Czy mam szanse na miłość... ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mam szanse na miłość... ?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 24 ]

Temat: Czy mam szanse na miłość... ?

Witam Was!
Chciałabym tu krótko opowiedzieć moją historie i usłyszeć jakieś opinie na temat mnie trapiący. Otóż jak z nicku można wyczytać mam już 24 lata a nigdy nie byłam jeszcze w związku. Nigdy nie byłam jakąś wyrywna i imprezową osobą to też w czasie szkoły średniej rzadko bywałam na imprezach i raczej moi znajomi ograniczali się do szkolnych, z żadnym chłopakiem też nigdy nie miałam bliższych kontaktów. Chociaż trochę się zaczęłam podkochiwać w koledze z którym byłam na studniówce i nawet poszłam przez niego na studia do Warszawy bo i on tam szedł. Ponadto rodzice też zawsze mnie pilnowali aż za nadto i tez nie chcieli żebym gdzieś wychodziła. Myślałam, ze coś odmieni się jak pójdę na studia, znajdę tam chłopaka życia. Wyprowadziłam się na studia do dużego miasta i byłam taka zastrachana. Nie miałam nikogo bliskiego, ale po malutki się zaaklimatyzowałam, poznawałam coraz więcej osób ale nikogo kim bym się jakoś zainteresowała, bo też w głowie miałam tego mojego kolegę, trochę utrzymywałam z nim kontakt ale jak kiedyś po prostu zaproponowałam żebyśmy się spotkali gdzieś w Warszawie to on strasznie zareagował i to było coś w stylu czego ty ode mnie chcesz. Zraziłam się wtedy trochę i próbowałam sobie go wybić z głowy długo to trwało, ja się zblokowałam na chłopaków i lata mijały a ja nadal nikogo nie miałam a większość moich znajomych to były pary więc ciężko było nawet iść gdziekolwiek na imprezę. Próbowałam nawet kogoś poznać przez internet ale moja internetowa randka okazała się także totalna klapą. Więc do takiego sposobu poznawania nowych ludzi się zrosiłam.lata mijały studia się kończyły, aż na przedostatnim roku moja przyjaciółka rozstała się ze swoim chłopakiem wyprowadziła do akademika politechniki i tam poznała mnóstwo osób próbowała mnie trochę wkręcić w to towarzystwo, ja jednak miałam wtedy nawał nauki i pracy i średnio tam mi się uśmiechało chodzić na imprezy. A chłopaków wręcz do wyboru do koloru tam było tongue ale któregoś dnia czerwcowego poszłam tam pod jakimś pretekstem i poznałam jak za każdym razem jak tam byłam kilku nowych chłopaków. I może to się dziwne wyda ale jeden z nich mimo, że kompletnie nie w moim typie bo i niski, blondyn, taki generalnie przeciętniaczek nie w moim typie zrobił na mnie bardzo duże wrażenie. Ale, że od mojej przyjaciółki nigdy nic o nim nie słyszałam do tej pory po prostu zapomniałam o nim i jakoś tematu jego nie wgłębiałam, poza tym jestem dość zamkniętą osobą toteż nie lubię mówić o swoich uczuciach. I tak mijały kolejne miesiące mej samotności po drodze przewijali się jacyś chłopcy ale to nigdy nie była żadna relacja tylko takie przelotne znajomości, zapomniałam o tamtym chłopaku który wtedy zrobił na mnie to wrażenie wtedy w akademiku PW. Ale w styczniu zdarzyła się impreza urodzinowa właśnie tej mojej przyjaciółki i była dość gruba impreza i był tam też ten koleś, przyszedł dosyć późno nie pamiętam nawet czy wtedy się zapoznawaliśmy po raz drugi  bo chyba nie wszystko pamiętam z tej imprezy, ale tańczyliśmy wtedy razem długo i on jak mnie do tańca poprosił to wiedział jak mam na imię, i bardzo dobrze mi się z nim bawiło. Ale nic więcej się nie wydarzyło. Ania moja przyjaciółka której to były urodziny nawet coś zaczęła sugerować, że może bym się nim zainteresowała bo to fajny chłopak ale mi wtedy się bardziej inny spodobał i mówię że nie tam gdzie on, on mnie nie interesuje. ale niedługo po tym znowu się z nim spotkałam na kartach u Ani. I wtedy jakoś miałam wrażenie, że cały czas się na mnie patrzy no i zaczęłam o nim myśleć więcej zazanajomiliśmy się po tym na fb, później on mnie na imprezę mała zaprosił którą organizował. Coś wtedy zaczęliśmy mówić o bieganiu bo i on i ja biegaliśmy trochę. Więc później zaczęliśmy się ustawiać na wspólne bieganie, tak raz w tygodniu się widzieliśmy. Później on mnie zaprosił na 2 wesela. No co prawda nie jedna osoba na nich brała nas za parę ale my to obracaliśmy bardziej w żart, chociaż po cichu chciałam żebyśmy się stali parą, bo coś więcej do niego poczułam , on też lubił mnie przytulić czasem jaki się widzieliśmy już nie wspominając o tych weselach kiedy jak tylko się okazja nadarzała to byliśmy bardzo blisko siebie dobrze się z nim czułam. Minęły wakacje czasem się spotykaliśmy ale tak w grupie znajomych ale zawsze on się kręcił gdzieś blisko mnie, od paru osób słyszałam, że byśmy do siebie pasowali, ale ani ja ani on nigdy nic nie poruszaliśmy tematu naszych uczuć. W końcu on wyjechał do rodzinnego miasta  nasz kontakt się urwał. Czasem on się odezwał, żeby się spotkać jak był w Warszawie ale ze względu na moją pracę nie mogłam. Później jeszcze parę razy jakieś krótkie rozmowy się zdążały. Aż w końcu dowiedziałam się pokątnie, że on się wprowadził do Warszawy znowu nikomu nic nie mówiąc. I znowu się spotkaliśmy po 5 mesiącach. I jakieś uczucie odżyło, jak tylko przyszłam od razu do mnie podszedł i cały wieczór się kręcił koło mnie, ja też nie chciałam wychodzić stamtąd i byłam z nim i jeszcze z trzema innymi osobami do końca na imprezie, nawet jubilatka  wcześniej wymiękła, trochę się poprzytulaliśmy on mnie co chwila za rękę łapał, komplementował i w ogóle było tak miło. Aż następnego dnia miałam rozmowę z koleżanką z którą wracałam do siebie, że on na mnie leci i w ogóle niego pierwszy raz widziała. No i potem coraz częściej udawałam się do mojej przyjaciółki, która mieszka z nim w jednym akademiku i siła rzeczy widujemy się . Ostatnio byliśmy razem i w kinie i na pizzy ale do niczego nie doszło nie rozmawialiśmy o nas. No a ja jestem w nim zakochana ale boje się odrzucenia z jego strony no i  teraz moje pytanie co ja powinnam teraz zrobić? Bo ciężko mi też ze względu na to że nigdy nikogo nie miałam, i boję się zwyczajnie otworzyć się.... Czekam na jakieś porady smile

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Chyba za dług ten mój wpis....

3

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Moja droga on jest Tobą bardzo zainteresowany:) Kilka razy chciał się spotkać, ale Twoją odmowę pewnie uznał jako kosz. Mimo to dalej się nie zraził:) Nie mówcie póki co o uczuciach- niech to się rozwija swoim rytmem. Możesz wykazać też odrobinę swojej inicjatywy i przy następnym spotkaniu zaproponuj mu żeby następnym razem wpadł do Ciebie (tutaj wymyśl jakiś powód- jak będziecie gadać o kulinariach to że jesteś mistrzem w robieniu naleśników czy coś i musi wpaść spróbować). Im więcej czasu będziecie spędzać sami tym bardziej oboje zaczniecie się mimowolnie otwierać:)

4

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

A jak zainicjować jakoś rozmowę o naszych uczuciach bo i ja i on z tego co zdążyłam zauważyć omija ten temat szerokim łukiem.

5

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Czesc Dorota, wyglada to na mozliwosc fajnego dlugiego zwiazku. Nie zaczynaj sama rozmowy o uczuciach, ale mozesz chlopakowi powiedziec, ze lubisz z nim biegac, ze podoba ci sie cos co on robi, czy jakas jego cecha. Mozesz sama go przytulic tez, wziac za reke, czy pocalowac, to zalezy od jego i twojej spontanicznosci,  ale bez mowienia o milosci i zakochaniu. To moze byc powazny zwiazek i powinien miec przestrzen dla rozwoju. Teraz potrzebne sa: spedzanie ze soba czasu, poznawanie, otwartosc na gesty i slowa chlopaka i inicjowanie milego spedzania czasu tez przez ciebie.
Milo tutaj przeczytac taki post. Pozdrawiam cie serdecznie.

6

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Dziękuję  za odpowiedz smile Będę w takim razie próbować z nim coś stworzyć, mam nadzieję że się uda ale nie chce mu się też  jakoś bardzo narzucać

7

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Ostatnio się dowiedziałam, że moja koleżanka gadała z nim o mnie i on jej powiedział, że on nic do mnie nie czuje, że nic z tego nie będzie...  Co ja mam w takiej sytuacji teraz zrobić?

8

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Nic. Jeśli on sądzi że nic z tego nie będzie, to go nie przymusisz żeby myślał inaczej.

9

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Jak to co? Nic nie zrobisz. Nie zmusisz nikogo do uczucia. Musisz przejść z tym do porządku dziennego. Nie ten, to inny.
Będzie dobrze. Musi. smile

10

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

No bo on niby tak powiedział, ale dalej mnie zaczepia, zaprasza gdzieś żebyśmy byli tylko we dwoje no i się dlatego dziwię trochę...

11

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Za dużo rozkminy,  za mało komunikacji.

12

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

I Ty tak w to wszystko uwierzyłaś, że z koleżanką rozmawiał i koleżance powiedział. A może koleżanka jest w nim zakochana i wymyśliła to sobie? Nie ma co wierzyć, bo ktoś coś komuś powiedział. Poczekaj jak się sytuacja rozwinie.

13

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

A czemu Ty z Nim nie porozmawiasz?

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Nie mów o uczuciach, bo się jeszcze chłopak przestraszy. smile Widać od razu, że on czuje do Ciebie miętę i jest szansa na coś naprawdę fajnego i trwałego, tylko nie zepsuj tego swoją nadgorliwością- nie mów o uczuciach! Tak, jak już koleżanka wyżej zaproponowała, zaproś go do siebie albo w jakieś fajne miejsce, spędzajcie razem czas, a wszystko samo się pięknie ułoży. smile
No przydługi ten wpis, ale miło się czytało dla odmiany o relacji, która jest taka ładna, delikatna i z przyszłością, bo tu ciągle ludzie tylko żale wylewają, m.in. ja. big_smile

15

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Przecież nikt nie kazał jej się oswiadczac. Unikanie rozmów o uczuciach już niejednego wyprowadziła w pole.

16

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Nie przykladalabym zbyt duzej uwagi do slow kolezanki dotyczacych twojej Doroto relacji z chlopakiem. To wasza relacja. Osoby trzecie zwykle wiecej moga zaszkodzic niz pomoc wlaczajac sie bezposrednio (no chyba ze jest to forum lub ktos doswiadczony, komu ufasz lub ktos, kto zawodowo zajmuje sie pomoca). Wasza relacja  dopiero sie buduje, tutaj nie ma jeszcze deklaracji ani pewnosci i tak ma byc na razie. Jesli dasz czas sobie i parnerowi moze byc z tego piekne uczucie. Czy masz gwarancje, ze tak bedzie? Nie. Ale co ci szkodzi cieszyc sie towarzystwem chlopaka i okazywac mu dobre uczucia, skoro on takie w tobie budzi? Nie rob tylko nic wbrew sobie, zeby  sklonic go do wiekszego zaangazowania. Aha, swoja uwage staraj sie kierowac na inne aspekty zycia, niech chlopak i relacja nie beda najwazniejszym tematem w twoim zyciu.

17

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Chyba z tego wszystkiego to nic nie wyjdzie... Nie powiem miło nam się razem spędza czas, ciężko mi się rozstaje, dobrze się nam gada, i on też proponuje wspólne wypady,ale się ostatnio dowiedziałam, że zaprosił inną koleżankę na wesele, taka co się z nią widuje codzienne bo jak już kiedyś wspomniałam mieszka z wieloma osobami w akademiku.... i co mam teraz zrobić darować go sobie czy wręcz przeciwnie? Wiem, że oni żyją na bardzo koleżeńskiej relacji a ona tak naprawdę walczy teraz o względy innego chłopaka...

18

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Jedna rada ode mnie-  nie poddawaj się! Niech nie stanie Ci na drodze do szczęścia Twoje "widzimisię". Moim zdaniem powinnaś sama zainicjować jakąś rozmowę na temat uczuć. Powiedz mu, że go lubisz, że lubisz spędzać z nim czas - nie muszą to być od razu wielkie deklaracje. Ja wyznaje zasadę, że lepiej coś zrobić i żałować niż żałować, że się nie zrobiło.

19

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Jakoś się nie wzięłam na odwagę żeby z nim pogadać o tym co do niego czuje. Ale ostatnio będąc na imprezie gdzie byli głównie nasi wspólni znajomi (jego nie było), jego przyjaciel chciał zemną koniecznie o nim gadać i się zapytał mnie dlaczego my właściwie nie jesteśmy razem i co sądzę o nim... Tylko bardzo krótko gadaliśmy bo to było jak już wszyscy wyszli i zostaliśmy sami u niego w pokoju, bo miał jako nieliczny akurat wolne łóżko i miałam u niego zanocować po imprezie, a to też mój dobry kumpel... I niestety nie pogadaliśmy za długo ale za to świetnie potrafiliśmy sobie umilić czas, trafiliśmy do jednego łóżka i nie po to żeby spać... byliśmy wtedy pijani teraz tego żałujemy bo my nic do siebie nie czujemy przynajmniej ja do niego a teraz jakoś ciężko mi sobie wyobrazić, że wszystko będzie jak dawniej i w relacji z jednym z nich i z drugim... Teraz już sama nie wiem co mam zrobić...  A jeszcze na dodatek moja przyjaciółka, dzięki której ich znam też się na mnie focha strzeliła bo nie powiedziałam jej co się wydarzyło tej nocy bo ja i kolega u którego spałam byliśmy jacyś nie swoi, a nie mialam kiedy z nią podagac tak w 4 oczy a smsem ani komunikatorem nie bede jej takich rzeczy pisała...

20

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

NO to tobie alkocholu nie można dawać, bo zaraz dupa sprzedana

21

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

no nie do końca "po alkoHolu dupa sprzedana" bo po pierwsze pierwszy raz w życiu miałam taką sytuacje, a po drugie to nie był seks tylko prawie bo się w porę zahamowaliśmy

22

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

trochę to tak infantylnie brzmi z tego co piszesz.

23

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Może i infantylnie ale ja już siebie nie potrafie zrozumieć, wcześniej myślałam że go kocham a teraz czuje coś wręcz przeciwnego od tamtego wydarzenia z tym innym kolesiem. teraz mam wrazenie ze do zadnego z nich nie czuje nic. a nawet ten co kiedyś wydawał mi się wręcz ideałem teraz mnie wkurza jak sie z nim widuje, a jak do mnie napisze to mi fajnie. nie wiem już czy to moje moje wyrzuty sumienia jakoś dziwne dają znać o sobie czy ja się w stosunku do niego zupełnie wypaliłam

24

Odp: Czy mam szanse na miłość... ?

Tobie to chyba ciężko dogodzić. Ogarniasz kim jesteś i co sie dzieje na świecie? Bo wyglądasz na totalnie zagubioną, jakbyś wczoraj sie urodziła.

Posty [ 24 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Czy mam szanse na miłość... ?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024