Witajcie!
Potrzebuję porady, bo ciągle biję się z myślami.
Od kilku lat przyjaźnię się z Piotrkiem, mamy po 26 lat. Niedawno nasze spotkania zmieniły formułę i byliśmy bliżej siebie, niż dotychczas. Chodziliśmy na randki, był między nami dotyk, rzadziej pocałunki. Czułam się adorowana.Wiem, że Piotrek zawsze chciał mieć rodzinę, dzieci, ja również mam to w planach. Kiedy nasze spotkania zmieniły formułę i przyznam, zauroczylam się, to ktoś z naszego otoczenia postanowił mi uświadomić, że on jest gejem. Przyznaję, wcześniej go o to podejrzewałam, jednakże nigdy się nie przyznał. Uznałam więc, że nie będę dążyć tematu.
Obecnie bardzo ochłodziłam nasze relacje. Poczułam się oszukana. Jednakże minął już jakiś czas, a ja zaczęłam bić się z myślami, czy nie odnowić naszych kontaktów. Zawsze mogłam na niego liczyć, byl kimś ważnym w moim życiu.
Doradźcie mi proszę, co byście zrobiły w takiej sytuacji. Bo ja nie jestem pewna, czy warto stawiać na szali kilka lat naszej znajomości, a z drugiej strony czuję, że poważnie nadszarpnięte zostało moje zaufanie.
Wiem, że ten problem może wydawać się prozaiczny, ale bardzo potrzebuję teraz obiektywnych opinii ,,z zewnątrz", żeby móc trzeźwiej na to wszystko spojrzeć.