....przyznam, że przez dobrych kilka lat kupowałam to hasło i żyłam w błogim przekonaniu, że przecież ?ja kocham siebie?....kiedy w moim życiu nastąpiły radykalne zmiany, zaczęłam się zastanawiać, co to właściwie oznacza, że kocham siebie?...trzeba być zawsze miłym, grzecznym i posłusznym....trzeba sprawiać przyjemność innym ludziom, a jeśli dobrze się postarasz, to w nagrodę zostaniesz pochwalony....jeśli się pomylisz albo popełnisz błąd, zostaniesz ukarany....taka tresura zostaje w człowieku na długie lata, czasem do końca życia....człowiek instynktownie jak pies będzie się bał każdej porażki czy pomyłki...w dzieciństwie często uczy się nas ukrywania prawdziwych uczuć i udawania kogoś, kim naprawdę nie jesteśmy....znów nauczyć się sobą cieszyć...być dla siebie największym przyjacielem, traktować się z dobrocią i przyjaźnią, mieć dla siebie cierpliwość i wyrozumiałość, umieć sobie przebaczać, mieć ochotę robić dla siebie coś dobrego, cieszyć się z tego, że jest się żywym tu i teraz, czuć radość ze wszystkich dobrych zdarzeń....przyciągać szczęśliwych i ciekawych ludzi....kocham siebie i lubię być wyspana..dobranoc