Mój dylemat - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: Mój dylemat

Mam 50 lat do tej pory nie założyłem swojej rodziny,  nie żebym nie chciał ale tak jakoś się ułożyło.  Byłem w kilku związkach ale nie było tego czegoś. W swoim życiu przeszedłem bardzo wiele , nie raz byłem na dnie ale zawsze wychodziłem ze wszystkiego obronną ręką. Zawodowo pracuję w górnictwie od pewnego czasu pracuje też jako trener zdrowego odżywiania i kiedy zacząłem pracować w tej firmie poznałem ją. Ma 24 lata razem żeśmy przyszli do firmy,  razem pracujemy,  szybko żeśmy się z żyli, wspólne spędzanie czasu,  wypady do restauracji, prezenty zakochałem się w niej. Problem w tym że ona postrzega mnie jak przyjaciela a ja..... nie widzę świata poza nią. Choć jej nie ma przy mnie widzę ją wszędzie. Widzę ją w wystawie sklepowej,w plywalni, na siłowni,  na drodze,  i choć fizycznie jej nie ma ja ją widzę.  Nigdy nie planowałem że ja i ona będziemy parą, nie chciałem tego ale się zakochałem. Nie chodzi tylko o jej fizyczność ale o jej wnętrze, osobowość, ma te same cele co ja, podobne marzenia do moich, mamy podobne plany na przyszłość, i robimy to samo. Jest w niej wszystko czego szukam w kobiecie. Jest wyjątkowa w każdym calu a kiedy ją przytulam chciałbym by czas się zatrzymał, by nas dwoje tylko na świecie było, jak sobie z tym poradzić?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Mój dylemat
John50 napisał/a:

Mam 50 lat do tej pory nie założyłem swojej rodziny,  nie żebym nie chciał ale tak jakoś się ułożyło.  Byłem w kilku związkach ale nie było tego czegoś. W swoim życiu przeszedłem bardzo wiele , nie raz byłem na dnie ale zawsze wychodziłem ze wszystkiego obronną ręką. Zawodowo pracuję w górnictwie od pewnego czasu pracuje też jako trener zdrowego odżywiania i kiedy zacząłem pracować w tej firmie poznałem ją. Ma 24 lata razem żeśmy przyszli do firmy,  razem pracujemy,  szybko żeśmy się z żyli, wspólne spędzanie czasu,  wypady do restauracji, prezenty zakochałem się w niej. Problem w tym że ona postrzega mnie jak przyjaciela a ja..... nie widzę świata poza nią. Choć jej nie ma przy mnie widzę ją wszędzie. Widzę ją w wystawie sklepowej,w plywalni, na siłowni,  na drodze,  i choć fizycznie jej nie ma ja ją widzę.  Nigdy nie planowałem że ja i ona będziemy parą, nie chciałem tego ale się zakochałem. Nie chodzi tylko o jej fizyczność ale o jej wnętrze, osobowość, ma te same cele co ja, podobne marzenia do moich, mamy podobne plany na przyszłość, i robimy to samo. Jest w niej wszystko czego szukam w kobiecie. Jest wyjątkowa w każdym calu a kiedy ją przytulam chciałbym by czas się zatrzymał, by nas dwoje tylko na świecie było, jak sobie z tym poradzić?

Myślę, że zdajesz sobie sprawę, że pary z Was nie będzie i dlatego tak się czujesz. I najgorsze, że dziewczyna zapewne wie, jak na Ciebie działa. Co na to poradzić? Nie wiem, bo na miłość sposobu nie ma - ani na zakochanie, ani na odwrót.
Może jednak nie odczytujesz właściwie sygnałów z jej strony. Powiedz jej, co czujesz. W naszym wieku nie ma czasu na obawę o śmieszność lub kto co będzie sobie myślał o Tobie.

3

Odp: Mój dylemat

A ona jest w związku?

4

Odp: Mój dylemat

I co zamierzasz jej zaoferować? Opiekę ojcowską? Między wami jest różnica pokolenia,ona na pewno chciałaby mieć dzieci, młodego męża, sprawnego seksualnie jeszcze przez wiele lat, no niestety, taka jest prawda,jeśli ją kochasz, to pozwól jej na ułożenie sobie życia z kimś młodym. Zresztą sam piszesz, że ona traktuje cię jak przyjaciela.Nic z tego nie będzie, chyba, że trafiłeś na desperatkę.

5

Odp: Mój dylemat
Summerka napisał/a:

A ona jest w związku?

Nie, jest sama smile. Gdyby była w związku  byłoby mi łatwiej się odkochać smile

Wiem że ludzie ze mnie mogą robić polewke , mówić że mam kompleks Marcinkiewicza i inne w moją stronę epitety polecą.  Ale mnie to wisi,  bo nikt z nich nie przeszedł tego co ja, nikt z nich gdy byłem na dnie nie podał mi ręki. Nikt więc nie będzie mi układał mojego życia i decydował z kim mam żyć i co robić. Ludzie zbyt szybko oceniają krzywdząc w ten sposób ludzi których nawet nie mieli okazji poznać.

6

Odp: Mój dylemat
naiwna ja napisał/a:

I co zamierzasz jej zaoferować? Opiekę ojcowską? Między wami jest różnica pokolenia,ona na pewno chciałaby mieć dzieci, młodego męża, sprawnego seksualnie jeszcze przez wiele lat, no niestety, taka jest prawda,jeśli ją kochasz, to pozwól jej na ułożenie sobie życia z kimś młodym. Zresztą sam piszesz, że ona traktuje cię jak przyjaciela.Nic z tego nie będzie, chyba, że trafiłeś na desperatkę.

Co zamierzam jej ofiarować?  Bezpieczeństwo, miłość,  troskę,  opiekę  itd. Kiedyś żyłem stereotypami tak jak większość ludzi,  dzisiaj wiem że to był błąd, ,ponieważ żyłem według innych ludzi a nie według siebie. Wszelkie różnice są stanem umysłu a nie wieku.  Wszelkie ograniczenia wynikają z naszej głowy a nie ze świata. Jeśli chodzi o moją sprawność fizyczną wierz mi nie jeden mógłby mi pozazdrościć. Plywam,,biegam, ćwiczę w siłowni,  jeźdze na rowerze i lyzworolkach.Wspinam się w górach i robię wiele innych ciekawych rzeczy.  Ona również smile

7

Odp: Mój dylemat

No to w czym problem?? Startuj,dopóki nie spróbujesz,nic nie będzie wiadomo.Jednak pytałeś jak sobie z tym poradzić.Sugerowałeś sam, że chyba nie masz szans.Ja ci życzę wszystkiego najlepszego,może będzie ok.Ja też miałam takiego przyjaciela w pracy, który był ode mnie młodszy o 14 lat i bardzo chciał żebyśmy byli razem.Nie wyobrażałam sobie jednak tego związku,wiedziałam, że prędzej czy później to źle się dla mnie skończy. Ale próbuj,powodzenia.

8

Odp: Mój dylemat
John50 napisał/a:
Summerka napisał/a:

A ona jest w związku?

Nie, jest sama smile. Gdyby była w związku  byłoby mi łatwiej się odkochać smile

Wiem że ludzie ze mnie mogą robić polewke , mówić że mam kompleks Marcinkiewicza i inne w moją stronę epitety polecą.  Ale mnie to wisi,  bo nikt z nich nie przeszedł tego co ja, nikt z nich gdy byłem na dnie nie podał mi ręki. Nikt więc nie będzie mi układał mojego życia i decydował z kim mam żyć i co robić. Ludzie zbyt szybko oceniają krzywdząc w ten sposób ludzi których nawet nie mieli okazji poznać.

I takie pary też bywają. Musisz wziąć pod uwagę, że i dla tej dziewczyny nie będzie to łatwa sytuacja. Znałam taką parę, gdzie dużo starszy pan, właściciel kilku restauracji, rozwiódł się dla studentki. Raczej różniła ich narodowość niż różnica wieku. On miał swoje zwyczaje, które ona tolerowała.

9

Odp: Mój dylemat
John50 napisał/a:
naiwna ja napisał/a:

I co zamierzasz jej zaoferować? Opiekę ojcowską? Między wami jest różnica pokolenia,ona na pewno chciałaby mieć dzieci, młodego męża, sprawnego seksualnie jeszcze przez wiele lat, no niestety, taka jest prawda,jeśli ją kochasz, to pozwól jej na ułożenie sobie życia z kimś młodym. Zresztą sam piszesz, że ona traktuje cię jak przyjaciela.Nic z tego nie będzie, chyba, że trafiłeś na desperatkę.

Co zamierzam jej ofiarować?  Bezpieczeństwo, miłość,  troskę,  opiekę  itd. Kiedyś żyłem stereotypami tak jak większość ludzi,  dzisiaj wiem że to był błąd, ,ponieważ żyłem według innych ludzi a nie według siebie. Wszelkie różnice są stanem umysłu a nie wieku.  Wszelkie ograniczenia wynikają z naszej głowy a nie ze świata. Jeśli chodzi o moją sprawność fizyczną wierz mi nie jeden mógłby mi pozazdrościć. Plywam,,biegam, ćwiczę w siłowni,  jeźdze na rowerze i lyzworolkach.Wspinam się w górach i robię wiele innych ciekawych rzeczy.  Ona również smile

No też nie widzę problemu. I takie związki mogą sie udać. Marlon Brando spłodził syna po 80-dziesiątce big_smile Także wiesz, jeszcze sporo przed tobą. A wielu 50-cio latków jest naprawdę seksownych. Nie wiem czemu tu uznano, że musisz być zgrzybiałym starcem. Wystarczy popatrzeć na Deepa, Pitt'a czy Wojewódzkiego - wszyscy po 50 lat! Tak, tak, bogaci, operacje etc. ale bez przesady! Jeśli facet o siebie dba, to i w wieku 60 lat może nieźle wyglądać!

A moim zdaniem powinieneś z nią porozmawiać. Czy na pewno traktuje cię jak przyjaciela? Może wykorzystuje nieco, sam pisałeś o prezentach,kolacyjkach etc.? A może jej zależy? Możesz spróbować mówić przy niej o innej kobiecie - zobaczyć jak sie zachowa. Jak kobiecie zależy, to często zobaczysz u niej nagle zmianę. Zazdrość kuje w serce tongue

10

Odp: Mój dylemat

...tak wszystko prawda jednak Ciebie autorze dzieli wiek i wszystko, co się z tym wiąże: przeżycia, poglądy, sposób bycia, gusty itd...jeżeli intelekt dorównuje urodzie kobiety, związek ma szansę przetrwać...według mnie problem zaczyna się dopiero wtedy, gdy ktoś świadomie wchodzi w taki związek, bo liczy na jakieś profity...też zawsze trzeba pamiętać wielka miłość nie zna granic...spróbuj chociaż muszę być szczera ja tego nie widzę...

11

Odp: Mój dylemat

Może będę brutalna,ale zwyczajnie dopadł Cię kryzys wieku średniego. Mogłbyś byc Jej ojcem...

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024