Twoja hierarchia wartości - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Twoja hierarchia wartości

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 94 ]

1

Temat: Twoja hierarchia wartości

Każdy z nas, bardziej lub mniej świadomie, zwykle zresztą najpierw pod wpływem rodziców, a potem otoczenia, kształtuje w sobie określoną hierarchię wartości. Przez pryzmat tej hierarchii zwykle nie tylko podejmuje określone działania, ale też ocenia innych ludzi. Dla jednych są to dobra materialne, stanowiska, pozycja społeczna, dla innych wiedza, wykształcenie lub wartości o zupełnie innym charakterze.

W tym miejscu chciałabym zapytać o Twoją hierarchię wartości. Co stawiasz na pierwszym i kolejnych miejscach u siebie, a co u innych? Jak sądzisz, z czego to wynika? I czy - to akurat jest trudne pytanie - Twoja hierarchia deklarowana jest spójna z realizowaną?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Twoja hierarchia wartości

Ale temat! smile Gęba mi się śmieje. big_smile

Co, na którym miejscu, od razu teraz nie napiszę, bo... nie wiem. Zmyślać nie będę. Wiem za to, że wielokrotnie robiłam sobie takie zestawienie wypisując pierwszych dziesięć najważniejszych dla mnie wartości. Wiem też, że byłam zdziwiona, gdy po jakimś czasie okazało się, że dokonałam przewartościowania. Nie, nie usunęłam z listy żadnej ważnej wartości, zamieniłam je tylko miejscami. Wiem jedno, nigdy wartości materialne nie znalazły się na tej liście. Dlatego może od lat mieszkam w wynajmowanym mieszkaniu. big_smile

Czy ta deklarowana przeze mnie hierarchia spójna jest z realizowaną? Hm... hmm Nie zawsze. Skąd wiem? Aureola mnie nie uciska. smile

Na pewno tu wrócę. big_smile

Odp: Twoja hierarchia wartości

Przed rozwodem - na pierwszym miejscu realizacja planów zgodnych z oczekiwaniem społecznym ale też i moim wówczas - praca, płaca, wychowanie dzieci na grzecznych  i mądrych, zaplanowane życie, dom,  wakacje.

Po rozwodzie - dwa pierwsze miejsca exequo :
1 - bezpieczne - być szczęśliwym w sensie daleko od związków bo one przyniosą ból
1 - niebezpieczne -  być szczęśliwym w sensie pokochać kogoś całym sercem i dbać o jego szczęście

4 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2015-01-14 22:16:50)

Odp: Twoja hierarchia wartości
Olinka napisał/a:

Każdy z nas, bardziej lub mniej świadomie, zwykle zresztą najpierw pod wpływem rodziców, a potem otoczenia, kształtuje w sobie określoną hierarchię wartości. Przez pryzmat tej hierarchii nie tylko podejmuje określone działania, ale też ocenia innych ludzi. Dla jednych są to dobra materialne, stanowiska, pozycja społeczna, dla innych wiedza, wykształcenie lub wartości o zupełnie innym charakterze.

W tym miejscu chciałabym zapytać o Twoją hierarchię wartości. Co stawiasz na pierwszym i kolejnych miejscach u siebie, a co u innych? Jak sądzisz - z czego to wynika? I czy - to akurat jest trudne pytanie - Twoja hierarchia deklarowana jest spójna z realizowaną?

Temat niesamowity i - chyba - rodzący w kazdym autorefleksje...
Ten "wpływ" rodziców... Często jest to wpływ niezamierzony i mimowolny. Nie mam tu na mysli - ze strony rodziców - "pogadanek" czy naświetlających rozmów... Mam na mysli ich wpływ, poprzez danie nam mozliwości obserwacji relacji pomiedzy nimi, danie nam szansy na własne wnioski i własne wyrobienie sobie obrazu związku. Cóż, ja - obserwując w dzieciństwie - wiedziałem ...czego nie chcę. I potem konsekwentnie tego w zyciu szukałem.  Czasem i błądziłem - to fakt, ale któż nie błądzi? W związkach szukałem szacunku, serdeczności, ciepła, wzajemnego wsparcia, lojalnosci. Czasami przez chwilę to odnajdywałem... Jeśli chodzi o otoczenie - akurat w moim przypadku nie miało większego wpływu - zawsze byłem samotnikiem i indywidualistą, któremu "zwisało" zdanie rówieśników i środowiska... Co do zagadnienia: "określone działania" - to chyba jestem konsekwentny wziąwszy pod uwage chociażby mój ostatni "wyjątkowo poważny", a zakończony związek http://emotikona.pl/emotikony/pic/035.gif
Ocenianie innych... Cóż, raczej moja ocena zawsze polegała na stwierdzeniu, czy ...chcę tracic swój czas i życie dla kogos takiego, kto wyzej ceni mamonę i blichtr niż szacunek dla drugiego człowieka... I tu też byłem konsekwentny. Do bólu, często własnego...
Wracając jeszcze do działań inspirowanych własnym kodeksem, własnymi priorytetami... Cóż, chyba jednym z pierwszych moich kroków w dorosłe zycie był wybór pracy. Pamietam swoje ówczesne dylematy smile Po krótkim epizodzie bycia nauczycielem miałem wybór: praca w zawodzie, pasja, rozwój i satysfakcja (ogólnie pojeta plastyka...), ale ...marna kasa, czy praca w firmie budowlanej, gdzie zarabiałbym wówczas na starcie osiem razy wiecej... Kto zgadnie, co stało sie moim wyborem dalszej drogi?
W sumie chyba zawsze na bakier byłem z ogólnie pojętymi wartosciami i pragmatyzmem dlatego często w życiu - czy to "materialnym" czy osobistym - sięgałem dna modląc się, aby nie było muliste (by było od czego sie odbić). Jakoś mimo swoich specyficznych priorytetów, pokręconych zapatrywań na świat i zycie, całkowitego zaniku materializmu - nadal jeszcze oddycham i wciąż żyjęhttp://emotikona.pl/emotikony/pic/035.gif
W sumie, obserwując ten świat, odnoszę wrażenie, ze lepiej zyje się ludziom miałkim, wyzbytym większej wrażliwosci i wartości tzw. wyższych... Moze to jest sens istnienia? big_smile
I człowiek choćby sie nie wiem jak starał, zawsze - mając oderwane od rzeczywistości priorytety - będzie mieć "pod górkę". To prawie jak w tym dowcipie o chłopie: był sobie chłop, miał żonę i gospodarstwo. Raz koń mu sie ochwacił, innym razem zdechła krowa. Siano się spaliło, grad wysiekł tylko jego całe pole zboża... Gdy rozchorowała mu się baba, załamany wybiegł na podwórze i klękając zawył: panie boże, czemuz tak mnie doświadczasz? Po chwili rozległ się z góry głos: bo ...jakoś tak cię, kur...a nie lubię! big_smile
Dodać chyba jeszcze muszę to, iż życie co krok weryfikuje te całe "nasze prawdy" czy to je nagradzając czy boleśnie kopiąc w dupę... Poza tymi "normalnymi" osobami są tu także dwa skrajne obozy: tych "kameleonów", oportunistów (którymi się organicznie brzydzę...) i zatwardziałymi, niereformowalnymi outsiderami (do których chyba i mnie mozna po części zaliczyć). Całe nasze "wartości", kodeksy i priorytety kształtuje życie, nabyte doświadczenia, przezycia, traumy... To potrafi bardzo często zmienić punkt spojrzenia. W jednym ze swoich ostatnich wywiadów Joe Cocker sam przyznał, iż jego choroba, świadomość zbliżającego się końca zweryfikowała jego spojrzenie na życie, na zagadnienie: co ważne a co mniej w życiu... Cóż... Po sobie mogę też stwierdzić, że często nawet doświadczenie śmierci kogoś bliskiego, ważnego - potrafi mocno wywrócić priorytety i ukazać we właściwym świetle to, co w życiu jest naprawdę istotne...
Jak dla mnie - po "paru" życiowych traumach/doświadczeniach/katastrofach - ...niezmiennie: szacunek dla drugiej osoby, subtelność i kultura, wyrozumiałość, takt, lojalność, ciepło i serdeczność, cenienie ulotnej chwili, bo za moment będzie juz tylko ...wspomnieniem.

5 Ostatnio edytowany przez EXTRA_terrestrial (2015-01-14 21:11:23)

Odp: Twoja hierarchia wartości

Mogę napisać o celach, które sobie stawiam:
1.Bezpieczeństwo rodziny (finansowe, zdrowotne, spójność itp.)
2.Zawód, który traktuję z zaangażowaniem równym hobby
(paradoksalnie w końcu pozwoliło to na swobodne zrealizowanie punktu 1)
3.Realizacja marzeń "życia" niepowiązanych z 1 i 2.
W trakcie realizacji, gotowe 80%, planowany czas - za dwa lata.

6

Odp: Twoja hierarchia wartości

Fajny temat smile
Co ciekawe każdy ma swoją, niepowtarzalną hierarchię podobnie jak osobowość, wygląd.
Ja na pierwszym miejscu stawiam zdrowie, gdyż bez niego nic nie ma sensu.
Pozniej jest rodzina, związek.
Praca także bardzo ważna, ale ważniejsze życie prywatne smile

7

Odp: Twoja hierarchia wartości

Uczciwość i lojalność.
Te wartości niezmiennie na pierwszym miejscu.
Często wprawdzie przekonuję się wokół, że od dawna wielu uważa je za przypisane frajerom, ale trudno, tak mnie wychowano.
Równolegle z nimi - rodzina.
Tutaj, przez tragedię rodzinną popełniłem sporo błędów, które zachwiały na jakiś czas jej pozycją w "rankingu".
Wrażliwość na krzywdę ludzką wpojona mi przez rodziców.
Wiedza zdobywana na bazie ciekawości świata i ludzi.
Pozostałe, m.in. , kariera, pieniądze daleko z tyłu, bo to pierwsze mam już z głowy, choć swego czasu w czołówce, drugie zaś, bo nieosiągalne.

8

Odp: Twoja hierarchia wartości

Na podstawowym poziomie -- jedzenie, picie, swój własny kąt do spania. Czyli bezpieczeńśtwo egzystencji.
Na wyższym poziomie -- miłość, seks, emocje, relacje z innymi.

Wyzbyłem się pożądania dla rzeczy materialnych, ciekawości co do porno, egzotycznego seksu (typu klub, swingers, otwartego związku, itd), marzeń typu wielka firma albo sława, bycie na szczycie...

9 Ostatnio edytowany przez ChloeIllusion (2015-01-14 22:42:41)

Odp: Twoja hierarchia wartości

Na pewno na pierwszym miejscu ex aequo: wolność (w każdym sensie - działania, myślenia, przeżywania, planowania życia...) i miłość mojego męża.
Dalej kolejność przypadkowa, bo nie mogę się zdecydować smile
- samodzielność życiowa
- czas dla siebie i przyjemności
- satysfakcja zawodowa
- inteligencja
- realizacja marzeń
- finanse (niekoniecznie wielkie bogactwo, ale względny dobrobyt)
- zadowolenie z siebie i dobre samopoczucie (pod względem psychicznym i fizycznym).

Z czego to wynika? Nie wiem, chyba z genetyki, taka się urodziłam smile Ogólnie mam silny charakter, dość egoistyczny, jestem introwertyczką, zawsze lubiłam liczyć przede wszystkim na siebie i starałam się, żeby moje życie mi się podobało, a ta hierarchia chyba te cechy obrazuje.

Realizuję w większości, bo niektóre wartości się trochę w praktyce wykluczają (np. albo więcej pieniędzy, albo czasu dla siebie - więc czasu trochę brakuje...), z kolei na realizację marzeń czy pracę nad sobą trzeba mieć trochę wolniejszą głowę, niż mam w tej chwili i trochę to odsuwam, bo zbyt zmęczona jestem, żeby się na nowe rzeczy w życiu zabierać. Ale poza tym odpowiada rzeczywistości smile

10

Odp: Twoja hierarchia wartości
kosmiczny nick napisał/a:

Dodać chyba jeszcze muszę to, iż życie co krok weryfikuje te całe "nasze prawdy" czy to je nagradzając czy boleśnie kopiąc w dupę... (...) Całe nasze "wartości", kodeksy i priorytety kształtuje życie, nabyte doświadczenia, przezycia, traumy... To potrafi bardzo często zmienić punkt spojrzenia. W jednym ze swoich ostatnich wywiadów Joe Cocker sam przyznał, iż jego choroba, świadomość zbliżającego się końca zweryfikowała jego spojrzenie na życie, na zagadnienie: co ważne a co mniej w życiu... Cóż... Po sobie mogę też stwierdzić, że często nawet doświadczenie śmierci kogoś bliskiego, ważnego - potrafi mocno wywrócić priorytety i ukazać we właściwym świetle to, co w życiu jest naprawdę istotne...

Masz rację. Mogę to potwierdzić bazując na własnym przykładzie. Moja hierarchia wartości zmienia się wraz z wiekiem, nabytym doświadczeniem, ale też czymś, co śmiało mogę nazwać mądrością życiową. Materialistką nie byłam nigdy, nigdy też nikomu niczego w tym sensie nie zazdrościłam, zawsze bardziej liczyło się dla mnie "być" niż "mieć".

Dziś na pierwszym miejscu stawiam rodzinę i związek. Potem jest harmonia i spokój wewnętrzny, zdrowie, w tym kondycja fizyczna, co rzecz jasna wpływa także na psychikę. Staram się rozwijać i doskonalić, a na pewno nie stać w miejscu, za to wiem już, że awanse i kariera zawodowa, to nie jest to, czemu warto się poświęcić. Gdyby dziś kazano mi wybierać - dom, do którego wraca się z przyjemnością, a w nim dobry, kochający partner i radosny śmiech dziecka albo okupione stresem i brakiem czasu dla siebie uznanie, dobre zarobki, perspektywy na więcej, to bez wahania wybrałabym to pierwsze. Nie ma większej wartości jak ciepły, pełen miłości dom, w którym człowiek czuje się po prostu dobrze i bezpiecznie.

U innych zaś cenię życzliwość, umiejętność rozmowy z drugim człowiekiem, lojalność, takt, empatię, ciekawość świata, pasje. Nie ma znaczenia pozycja społeczna, stan posiadania, wiek czy uroda. Liczy się człowiek, jego zasady i wartości, jakimi się w życiu kieruje. Widziałam już sporo, miałam do czynienia z wieloma ludźmi, niektórzy tak bogaci, że ja sama mogłabym o tym tylko pomarzyć, a jednak ich pieniądze nie robiły żadnego wrażenia, zwłaszcza jeśli sami byli ludźmi ubogimi wewnętrznie albo - co gorsza - kierowali się zasadami, które dla mnie są nie do przyjęcia.

11

Odp: Twoja hierarchia wartości

Nie mam. Wszystko jest płynne i zależne od sytuacji.

Tzn. najważniejsze jest życie, zdrowie i szczęście mojej córki, ale to jest ponad wszelkimi hierarchiami.

Odp: Twoja hierarchia wartości

Wow, temat bardzo aktualny dla mnie. U mnie na pierwszym miejscu będzie zawsze samorealizacja. Mam tu na myśli np. życie w zgodzie ze sobą, życie chwilą, rozwijanie swoich pasji, rozwijanie związku - po prostu ciągłe poprawianie jakości swojego życia. Na kolejnych miejscach będą rodzina, przyjaciele, zdrowie i pewnie coś jeszcze by się znalazło. Ale to nigdy kosztem pkt. 1 (chociaż nie, zdrowie ponad wszystko).
A co cenię u innych?
To o co najtrudniej. Czyli szczerość, lojalność, chęć samorealizacji smile

13

Odp: Twoja hierarchia wartości

U mnie też ja sama jestem na pierwszym miejscu. Po to, żeby dobrze się czuć ze sobą i kochać siebie, bo tylko wtedy można naprawdę daś siebie innym.
Co nie znaczy, że w razie np. wypadku, po którym moja przyjaciółka wyląduje w szpitalu do niej nie pojade, bo akurat maluję paznokcie wink

14

Odp: Twoja hierarchia wartości

A co sie kryje dokladnie w "zdrowie ponad wszystko" - w jaki sposob to realizujecie?

Odp: Twoja hierarchia wartości
Iceni napisał/a:

A co sie kryje dokladnie w "zdrowie ponad wszystko" - w jaki sposob to realizujecie?

Hm, zdrowe odżywianie, ruch, regularne badania lekarskie, brak ekstremalnego ryzyka itp. Do tego dochodzi oczywiście dbanie o zdrowie psychiczne czyli po pracy czas na relaks smile

16

Odp: Twoja hierarchia wartości

Bardzo ważną wartością dla mnie jest siła, ale nie fizyczna, a psychiczna. Fizyczną można wyrobić, w głowie już tak łatwo się nic nie wyrabia. Cenię ludzi odważnych i dążących do celu, który sobie wyznaczyli, sama staram się dążyć. Odwaga jest ważną wartością, ale musi iść w parze z inteligencją. Ważne jest dla mnie bycie słowną i trzymanie się swoich własnych zasad, nieważne co na to inni, ważne żeby móc zawsze spojrzeć na swoją gębę w lustrze z przekonaniem, że wszystko jest w porządku.
Szczęście moje i osób mi bliskich jest dla mnie bardzo ważne. Poza tym spokój i bezpieczeństwo - muszę mieć swoją strefę, gdzie nikt nieproszony się nie pcha ze swoimi pretensjami, muszę mieć swój czas na relaks i robienie rzeczy, które kocham.

17

Odp: Twoja hierarchia wartości
karmelowa_truskawka napisał/a:
Iceni napisał/a:

A co sie kryje dokladnie w "zdrowie ponad wszystko" - w jaki sposob to realizujecie?

Hm, zdrowe odżywianie, ruch, regularne badania lekarskie, brak ekstremalnego ryzyka itp. Do tego dochodzi oczywiście dbanie o zdrowie psychiczne czyli po pracy czas na relaks smile

Tzn nigdy nie zdarza ci sie skusic na ciasteczko, wypic kilka drinkow czy
O tych badaniach czasem zapomniec? Pracowac wiecej niz powinnas, rezygnowac z urlopu na rzecz kolejnego zlecenia w pracy?

Naprawde zdrowie jest PONAD wszystkim, czy czasem jednak wygrywa cos innego?

18

Odp: Twoja hierarchia wartości

1. Trzymanie sie moich zasad                             
2.Kariera
3. Moje zdrowie i bezpieczenstwo
4. Moja rodzina
5. Edukacja
6. Dzialalnosc charytatywna
7.Zwiazek


U innych liczy sie dla mnie czy ktos wedlug mnie jest dobrym czlowiekiem i tylko to.

19 Ostatnio edytowany przez karmelowa_truskawka (2015-01-16 18:58:48)

Odp: Twoja hierarchia wartości
Iceni napisał/a:
karmelowa_truskawka napisał/a:
Iceni napisał/a:

A co sie kryje dokladnie w "zdrowie ponad wszystko" - w jaki sposob to realizujecie?

Hm, zdrowe odżywianie, ruch, regularne badania lekarskie, brak ekstremalnego ryzyka itp. Do tego dochodzi oczywiście dbanie o zdrowie psychiczne czyli po pracy czas na relaks smile

Tzn nigdy nie zdarza ci sie skusic na ciasteczko, wypic kilka drinkow czy
O tych badaniach czasem zapomniec? Pracowac wiecej niz powinnas, rezygnowac z urlopu na rzecz kolejnego zlecenia w pracy?

Naprawde zdrowie jest PONAD wszystkim, czy czasem jednak wygrywa cos innego?

Nie no, nie idźmy w skrajności. Zjedzenie ciastka od czasu do czasu to przecież dbanie o zdrową psychikę smile alkohol też w granicach. A pracuję (bardziej wypada napisać uczę się wink ) tyle aby moja psychika nie ucierpiała. Pewnej granicy staram się nie przekraczać. Ale wiadomo, jestem tylko człowiekiem i ciągle wymaganie od siebie b. Dużo też może być męczące i powodować stres. Wszystko z umiarem smile

(edytowane bo ekstremalnie widoczny mój błąd ortograficzny nie dawał mi spokoju big_smile )

20

Odp: Twoja hierarchia wartości

Jak na razie wygląda to tak:

1. Rozwój osobisty - dokształcanie się oraz sprawianie, że wiem i umiem więcej. O dziwo nie grają tutaj roli żadne aspekty zewnętrzne - rozwijam się, bo chcę.
2. Kariera i zarabianie - Może to zabrzmi prostacko, ale cóż - pieniądze są dla mnie istotne a aktualnie pracuję i utrzymuję się sama.
3. Hobby - swoje własne, nie musi dotyczyć spotykania się z przyjaciółmi.

21

Odp: Twoja hierarchia wartości

1. Zdrowie
2. Kasa
3. Dobra praca, pozycja, wpływy
4. Rodzina
5. Miłość, związek
6. Znajomi, rozrywka, zainteresowania

22

Odp: Twoja hierarchia wartości

1. Wykształcenie, wiedza, inteligencja + inne umiejętności związane z pasjami, zainteresowaniami. Generalnie "jak najwięcej umieć, wiedzieć, znać, zobaczyć...". tongue
2. Kariera - nie chodzi o pieniądze, raczej rozwój, prestiż itd.
3. Niezależność.
4. Miłość, rodzina, przyjaciele, ogólnie "towarzyskie". big_smile
5. Pieniądze.

I tak najważniejszy jest mój kot. tongue

23

Odp: Twoja hierarchia wartości
karmelowa_truskawka napisał/a:
Iceni napisał/a:

A co sie kryje dokladnie w "zdrowie ponad wszystko" - w jaki sposob to realizujecie?

Hm, zdrowe odżywianie, ruch, regularne badania lekarskie, brak ekstremalnego ryzyka itp. Do tego dochodzi oczywiście dbanie o zdrowie psychiczne czyli po pracy czas na relaks smile

A tak z ciekawości, co to jest "ekstremalne ryzyko"?

Bo ze mną to jest tak, że bezpieczeństwo jest ważne w tym sensie, że unikam sytuacji potencjalnie niebezpiecznych, w których ktoś mi może zrobić krzywdę, bronić się potrafię na różne sposoby i w różnych sytuacjach, staram się jeździć bezpiecznie, gdy prowadzę samochód, noszę ochraniacze na treningach i zakładam kask jak jeżdżę konno, zachowuję podstawowe zasady bezpieczeństwa przy kontaktach ze zwierzętami, zwłaszcza końmi. Nie zmienia to faktu, że jeździectwo bywa generalnie niebezpieczne, a jak walczę na treningach, to ryzykuję połamanie nosa, rozwalenie wargi, czy łuku brwiowego oraz szereg innych kontuzji. Do solidnych stłuczeń już się przyzwyczaiłam. Ale ta adrenalina sprawia, że czuję, że żyję. Uwielbiam ten stan, można powiedzieć, że trochę jestem od tego uzależniona. Niby nie jest to bezpieczne, ale paradoksalnie zwiększa szanse na wyjście cało w sytuacji, gdy ktoś chciałby mnie fizycznie skrzywdzić.

24

Odp: Twoja hierarchia wartości

Szukałam i nie znalazłam sad schowanych (widocznie aż za dobrze) poprzednio zrobionych list. Szkoda, przepadła okazja porównania.

Na pierwszym miejscu, bez wahania, wielkimi literami, wpisałam ŻYCIE. Od dość już dawna na zadane mi pytanie: ?Coś taka rozpromieniona??, odpowiadam: ?Bo żyję!?. Tak przecież niewiele potrzeba (mi) do szczęścia. smile (Od razu uprzedzam, że nie dopadła mnie i odeszła łaskawie żadna zbierająca śmiertelne żniwo choroba.) Drugie i trzecie miejsce też nie budziło żadnych wątpliwości, to rodzina i zdrowie. Ważnym jest dla mnie bycie przyzwoitym człowiekiem, nie krzywdzącym innych. Istotną wartością jest (i tutaj kolejność jest już przypadkowa) miłość, szacunek do drugiego człowieka i siebie samej, szczerość, odpowiedzialność, mądrość i własny rozwój, pokora. Ufff!

Co cenię u innych? Najogólniej - prostolinijność i życzliwość.

Skąd taka hierarchia? Jasne, że jej zręby powstały w domu rodzinnym, lecz wpływ na nią miało całe moje życie (rany, jak to brzmi!). Często też trudne sytuacje przypominają mi o tym, co faktycznie w życiu jest ważne, a co tylko przyjemnym, lecz naprawdę mniej istotnym dodatkiem.

Odp: Twoja hierarchia wartości
WitchQueen napisał/a:
karmelowa_truskawka napisał/a:
Iceni napisał/a:

A co sie kryje dokladnie w "zdrowie ponad wszystko" - w jaki sposob to realizujecie?

Hm, zdrowe odżywianie, ruch, regularne badania lekarskie, brak ekstremalnego ryzyka itp. Do tego dochodzi oczywiście dbanie o zdrowie psychiczne czyli po pracy czas na relaks smile

A tak z ciekawości, co to jest "ekstremalne ryzyko"?

Bo ze mną to jest tak, że bezpieczeństwo jest ważne w tym sensie, że unikam sytuacji potencjalnie niebezpiecznych, w których ktoś mi może zrobić krzywdę, bronić się potrafię na różne sposoby i w różnych sytuacjach, staram się jeździć bezpiecznie, gdy prowadzę samochód, noszę ochraniacze na treningach i zakładam kask jak jeżdżę konno, zachowuję podstawowe zasady bezpieczeństwa przy kontaktach ze zwierzętami, zwłaszcza końmi. Nie zmienia to faktu, że jeździectwo bywa generalnie niebezpieczne, a jak walczę na treningach, to ryzykuję połamanie nosa, rozwalenie wargi, czy łuku brwiowego oraz szereg innych kontuzji. Do solidnych stłuczeń już się przyzwyczaiłam. Ale ta adrenalina sprawia, że czuję, że żyję. Uwielbiam ten stan, można powiedzieć, że trochę jestem od tego uzależniona. Niby nie jest to bezpieczne, ale paradoksalnie zwiększa szanse na wyjście cało w sytuacji, gdy ktoś chciałby mnie fizycznie skrzywdzić.

Ekstremalne czyli niepotrzebne smile Myślę podobnie jak Ty, adrenalina jest przecież w życiu potrzebna, jak wszystko. Staram się jednak nie wbiegać na autostradę czy latać o 2 w nocy po parku w mini. Ale np. w przyszłości fajnie byłoby skoczyć ze spadochronem (tylko dobrze zabezpieczona przed nieszczęśliwym wypadkiem smile ).

26 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-16 19:38:09)

Odp: Twoja hierarchia wartości

Obok siebie oznacza na równi smile
1. Zdrowie
2. Moje wartości, Rodzina
3. Związek
4. Kariera, Rozwój, Hobby.

27

Odp: Twoja hierarchia wartości

Ja wciąż myślę i myślę i dalej nie mogę ułożyć takiej listy.

Czy najważniejsze jest życie? Dopóki mój mózg funkcjonuje sprawnie - tak, ale jeżeli któregoś dnia stanę się warzywem, to żyć dalej nie chcę. Nawet, jeżeli stanie się to jutro.
Jeżeli też dowiedziałabym się, że moja córka jest chora i np potrzebuje mojej nerki, to też bez wahania bym się na to zgodziła, chociaż niosłoby to ze sobą ryzyko.
Tak samo jeżeli zaistniałaby sytuacja ja albo ona - nie wiem - pożar, wypadek lub tym podobne - oczywiście, że byłabym w stanie (tzn. mam olbrzymią nadzieję, że byłabym w stanie) uratować ją kosztem własnego życia - a więc moje życie nie jest najważniejsze.

Czyli może to jej życie jest najważniejsze? Do pewnego momentu tak, ale i w tym przypadku - póki jej mózg funkcjonuje i póki będzie funkcjonował sprawnie. Jeżeli stanie się warzywem, nie będę walczyć za wszelką cenę. Już dawno podpisałam zgodę na pobranie jej narządów i wiem, że jeżeli nadejdzie taka chwila pozwolę lekarzom wyłączyć aparaturę.

Więc może zdrowie? Skoro życie ma sens tylko dopóty, dopóki zdrowie dopisuje (no, w miarę ;P ) - no ale przecież kiedyś paliłam (ok, przestałam, ale jednak potrafiłam narażać swoje zdrowie przez lata, mam nadwagę, z którą jakoś mało skutecznie walczę, staram się odżywiać zdrowo, co nie znaczy, że zawsze mi się to udaje... czasem jednak ochota na cebulkowe Pringelsy albo butelkę wina zwycięża... nie mówiąc już o obiedzie z mrożonki kiedy padam na nos po pracy..

Rodzina?... Nie, Nie stawiam dobra rodziny ponad swoje własne (pomijając swoje dziecko) nie oczekuję też tego od nich. Oczywiście jestem w stanie coś tam poświęcić, ale ma to swoje granice.

Przyjaciele? Trudno się zżywam z ludźmi, jestem typem samotnika, więc z pewnością nie należę do osób, które poświęcą dla przyjaciela ostatnią koszulę. Ale szalik w mroźny dzień mu oddam tongue

Praca? Nie no... bez przesady. Ważne, żeby mieć dochód. Gdybym jutro wygrała w totka (ale takiego angielskiego, nie tam milion złotych ;P ) To oczywiście rzuciłabym pracę i zajęła się czymś, na co bym miała wówczas ochotę - może to byłaby hodowla kóz, a może wyjazd do Patagonii i utrzymywałabym się ze sprzedaży zdjęć stamtąd? big_smile

Miłość? Od kilku lat żyję bez miłości do mężczyzny i wcale to nie jest takie okropne big_smile a bez miłości do dziecka żyłam przez prawie 30 lat i tez dało radę. Teraz byłoby trudniej, ale...  czasami myślę, ze gdyby jej się coś stało, to nie chciałabym dłużej żyć. A czasami, ze jednak dałabym radę.

Co tam jeszcze było?... Niezależność? Nie, to nie jest najważniejsze. Gdybym amputowali ręce byłabym z pewnością długo nieszczęśliwa i ogromnie zażenowana koniecznością proszenia, żeby mi ktoś tyłek podtarł, ale w końcu przecież kiedyś bym wstała i poszła...

Niezależność finansowa? Balansuję na granicy płynności finansowej, moja niezależność jest bardzo krucha big_smile odrobinę więcej mogłabym też znieść.
Tak właściwie to wciąż jestem zależna finansowo od mojego pracodawcy tongue Nie spędza mi to snu z powiek.

Realizacja marzeń? Nie, zupełnie to nie jest ważne.  Od dwudziestu lat marzę o podroży na Islandię i wciąż to pozostaje w sferze marzeń. tongue. Raczej bardziej zależy mi na realizowaniu moich pomysłów/projektów - wszystkiego tego, co powstaje w mojej głowie.

Myślę, ze najważniejsze dla mnie jest aby zachować pomiędzy tym wszystkim  równowagę.  Nic nie musi być najważniejsze - ważne, że jest ważne wink a czy pierwsze, piąte czy dziesiąte - to już nie ma najmniejszego znaczenia.

28

Odp: Twoja hierarchia wartości

- Honor, Godność i zgodność z sumieniem
- Rodzina zarówno ta ludzka jak i zwierzęca jej część, ich zdrowie i szczęście
- Zdrowie
- Pasja

Pieniądze gdzieś tam są, ale nie mają dla mnie dużej wartości, prócz tego że wiadomo muszę mieć żeby żyć, ale to co ponad choć miłe nie jest konieczne, ważniejsze jest to co powyżej.

29

Odp: Twoja hierarchia wartości

Nigdy nie zastanawiałam się nad hierarchią wartości.
Jednak, gdy w tej chwili miałabym taka listę przedstawić, to bezapelacyjnie na pierwszym miejscu postawiłabym moich synów. Ich życie, zdrowie i szczęście. Potem życie, zdrowie i szczęście pozostałych bliskich.  I to by było chyba na tyle. Pieniądze, kariera - jakoś nie pragnę. Wolę święty spokój (oczywiście nie wyrzekam się pieniędzy całkowicie - wiadomo,że są potrzebne do życia)

30

Odp: Twoja hierarchia wartości

1. Pieniądze
2. Zdrowie
3. Rodzina
4. Przyjemności

moja hierarchia odkąd pamiętam smile

31 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-16 22:49:43)

Odp: Twoja hierarchia wartości

No to wiadomo pieniądze ponad zdrowie LOL a potem dziw że mówią iż Polki tylko dla kasy....
A mąż na końcu.

32

Odp: Twoja hierarchia wartości
kicur napisał/a:

No to wiadomo pieniądze ponad zdrowie LOL a potem dziw że mówią iż Polki tylko dla kasy....
A mąż na końcu.

Jakie LOL -  na kasę trzeba się naharować, a zbyt dużo pracy niszczy zdrowie, o które z kolei można dbać przede wszystkim mając kasę (zdrowa dieta, fitness, masaże, regularne badania lekarskie). LOGICZNE.

33

Odp: Twoja hierarchia wartości

Moja hierarchia wartości od kiedy pamiętam:
1. Rodzina
2. Przyjaźń
3. Praca
4. Pasje, które częściowo pokrywają się z pkt 3 smile

Gdzieś powinno się jeszcze znaleźć JA, ale w sumie wszystko, co powyżej to MOJE JA

34

Odp: Twoja hierarchia wartości

1. wolność

35

Odp: Twoja hierarchia wartości

Muszę przyznać, że jest to bardzo fajny wątek.

"Co stawiasz na pierwszym i kolejnych miejscach u siebie, a co u innych?"

U siebie przede wszystkim "romans z Bogiem", szczęśliwe relacje, twórczość, samorozwój oraz afirmacja prawdy.
Teraz niektórzy mają ochotę puknąć się w czoło, ale ok, nie ma problemu.

U innych:
- szczerość/prawdomówność i lojalność,
- inteligencja emocjonalna,
- samokontrola,
- zasobny intelekt,
- poczucie humoru,
- pokora,
- dystans do świata,
- poczucie własnej wartości i wysoka samoocena (nie mylić z zarozumiałością).

I jeszcze trochę innych cech, ale tyle wystarczy.
Wiem, wiem - jestem wymagająca.

"Jak sądzisz - z czego to wynika?"

Zapewne wynika to u mnie z doświadczenia, z samoobserwacji, z obserwacji innych...
Nie będę się rozpisywała.

"I czy - to akurat jest trudne pytanie - Twoja hierarchia deklarowana jest spójna z realizowaną?"

Dla mnie akurat jest to bardzo proste pytanie. Tak, spójna i mająca zastosowanie w rzeczywistości, inaczej po co mieć jakąkolwiek hierarchię?

36

Odp: Twoja hierarchia wartości

Temat - wyzwanie. Podejmuję je, również dla siebie smile

Zawsze było :

1.   Uczciwość, szczerość, godność, postępowanie zgodne z własnym sumieniem i tak by nie krzywdzić innych
2.   Rodzina: dzieci ( przyszłe smile i  partner, zwierzęta domowe, miłość, ciepło, poczucie bezpieczeństwa,
3.   Zdrowie
4.   Inteligencja, mądrość życiowa, rozwój intelektualny
5.   Samodoskonalenie, samoakceptacja, rozwijanie pasji, ciekawość świata i radość życia
6.   Bezpieczeństwo finansowe
7.   ?Kariera?

Po sporządzeniu listy stwierdzam, że potrzebuję przewartościowania. Część wartości powinna zająć inne pozycje i nie mam  tu na myśli pieniędzy wink

37 Ostatnio edytowany przez słodko-kwaśny (2015-01-17 01:40:19)

Odp: Twoja hierarchia wartości

BÓG,HONOR.OJCZYZNA za to warto oddać życie!
Wow jedyny jestem co za Ojczyznę dupę nadstawi???Forsa forsa forsa to już mam to marność. Kochającą żonę też mam,córkę też super.Nikomu nie pozwolę zabrać mi ich bo to mój najwiekszy skarb będę ich bronił ile mam sił w sobie i nie tylko ich to moja ojczyzna mój dom karabin sam sobie kupie jak będzie trzeba.I nie cofnę się ani kroku w tył bo za mną są tylko one.

38

Odp: Twoja hierarchia wartości

uczciwość wobec siebie samej

39

Odp: Twoja hierarchia wartości
Sylwia720 napisał/a:

Jakie LOL -  na kasę trzeba się naharować, a zbyt dużo pracy niszczy zdrowie, o które z kolei można dbać przede wszystkim mając kasę (zdrowa dieta, fitness, masaże, regularne badania lekarskie). LOGICZNE.

Zgodzę się w 100%, kasa i zdrowie to pokrewne wartości, bo jeżeli nie ma kasy to się traci zdrowie żeby tą kasę zarobić. Jak jest zdrowie i kasa to reszta sama się jakoś ułoży.
Jasne ze tak jak, jest kasa jest zdrowie, bo jest za co w nie inwestować, jak nie ma kasy nie ma niczego.

40

Odp: Twoja hierarchia wartości
Ludmiłaa napisał/a:
Sylwia720 napisał/a:

Jakie LOL -  na kasę trzeba się naharować, a zbyt dużo pracy niszczy zdrowie, o które z kolei można dbać przede wszystkim mając kasę (zdrowa dieta, fitness, masaże, regularne badania lekarskie). LOGICZNE.

Zgodzę się w 100%, kasa i zdrowie to pokrewne wartości, bo jeżeli nie ma kasy to się traci zdrowie żeby tą kasę zarobić. Jak jest zdrowie i kasa to reszta sama się jakoś ułoży.
Jasne ze tak jak, jest kasa jest zdrowie, bo jest za co w nie inwestować, jak nie ma kasy nie ma niczego.

A jak kto nie ma kasy... to może być szczęściarzem big_smile
Bo wprawdzie pieniądze znakomicie życie ułatwiają i pozwalają na jego ubarwianie, ale SZCZĘŚCIA nie dają... (np. nie zmuszą do zawarcia ślubu tongue )
I nie kupią ni młodości, ni zdrowia ni rodziny czy przyjaciół i bliskich.
Mogą zapewnić jakiś erzac czy odsunięcie w czasie nieodwołalnego (śmierci czy starości) ale... ponoć ludzie z wymaganiami nie zadowalają się byle imitacją?
Dla mnie najważniejsza jest świadomość (realiów i potrzeb) i samego siebie... a za nią idą relacje z bliskimi i PRAWDZIWE a nie "kupione" bądź zmanipulowane bliskość+intymność+zaangażowanie. PRAWDZIWOŚĆ zaś oznacza w tym przypadku szczerość i brak hipokryzji.
Bez pieniędzy można jakoś się obyć - bez zdrowia i "pomyślunku" chyba DUŻO trudniej?

41 Ostatnio edytowany przez kosmiczny nick (2015-01-17 11:29:35)

Odp: Twoja hierarchia wartości
Anhedonia napisał/a:

...bez zdrowia i "pomyślunku" chyba DUŻO trudniej?

Anhedonio, akurat tutaj mamy przypadek, że bez tego "pomyślunku" mozna nawet i całkiem dobrze egzystowaćhttp://emotikona.pl/emotikony/pic/035.gif

42

Odp: Twoja hierarchia wartości

Kto nie ma kasy może być szczęściarzem???? Chyba raczej śmieciarzem lol nie oszukujmy się bez pieniędzy nic się nie zrobi, zawsze jeżeli nie wiadomo o co chodzi chodzi o pieniądze.
co do ślubu, zmusić się nie da. ale, ktoś bogaty to zawsze lepsza i korzystniejsza opcja. Biedak nie oszukujmy się nie jest dobrym kandydatem z dużymi szansami.  Bo miłość to jedno ale są takie sprawy jak mieszkanie, jedzenie, opłaty, wakacje, i jeżeli na to nie ma, albo brakuje, to co to za miłość?!

Wkurza mnie jak ktoś mówi, ze bez pieniędzy można się obyć. G...prawda. Ja takiemu komuś zabrałabym wszystkie pieniądze i środki do życia na miesiąc. Ciekawe za co by żył i z czego. Może wtedy doceniłby wartość pieniędzy.

43 Ostatnio edytowany przez Ludmiłaa (2015-01-17 11:36:42)

Odp: Twoja hierarchia wartości

Bardzo śmieszne lol lol no a, co powiesz na przysłowie:

Czemuś biedny? Boś głupi! Czemuś głupi? Boś biedny

44

Odp: Twoja hierarchia wartości
Anhedonia napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:
Sylwia720 napisał/a:

Jakie LOL -  na kasę trzeba się naharować, a zbyt dużo pracy niszczy zdrowie, o które z kolei można dbać przede wszystkim mając kasę (zdrowa dieta, fitness, masaże, regularne badania lekarskie). LOGICZNE.

Zgodzę się w 100%, kasa i zdrowie to pokrewne wartości, bo jeżeli nie ma kasy to się traci zdrowie żeby tą kasę zarobić. Jak jest zdrowie i kasa to reszta sama się jakoś ułoży.
Jasne ze tak jak, jest kasa jest zdrowie, bo jest za co w nie inwestować, jak nie ma kasy nie ma niczego.

A jak kto nie ma kasy... to może być szczęściarzem big_smile
Bo wprawdzie pieniądze znakomicie życie ułatwiają i pozwalają na jego ubarwianie, ale SZCZĘŚCIA nie dają... (np. nie zmuszą do zawarcia ślubu tongue )
I nie kupią ni młodości, ni zdrowia ni rodziny czy przyjaciół i bliskich.
Mogą zapewnić jakiś erzac czy odsunięcie w czasie nieodwołalnego (śmierci czy starości) ale... ponoć ludzie z wymaganiami nie zadowalają się byle imitacją?
Dla mnie najważniejsza jest świadomość (realiów i potrzeb) i samego siebie... a za nią idą relacje z bliskimi i PRAWDZIWE a nie "kupione" bądź zmanipulowane bliskość+intymność+zaangażowanie. PRAWDZIWOŚĆ zaś oznacza w tym przypadku szczerość i brak hipokryzji.
Bez pieniędzy można jakoś się obyć - bez zdrowia i "pomyślunku" chyba DUŻO trudniej?

Zgadzam się, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia smile

Wiedziałam, że ktoś może się zbulwersować, natomiast ja pochodzę z baaardzo niezamożnej rodziny, gdzie naprawdę nie było niczego i dużo mnie kosztowało żeby się w jakiś sposób "wybić". Zdrowie samo nie przychodzi, trzeba o nie dbać, a ciężko to robić będąc stale niedożywionym.

45

Odp: Twoja hierarchia wartości
Ludmiłaa napisał/a:
Sylwia720 napisał/a:

Jakie LOL -  na kasę trzeba się naharować, a zbyt dużo pracy niszczy zdrowie, o które z kolei można dbać przede wszystkim mając kasę (zdrowa dieta, fitness, masaże, regularne badania lekarskie). LOGICZNE.

Zgodzę się w 100%, kasa i zdrowie to pokrewne wartości, bo jeżeli nie ma kasy to się traci zdrowie żeby tą kasę zarobić. Jak jest zdrowie i kasa to reszta sama się jakoś ułoży.
Jasne ze tak jak, jest kasa jest zdrowie, bo jest za co w nie inwestować, jak nie ma kasy nie ma niczego.

Ilu bogatych ludzi którzy zachorowali zmieniło zdanie na temat pieniędzy, bo ich majątki jakoś nie mogły ich wyleczyć ;p

46

Odp: Twoja hierarchia wartości
Małpa69 napisał/a:
Ludmiłaa napisał/a:
Sylwia720 napisał/a:

Jakie LOL -  na kasę trzeba się naharować, a zbyt dużo pracy niszczy zdrowie, o które z kolei można dbać przede wszystkim mając kasę (zdrowa dieta, fitness, masaże, regularne badania lekarskie). LOGICZNE.

Zgodzę się w 100%, kasa i zdrowie to pokrewne wartości, bo jeżeli nie ma kasy to się traci zdrowie żeby tą kasę zarobić. Jak jest zdrowie i kasa to reszta sama się jakoś ułoży.
Jasne ze tak jak, jest kasa jest zdrowie, bo jest za co w nie inwestować, jak nie ma kasy nie ma niczego.

Ilu bogatych ludzi którzy zachorowali zmieniło zdanie na temat pieniędzy, bo ich majątki jakoś nie mogły ich wyleczyć ;p

to oznacza jedynie nie robili użytku ze swojego majątku. W tej chwili wszystko wcześnie wykryte można z powodzeniem leczyć. no ale nie za darmo smile

47

Odp: Twoja hierarchia wartości

Znow temat stacil watek. wszystkie wasze wypowiedzi na temat pieniędzy maja sens. Trzeba wiele doświadczyć by wiedzieć! bo poki co, to sie nazywa myslę, żę...

48

Odp: Twoja hierarchia wartości

Ludmiła chętnie się zamienię jeśli masz 20 parę lat zostawie Ci całą kasę dom dwie firmy a ja chciałbym tylko TWÓJ WIEK.To co bym stracił nie szkodzi odbił bym sobie z nawiązką.Bez obrazy ale jeśli dało by się wchodzę w to!Problem w tym,że ja mogę ale Ty mi po prostu tego co ja chcę nie dasz a jeśli ktoś coś takiego wymyśli,że da się jestem otwarty.

49

Odp: Twoja hierarchia wartości

Pieniądze nie są bez znaczenia, fajnie je mieć, bo można realizować marzenia, łatwiej rozwiązać niektóre problemy w tym zdrowotne, ale dla mnie kasa nie jest wartością samą w sobie. Pieniądze nieraz są, a potem może ich z jakiegoś powodu nie być, różnie się dzieje w życiu. Ale jak ja będę się trzymać swoich zasad, jak będę silna psychicznie, to przetrwam, dalej będę taka sama, może bogatsza o nowe doświadczenia, ale zostanie mi przynajmniej coś ważnego jak tej kasy braknie. Podobnie jak w przypadku nagłego przypływu dużej ilości gotówki nie odbije mi palma i nie zacznę traktować z tego powodu ludzi inaczej niż dotąd.
Poza tym kiedyś ktoś mądry mi powiedział, że nie życzy mi nadmiaru pieniędzy, bo jak człowiek zaczyna odcinać kupony, to się rozleniwia, przestaje kombinować i dążyć do realizacji własnych celów, bo mu się wydaje, że ma na wszystko czas i środki. Myślę, że w tym jest sporo racji. Nie twierdzę, że nie chciałabym być obrzydliwie bogata - oczywiście, że bym chciała. Ale jak nie będę, to nie uczyni mnie to nieszczęśliwą. Wystarczy, że tych pieniędzy będzie wystarczająco żeby się za często nie martwić stanem konta.

50

Odp: Twoja hierarchia wartości
słodko-kwaśny napisał/a:

Ludmiła chętnie się zamienię jeśli masz 20 parę lat zostawie Ci całą kasę dom dwie firmy a ja chciałbym tylko TWÓJ WIEK.To co bym stracił nie szkodzi odbił bym sobie z nawiązką.Bez obrazy ale jeśli dało by się wchodzę w to!Problem w tym,że ja mogę ale Ty mi po prostu tego co ja chcę nie dasz a jeśli ktoś coś takiego wymyśli,że da się jestem otwarty.

ranyy, Czy ty młoda nie byłaś? BYłaś! to tz "kolej rzeczy" pieniadze ta rzecza nie sa . Nie sa "koleja rzeczy " Najlepiej zamknąć watek.

51

Odp: Twoja hierarchia wartości

Hmmm... Dla mnie obecnie najważniejsze są:
1. Miłość (mój związek)
2. Zdrowie i bezpieczeństwo rodziny
3. Zdobycie wykształcenia, a kiedyś pracy
4. Przyjaźń
5. Zdobywanie wiedzy (w sensie pasji i samorealizacji, a nie dyplomów)
6. Życie w zgodzie z ludźmi, bez konfliktów
 
W sumie na dzień dzisiejszy tyle. O pieniądze się nie muszę na razie martwić, ponieważ studiuje i jestem na utrzymaniu rodziców, którym nieźle się wiedzie finansowo, po skończeniu studiów, pewnie praca i pieniądze to będzie jedno z ważniejszych zmartwień.

Co do dyskusji na temat pieniędzy to uważam, że warto je mieć, mogą dawać dużo przyjemności, jeżeli się je wydaje na spełnianie marzeń, a stabilizacja finansowa jest ważna. Jednak nie stawiałabym tego na pierwszym miejscu nigdy w życiu. Może dla tego, że mnie do szczęścia nie potrzeba markowych ciuchów, najnowszych telefonów i setek innych dupereli, które niektórzy uważają za konieczne. Zdecydowanie wolałabym być biedniejsza (nie mówię to oczywiście o takim skrajnym ubóstwie, że nie mam co włożyć do garnka) i mieć przy tym dobre relacje z bliskimi, zdrowie, ukochaną osobę przy boku, kiedyś zdrowe dzieci, niż być bogatą, a np. samotną i nie mieć czasu na realizację planów, czytanie książek, odwiedzanie wymarzonych miejsc lub mieć złe relacje z rodziną czy przyjaciółmi.

U innych ludzi np. partnera na życie cenię takie cechy jak:
1. odpowiedzialność
2. pracowitość
3. ambicje
4. skromność
5. szczerość
no i oczywiście chciałabym, żeby ta osoba ceniła podobne wartości co ja, bo nie sądzę, żebym mogła być z kimś kto ceni głównie wolność od zobowiązań, rozrywkę itp, a reszta "jakoś to będzie"
5. cierpliwość

52 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-17 18:02:02)

Odp: Twoja hierarchia wartości

To ją same wypracujcie. Mi chodzi lecenie na pieniądze partnera gdy samemu prawie nic się nie ma. Tak on ma stracić zdrowie dla takie partnerki a ona nie chce harować bo to niszczy zdrowie. Tj lepiej siedzieć w domu płodzić dzieci nawet jak mąż jest chamski czy nawet bije to dla takiej osoby jest lepsze niż partner z porządny normalną pensją. No chyba że źle zrozumiałem (w co wątpię) że dla niej i jej podobnych osób priorytetem jest zdobycie samemu pieniędzy i PÓŹNIEJ poślubieniu kogoś tez z takimi aspiracjami.

53

Odp: Twoja hierarchia wartości
kicur napisał/a:

To ją same wypracujcie. Mi chodzi lecenie na pieniądze partnera gdy samemu prawie nic się nie ma. Tak on ma stracić zdrowie dla takie partnerki a ona nie chce harować bo to niszczy zdrowie. Tj lepiej siedzieć w domu płodzić dzieci nawet jak mąż jest chamski czy nawet bije to dla takiej osoby jest lepsze niż partner z porządny normalną pensją. No chyba że źle zrozumiałem (w co wątpię) że dla niej i jej podobnych osób priorytetem jest zdobycie samemu pieniędzy i PÓŹNIEJ poślubieniu kogoś tez z takimi aspiracjami.

jeśli do mnie pijesz to tak, chodzi mi o zarobienie pieniędzy samej. a poślubiać nikogo i tak nie zamierzam, a już tym bardziej dla kasy tongue

Tym samym kończę off topic, który przez przypadek stworzyłam smile

54 Ostatnio edytowany przez kicur (2015-01-17 19:50:59)

Odp: Twoja hierarchia wartości

Dobra OK smile

55

Odp: Twoja hierarchia wartości

Whoever said money can"t buy happiness has never paid an adoption fee (oczywiscie za adopcje zwierzaka)

56

Odp: Twoja hierarchia wartości

Wracając do pytania...
Dla mnie najważniejsza jest stabilizacja (zaczynając od życiowej, na finansowej kończywszy).
Bezpieczeństwo- moje, oraz moich bliskich, oraz samorealizacja.

Rodzina również jest dla mnie ogromną wartością. Nie wyobrażam sobie życia bez moich bliskich.

57

Odp: Twoja hierarchia wartości

1. Kariera a z nią szeroko pojęte poszerzanie swoich kwalifikacji
2. Hobby, pasje na równi z kontaktami z rodziną i znajomymi

58

Odp: Twoja hierarchia wartości

Zabawne... proste i trudne w swej prostocie.

Wartości, a do tego ich stratygrafia.
Kiedy przeczytałam temat wątku miałam kompletny mętlik w głowie, jakbym stała przed ladą pełną cudnych czekoladek a miała wybrać tylko kilka z nich.

Mój świat...
lojalność
honor
wewnętrzna homeostaza

Świat świata...
lojalność
honor
życzliwość.

Skąd? Z domu, z doświadczenia, z poznania i z przeżywania.

Gratuluję Autorce wątku.

59 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2015-01-18 10:49:41)

Odp: Twoja hierarchia wartości
Ludmiłaa napisał/a:

...Czemuś biedny? Boś głupi! Czemuś głupi? Boś biedny

W sensie UBOGI umysłowo (słabo rozwinięty w tej materii): znaczy głupi...? A nie BEZ kasy tongue
A co powiesz na: "mądremu nie trzeba tłumaczyć, a głupiemu nie warto... i tak nie zrozumie"
TY masz swoją hierarchię wartości a ja swoją big_smile
ty masz dylematy, których POSIADANĄ kasą nie rozwiążesz - ja nie potrzebuję pieniędzy do rozwiązywania takowych wink
WIĘC dowodzisz, że za pieniądze WSZYSTKIEGO się "nie kupi" tongue
WHATEVER - pieniądze do środek do celu, jako cel SAM W SOBIE - ubogi wink
"Lepiej być pięknym i bogatym"? NO lepiej. A jak się nie jest pięknym czy kasiastym?
Dlatego WAŻNYM w mojej hierarchii jest inwestowanie w siebie - niekoniecznie WYŁĄCZNIE w widoczne aspekty fizyczne. Może lepiej w te niewidoczne gołym okiem wink i nie kłóci się to nijak ze stabilizacja życiową, którą RÓWNIEŻ wysoko sobie cenię - tyle, że interpretuję jako święty spokój bytowy wink
Ale to tylko ja wink

60 Ostatnio edytowany przez Małpa69 (2015-01-19 00:45:23)

Odp: Twoja hierarchia wartości

Wiecie ja znam wielu bogatych ludzi, bardzo bogatych, na stanowiskach albo z dobrym biznesem i wiecie co... nikt z nich nie jest szczęśliwy i sami to mówią

Jasne lepiej mieć niż nie mieć, tylko kasa to na prawdę nie wszystko i nie zgadzam się kasa wszystkiego nie wyleczy i nie jeden się o tym przekonał.

61

Odp: Twoja hierarchia wartości
Małpa69 napisał/a:

Wiecie ja znam wielu bogatych ludzi, bardzo bogatych, na stanowiskach albo z dobrym biznesem i wiecie co... nikt z nich nie jest szczęśliwy i sami to mówią

A wiesz dlaczego? ...Bo wciąż mają za małohttp://emotikona.pl/emotikony/pic/035.gif!

62

Odp: Twoja hierarchia wartości

Tu nie chodzi o kasę kosmiczny, Ci których ja poznałam, to ludzie po rozwodach, samotni, nieszczęśliwi...

63

Odp: Twoja hierarchia wartości

Ja podobnie - miałam okazję poznać bardzo, naprawdę bardzo bogatych ludzi i niestety są dla mnie doskonałym przykładem, że szczęścia nie da się kupić. Pieniądze z nieba nie spadają, przeważnie wymagają sporych poświęceń, czyli zwykle (na szczęście nie zawsze) pojawiają się kosztem czegoś - czasem braku rodziny, co wynika z braku czasu, a tym samym możliwości zbudowania stabilnego, zdrowego związku, czasem jej rozpadem, ich zarabianie przeważnie okupione jest stresem, zmęczeniem, koniecznością ciągłego trzymania ręki na pulsie. Człowiek ma poczucie, że jego wartość w oczach innych jest wprost proporcjonalna do stanu posiadania, czują presję, naciski, ludzie wokół są interesowni, nierzadko zawistni, a w powietrzu wisi zazdrość i życzenia porażki. Czy warto? Na to pytanie to już każdy z nas sam musi sobie odpowiedzieć. Ja twierdzę, że nie.

64

Odp: Twoja hierarchia wartości

Wątek o wartościach...
a niemal zdominowany przez pieniądze.

Przykre, że w ogóle bogactwo jest postrzegane jako wartość (w znaczeniu aksjologicznym), a nie tylko jak materialne dobro. To jak mówienie, że audi A8 to wartość, a to przecież tylko auto.

65

Odp: Twoja hierarchia wartości

No taaak.. wszyscy bogaci sa nieszczesliwi, a biedni taaaaacy radosni.

big_smile big_smile big_smile


No to proponuje tym, ktorzy tak twierdza rzucic prace i przestac placic rachunki - wkrotce poczuja sie szczesliwi jak nigdy dotad tongue

Posty [ 1 do 65 z 94 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Twoja hierarchia wartości

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024