Witam zarejstrowalam sie tutaj gdyz bardzo chciala bym zadac kilka pytan komus kto byl lub jest uzalezniony od narkotykow jesli byla by taka zyczliwa osoba ktora chciala by odpowiedziec na nurtujace mnie pytania byla bym wdzieczna ![]()
Czy osoba ktora jest pod wplywem narkotykow kocha ? Czy gdy dochodzi do roztania odczowa to czy narkotyki to przyslaniaja i gdy po zjezdzie juz zaczyna normalnie myslec to czy emocje wracaja czy ten czas "zaloby " juz przeminal ? Czy moze osczowac smutek ze tej partnerki juz nie ma ?
Jakich narkotyków?
w szczegolnosci amfetamina marychuana
Narkotki zobojetniaja, splycaja uczucia.
Po zaprzestaniu stopniowo wraca wszstko.Okres zaloby trzeba przerobic na trzezwo.
Mozesz zdradzic, o co chodzi ? Mam nadzieje, ze nie chcesz leczyc niespelnionej milosci narkotykami ?
Nie nie roztalam sie z partnerem po 5 latach zycia razem i on "caly czas cpa " i poprostu zastanawialo mnie czu mogl odczuc chociaz troszke roztanie czy jak jest w tym stanie odczowa jakis smutek . A jak poznaje spotyka sie z inna osoba to moze zaczac zywic do niej uczucia ? A wogole pod wplywem narkotykow rozmysla sie o tym co bylo wspomina sie chociaz czy raczej nie ?
To zależy. Czasem efekt może być odwrotny. Jak zażywasz narkotyki będąc w złym stanie psychicznym, możesz mieć tzn 'bad tripa', czyli zamiast poprawy humoru będziesz non stop myśleć o problemie.
A jesli jednak by sie nie myslalo w tym czasie i dajmy na to przez pol roku ogluszalo by sie srodkami i nagle powrocilo do rzeczywistosci to nadal ta zalobe trzeba by bylo przezyc ? A jak np zwiazuje sie ze soba dwoje ludzi ktorzy lubia narkotyki to czego potrzebuja ?
miałem akurat styczność z tymi co wymieniłaś, moim zdaniem to zależy czy ktoś jest wrażliwy, silny/słaby emocjonalnie
jeżeli nie przykłada wagi do sytuacji, to nie myśli o tym, a jeśli ważne to jest może myśleć o tym non stop
To niestety mysle ze nie przyklada wagi do sytuacji . Gdy jest pod wplywem nigdy sie nie odzywa a gdy akurat zrobi sobie przerwe to napisze . Oczywiscie gdy spotykal sie z inna wcale sie nie odezwal . Eh . A czy dociera do takiej osoby ze zrobila cos nie tak ?
11 2015-02-28 17:02:14 Ostatnio edytowany przez allied64 (2015-02-28 17:06:37)
bedac "pod wpływem" można zachować trzeźwy umysł - brzmi glupio ale rzeczywiście tak bywa
zależy duzo od sytuacji, niraz bywa że źle odczytujemy/odbieramy co nam ktoś chce przekazać przez niedomówienia czy stwarzanie pozorów
Brałem fete przez dwa lata. Na początku daje kopa i otwiera umysł ale później jak się wciągniesz już nie myślisz o najbliższych. Myślałem tylko o tym żeby coś znowu z kołować żeby nie zabrakło. Potrafiłem nie spać przez 5 dni. Bardzo ładna i inteligenta dziewczyna zakochała się we mnie a ja Ją olałem. Po jakimś czasie gdy rzuciłem prochy odzyskałem trzeźwość umysłu i wszystkiego żałowałem.
A jak udalo Ci sie rzucic ? A chcial bys miec dziewczyne z ktora mogl bys wspolnie brac ? A jak miales wtedy przerwy po tych 5 dniach to nie rozmyslales o niej nie chciales sie spotkac nie myslales ze moze dla niej mogl bys przestac ?
A jak udalo Ci sie rzucic ? A chcial bys miec dziewczyne z ktora mogl bys wspolnie brac ? A jak miales wtedy przerwy po tych 5 dniach to nie rozmyslales o niej nie chciales sie spotkac nie myslales ze moze dla niej mogl bys przestac ?
1 Rzuciłem sam nie wiem jak mi się udało. Chyba organizm się zbuntował miałem chwilę że myślałem że umrę do tego wyrzucili mnie ze szkoły.
2 Nie chciałbym by moja druga połowa brała
3 Tu jest pies pogrzebany jestem bardzo nieśmiały
Teraz mam problem z alkoholem. Po kilku piwach jestem bardziej otwarty ![]()
Chciałbym spotkać kobietę dla której bym się zmienił a tak depresja, nerwica, samookaleczanie i myśli samobójcze.
Gdy jakaś dziewczyna mi się przygląda ja mam schize że patrzy się na mnie bo coś ze mną nie tak ,a kumple mówią że mam powodzenie.
Ehh muszę założyć chyba swój wątek może mi ktoś pomoże już i tak dużo o sobie napisałem
umiejetność powiedzieć NIE, jeżeli na kims naprawdę nam zależy to bez wątpienia zrobimy wszystko
Dziekuje Wam za odpowiedzi . A Paralyse to moze wlasnie narkotyki a pozniej alkohol sprawilyu ze myslisz ze bez tego jestes mniej atrakcyjny mniej otwarty . Mysle ze skoro kumple tak mowia to tak za pewne jest uwierz w to
A bywaja takie dni ze mysli sie ze juz by sie nie chcialo tego robic ze juz chcialo by sie z tym skonczyc ze mysli sie znowu to a pomimo tego i tak bierze ?
17 2015-02-28 22:45:30 Ostatnio edytowany przez paralyse (2015-02-28 22:56:43)
A bywaja takie dni ze mysli sie ze juz by sie nie chcialo tego robic ze juz chcialo by sie z tym skonczyc ze mysli sie znowu to a pomimo tego i tak bierze ?
Tak bywają takie dni i właśnie w tym czasie taka osoba musi mieć w tobie oparcie. Musisz to wyczuć, wtedy zacząć rozmawiać.
Wiem bo sam bym chętnie pogadał jak miałem zjazdy
Hah paralyse nie przejmuj sie nie jestes sam:-D
w szczegolnosci amfetamina marychuana
No to pytaj,byłam uzależniona od ametaminy a obecnie popalam odczasu do czasu zioło.
20 2015-02-28 23:55:01 Ostatnio edytowany przez paralyse (2015-02-28 23:57:11)
No to pytaj,byłam uzależniona od ametaminy a obecnie popalam odczasu do czasu zioło.
Ganja to nie problem kiedy chcesz to rzucasz. Ja od czasu do czasu zapalę jak ktoś poda lufę albo blanta
Nie odmawiam ale nie budzę się po tym nad ranem że muszę bucha złapać bo mnie telepie.I nie kombinuje żeby coś załatwić. Jak po alko albo fecie.
21 2015-03-01 11:13:30 Ostatnio edytowany przez P_mys (2015-03-01 11:13:53)
Sarcia_M a Ty bylas zakochana albo po rostaniu w momenicie w ktorym bralas ? Jak odczowalas uczucia ? A czy marihuana naprawde nie problem ? Ja znam osoby ktore musza non stop i sa inne po tym
22 2015-03-01 12:49:07 Ostatnio edytowany przez Sarcia_M (2015-03-01 13:00:10)
Sarcia_M napisał/a:No to pytaj,byłam uzależniona od ametaminy a obecnie popalam odczasu do czasu zioło.
Ganja to nie problem kiedy chcesz to rzucasz. Ja od czasu do czasu zapalę jak ktoś poda lufę albo blanta
Nie odmawiam ale nie budzę się po tym nad ranem że muszę bucha złapać bo mnie telepie.I nie kombinuje żeby coś załatwić. Jak po alko albo fecie.
Ja niestety znam to uczucie. Ale daje z tym radę,tez przechodzę przez depresję ale sama ze sobą,przez okaleczanie też przeszłam,kiedy patrzę na moją rękę wszystkie myśli wracają..
P_mys. Tak byłam zakochana i po tym jak poczułam się odrzucona,wyśmiana sięgnęłam wtedy po amfetamine.Uczucia? Chiałam zapomnieć o nich,nie mieć ich wcale dlatego wtedy uciekłam w narkotyki,alko nienawidzę(moja mama jest alkoholiczką i widzę co zrobił z moja kochana mama)..Tak z marihuana też jest problem,każdy organizm jest inny,jednego uzależni innego nie. Wole zajarac niż sie nawąchać i napić.. Mój facet miał problem z ziolem,palił 7 lat non stop dzień w dzien ze swoja byla.(to popsulo ich milosc bo on rzucil a ona wybrala ziolo).brał tez inne uzywki ale teraz jest ok i zapalimy raz na jakiś czas..
I udalo Ci sie uciec od tych uczuc naprawde nie myslalas ? a jak robilas przerwy byly dni bez cpania wtedy rozmyslalas ? Myslisz ze dzieki temu to wszystko minelo ? Zaczelas zycie bez przeszlosci ?
I udalo Ci sie uciec od tych uczuc naprawde nie myslalas ? a jak robilas przerwy byly dni bez cpania wtedy rozmyslalas ? Myslisz ze dzieki temu to wszystko minelo ? Zaczelas zycie bez przeszlosci ?
Tak uciekłam,potem w porę przyjaciel mi uświadomił ze jestem uzalezniona i zajełam sie sobą,nie myślałam o przeszłości, (wyszlam z nałogu)tak zaczełam na nowo, było ciężko, potem kolejna nie udana miłość,zajście w ciąże(ojciec dziecka mnie zostawił) i wtedy dopiero otworzyłam oczy co się dzieje wokół mnie..faceci mnie wykorzystywali a ja im ślepo ufałam myśląc ze to milosc. Po urodzeniu dziecka poznałam obecnego faceta ktory zaakceptowal moja przeszlość,mojego syna ktorego traktuje jak swoje dziecko,zaakceptowal mnie taka jaka jestem,traktuje mnie powaznie,nie bawi sie mna tak jak kiedys inni. Zdecydowanie mogę powiedzieć ze ponad trzy lata temu kiedy urodziłam dziecko i pojawił się on(przeprowadzil sie z wwa do mojego miasta bo otwieral firme) zaczełam zycie na now i jestem szczesliwa:-)
A mam jeszcze takie pytanie jak to jest pod wplywem narkotykow z pociagiem sexualnym ?
A mam jeszcze takie pytanie jak to jest pod wplywem narkotykow z pociagiem sexualnym ?
bez zmian
A mam jeszcze takie pytanie jak to jest pod wplywem narkotykow z pociagiem sexualnym ?
Gdy długo się bierze a w szczególności fete to obniża libido. Choć po amfetaminie facet może bzykać kilka godzin ![]()
Znam kilku kumpli co wciągali tylko przed spotkaniem z dziewczyną aby móc dłużej współżyć a nie kończyć po kilku minutach ![]()
Czesc. Postanowiłam się cos odezwać, bo zaniepokoiło mnie to co tutaj piszecie.
Paralyse - piszesz, ze rzuciłes po dwóch latach. sam.
Sarcia_M -piszesz, ze i Tobie sie to udało ... samej.
I od razu nasuwa mi sie myslenie, czy te informacje autorce postu nie namieszaja w głowie, że narkotyki można rzucic od tak... Ponadto, właśnie autorka wydaje mi sie nad wyraz zainteresowana działaniem narkotyków. Skad sie u Ciebie bierze to zainteresowanie ? (wybacz jesli już to tłumaczyłas, bo mogłam pominać)...
Moje zainteresowanie wywodzi sie z tad iz moj byly partner oddal sie calkowicie narkotyka . Chcialam chociaz troszke moc "zovaczyc " co takie osoby czuja mysla jakie to dla nich wazne i jakie sa szanse na wyjscie z tego
Czy znalazłas już odpowiedz na swoje pytanie ?
W sumie tak ale chetnie uslysze jak to wyglada z innych jesczcze punktow widzenia
wiec jesli mozesz cos w tym temacie napisac to bardzo chetnie slucham
Amfetamina i ziółka nie są dość silne, by całkowicie zagłuszyć albo chociaż przeformować uczucia.
Czyli jak ktos nie przezywto nie dlatego ze go narkotyki ''ogluszyly " tylko nic nie czul do danej osoby ? A czemu tak ciezko z tego zrezygnowac i zaczac zyc na trzezwo
j A czy klamstwa sa jedna z "funkcji" towazyszace osobie bioracej? I chociaz przy kims niby ktos czuje sie szczesliwy to czemu i tak jednak wygrywaja narkotyki
35 2015-03-08 21:57:55 Ostatnio edytowany przez pani_m (2015-03-08 22:03:02)
Jeśli osoba o której piszesz brała amfe od wielu lat, możliwe ze ma problem z wyrazaniem uczuć. Głownie nad tym sie pracuje w ośrodkach dla osob uzaleznionych. Zobojętnienie bywa bardzo częstym elementem uzależnienia. Dopiero na pewnym etapie trzeźwienia zaczyna się odkrywac pewne emocje w sobie i coś czuć. Zaczyna sie doceniać ludzi którzy byli przy nas a których dla dragów odrzuciliśmy. Ale tez nie ma reguły pewnie. Zawsze bywaja wyjatki. Tak czy siak dragi niszczą psychike.
Ale tak jak mówie... nie znam etapu uzależnienia tego chłopaka. Nie wiem od ilu lat i jak czesto bierze.
Acha, pytasz o kłamstwa... Mogłabym rzec iż kłamstwo jest nieodłącznym elementem każdego narkomana. Okłamujesz rodzinę, przyjaciół, znajomych, obcych i przede wszystkim siebie. Kłamiesz o sobie, o kimś, o czymś o wszystkim.
Czemu narkotyki wygrywają ?
Bo nie ma większej miłości niż do narkotyków. To uzaleznienie. Jest silniejsze od miłości. (choć z obecnej perspektywy w której jestem wydaje mi się, że to własnie miłość (ale nie do kogoś tylko do życia) może pomóc w walce z uzaleznieniem. Jednak niekiedy motywacją (poczatkowa) może okazac sie bliska osoba.
A co dokładnie sie działo miedzy wami ?
U nas to bylo tak na poczatku glupia ja nie swiadoma nie wiedzialam ze moj partner (ex) ogolnie mial doczynienia z narkotykami . Jak juz bylismy razem znajome zaczely mocic ze przesadzal z narkotykami ja w szzoku ale myslalam ze to przeszlosc po pol roku dowiedzialam sie ze wcale nie wybaczylam . POznije juz co jakis czas byly a to jednorazowe napukania sie a to zaskoki te o ktorych wiedzialam Nnie wiem ile bylo tych o ktorych nie wiem . Najdluzsza przerwa trwala chyba 3 miesiace nie wiem nie jestemm pewna ale w tym czasie codziennie musialo pojawic sie piwo a chociaz raz w tyg upojenie alkocholowe. Moj ex tezbyl posrednikiem czesto to do niego sie zglaszali po towar . Tyle moich prob zeby tlumaczyc . Teraz tez ukochany nie szczedzi siebie i jest w swoim zywiole . Czuje sie jak by to narkotyki wygraly walke ze mna. slyszalam i slysze wyssane z palca historie on nawet potrafi opisywac rozwowy jakich nie bylo . Tak potrafi pieknie klamac . I co bym nie zrobila to jednak narkotyki daja wiecej szczescia niz ja.
Hej nurtuje mnie ciagle jedno czy zwiazek dwoja narkomanow jest szczesliwy ? Szczesliwsze sa takie osoby ze soba ?
P_mys ty jestes już uzalezniona ale od swojego partnera. Proponuje sobie odpuścić i nie kombinować. Nie próbuj przygody z narkotykami.
Czy para narkomanów jest szczęsliwa ? Jasne. I to jak. Do momentu dopóki nie kończy się towar albo nie ma zwały. Czyli tylko na haju sie jest szczesliwym. Narkoman to nie szczesliwy człowiek. To biedny, zagubiony człowiek potrzebujący pomocy. Ale nie pomocy osoby takiej jak Ty. Tylko specjalistycznej. Żeby ja uzyskac najpierw musi po nią pójsc. A Twój narkoman jeszcze tego nie chce.
Odpuść sobie.