Witajcie, nie wiem czy dobrze robię pisząc tutaj, ale cos mnie przyciągnęło, chyba chęć podzielenia sie z tym co czuje, bo przed rodzina, i znajomymi wstyd przyznać sie co czuje. Od 4 lat jestem w związku małżeńskim, mamy 3 letnie dZiecko. Od niespełna roku maz ma swoje "napady agresji" bardzo złe mnie traktuje, poniża i gnębi, traktuje mnie tak jakbym była nic nie warta... I chyba powoli zaczynam sie tak czuć. Od początku naszego małżeństwa zajmuje sie domem i wychowywaniem dziecka, on ma bardzo luźna prace ponieważ pracuje w firmie rodziców, dużo czasu spędza w domu... Siedząc tylko przed komputerem. Nawet ma czasu sie z dzieckiem pobawić gdy go o to prosi... Ale największy problem tkwi w tym, że mielowmy problemy finansowe i maz zaciągnął wiele kredytów na mnie, mozna powiedzieć ze jestem zadłużona prze niego, był cwany ale ja wierzyłam ze w małzeństwie to sie nie liczy na kogo jests kredyt, twierdził ze skoro nie pracuje moge wziasc kredyt na siebie ... Od jakiegoś czasu dużo pieniędzy wydaje na hazard. Jest rozdrażniony swoimi porażkami na tzw. Maszynach, dochodzi do rękoczynów wobec mnie . Cos mu sie sprzeciwie zaczyna dusić mnie poduszka, lub rękoma dotyka mojej szyji i poddusza, szczypie, pluje w twarz i wykrzywia ręce. Ostatnio miałam taka sytuacje, powiedziałam mu ze nigdy więcej nie ma na mnie krzyczeć przy dziecku, to podszedł i uderzył mnie w głowę. Dobrze ze dziecko akurat było u moich rodziców. Czasami sa takie dni ze strasznie cierpię, ale co ja mam zrobić, nie poradzę sobie z kredytami bez pracy... Tak bardzo chciabym czuć sie bezpiecznie...
Jakim cudem zaciągnął na ciebie kredyty skoro nie pracujesz?
W tak trudnej sytuacji przez internet nie wiele da się poradzić.
Nie masz naprawde nikogo takiego zaufanego w rodzinie komu byś mogła to powiedzieć i coś z tym zaradzić? Żadnej matki, siostry, ciotki?
Jeśli nie to idź do jakieś poradni czy pomocy.
Obawiam się, że Twój mąż ma problemy z psychiką skoro Cię dusi. Lepiej uciekaj od niego zamin zrobi Tobie albo dziecku jakąś krzywde.
Ile czasu to trwa?? Czemu nie powiesz tego np. jego rodzicom, komuś ze swojej rodziny? Prosisz o pomoc na internetowym forum, a tutaj nie wiele zadziałasz. Opisany przez Ciebie problem jest bardzo poważny, właściwie myślę, że będzie postępował jak kula śniegowa. Coraz więcej będzie się nawarstwiało, Ty dajesz sobą pomiatać. Pomyśl o dziecku, za jakiś czas ono zacznie przeszkadzać twojemu mężowi i może zrobić mu krzywdę.
Szukaj pomocy: obdukcja lekarska, nagrania, wezwanie policji na interwencje, założenie niebieskiej karty, sąsiedzi, znajomi, www.niebieskalinia.pl ., psycholog z MOPSu, prawnik, grupa wsparcia, rozdzielność majątkowa-hazard to uzależnienie i bardzo poważne problemy finansowe i emocjonalne.
Nie czekaj aż będzie za póżno, gdy wydarzy się tragedia. Masz dziecko.
To NIE JEST TWOJA WINA! To twój mąż ma poważny problem ze sobą... Rozważ możliwość odejścia od niego z dzieckiem np.do rodziców. Zacznij działać.
Jakim cudem zaciągnął na ciebie kredyty skoro nie pracujesz?
Też mnie to zastanawia..zresztą chyba czytałaś co podpisywałaś? nie znam się dokładnie na tym albo chyba nie można kogoś ot tak wrobić w kredyty kto nie ma źródla utrzymania.
Jeśli chodzi o przemoc to bez komentarza.To jest miłość? raczej chory układ