Tak na początku przepraszam was Panie, że piszę na waszym forum ale kto mi doradzi lepiej niż kobieta.
Opowiem wam moja historię.
Karol 19lat.
Ola 17lat.
Wszystko zaczęło się od 15 czerwca 2012 roku. Tego dnia przez przypadek wpadliśmy na siebie i od tego momentu strzała amora zaczęła działać na nas. Byłem z Olą 2 lata od 9 miesięcy nie jesteśmy razem. Tak wiem długo ale ja ją nadal kocham ;c przez ten okres było nam cudownie pokazałem jej jak wygląda prawdziwa miłość była jest i będzie dla mnie zawsze wyjątkową dziewczyną. Spędzaliśmy że sobą dużo czasu wspólne spacery rozmowy leżakowanie pikniki itd. Tak jak w każdym związku bywały piękne i trudne momenty.. Czasami się kłóciliśmy o jakieś głupstwa dodam że jestem cholernym zazdrośnikiem. Ale w nasze związku były takie 3 naprawdę Ciężkie momenty mowa tu o 3 kłótniach po tej ostatniej wszystko sie zakończyło.
1. Kłótnia pokłóciliśmy sie u niej w domu ona mnie powyzywała naubliżała i ja tak samo posprzeczaliśmy sie poszarpaliśmy, ale za chwile sie przepraszaliśmy i doszliśmy do porozumienia. Dodam że ona jest taka zadziorna jak ja, jak ja nie odpuszczę pierwszy to ona nie odpuści.
2. Kłótnia pokłóciliśmy sie będąc ze znajomymi na rowerach tego dnia była jakaś nie dostępna, olewająca może za bardzo pochopnie sie zachowałem że tak na nią naskoczyłem wracając juz do domu kazałem się jej zatrzymać ona na to ze po co. Zatrzymała sie i ja złapałem ja za rękę szarpnąłem i wygarnąłem jej że cały dzień zmarnowałem na daremnie ale potem po tych słowach pogodziliśmy sie dała mi ostatnia szanse że jak się zachowam jeszcze raz tak w jej stosunku to koniec..
3. Nasz związek 2 miesiące przed rozstaniemy tak jakoś wszystko jakby wyparowało że znaczy u niej. Nie miała czasu sie spotykać wymówki: Pomóc w domu, lekcje nauka. No okej ale naciskałem na ją na nasze spotkania na 2tyg spotkaliśmy raz? Dwa razy góra. Jakoś przed naszym rozstaniem dwa tygodnie wczesniej daliśmy sobie taka jakbym przerwę nie pisaliśmy nie gadaliśmy w końcu sie spotkaliśmy gadaliśmy i wgl super tak wydawało mi się ale ona powiedziała ze ciężko jej wypowiadać do mnie słowa kocham Cię zabolało mnie to ;c powiedziałem że może jeszcze tydzień niech pomyśli nad naszą przyszłością. Po jakiś 3 dniach napisałem do niej ona powiedziała: Jesteś najcudowniejszym chłopakiem na świecie nigdy nie będę miała innego i nie chce innego" troche to mnie uspokoiło ale powiedziała też że jest jej dobrze tak jak jest teraz czyli (oboje osobno) świat mi się załamał.. Tak się złożyło w końcu że 21 czerwca 2014 roku mieliśmy imprezę gminną wtedy ją zobaczyłem wtedy dodam że od tego jej smsu nie spałem kawa wódka zioło. Wtedy jak ją zobaczyłem byłem po tym wszystkich używkach początek okej przywitaliśmy się ok było robiła wszystko żebym byl zazdrosny może robila to nie świadomie i w pewnym momencie chciałem z nią pogadać a ona ze nie mamy o czym wtedy ją złapałem przechyliłem do tyłu złapałem za szyje i powiedziałem ze ją kocham nad życie;c ona to odebrała inaczej krzyczała żebym ją pościł i popłakała sie i pobiegła z przyjaciółką. Dodam że ona jest bardzo wrażliwa emocjonalnie. Po tym zajściu od razu zadzwoniłem do przyjaciólki przyjechała gadała z nią z tego co wywnioskowała że będzie dobrze żebym poczekał dał jej to wszystko do przemyślenia i żebym nie robił tego wszystkiego nachalnie. Wcześniej dodawała ze czuje się monotonicznie w związku. Przez miesiąc z nią pisałem 3po 8 ale dupa. Tak jak chciała żebym odpuścił tak tez zrobiłem i od 8 miesięcy nie miałem z nią żadnego kontaktu. Jedna impreza i wczoraj dryga impreza na której tańczyliśmy razem z 4/5 razy uśmiechaliśmy się do siebie na wzajem i tyle. Zrozumiałem ze musze chyba jeszcze raz o nią powalczyć. Pisałem z jej siostrą on mi napisała" wiesz szczerzę to nie wiem ale z tego co wiem to ona chyba raczej nie chce" co mam robic ja ją kocham zmieniłem się wcześniej jeszcze jak rozmawiałem z przyjaciółkami powiedziały że musze się zmienić aby o nią powalczyć zmieniłem się musicie mi uwierzyć przez ten czas nie było żadnej innej dziewczyny. Przysięgłem jej ze będzie moją pierwszą i ostatnią dziewczyną. Nie mogę o niej zapomnieć dodam ze byłem jej pierwszym chłopakiem. Proszę pomóżcie ja bez niej nie dam rady. Każdego oszukuje ze mi nie zalezy na niej itd ale to kłamstwa. ;ccc