subiektywna sędzina - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » subiektywna sędzina

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 14 ]

Temat: subiektywna sędzina

Witam
Mąż wniosł o rozwod z winy obu stron. Ja uważałam, ze to tylko jego wina i o taki prosiłam. Mąż tylko mówił o niezgodnosci charakterów. Ja miałam kilka zarzutow wobec niego : notoryczne wtrącanie się jego córki w nasze małżeństwo (mieszka niedaleko). Wyrzucił mnie z mieszkania (obecnie mieszkamy osobno) , ukryte długi  i kilka innych. Mąż powiedział, ze ostatnio widział mnie 2 lata temu, a my widywaliśmy się codziennie ! Na moje sprostowanie sędzina nie zareagowała (jakby nie bylo kłamstwa) Powiedziałam ,ze wyrzucił mnie z mieszkania po tym, jak nie chciałam zrobić mu herbaty. Sędzinę nie oburzył fakt, ze zostałam wyrzucona, tylko DLACZEGO NIE ZROBILAM MU HERBATY ! Na moją informację, ze gdy chcialam zrobic remont w mieszkaniu, to jego córka zadecydowała ,kto u nas będzie robił remont i poza moimi plecami ustaliła (z mężem) plan remontu (nie jest zameldowana w tym mieszkaniu) Sędzina ironicznie spytała : "A co, żle robili ? " Powiedzialam ,ze jako gospodyni lepiej wiedziałam co mi w kuchni czy łazience jest  potrzebne. Podałam jeszcze kilka innych przykladow ingerecji córki męża (ona decydowała, czy mąż może mnie zameldować, wyśmiewała moje pomysły,  A PRZEDE WSZYSTKIM CHCIAŁA PRZEJĄĆ KIEDYŚ TO MIESZKANIE, a ja jako żona byłam jej zagrożeniem (miałabym prawo do mieszkania po smierci męża ) Został orzeczony wyrok rozwodowy z winy obu stron. Uzasadnienie : ja nie dążyłam do naprawy małżeństwa (nie mogłam !)Sędzina  POCHWALIŁA MĘŻA ZA TAKIE STOSUNKI Z CÓRKĄ (dla mnie to był policzek)  NIE BYŁO NAJMNIEJSZEJ WZMIANKI O WYRZUCENIU MNIE Z MIESZKANIA !
Przykre jest to, ze kolejne panie będą przechodzić przez to,co ja...A ja nie tylko ze musiałam podporządkować się duetowi męża i jego córki, zostałam wyrzucona z mieszkania, to jeszcze muszę mu oddać 300 zł ! Nie tylko chodzi mi o to, ze odczuwam dyskryminację, ale o to, ze tyle kobiet przez to przechodzi ,a na taka SUBIEKTYWNĄ sędzinę nie ma sposobu...Przykre to

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: subiektywna sędzina

Jeśli uważasz, że zostałaś poszkodowana, to możesz złożyć apelację, czyli odwołać się od wyroku. Ale tu powinnaś zasięgnąć porady prawnika i mieć dowody, bo w tej chwili było słowo przeciwko słowu. Masz na to pewien określony - nie pamiętam jaki - czas, 14 dni bodajże (to można sobie samemu sprawdzić).

No tak, rzeczywiście tak jest, że po śmierci męża miałabyś prawo do mieszkania, ale jego córka również. I to chyba jest sprawiedliwe, nie uważasz? Dlaczego dziecko miałoby być pominięte przy prawie do spadku? Bo tatuś na stare lata się ożenił powtórnie?

Jeśli mieszkanie należy tylko do już byłego męża, to miał prawo poprosić cię, żebyś się wyprowadziła. Czy to jest wyrzucanie?

300 zł to normalne - połowa opłaty sądowej.

Na subiektywnego sędziego jest sposób - odwołanie się od wyroku - rozpatruje inny sędzia.

3

Odp: subiektywna sędzina

Po pierwsze sędzia nie sędzina. ( sędzia to żona sędziego) Po za tym jakie ma pani prawa do lokalu? akt włąsności? cokolwiek?

4

Odp: subiektywna sędzina
Lily89 napisał/a:

Po pierwsze sędzia nie sędzina. ( sędzia to żona sędziego)

Sędzina to żona sędziego wink

5

Odp: subiektywna sędzina

no tak ,zapomnialam powiedziec ,ze mieszkanie jest komunalne a nie wlasnosciowe, co ma istotne znaczeni. Wiec gdy corka ani tu nie mieszkala ani nie ma zameldowania ,to nie miala by do niego prawa....

6

Odp: subiektywna sędzina

nie będę się odwolywala od wyroku ,bo to nie ma sensu, chodzilo mi tylko o stosunek pani sedzi do faktow...

7

Odp: subiektywna sędzina
luc napisał/a:
Lily89 napisał/a:

Po pierwsze sędzia nie sędzina. ( sędzia to żona sędziego)

Sędzina to żona sędziego wink

O to mi chodziło. Człowiek już bredzi  niewyspany. Strasznie mnie irytuje ta nazwa...

8

Odp: subiektywna sędzina
dalia45 napisał/a:

nie będę się odwolywala od wyroku ,bo to nie ma sensu, chodzilo mi tylko o stosunek pani sedzi do faktow...

FAKTY trzeba udowadniać DOWODAMI a nie "snuć opowieści dziwnej treści"... Powiedzieć to sobie każdy może, co mu ślina na język przyniesie.
Jedno małe pytanie: Z JAKIEGO to powodu miała sędzia uwierzyć twym słowom a nie strony przeciwnej? Na tzw. "ładne oczy"? A to już w maglu droga pani, albo w kolejce do doktora, a nie w instytucji.
Wyrok wygląda na iście salomonowy - z winy OBU stron -"wart Pac pałaca a pałac Paca" wink
... gołym okiem widać, że bardziej zależało na lokalu niż na małżeństwie a sprawa DOTYCZYŁA przyszłości tego związku a nie zakusów lokalowych wink

9

Odp: subiektywna sędzina

BARDZO BARDZO dziekuje Ci Netkobietko za takie słowa ! Poniewaz mąż przychodząc do mnie powiedział, ze się do niczego nie przyzna, a ja nie miałam światkow -NAGRYWAŁAM nasze rozmowy, w ktorych on potierdził, ze mnie z mieszkania wyrzucił. Powiedziałam o tych plytach w sądzie (mialam przy sobie) ale pani sędzia NIE BYŁA tym zainteresowana.... Czuję taki żal ,ze chyba jednak wniosę apelacje

10

Odp: subiektywna sędzina

wlasciwie to moglabym zyc z takim wyrokiem ,bo z punku prawnego nic nie zyskuje i nic nie tracę, ale mam ogromną zadrę moralną, ze tak kochalam męża i stawialam go przed moim synem ,a zostalam wyrzucona z domu i jeszcze jestem WINNA ! a jako zona nie mialam sobie NIC do zarzucenia ,robilam wszystko,co zona powinna robic (nie palę, nie piję, jestem gospodarna) BARDZO TO PRZYKRE

11

Odp: subiektywna sędzina

PRZYKRE... owszem.
Ale sąd to nie psychoterapeuta... ma "odtajniać" zawiłości losu i "przyklepywać" FAKTY zaistniałe.
Właśnie FAKTY... od zawiłości nie związanych z PRAWEM sędziowie maja BIEGŁYCH z poszczególnych dziedzin.
Sąd ma być (tylko!) niezwisły... widać w nie za bardzo korzystnym świetle SAMA się postawiłaś...
TAK< zdecydowanie PRZYKRE...
Dlatego ZAMKNIJ ten nieudany rozdział życia ZA SOBĄ... Zatrzaśnij do niego drzwi i... PATRZ WPRZÓD a nie do tyłu wink
Powodzenia

12

Odp: subiektywna sędzina

wszyscy mi tak radzą ,ale ja chcaialabym przed sądem wyjasnic te fakty .nie jako terapie, a jako krzywdzące dla mnie fakty :
-zostalam wyrzucona z mieszkania (co nie zostalo ZUPELNIE uwzględnione)
-jego  corka notorycznie wtrącala się w nasze zycie (a zostalo to przez pania sedze pochwalone !!! )
- nie wzieto pod uwagę ,ze corka chciala przejac wladnaie nad mieszkaniem (komunalnym ,gdzie nie byla zameldowana ) a robila z mężem remont
-klamstwa męza podczas skladania zeznan (a sędzia to zignorowala)

Prosze , mam sie odwolac czy to zostawic ?

13

Odp: subiektywna sędzina
dalia45 napisał/a:

...nie jako terapie, a jako krzywdzące dla mnie fakty :
-zostalam wyrzucona z mieszkania (co nie zostalo ZUPELNIE uwzględnione)
-jego  corka notorycznie wtrącala się w nasze zycie (a zostalo to przez pania sedze pochwalone !!! )
- nie wzieto pod uwagę ,ze corka chciala przejac wladnaie nad mieszkaniem (komunalnym ,gdzie nie byla zameldowana ) a robila z mężem remont
-klamstwa męza podczas skladania zeznan (a sędzia to zignorowala)

TYLKO - jakie to ma znaczenie dla spełnienia przesłanek do orzeczenia rozwodu?
Aby orzec rozwód należy stwierdzić TRWAŁY i nieodwracalny rozkład małżeństwa... Miał miejsce? Miał. Zatem WYROK jest usankcjonowaniem stanu faktycznego...
Twoje pretensje nie mają najmniejszego wpływu na TEN fakt...
Co więc w wyroku by zmieniły?
Wina rozkładu nie jest interpretowana (JAK często TU na forum wink ) jako pół na pół...
Wystarczy iż jedno było winne w 5% procentach a drugie w 95% - ale SPOWODOWAŁO to, co sąd potwierdza swym wyrokiem: ROZPAD związku.
Ze swymi przeżyciami pełnymi niedosytu, zawodu i żalu i pozostałymi deficytami to RACZEJ należałoby skierować kroki do psychologa...
Bo też i CO by musiało zostać zmienione w wyroku by Cię zadowolić? WINA męża (i alimenty na Ciebie?)... Aaaaa - o coś TAKIEGO to trzeba by ostro zawalczyć. DOWODAMI! Najlepiej "twardymi" czyli dokumentami. Świadkami ewentualnie... ale zawsze istnieje ryzyko, iż nadrzędna instancja zauważy iż miejsce na postępowanie dowodowe było w I instancji... i okazja po temu JUŻ minęła.
Oczywiście, że możesz się odwoływać. TO Twoje życie i twoje decyzje... jednak może nauczona "gorzkim" doświadczeniem NAJPIERW, tym razem, poradzić się prawnika? Bo specjalistą w dziedzinie prawa będzie właśnie on. A z psychiką do psychologa...

14

Odp: subiektywna sędzina

Bardzo bardzo dziękuję za odpowiedzi i czas mi poswiecony.

Pozdrawiam i zycze milego dnia

Posty [ 14 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » NASZA SPOŁECZNOŚĆ » subiektywna sędzina

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024