, a zaczyna się starać, gdy sama go oleję, przestanę dzwonić i się odzywać, i to przez kawał czasu - wtedy nagle coś mu świta, że przecież miał dziewczynę. Znowu jest czuły, kochający... Przez góra 3 tygodnie.
Chciałabym Was prosić o wyrozumiałość oraz pomoc - sama już nie wiem, co począć. Jak już mówiłam, bardzo go kocham i naprawdę mi na nim zależy... Ale czasem już nie wiem, czy to wszystko ma sens - wieczne gierki, odczuwanie zazdrości, gdy widzę jego entuzjazm na myśl o spotkaniu z kimś innym... Gdy próbuję sobie dać z tym wszystkim spokój, potrafi mnie przekonać... Bardzo mnie to męczy i boli - co zrobić? Rozmowy już do niczego nie prowadzą...
Hey.
Możliwe, że nie dorósł jeszcze do poważnego związku.
Może spróbuj jednak nie pisać do Niego, nie inicjuj spotkań.
Jak On napisze to po prostu to zignoruj.
Czasem trzeba klin klinem... .
Hey.
Możliwe, że nie dorósł jeszcze do poważnego związku.
Może spróbuj jednak nie pisać do Niego, nie inicjuj spotkań.
Jak On napisze to po prostu to zignoruj.
Czasem trzeba klin klinem... .
Dokładnie j.w. Po za tym, zamiast ciągle inicjować spotkania z nim, zafunduj sobie atrakcje ze znajomymi. Postaraj się zmienić trochę nastawienie do niego na mniej zaangażowane.
4 2015-05-08 10:19:08 Ostatnio edytowany przez znikam (2015-05-08 10:20:15)
im prędzej faceta olejesz tym lepiej dla ciebie, może wtedy zrozumie ale może też być już dla niego za późno, sorry ale musisz go olać tak jak on Ciebie... po prostu zrób to samo co on robi Tobie.
Dziękuję Wam bardzo... Chyba potrzebowałam "świeżego" spojrzenia na sprawę.
Pierwsza zasada: Jeśli zastanawiasz sie, czy jemu zalezy, to znaczy, że mu nie zależy.
a co to za spotkania z innymi? ile macie lat? jak często się widujecie?