Otóż problem dotyczy dziewczyny z która przyjaźnię się od dzieciństwa. Jesteśmy w tym samym wieku, po 20 lat. Praktycznie co dzień mi pisze sms-y że ma dość życia bo ciągle sama, że nie może znaleźć tego jedynego bo ma lęki. Próbowałam ją jakoś podnieść na duchu, nawet zaproponowałam jej by spędziła noc u mnie skoro mąż w szkole cały tydzień i dopiero w piatki wraca (studiuje sporo km poza domem). Zgodziła się. Przegadałyśmy całą noc. Wspominała o swoim 1 poważnym chłopaku przynajmniej dla niej się wydawał poważny ten związek. To co przeżyła było tragedią. Gdy była z nim on traktował ją jako zabawkę. Dzwoniła do niego odzywała się jakaś kobieta. Potem napisał jej sms-a że jest zwykła sz**** itp... Wyjechał za granicę bez słowa to szczegół. Najbardziej mnie wstrząsneło to, że kupił jej telefon ale uwaga... Nie chciał jej dać jego tak o sobie... Zażądał nagich jej zdjęć w zamian za telefon (miała wtedy 15 lat!), pewnie mu wysłała a mi powiedziała, że nie(bo ma ten telefon). Dla niego zrezygnowała z przyjaźni ze mną bo jej coś nagadał! Było ciężko, na prawdę ciężko z nim walczyć. Po tym wszystkim chciała odebrać sobie życie. Wybiłam jej to z głowy (ledwo ale się udało). Siadał na psychikę. Nagle zrozumiała co to za typ człowieka i dała sobie z nim spokój. Wybaczyłam, zaczęłyśmy wszystko od nowa. Bez niego ona była w 100% inna! Był spokój prawie 5 lat. Teraz znów się do niej odezwał, że włamie się na jej konta, na komputer itp... Ona znów płacze, znów chce popełnić samobójstwo. Pragnie mieć kogoś ale się boi. Gdy zdecyduje się iść dalej nie myśląc o tym draniu coś ją hamuje. Teraz też pisała o samobójstwie bo ten były nie daje jej ani godziny spokoju. Ciągle sms z internetu, ze nigdy nie znajdzie kogoś itp... Jak jej pomóc ? Próbowałam już na wszystkie sposoby i nic... Proponowałam nawet wizytę u psychologa ale się na to zdenerwowała twierdząc, że uważam ją za głupią. Może macie jakieś pomysły? Bo ja już wysiadam..:(
Pozdrawiam Gosia.:)