Co myślicie o powrotach do swoich byłych partnerów? :)
Sama nigdy tego nie praktykowałam. Odezwał się do mnie mój ex, po roku i chce się spotkać, bo ma nadzieję, że do siebie wrócimy. Rozstanie nie było z powodu zdrady, raczej na zasadzie, "coś się wypaliło"(dodam, że on chciał się rozejść). Przez długi czas nie mogłam o nim zapomnieć, on też, bo szukał kontaktu. Z jednej strony jestem ciekawa, jakby to było... a z drugiej, dziwnie się czuję z ta myślą, ja miałam innych partnerów, on z pewnością też... Nie wiem, nie wiem co o tym myśleć - niby "nie wchodzi się dwa razy do tej samej rzeki" :)
Jestem ciekawa, czy ktoś z Was próbował takich powrotów? Wyszły na dobre, czy raczej odpuścić sobie? :)