Sam od dwóch lat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Sam od dwóch lat

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 16 ]

1

Temat: Sam od dwóch lat

Witam, nawet nie wiem po co to piszę, chyba tylko po to żeby anonimowo się wyżalić.
  Dwa lata temu zerwałem z dziewczyną, z resztą gdzieś tu chyba o tym pisałem- nieważne. Od tamtej pory zdarzało się kilka przelotnych znajomości, ale zero seksu. Spotykałem się z dziewczyną, którą uwielbialem w szkole średniej, ale zanim doszło do poważnej relacji urwała to. Oczywiście znalazła kogoś po miesiącu. Kolejny rok samotności, aż zagadałem do mojej kolejnej sympatii tym razem ze studiów. Spotykaliśmy się prawie rok, spędziliśmy razem sylwestra, urodziny kumpla. Też urwała- bo nie nadaje się na dziewczynę. Teraz niedawno poznałem kolejną i na samym starcie tekst typu 'muszę sobie ułożyć życie'.
  Dużo osób mówi mi, że szukam dziewczyny na siłę, ale sam tak nie uważam. Owszem, bardzo chcę poważnego związku- ale nie naciskam nigdy, proponuje spotkania raz na tydzień, nie piszę dziennie smsków jak dzieciak itp. No i w ciągu 2 lat samotności zagadałem może do 6 dziewczyn, z czego dwie same się do mnie uśmiechały. To chyba nie tak wiele?
  Nie brakuje mi samego seksu, w sumie w ogóle nie czuje żeby mi go brakowało- bo nigdy nie miałem go na co dzień. Po prostu wiele rzeczy, które lubię robić są o wiele lepsze z drugą połową. Dochodzi jeszcze do tego ten strach, że jak poznam kogoś dopiero około trzydziestki (mam 23 lata) to nie zdążymy się poznać dobrze a zaraz trzeba będzie brać ślub i robić dzieci bo przecież już mamy tyle lat. No i strach przed brakiem doświadczenia. Mam 23 lata, miałem jedną dziewczynę w życiu, z którą uprawialiśmy seks raz, mimo kilku prób bo była dziewicą i było ciężko. Mam wrażenie że życie mi przecieka przez palce, mimo że z niego korzystam. Wychodzę na rolki, na rower, czasem do akademików na piwo, gdzieś potańczyć.. Ale pod koniec dnia kładę się i wiem, że nie mam nikogo o kim mogę myśleć, a kto kładzie się w tym momencie w swoim łóżku i myśli o mnie.
  Nie jestem najprzystojniejszy, najzabawniejszy i najpewniejszy siebie, ale jestem w miarę przystojny, zabawny i pewniejszy siebie niż większość facetów których znam. Dziennie widzę nudziarzy, zazdrośników (którym sam kiedyś byłem, więc umiem poznać ich toksyczność), i niedbających o siebie kolesi- a nawet połączenie tych wszystkich cech w jednej osobie- z ładną i miłą dziewczyną przy ich boku. I za każdym razem zastanawiam się, co ja robię nie tak?
  Wiem czego chce od dziewczny, nie mam wysokich wymagań- zadbana, szczera, radosna. A mimo tego nie potrafię znaleźć kogoś, przy kim mógłbym konie kraść, jak to się mówi. A jeżeli znajdę, to jest zajęta/niedawno zerwała/ jest w kimś zakochana. Wiem, że mam dopiero 23 lata, ale ludzie w tym wieku mają już kilkuletni staż, albo chociaż jakieś doświadczenie..

Właściwie żadnego pytania nie sformułowałem, ale trochę mi lżej że mogłem to napisać. Ktoś ma podobnie, lub zna kogoś kto ma taki problem? Jakieś rady, cokolwiek?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Sam od dwóch lat

Moja rada jest taka. Skup się na sobie, na rozwoju samego siebie. Wiadomo, fajnie jest mieć kogoś. Ale problem polega na tym, że jeśli nie jesteś szczęśliwy sam (no chyba, że jesteś - to inna sprawa), to nie będziesz szczęśliwy także w związku, ani nie dasz szczęścia drugiemu człowiekowi (sama to sprawdziłam).
Poza tym, trzeba być chyba jednak ciekawą osobą i coś w sobie mieć, żeby inni chcieli z nami się spotykać.
Szukanie na siłę, w ogóle szukanie mnie np. bardzo odpycha. Jeśli facet nie chce mnie poznać jako osoby, tylko da się wyczuć, że on po prostu nie ma kobiety i chce ją mieć, to ja w takiej sytuacji mam poczucie, że koleś jest zdesperowany, wcale mu się nie podobam, jest zainteresowany tylko tym, żeby wreszcie kogoś znaleźć. Możliwe, że inni mają odmienne zdanie, może komuś takie podejście nie przeszkadza... no ale piszę ze swojej perspektywy smile.
Po prostu poszukiwanie dziewczyny nie może być sensem życia (nie twierdzę, że tak jest w Twoim przypadku).
Moja rada jest taka: jeśli masz fajnych znajomych, spotykaj się z nimi dużo, buduj przyjaźnie, rób coś nowego w życiu, znajdź sobie hobby, baw się i nie zamartwiaj. Masz 23 lata - to jest naprawdę mało, początek życia. Sama mam tyle, ale parę związków na koncie, w tym dwa poważne i w tym jeden bardzo toksyczny. Wierz mi... czas, który możesz wykorzystać dla siebie jest naprawdę zbyt cenny by marnować go na zamartwianie się brakiem dziewczyny. I wcale nie każdy już kogoś ma w tym wieku, znam starsze osoby bez pary(takie które nikogo nigdy nie miały).


No i jeszcze dodam, że bycie w związku to wcale nie jest bajka. Łatwo wszystko spieprzyć, no i mimo wszystko trochę nam się życie zmienia, jak zaczynamy być sparowani... Życie singla tak naprawdę wydaje mi się bardziej ekscytujące. Oczywiście to tylko ja takei mam zdanie i każdy może mieć inne.

Mam nadzieję, że nie napisałam zbyt ostro, że nie uraziłam.

3

Odp: Sam od dwóch lat
dzielnypacjent napisał/a:

Moja rada jest taka. Skup się na sobie, na rozwoju samego siebie. Wiadomo, fajnie jest mieć kogoś. Ale problem polega na tym, że jeśli nie jesteś szczęśliwy sam (no chyba, że jesteś - to inna sprawa), to nie będziesz szczęśliwy także w związku, ani nie dasz szczęścia drugiemu człowiekowi (sama to sprawdziłam).
Poza tym, trzeba być chyba jednak ciekawą osobą i coś w sobie mieć, żeby inni chcieli z nami się spotykać.
Szukanie na siłę, w ogóle szukanie mnie np. bardzo odpycha. Jeśli facet nie chce mnie poznać jako osoby, tylko da się wyczuć, że on po prostu nie ma kobiety i chce ją mieć, to ja w takiej sytuacji mam poczucie, że koleś jest zdesperowany, wcale mu się nie podobam, jest zainteresowany tylko tym, żeby wreszcie kogoś znaleźć. Możliwe, że inni mają odmienne zdanie, może komuś takie podejście nie przeszkadza... no ale piszę ze swojej perspektywy smile.
Po prostu poszukiwanie dziewczyny nie może być sensem życia (nie twierdzę, że tak jest w Twoim przypadku).
Moja rada jest taka: jeśli masz fajnych znajomych, spotykaj się z nimi dużo, buduj przyjaźnie, rób coś nowego w życiu, znajdź sobie hobby, baw się i nie zamartwiaj. Masz 23 lata - to jest naprawdę mało, początek życia. Sama mam tyle, ale parę związków na koncie, w tym dwa poważne i w tym jeden bardzo toksyczny. Wierz mi... czas, który możesz wykorzystać dla siebie jest naprawdę zbyt cenny by marnować go na zamartwianie się brakiem dziewczyny. I wcale nie każdy już kogoś ma w tym wieku, znam starsze osoby bez pary(takie które nikogo nigdy nie miały).


No i jeszcze dodam, że bycie w związku to wcale nie jest bajka. Łatwo wszystko spieprzyć, no i mimo wszystko trochę nam się życie zmienia, jak zaczynamy być sparowani... Życie singla tak naprawdę wydaje mi się bardziej ekscytujące. Oczywiście to tylko ja takei mam zdanie i każdy może mieć inne.

Mam nadzieję, że nie napisałam zbyt ostro, że nie uraziłam.

Ależ ja właśnie uwielbiam ten proces poznawania! Ciekawią mnie nawet takie rzeczy, jak drugie imię, ulubiony kolor.. Tylko chcę poznawać jak najdłużej, a zawsze kończy się to zbyt szybko.
Byłem w półtora rocznym związku i rzeczywiście- zanim w nim byłem, uważałem że singiel to super sprawa, można robić co się chce itp. Ale po tym związku, mimo że nie był udany wiem, że w związku z kimś z kim super się dogaduje można robić o wiele więcej rzeczy. I tego mi brakuje.
Poświęcam sobie czas, jak pisałem- głównie sport. Ze znajomymi spotykam się ile mogę, bo większość ma kogoś i spędzają wolny czas razem.

Niczym nie uraziłaś, dzięki za odpowiedź!

4

Odp: Sam od dwóch lat

Taak, ja rozumiem, że brakuje, ale jakoś tak na ironię często się spotyka miłość, kiedy się totalnie już odpuszcza... i w sumie trudno jest więcej coś doradzić. Ja np nie szukam związku, a przyjaciół, a jak na ironię pełno facetów się obok mnie kręci, zainteresowanych big_smile

5

Odp: Sam od dwóch lat

Bo często tak to działa, gdy odpuszczamy i skupiamy się zupełnie na czymś innym nagle okazuje się, że jesteśmy dla płci przeciwnej interesujący bardziej niż wtedy gdy szukamy.

6

Odp: Sam od dwóch lat

Mimo, że moją byłą poznałem właśnie w ten sposób- wyjechałem w góry z myślą 'koniec, tym razem idę się po prostu dobrze bawić, żadnego oglądania się za paniami'.. i BUM!
To jednak nie mogę się zgodzić. Żeby kogoś znaleźć, bez próbowania, trzeba być w dobrym miejscu w dobrym czasie.
Bo idąc Waszym tokiem myślenia- żeby wygrać w lotto, trzeba przestać wysyłać kupony? smile

7

Odp: Sam od dwóch lat

No trochę racji pewnie masz. Chodzi o to, żeby nie być zdesperowanym (tak, sto razy już to pisałam xd) no i jakby (przynajmniej wg mnie) nie patrzeć na każdą kobietę jak na potencjalną partnerkę... Bardziej bym postawiła na poznawanie nowych ludzi - dziewczyn i facetów, otwartość na świat i luz. Bo wiadomo w sumie, że większość ludzi jednak chce kogoś sobie znaleźć, nie wszyscy tacy rąbnięci jak ja big_smile
Ale jeśli ktoś widzi, że Ci zależy już od początku, to nie jesteś atrakcyjny wtedy, bo zbyt "łatwy". A najbardziej pociągający są (przynajmniej dla niektórych, np dla mnie) niedostępni faceci, dranie xd już pewnie to wcześniej pisałam:D Kiedyś czytałam książkę "Dlaczego mężczyźni kochają zołzy" i tam właśnie sporo było (w dość żartobliwej formie i przerysowane lekko) o tym, że się nie można komuś dać na złotej tacy, być na zawołanie każde, albo pokazać, że tak bardzo się nie chce być samemu. Niezależność jest naprawdę fajna big_smile

Myślę, że po prostu trzeba znaleźć JAKOŚ ten złoty środek... tylko jak? big_smile

8

Odp: Sam od dwóch lat

Nie widzę w każdej dziewczynie potencjalnej partnerki, bo jak już mówiłem w ciągu tych 2 lat zagadałem do.. Niech no policzę.. Chyba do 8 tongue w tym dwie same się do mnie uśmiechały, dwie podobały mi się jeszcze przed związkiem. Mam generalnie specyficzny gust, i jak już widzę dziewczynę która ma te cechy które mi się podobają- zagaduję. Nie mam żadnego strachu przed tym.
Ale chyba problem faktycznie polega na tym, że gdy już zagadam i dochodzi do spotkania, dość szybko się wkręcam.. Jak wytrzymam kilka dni bez zaproponowania drugiej randki to jest dobrze. Mimo, że nie mam zbyt dużo wolnego czasu. Obecnie znalazłem nową zajawkę, więc tym bardziej nie będę go miał

9

Odp: Sam od dwóch lat

No i tu może leżeć problem, w tym, że się angażujesz... big_smile a na to wszystko wydaje mi się trzeba trochę czasu... I takie stopniowe budowanie napięcia, trzymanie w niepewności, taka atmosfera w powietrzu...że zaraz coś się wydarzy, ale w sumie to wcale nie musimy być parą. To podniecające jest! big_smile Przynajmniej takie mam wrażenie.
Ale chyba za dużo Ci tu piszę swojego zdania XD

10

Odp: Sam od dwóch lat

A czyje zdanie możesz pisać, jeżeli nie swoje tongue
Cóż, postaram się przestać zwracać uwagi na dziewczyny, ale wątpię żeby jakaś nagle się zjawiła. Aż tak przystojny nie jestem big_smile
I będzie ciężko. Wyobraź sobie, że jesteś w związku. Toksycznym związku, w którym czujesz się źle. Związek ten doprowadza Cię powoli do depresji, kompleksów. I najgorsze w nim jest to, że nie możesz go zakończyć (wiem że zawsze można, ale wyobraź sobie po prostu że jest to fizycznie niemożliwe dla przykładu tongue). Nieważne co zrobisz, tkwisz w tym związku i czujesz że marnujesz czas. Mimo, że nie jesteś z tą osobą 24 godziny na dobę to i tak się dusisz i czujesz zniewolona. Tak właśnie ja się czuje w moim związku, z samotnością. Mimo że spędzam dużo czasu robiąc to co uwielbiam robić, z ludźmi których lubię.

11 Ostatnio edytowany przez wisienka7 (2015-05-01 23:01:35)

Odp: Sam od dwóch lat
Sagi napisał/a:

Mimo, że moją byłą poznałem właśnie w ten sposób- wyjechałem w góry z myślą 'koniec, tym razem idę się po prostu dobrze bawić, żadnego oglądania się za paniami'.. i BUM!
To jednak nie mogę się zgodzić. Żeby kogoś znaleźć, bez próbowania, trzeba być w dobrym miejscu w dobrym czasie.
Bo idąc Waszym tokiem myślenia- żeby wygrać w lotto, trzeba przestać wysyłać kupony? smile

Cześć Wam smile

Właśnie, trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie. I nie myśleć za dużo, bo jak się pomaga szczęściu to czasem jest gorzej tongue Nie ma na to recepty. Jedni poznają wcześniej inni później.




"Nic nie zdarza się przez przypadek."

12

Odp: Sam od dwóch lat
wisienka7 napisał/a:
Sagi napisał/a:

Mimo, że moją byłą poznałem właśnie w ten sposób- wyjechałem w góry z myślą 'koniec, tym razem idę się po prostu dobrze bawić, żadnego oglądania się za paniami'.. i BUM!
To jednak nie mogę się zgodzić. Żeby kogoś znaleźć, bez próbowania, trzeba być w dobrym miejscu w dobrym czasie.
Bo idąc Waszym tokiem myślenia- żeby wygrać w lotto, trzeba przestać wysyłać kupony? smile

Cześć Wam smile

Właśnie, trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie. I nie myśleć za dużo, bo jak się pomaga szczęściu to czasem jest gorzej tongue Nie ma na to recepty. Jedni poznają wcześniej inni później.




"Nic nie zdarza się przez przypadek."

Cześć smile No tak- dobre miejsce i czas. Tylko, że ja już znam praktycznie wszystkich znajomych moich znajomych, a to co lubię robić raczej nowych znajomości mi nie zapewni. Ale kto wie, póki co będę trenował jazdę na rolkach smile

13

Odp: Sam od dwóch lat

Sagi, jesteś młody, całe życie przed Tobą. Wiesz ilu fajnych ludzi możesz spotkać? Może ktoś zaprosi Cię na wesele, bo nie ma np. z kim pójść albo na imprezie kogoś poznasz. Teraz takie czasy, że albo są już poparowani wszyscy albo się chowają tongue tzn. wiele jest singli tylko czasem zwykła nieśmiałość powoduje paraliż, że do kogoś nie zagadamy albo utniemy rozmowę za wcześnie. Poza tym nikt nie ma na czole napisane "jestem wolny/wolna". Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale teraz np. w Krakowie będą speed dating, nie wiem czy ktoś z forum był na tym, tam też można kogoś poznać, podobnie na portalach randkowych, ale jakoś w te portale nie za bardzo wierzę. Czasem wyjazd za granicę, zmiana środowiska dużo daje. Ważne, by się nie załamywać i myśleć w miarę pozytywnie, czasem to trudne.

14

Odp: Sam od dwóch lat
Sagi napisał/a:
wisienka7 napisał/a:
Sagi napisał/a:

Mimo, że moją byłą poznałem właśnie w ten sposób- wyjechałem w góry z myślą 'koniec, tym razem idę się po prostu dobrze bawić, żadnego oglądania się za paniami'.. i BUM!
To jednak nie mogę się zgodzić. Żeby kogoś znaleźć, bez próbowania, trzeba być w dobrym miejscu w dobrym czasie.
Bo idąc Waszym tokiem myślenia- żeby wygrać w lotto, trzeba przestać wysyłać kupony? smile

Cześć Wam smile

Właśnie, trzeba znaleźć się w odpowiednim miejscu i czasie. I nie myśleć za dużo, bo jak się pomaga szczęściu to czasem jest gorzej tongue Nie ma na to recepty. Jedni poznają wcześniej inni później.




"Nic nie zdarza się przez przypadek."

Cześć smile No tak- dobre miejsce i czas. Tylko, że ja już znam praktycznie wszystkich znajomych moich znajomych, a to co lubię robić raczej nowych znajomości mi nie zapewni. Ale kto wie, póki co będę trenował jazdę na rolkach smile

Przede wszystkim musisz lubić spędzać czas sam ze sobą.
To że jesteś dwa lata sam to nie świadczy o żadnej tragedii, ja dajmy na to jestem samotny całe życie a dobrze się trzymam tongue

wisienka7 napisał/a:

Nie wiem z jakiego miasta jesteś, ale teraz np. w Krakowie będą speed dating, nie wiem czy ktoś z forum był na tym, tam też można kogoś poznać, podobnie na portalach randkowych.

Ja byłem tongue I ogólnie powiem tak że jeśli ktoś ma ochotę zobaczyć prawie darmowy kabaret to jak najbardziej polecam.
Jednakże jako miejsce szukania drugiej połówki jest według mnie dosyć kiepskie.
Z kolei portale są dobre ale dla kobiet.
Jeśli autor wątku uważa że pod względem komunikacyjnym wybija się ponad przeciętność to niech próbuje tam szukać.
W przeciwnym razie jego wiadomości będą tylko odczytywane ale odpowiedzi na nie nigdy nie zobaczy.

15

Odp: Sam od dwóch lat

Myślę, że problem w tym użalaniu się nad sobą. Nikt nie lubi dziamdziaków!

16

Odp: Sam od dwóch lat

W życiu bym nie powtórzył tego co tutaj napisałem komuś w oczy wink

Posty [ 16 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » SAMOTNOŚĆ » Sam od dwóch lat

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024