Cześć, pisze ponieważ chyba przedewszystkim potrzebuje się komus wygadać. Otóż od prawie miesiąca mam problem. Zakochalam się w koledze z jednej firmy ( banał jak na nastolatke) pracowaliśmy razem 3 lata, dużo czasu spedzalismy razem w pracy, on ma żone ja mam faceta wszystko się w naszych związkach układa, a tu jak bomba spadło to na mnie. Kolega zmienił prace ponad miesiąc temu, a ja ciagle o nim mysle. Nie wiem kompletnie co robić, co się ze mną dzieje, czy to faktycznie uczucie czy może brak kogos kto był 3 lata zawsze w jednej firmie, obok przy biurku. Wiem jedno ze na pewno nie ma szans na bycie razem, bo on pewnie nic nie czuje.
On ma żonę, nic nie czuje do Ciebie, zmienił pracę, nie widujecie się...
Pozostało zapomnieć o nim i zastanowić się, czego brakuje Ci w związku, skoro zauroczyłaś się tamtym facetem.
A może wystarczy przypomnieć sobie, za co pokochałaś swojego mężczyznę i przestać idealizować tamtego, nieosiągalnego zresztą...
Swoje "uczucie" budujesz na wyobrazeniu, to taka sama sytuacja jak z aktorem, czy kims z ulicy. To nie jest REALNE.