W którym momencie kończy się miłość? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » W którym momencie kończy się miłość?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

1 Ostatnio edytowany przez elizaela (2015-01-14 17:13:28)

Temat: W którym momencie kończy się miłość?

Z chłopakiem jestem prawie 4 lata. Na początku wydawało mi się, że wszystko jest ok i naprawdę byłam szczęśliwa. Oczywiście, dużo rzeczy mu wybaczałam. Zdarzały się kłótnie - te mniejsze i te większe. Wyjechał 2500 km ode mnie, żeby zacząć na nas pracować. Miałam dojechać do niego po ukończeniu szkoły, czyli zostało jeszcze pół roku.

Nigdy mnie nie zdradził, nie uderzył. A jednak coś jest nie tak...
Od pewnego czasu czuję się tak, jakby zaczął starać się mniej. Dużo razy groziłam rozstaniem, a w końcu odpuszczałam, no bo "po co się gniewać, kocham go". Mój błąd.
Wszystkie zapewnienia o jego miłości przestają mieć znaczenie mimo, że nie wyobrażam sobie życia bez niego. To typ bajkopisarza. Bardzo dużo obiecuje, opowiada o tym, jak będzie wspaniale. Zazwyczaj jego zapewnienia mijają się z rzeczywistością. Wtedy przychodzi moja frustracja, złość. Zaczynam wyrzucać mu, że obiecał, że prosiłam, że zapewniał mnie. Nie wytrzymam kolejnego razu, kiedy z jego winy zawiodę się na nim.

Jest wygodny, do wszystkiego trzeba go "pchnąć" siłą. Nie chce mu się działać. Czuję się, jakbym traciła partnera i przyjaciela. Powoli oddalam się od niego i świadomie próbuję się odciąć. W łóżku nie do końca możemy się zgrać. Jest przyjemnie, ale po tych wszystkich problemach i kłótniach, czuję się skrępowana.
Czy któraś z was znajdowała się w tak podbramkowej sytuacji?
Czy świadomie można nagle przestać kogoś kochać (mimo że nie doszło do zdrady, rękoczynów)?
Przestaję mu wierzyć. Tak wiele mi obiecał, a nie spełnił nawet połowy swoich postanowień. Jest mi przykro, że mężczyzna, na którego postawiłam wszystko, zawodzi mnie.

Jak przemówić mu do rozsądku? Nie pomaga prośba ani krzyk. Nie wiem, jak mam to ratować. Nie mam już siły i nerwów.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: W którym momencie kończy się miłość?

elizoelu, nie możesz nic zrobić a twoja podświadomość już dawno się zorientowała,że nic z tego nie będzie i oddala ciebie od niego.
Prawda jest taka (moim zdaniem), że choć ciężko ci się z tym pogodzić to zwyczajnie przestajesz go kochać.
Chciałabyś,żeby był inny,ale on inny nigdy nie będzie.Jeżeli ci to nie pasuje to musisz odpuścić sobie ten związek,który nie da ci szczęścia.
On już zawsze będzie obiecywał i rzucał słowa na wiatr :-(

3

Odp: W którym momencie kończy się miłość?

Zawsze ogromnie śmieszą mnie"groźby"rozstania:) Głupie to i infantylne.

Co do związku, uczuć...jak najbardziej może się coś wypalić, człowiek zaczyna dostrzegać upartnera cechy, ktore nie bawią, a odrzucają.
A takie gadanie, obiecanki ale zero działania męczą.

4

Odp: W którym momencie kończy się miłość?

Napisałaś, że on musiał wyjechać żeby na WAS pracować więc zakładam, że ty nie pracujesz. Następnie dodajesz, iż postawiłaś na niego "wszystko", czyli co dokładnie?? Żeby się zaraz nie okazało, że to kolejna z tych sytuacji, w których jedna strona ma wnosić pieniądze, uczucia, dotrzymywanie obietnic itd., a drugiej stronie wydaję się, że jak wniesie tylko część tego to i tak wystarczy.

5

Odp: W którym momencie kończy się miłość?

Tak, wiem. Grożenie było infantylne. Potrafiłam mówić, ale nigdy nie potrafiłam do końca odejść. Chyba jestem od niego uzależniona...

Wyjechał dla nas - mnie zostało pół roku szkoły.
W kraju, w którym on teraz się znajduje, mam dom oraz załatwioną pracę. To kwestia kilku miesięcy, zanim tam dojadę. Jako, że był moim partnerem i zarabiał w Polsce nie najlepiej, postanowiłam na własną rękę załatwić mu posadę. W tym sensie postawiłam na niego wszystko. Wplotłam go w moje życiowe plany, wyjazd, w pracę.

6

Odp: W którym momencie kończy się miłość?

Skoro wkradły się wątpliwości , to sama najlepiej wiesz ,że 'coś' już się kończy...

Facet nie dotrzymuje obietnic, rzuca słowa na wiatr,w zależności od sytuacji, tak 'na odwal', dla świętego spokoju.

Nie ma co straszyć rozstaniem ,pewnie już Go to nawet nie rusza.

7

Odp: W którym momencie kończy się miłość?

Oddal się trochę od niego, mniej zapobiegaj, mniej pisz, dzwoń aż chłopak sam się zorientuje ze Cię traci i wtedy zobaczysz że zacznie działać (chyba ze to będzie dla niego korzystne to nie będzie nic robił )

8

Odp: W którym momencie kończy się miłość?
elizaela napisał/a:

Z chłopakiem jestem prawie 4 lata. Na początku wydawało mi się, że wszystko jest ok i naprawdę byłam szczęśliwa. Oczywiście, dużo rzeczy mu wybaczałam. Zdarzały się kłótnie - te mniejsze i te większe. Wyjechał 2500 km ode mnie, żeby zacząć na nas pracować. Miałam dojechać do niego po ukończeniu szkoły, czyli zostało jeszcze pół roku.

Nigdy mnie nie zdradził, nie uderzył. A jednak coś jest nie tak...
Od pewnego czasu czuję się tak, jakby zaczął starać się mniej. Dużo razy groziłam rozstaniem, a w końcu odpuszczałam, no bo "po co się gniewać, kocham go". Mój błąd.
Wszystkie zapewnienia o jego miłości przestają mieć znaczenie mimo, że nie wyobrażam sobie życia bez niego. To typ bajkopisarza. Bardzo dużo obiecuje, opowiada o tym, jak będzie wspaniale. Zazwyczaj jego zapewnienia mijają się z rzeczywistością. Wtedy przychodzi moja frustracja, złość. Zaczynam wyrzucać mu, że obiecał, że prosiłam, że zapewniał mnie. Nie wytrzymam kolejnego razu, kiedy z jego winy zawiodę się na nim.

Jest wygodny, do wszystkiego trzeba go "pchnąć" siłą. Nie chce mu się działać. Czuję się, jakbym traciła partnera i przyjaciela. Powoli oddalam się od niego i świadomie próbuję się odciąć. W łóżku nie do końca możemy się zgrać. Jest przyjemnie, ale po tych wszystkich problemach i kłótniach, czuję się skrępowana.
Czy któraś z was znajdowała się w tak podbramkowej sytuacji?
Czy świadomie można nagle przestać kogoś kochać (mimo że nie doszło do zdrady, rękoczynów)?
Przestaję mu wierzyć. Tak wiele mi obiecał, a nie spełnił nawet połowy swoich postanowień. Jest mi przykro, że mężczyzna, na którego postawiłam wszystko, zawodzi mnie.

Jak przemówić mu do rozsądku? Nie pomaga prośba ani krzyk. Nie wiem, jak mam to ratować. Nie mam już siły i nerwów.

Rozważ tę możliwość, że zauroczenie chłopakiem minęło i to, co zauważasz, jako mniejsze starania o związek z jego strony jest po prostu stwierdzeniem oczywistego faktu (którego na razie nie dopuszczasz do świadomości), że on zawsze taki był, a Ty zaczęłaś "przeglądać na oczy".
Tak bywa, gdy związek przechodzi w kolejną fazę.
Potrzebujesz od partnera, oprócz uczucia, m. in. poczucia bezpieczeństwa, wsparcia i spojrzenia w Waszą wspólną przyszłość.
Tego chłopak, Twoim zdaniem, nie zapewnia Ci, poprzestając na pustych obietnicach.
Stąd zniechęcenie i poczucie utraty wcześniejszej więzi.
Jeśli mam rację, zmienić ten stan będzie niezmiernie trudno.

9

Odp: W którym momencie kończy się miłość?

Excop dało mi to bardzo dużo do myślenia. Dziękuję ogromnie.
Chyba wszystko, niestety, zgadza się z Twoją wypowiedzią.

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » W którym momencie kończy się miłość?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024