witam ! Mam spory problem i nie wiem jak sobie z tym poradzić,a więc Drogie Panie ...
mam 20 lat jestem od niedawna z facetem,który jest kilkanaście lat ode mnie starszy (35).
Od jakiegoś czasu wszystko miedzy nami się psuje.. ciągle się kłócimy , on mnie zostawia chwile wraca, był w związku z 7 lat i nadal ma kontakt i to aż za dobry ze swoj.ą byłą a nie są razem rok.
ostatnio mówi,że ciągle robie wszytsko źle,drże się na mnie ,potrafi wyzwac,ciągle klnie,nic mu nie pasuje..
i ciągle jestem porównywana, parę dni temu na moim fejsbuku zobaczył wiadomości z kolegą,a nie wie,ze to mój dobry prrzyjaciel,z którym z troski wysyłam sobie buziaczki i serduszka i powiedział,ze potraktowałam go jak śmiecia,nie chce mnie już sluchać ,mówi,ze jest starszy i to on ma rację... Nie wiem co mam robic żeby było dobrze,bo ciągle jest źle
Mówi mi,ze go nie rozumiem,że jestem tępa ,że zachowuje się jak dziecko,a ja tylko pytam o jego samopoczucie:/
dziś jade do niego i nie wiem jak to będzie wyglądalo,więc Prosze doradzcie mi co ja mam robić,co zmienić..
Zależy mi na nim,ale nie wytrzymam już chyba tego dłuzej ![]()
Proszę o rady i obiektywne spojrzenie na to . ![]()
1 2015-03-01 16:26:29 Ostatnio edytowany przez nitka12 (2015-03-01 17:28:14)
Dobrze sie czujesz ? Po co z nim jesteś ? Czemu pozwalasz się tak traktowac, nie jedz do niego..olej go i jak ma taki swietny kontakt z byla i uwaza ze jest lepsza od Ciebie to niech wraca do niej.
jestem z nim,bo zależy mi na nim jak na nikim innym...
on mówi,ze mnei tak traktuje,bo na razie na to zasługuje i mówi,ze jego eks to jego dobra koleżanka i nie zerwie z nią kontaktów.. "/
Ech nitka, na nim Ci zalezy a na sobie nie? Tak szczerze po co Ci taki stary dziad? Zeby On Cie jeszcze kochal to wszystko bylo by w porzadku, ale tak?
jestem z nim,bo zależy mi na nim jak na nikim innym...
on mówi,ze mnei tak traktuje,bo na razie na to zasługuje i mówi,ze jego eks to jego dobra koleżanka i nie zerwie z nią kontaktów.. "/
Ok może Ty Go kochasz, ale On jest z Tobą zdecydowanie, aby podbić Sobie ego (jestem 35latkiem z 20latką hej!), bądź chce Tobą wzbudzić zazdrość u "tylko" byłej dziewczyny. Tak to widzę
. Jak się kocha to się tak nie mówi "tak Cię traktuję (czytaj drze się, porównuje, krytykuję), bo na to zasługujesz".
Nie Ty na to nie zasługujesz, ale jak na razie miłość PRZYSŁANIA Ci Jego prawdziwe intencje.
Szacunek = miłość. Brak szacunku = brak miłości. Mówi Ci to starsza koleżanka w podobnym wieku do Twojego "kochanego"
.
Ale on nawet jej o mnie nie powiadział
mam siano w głowie,najlepsze jest to,ze on karze mi się zmieniać,nie macie pojecia ile już zrobiłam,a on dalej swoje ..
jestem osobą z tragiczną przeszloscia ,miałam samych patologicznych chłopców od cpania i imprez,a mam dosc juz tego,dlatego jestem z kims starszymm..
Nie wiem co mam robić... jestem przez niego rozwalona psychicznie,ale też nie jestem w stanie go zostawić...
jak mam z nim porozmawiac powiedziec, co czuje ? Bo kiedy mówie mu, jak mnie trakutje to on ma odpowiedz,, czego sie kurwa spodziewałaś? na szacunek sobie trzeba zapracować,a póki co Ty go u mnie nie masz swoim zachowaniem,, .. ![]()
Ale on nawet jej o mnie nie powiadział
![]()
mam siano w głowie,najlepsze jest to,ze on karze mi się zmieniać,nie macie pojecia ile już zrobiłam,a on dalej swoje ..
jestem osobą z tragiczną przeszloscia ,miałam samych patologicznych chłopców od cpania i imprez,a mam dosc juz tego,dlatego jestem z kims starszymm..
Nie wiem co mam robić... jestem przez niego rozwalona psychicznie,ale też nie jestem w stanie go zostawić...
jak mam z nim porozmawiac powiedziec, co czuje ? Bo kiedy mówie mu, jak mnie trakutje to on ma odpowiedz,, czego sie kurwa spodziewałaś? na szacunek sobie trzeba zapracować,a póki co Ty go u mnie nie masz swoim zachowaniem,, ..
No to mozesz sobie dopisac do rachunku kolejnego patologicznego chlopaka.
Nitka po co chcesz z nim rozmawiac? Kopnij gow cztery litery i zacznij zyc
Bo może da się to zmienić,by było jak na początku,pierwszy tydzien był tak zajebisty,ze tryskałam radościa,potem poszłam na wesele bez niego i się zaczeło..
Nigdy nie miałąm tak dobrze jak z nim,siedze u niego od kąd jestesmy razem dzien w dzien,tylko na weekedny wracam do rodziców..
próbuje mu powiedziec,ze tak się nie powinno traktowac kobiet ,bo żadna na to nie zasługuje,a on,,traktuje tak kobiety,które nie mają do mnie szacunku,,. Ostantio nie uprawiamy seksu,bo on nie ma ochoty, wiec zapytałam go wprost,czy ma inna a on na to,, Tyjestes popeirdolona jakas czy masz nie równo w tej bani ? Moja była przez 7 lat mnie o to nie zapytała ,a zjawiasz się Ty i z takim tekstem do mnie,wypierdalaj widać,ze nie masz do mnie szacunku pytajac o takie rzeczy ,,
Bo mu sie znudzilo byc zajebistym.
Nitka moze zamiast pakowac sie w co raz to nowe patologiczne zwiazki zajmiesz sie sama soba? Masz dwadziescia lat i wpakowalas sie w chory zwiazek z podstarzalym chamem ktory po Tobie jezdzi a Ty sie jeszcze zastanawiasz jak sie zmienic. Tak Ci zle u rodzicow ze szukasz ucieczki za kazda cene?
Sama już nie wiem.. zajmuję się sobą, jak tylko moge..
hmm... nie miałam nigdy rodziców,to ,że oni są oficjalnie i z nimi mieszkam to nie znaczy,że zwą się rodzicami..
Po prostu zapowiadał się inaczej,a teraz widac co wyszlo z tego "/
Sama już nie wiem.. zajmuję się sobą, jak tylko moge..
hmm... nie miałam nigdy rodziców,to ,że oni są oficjalnie i z nimi mieszkam to nie znaczy,że zwą się rodzicami..
Po prostu zapowiadał się inaczej,a teraz widac co wyszlo z tego "/
Ale co? Rodzice pija? Awanturuja sie?
Szukasz kogos kto Ci ich zastapi? Bo z takim podejsciem to automatycznie wylapujesz wszystkich patologicznych z okolicy. Nitka w odpowiedzi na Twoje pytanie, Ty zawinilas. A Twoja wina jest to ze z nim jestes. Jak on ma Cie szanowac skoro Ty siebie nie szanujesz?
nie maja z niczym problemów po prostu sie nie interesowali i nie interesuja ,nie szukam kogos kto ich zastapi..
ja sie po prostu czegos takiego nie spodziewalam
nie maja z niczym problemów po prostu sie nie interesowali i nie interesuja ,nie szukam kogos kto ich zastapi..
ja sie po prostu czegos takiego nie spodziewalam
Życie umie zaskakiwać uwierz mi. Daj Sobie spokój z Nim, bo później będziesz tego żałować, gdy powie "nie pasujemy do Siebie".