filezila napisał/a:generalnie nie chodzi o zabawę włosami z nudów tylko o zabawę włosami w sensie erotycznym. Z nudów często kobiety się bawią i to nawet swiadomie.
z drugiej strony kobieta nie kontroluje tego gdy spojrzy na jakiegos mężczyznę i jej się spodoba lub już wcześniej jej się podobał. wtedy chce wyglądać idealnie i nieświadomie poprawia grzywkę lub odgarnia włosy. czesto nawet nie bawi się nimi tylko dotyka aby je kontrolowac by ladnie sie prezentowaly. ale to juz jest nieswiadome 
a skąd wiesz, kiedy to zabawa w sensie erotycznym? Z nudów też bawi się włosami mimowolnie. Nie poprawiam sobie włosów przy mężczyźnie, bo to zbyt oczywiste i zbyt wyraźnie daje mu do zrozumienia, że mi zależy i chcę dla niego dobrze wyglądać. Gdybym trafiła na jakiegoś niekumatego faceta, to pewnie by tak nie zadziałało, ale ja mówię tylko o moim przypadku. Czasami zdarzyło mi się wyjść do łazienki, by poprawić makijaż i włosy, ale nigdy nie robiłam tego przy mężczyźnie. Ale ogólnie długie i zadbane włosy mają duży erotyczny potencjał. Na mojego faceta najbardziej działa zmysłowe rozpuszczenie upiętych włosów, gdy stoję tyłem do niego. Oczywiście to musi być zrobione subtelnie i naturalnie. A niektóre kobiety za bardzo do serca biorą sobie porady wyczytane w Cosmo i na randkach tak teatralnie zarzucają grzywą, że siedząc na drugim końcu sali widzę, że one wyraźnie mają ochotę na seks. Moim zdaniem to nie jest smaczne, ale co kto lubi. 