Hej, mam 19 lat poznalam ostatnio fajnego faceta, podobamy się sobie wszystko ok, tylko za kazdym razem jak ma do czegos dojsc nie wiem czemu ale się wycofuje. Jestem dziewica, jego to kreci, wiele razy pokazal mi ze potrafi byc delikatny ale nie wiem sama.Chyba boje sie ze go nie zadowole i czar prysnie. JAk myslicie co moge zrobic? Proszę o komentarze
Pewnie jesteś tym trollem, który pisał o krzywym penisie, był hipokrytą, który oceniał dziewczynę, która z nim poszła do łóżka i który za szybko dochodzi...
Daj se siana. Skoro się wycofujesz, to znaczy, że za wcześnie na jakieś kroki. Facet się jara Twoim dziewictwem, więc brałabym pod uwagę, że widzi w Tb tylko i wyłącznie błonę dziewiczą, a jak zaliczy, już go więcej nie spotkasz.
Nie, nie jestem tym trolem. Nie wydaje mi sie, ze chcialby sie zmyc bo gdyby chcial to zrobil by to juz dawno. Znamy sie 3msc nie wydaje mi sie ze gdyby zalezalo mu tylko na tym ze jestem dziewica chcialby tyle to ciagnac a potem uciec.
4 2015-04-12 22:04:09 Ostatnio edytowany przez Kobietka90 (2015-04-12 22:04:24)
Skoro się wycofujesz to poczekaj jeszcze
Najzwyczajniej nie jesteś gotowa na tak duży krok
I nie oddawaj dziewictwa byle komu
Potem biegaj jak chcesz, jednak ten pierwszy raz powinnaś wspominać dobrze, tak samo jak osobę, z którą po raz pierwszy uprawiałaś seks ![]()
Wg mnie z tym pierwszym razem to jest na pół, bo np. co bede czekala na tego jedynego mozemy sie rozstac i ten pierwszy raz nie bedzie taki magiczny. Sama nie wiem, bo on mnie bardzo pociaga ale jednak gdy cos ma byc czuje sie mega niepewnie.
Warto poczekać na ten pierwszy raz z tą prawdziwą miłością. Jak to będzie ten, to uwierz, że wtedy nie będziesz miała żadnych wątpliwości.
Po prostu jest jeszcze za wcześnie, nie jesteś pewna tego faceta. Jesteście ze soba krótko, warto poczekać na odpowiedni moment ![]()
Panuje tu fajna atmosfera i nie chciałabym jej psuć, ale moim zdaniem (a wyciągam wnioski jedynie z tego co piszesz) nie jesteś definitywnie na to gotowa ![]()
Nie ulegaj modzie na niebycie dziewicą
Serio.
Chyba macie racje, chyba na sile sama siebie probuje przekonac ze cos chce
dziękuje za odpowiedzi ![]()
10 2015-04-12 22:42:36 Ostatnio edytowany przez kareninka (2015-04-12 22:44:43)
Nie, nie jestem tym trolem. Nie wydaje mi sie, ze chcialby sie zmyc bo gdyby chcial to zrobil by to juz dawno. Znamy sie 3msc nie wydaje mi sie ze gdyby zalezalo mu tylko na tym ze jestem dziewica chcialby tyle to ciagnac a potem uciec.
Oj zdziwisz się jeszcze nie raz ile faceci są w stanie zrobić dla seksu. Mój były czekał ponad 4 miesiące i co? I nic. Potem prysł. Kobieto, skoro on już po takim czasie gada o seksie, to mi by się lampka w głowie zapaliła, przynajmniej teraz, bo wtedy dosyć ślepa i zmanipulowana byłam.
mamtak napisał/a:Nie, nie jestem tym trolem. Nie wydaje mi sie, ze chcialby sie zmyc bo gdyby chcial to zrobil by to juz dawno. Znamy sie 3msc nie wydaje mi sie ze gdyby zalezalo mu tylko na tym ze jestem dziewica chcialby tyle to ciagnac a potem uciec.
Oj zdziwisz się jeszcze nie raz ile faceci są w stanie zrobić dla seksu. Mój były czekał ponad 4 miesiące i co? I nic. Potem prysł. Kobieto, skoro on już po takim czasie gada o seksie, to mi by się lampka w głowie zapaliła, przynajmniej teraz, bo wtedy dosyć ślepa i zmanipulowana byłam.
Sama nie wiem, wydaje mi sie ze na tyle go znam ze moge choc troche mu ufac w tych sprawach. Gada o seksie bo widzi, ze chcialabym choc nie dokonca jestemnokreslona i wie ze mnie oniesmiela. Nie chce go stracic a wydaje mi sie ze takim zachecaniem a potem odrzucaniem z mojej strony chlopak moze sie niezle podirytowac.
12 2015-04-12 22:56:58 Ostatnio edytowany przez Kobietka90 (2015-04-12 22:57:49)
To niech się irytuje! Ty nie patrz na faceta w sprawie swojego dziewictwa.
Twoja pochwa, Twoja decyzja i kropka! A on może jedynie grzecznie czekać i delikatnie sugerować, że ma na Ciebie ochotę. Jak poczeka to mu zależy. Jak ucieknie bo się "zirytuje" to znaczy że guzik był tego wart. ![]()
A jak wyrzuci z siebie gorycz i pojawi się "myślałem że ci na mnie zależy" to osobiście go ubiję.
To niech się irytuje! Ty nie patrz na faceta w sprawie swojego dziewictwa.
Twoja pochwa, Twoja decyzja i kropka! A on może jedynie grzecznie czekać i delikatnie sugerować, że ma na Ciebie ochotę. Jak poczeka to mu zależy. Jak ucieknie bo się "zirytuje" to znaczy że guzik był tego wart.
A jak wyrzuci z siebie gorycz i pojawi się "myślałem że ci na mnie zależy" to osobiście go ubiję.
masz racje, ale ja czasem pozwalam mu na wiele, sama bije sie z myslami, ale wrecz w ostatniej chwili ( doslownie) karze mu zeby przestał i wiem ze to nie jest dla niego dobre.
''osobiście go ubiję'' dam znac czy bedzie taka potrzeba ![]()
A to mało kobiet które flirtują seksem byleby tylko sobie zaliczyć, czy przywiązać do siebie jakiegoś jegomościa?
A to mało kobiet które flirtują seksem byleby tylko sobie zaliczyć, czy przywiązać do siebie jakiegoś jegomościa?
To ze ktos sie z kims przespi nie oznacza przeciez ze bd razem, nie rozumiem tego niby przywiazania poprzez seks
16 2015-04-12 23:14:24 Ostatnio edytowany przez Evens (2015-04-12 23:19:00)
mamtak napisał/a:Nie, nie jestem tym trolem. Nie wydaje mi sie, ze chcialby sie zmyc bo gdyby chcial to zrobil by to juz dawno. Znamy sie 3msc nie wydaje mi sie ze gdyby zalezalo mu tylko na tym ze jestem dziewica chcialby tyle to ciagnac a potem uciec.
Oj zdziwisz się jeszcze nie raz ile faceci są w stanie zrobić dla seksu. Mój były czekał ponad 4 miesiące i co? I nic. Potem prysł. Kobieto, skoro on już po takim czasie gada o seksie, to mi by się lampka w głowie zapaliła, przynajmniej teraz, bo wtedy dosyć ślepa i zmanipulowana byłam.
Czerwona lampka by się Tobie zapaliła po 3 miesiącach znajomości, że chłopak wspomina o seksie?
Se, ale tak naprawdę... rio?
Prawie każdy, po kilku randkach, myśli o seksie z tą osobą. Może niekoniecznie o jego urzeczywistnieniu, a raczej przelotne myśli "ciekawe jakby to było".
Teraz mówisz tak, jakbyś do końca swojego życia miała nie zaufać żadnemu facetowi (bo każdy po tym czasie wspomni o seksie, możesz być pewna).
No i mówisz tak, jakby Ciebie związał i wziął w ciemnej piwnicy. "Zmanipulował mnie"... Rozumiem, facet był naprawdę nie fair, jeśli po "przygodzie" zerwał i nawet nie odpisał(?) ale gdybyś powiedziała NIE, to by do tego nie doszło... Pewnie koleżankom też w podobny sposób mówisz, a szkoda... trochę Ciebie posłuchają i same przestaną ufać (godnym zaufania) chłopakom/mężczyznom.
kareninka napisał/a:mamtak napisał/a:Nie, nie jestem tym trolem. Nie wydaje mi sie, ze chcialby sie zmyc bo gdyby chcial to zrobil by to juz dawno. Znamy sie 3msc nie wydaje mi sie ze gdyby zalezalo mu tylko na tym ze jestem dziewica chcialby tyle to ciagnac a potem uciec.
Oj zdziwisz się jeszcze nie raz ile faceci są w stanie zrobić dla seksu. Mój były czekał ponad 4 miesiące i co? I nic. Potem prysł. Kobieto, skoro on już po takim czasie gada o seksie, to mi by się lampka w głowie zapaliła, przynajmniej teraz, bo wtedy dosyć ślepa i zmanipulowana byłam.
Czerwona lampka by się Tobie zapaliła po 3 miesiącach znajomości, że chłopak wspomina o seksie?
Se, ale tak naprawdę... rio?Prawie każdy, po kilku randkach, myśli o seksie z tą osobą. Może niekoniecznie o jego urzeczywistnieniu, a raczej przelotne myśli "ciekawe jakby to było".
Teraz mówisz tak, jakbyś do końca swojego życia miała nie zaufać żadnemu facetowi (bo każdy po tym czasie wspomni o seksie, możesz być pewna).No i mówisz tak, jakby Ciebie związał i wziął w ciemnej piwnicy. "Zmanipulował mnie"... Rozumiem, facet był naprawdę nie fair, jeśli po "przygodzie" zerwał i nawet nie odpisał(?) ale gdybyś powiedziała NIE, to by do tego nie doszło... Pewnie koleżankom też w podobny sposób mówisz, a szkoda... trochę Ciebie posłuchają i same przestaną ufać (godnym zaufania) chłopakom/mężczyznom.
O to to, zgadzam się, zgadzam
Seks jest po prostu częścią naszego życia, więc dlaczego mamy o tym nie myśleć? To zwykła potrzeba, którą trzeba zaspokoić ![]()
kareninka napisał/a:mamtak napisał/a:Nie, nie jestem tym trolem. Nie wydaje mi sie, ze chcialby sie zmyc bo gdyby chcial to zrobil by to juz dawno. Znamy sie 3msc nie wydaje mi sie ze gdyby zalezalo mu tylko na tym ze jestem dziewica chcialby tyle to ciagnac a potem uciec.
Oj zdziwisz się jeszcze nie raz ile faceci są w stanie zrobić dla seksu. Mój były czekał ponad 4 miesiące i co? I nic. Potem prysł. Kobieto, skoro on już po takim czasie gada o seksie, to mi by się lampka w głowie zapaliła, przynajmniej teraz, bo wtedy dosyć ślepa i zmanipulowana byłam.
Czerwona lampka by się Tobie zapaliła po 3 miesiącach znajomości, że chłopak wspomina o seksie?
Se, ale tak naprawdę... rio?Prawie każdy, po kilku randkach, myśli o seksie z tą osobą. Może niekoniecznie o jego urzeczywistnieniu, a raczej przelotne myśli "ciekawe jakby to było".
Teraz mówisz tak, jakbyś do końca swojego życia miała nie zaufać żadnemu facetowi (bo każdy po tym czasie wspomni o seksie, możesz być pewna).No i mówisz tak, jakby Ciebie związał i wziął w ciemnej piwnicy. "Zmanipulował mnie"... Rozumiem, facet był naprawdę nie fair, jeśli po "przygodzie" zerwał i nawet nie odpisał(?) ale gdybyś powiedziała NIE, to by do tego nie doszło... Pewnie koleżankom też w podobny sposób mówisz, a szkoda... trochę Ciebie posłuchają i same przestaną ufać (godnym zaufania) chłopakom/mężczyznom.
Ok, ok wspomnieć oczywiście można. Ale raczej bym nie była spokojna, gdyby on na każdym spotkaniu do tego dążył wiedząc, że jestem dziewicą. Teraz już trochę lżej do tego podchodzę, ale wtedy, w wieku 19 lat mając tę mentalność co dzisiaj- nie ma mowy. Pogoniłabym.
A jeśli już koniecznie musisz wiedzieć i tak się prujesz o tę manipulację, to powiem: w świetle prawa on mnie zgwałcił. Koniec tematu więcej nie wracam do tego.
Ok, ok wspomnieć oczywiście można. Ale raczej bym nie była spokojna, gdyby on na każdym spotkaniu do tego dążył wiedząc, że jestem dziewicą. Teraz już trochę lżej do tego podchodzę, ale wtedy, w wieku 19 lat mając tę mentalność co dzisiaj- nie ma mowy. Pogoniłabym.
A jeśli już koniecznie musisz wiedzieć i tak się prujesz o tę manipulację, to powiem: w świetle prawa on mnie zgwałcił. Koniec tematu więcej nie wracam do tego.
W takim razie nazywaj rzeczy po imieniu, bo to zmienia kontekst i ocenę sytuacji. Jeśli jest Ci z tym ciężko to po cholerę w ogóle wracać do tematu i przy okazji kąsać? ![]()
dzieki za wszelkie mile slowa i porady
do wczoraj nie jestem juz dziewica - a co najwazniejsze nie zaluje
z partnerem dogadujemy sie super, jestesmy swiezo uupieczona para, duzo rozmawialismy o naszych oczekiwaniach, potrzebach i zwiazku, czuje sie juz przy nim bardziej swobodna i wszystko idzie w dobrym kierunku ![]()