Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!! - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 13 ]

1

Temat: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

Witam wszystkich!

Mam problem i chciałabym żebyście pomogli mi go rozwiązać.
Byłam w związku prawie 2,5 roku. Przez ten czas nie czułam się do końca szczęśliwa. Bardzo dużo cierpiałam. Zaczęło się od tego, że mój facet flirtował z innymi dziewczynami, jeździł co tydzień sam na imprezy,spotykaliśmy się tylko wtedy, kiedy on chciał-ja zawsze byłam do jego dyspozycji.Jego znajomi zazdrościli mu mnie.Mówili, że ma dobrze,bo tak naprawdę robi co chce, a ja się na to godzę. Po pewnym czasie dowiedziałam się o jego flirtach itd. Powiedziałam, że albo się dostosuje do moich zasad albo z nami koniec (wtedy byliśmy ze sobą ok. pół roku). Postanowiłam, że jeżeli chce być dalej ze mną nie będzie jeździł sam na imprezy, zacznie mi w końcu okazywać uczucia i jak się dowiem o kolejnym flircie,  to nasz związek się zakończy. Powiedzmy, że w większym stopniu dostosował się do tych zasad, ale jednak ciągle było coś nie tak?Nie potrafiłam mu zaufać po tym wszystkim. Największym problemem było to, że on nie potrafił okazywać uczuć, a ja tak bardzo potrzebowałam żeby się mną zaopiekował, zrobił czasem jakąś miłą niespodziankę,COKOLWIEK. Chciałam po prostu czuć się kochana ! Na początku tłumiłam to w sobie, lecz w końcu nie dałam rady i wybuchnę łam-powiedziałam mu o wszystkim-co mnie boli, co chciałabym żeby w sobie zmienił. On wtedy obiecał mi, że to zrobi. Czekałam?Po pewnym czasie zrobił coś co strasznie mnie zabolało (nie będę pisać co, bo to nie istotne dla sprawy),wtedy powiedziałam, że jeżeli się nie zmieni, to zakończę ten związek, bo dłużej tego nie zniosę. Wtedy on mówił, że ma problemy, żebym zrozumiała?Rozumiałam?Dawałam mu kolejną szansę-za nic, z miłości. Dodam jeszcze, że wiele dla niego poświęciłam- straciłam kontakt ze swoimi znajomymi, bo chciałam spędzać z nim każda wolną chwilę, bardzo często bywało tak, że siedziałam cały dzień w domu czekając aż on znajdzie dla mnie czas. Poświęciłam też jakimś stopniu relacje z rodziną- zaczęłam się buntować w dużym stopniu pod jego wpływem. To takie najważniejsze poświęcenia. Po pewnym czasie zmieniłam się-stałam się opryskliwa, chamska. Broniłam się swoją postawą-myślałam, że jak będę taka, to już mnie więcej nie zrani?Niestety w środku ciągle byłam tak strasznie wrażliwa?Jemu nie podobało się moje zachowanie, dlatego postanowiłam, że będę taka jak dawniej  z nadzieją, że on to doceni i również się zmieni. Niestety nie pomogło. Sytuacja powtarzała się często.  Pewnego dnia pojechał z 2 kolegami (których głównym celem jest imprezowanie i zaliczanie panienek) w interesach, miał wrócić wieczorem. Koło godziny 22 zadzwonił i jakby nigy nic oznajmił , że zostaje tam na noc. Może dla wielu z Was wydawać się to całkiem normalne, ale u w naszym związku taka sytuacja była niedopuszczalna chociażby z racji tego, że mu nie ufam do końca i , że pojechał tam z takimi osobami. Strasznie się zdenerwowałam, powiedziałam mu, że jeżeli sytuacja się powtórzy, to z nami koniec. Tydzień później zrobił to samo. Mógł wrócić, ale tego nie zrobił ! Zerwałam z nim. Powiedziałam jednak, że jak zobaczę, że naprawdę się będzie starał to do niego wrócę. Zaznaczyłam jednak, że muszę być pewna, iż zasługuje na tę szansę. On ma teraz sporo problemów finansowych i rodzinnych, lecz zawsze się tymi problemami zasłaniał, kiedy ja płakałam, że jest mi źle, że chcę aby się zmienił. Dlatego też powiedziałam, że tym razem nie będę brała tych problemów pod uwagę. Nie jesteśmy ze sobą 10 dni, przez ten czas nie zrobił kompletni nic aby było dobrze. Ja do niego często piszę, płaczę, że nie mogę zrozumieć dlaczego się nie stara, skoro mówi, że nie widzi beze mnie świata i zrobi wszystko abym była szczęsliwa,a on oczywiście tłumaczy się tymi problemami. Pewnego dnia wytłumaczyłąm mu bardzo sensownie na przykładzie pieniędzy, że jeżeli chce, to potrafi się starać (pieniądze są według mnie jego priorytetem,on twierdzi, że to ja nim jestem), wtedy zrobiło mu się głupio i powiedział,że mam rację. W ciągu dnia, to ja najczęściej się odzywam,on narzeka, że ?truje? , zobiecuje, że wieczorem się spotkamy, lecz zazwyczaj ma inne ważne sprawy, lub jeżeli się spotkamy, to nie robi właściwie nic, aby polepszyć naszą sytuację. No przepraszam-w sobotę byliśmy w kinie?Chciał coś zaplanować na jutro, ale prawdopodobnie wybierze interesy. Naprawdę staram się zauważyć coś, co mogłabym nazwać ?staraniem? i jedyną taką rzeczą są miłe sms-y na dobranoc, ale to też nie zawszę. Wiem, że mu zależy i jakby nie to, że nie okazuje uczuć i pieniądze są dla niego najważniejsze, to byłoby wszystko dobrze ! Ja tylko chcę czuć się kochana, najważniejsza !. On twierdzi, że przesadzam, że on ma też inne problemy i chciałby się skupić tylko na mnie, ale nie może. Ja jednak nie chce oceniać jego starań przez pryzmat jego innym problemów tak, jak to bywało zawsze.
Powiedźcie co mam zrobić? Czy zgadzacie się z tym, że przesadzam? Proszę Was o rady bo kompletnie nie wiem co mam robić, a jedt to dla mnie bardzo ważne.

Z góry dziękuję osobą, które to przeczytały i pomogą mi w podjęciu decyzji.

Pozdrawiam A.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

Hmmm... Nigdy nie zrozumiem facetow, dla ktorych ogromnym wysilkiem i poswieceniem jest okazanie uczuc komus, kogo sie kocha... No ale coz, moze taki charakter i ciezko bedzie to zmienic...
Z tego co piszesz, on nie liczy sie z Twoim zdaniem, robi co chce, wraca kiedy chce... Moze czuje sie w pewien sposob ograniczany? Ale nie dziwie sie Twojej postawie i temu, ze nie ufasz mu w 100%... Zawiodl Cie i masz do tego prawo...
Co Ci moge doradzic... Ja spotkalabym sie z nim i powiedziala mu, jak bardzo Ci na nim zalezy i jak bardzo go kochasz. O tym, jak on Cie rani i nie potrafisz zaakceptowac jego zachowania... I jeszcze raz o tym, jak bardzo go kochasz i ze odchodzisz, bo nie dajesz sobie z tym rady i ze bedziesz na niego czekac, ze teraz jego krok... I od tej chwili probowalabym sie z nim wiecej nie kontaktowac... I wytrwac w tym jakis czas i czekac na jego rekacje... To moja propozycja... Zrobisz, jak dyktuje Ci serce...

3

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

Źle zrozumiałaś-kiedyś robił co chciał. W pewnym momencie powiedziałam, że albo się jakoś dostosuje,albo koniec i to zrobił-przestał sam jeździć na imprezy itd. O tym, że mnie rani dobrze wie, ciągle mu to mówię. Powiedziałam, że odchodze, i to on zaczął się ze mną kontaktować. Właściwie przez pierwsze 2-3 dni było ok. Często mówił, że przeprasza, że nie rozumie jak mógł być taki, a później nagle czar prysł. Ja już nie wytrzymuje psychicznie sad

4

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!
Marvie napisał/a:

Co Ci moge doradzic... Ja spotkalabym sie z nim i powiedziala mu, jak bardzo Ci na nim zalezy i jak bardzo go kochasz. O tym, jak on Cie rani i nie potrafisz zaakceptowac jego zachowania... I jeszcze raz o tym, jak bardzo go kochasz i ze nie dajesz sobie z tym rady i ze bedziesz na niego czekac, ze bedziesz czekac jego krok... I od tej chwili probowalabym sie z nim wiecej nie kontaktowac... I wytrwac w tym jakis czas i czekac na jego rekacje... To moja propozycja... Zrobisz, jak dyktuje Ci serce...

Chyba zrobilabym to samo smile

5

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

Dziewczyno gdyby mu na Tobie naprawdę zależało starał by się przynajmniej teraz kiedy faktycznie podjęłaś decyzję o rozstaniu.
Ale sama robisz błąd odzywając się do niego i przez to mu pokazujesz że Tobie bardziej zależy.
Bądź konsekwentna i olej go jak mu zależy to się odezwie, jak nie to trudno on straci.
Moja rada na chwile się wyłącz, poświęć czas dla znajomych , umów się na plotki i jedź sobie sama na impreze- jeżeli to go nie ruszy no to niestety nie jest Ciebie wart i niech spada

6

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

Jeśli komuś zależy na drugiej osobie, wystarczy mu raz powiedzieć o co chodzi. Ty co chwilę powtarzasz ostatni raz, a on (jak sama piszesz) dostosował się w większym stopniu. Za dużo mu wybaczasz i za dużo za nim ,,biegasz,, on nie ma nawet kiedy poczuć braku Twojej osoby.
A, i nie przesadzasz, żadna nie lubi jak jej facet robi co chce:))

7

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

męski_punkt_widzenia
To nie jest tak, że ja na siłę chcę coś z tego zrobić.Po tym ostatnim zdarzeniu powiedziałam koniec,zabrałam swoje rzeczy itd. i to on mnie płakał,prosił żebym dała mu jeszcze jedną szansę. Pare dni było dobrze,widziałam, że się stara,a teraz ciągle powtarza, że zrobi wszystko żebym była szczęśliwa i że nie potrafi żyć beze mnie, lecz na słowach się kończy. Może źle opisałam tą sytuację, dlatego tak zrozumiałeś. I też mam wrażenie źle zrozumiałeś, że jego priorytetem są zabawy-na początku tak było, później już ani razu nie pojechał beze mnie na żadną imprezę, większość czasu spędzał ze mną. Naszym problemem jest/było to, że nie potrafi okazywać uczuć i ciągle obecuje, że się zmieni a tego nie robi. Poza tym uważam, że pieniądze są dla niego ważniejsze,bo umiał się o nie starać. Wiem,że to ziwnie brzmi, ale nie mogę tego wyjaśnić, W każdym razie nie chodzi mi o to, że dużo pracował czy coś w tym stylu. Ponad to uważam, że jeżeli byłby ze mną z tym powodów o których piszesz, to na pewno niebyłby ze mną tak długo. Ja wiem, że tak nie jest.

alex29
Wiem,że tak jest,ale nie potrafie tego definitywnie skończyć, kiedy on ciągle mi mówi,że nie chce żyć beze mnie itd. Nie wiem czy mam czekać aż się zmieni, czy to od razy skończyć...Dzisiaj coś zaplanował na wieczó i powiedział, że w weekend mnie zaskoczy...Zobaczymy co z tego będzie.

yostynka
Byłam na imprezie i się zdenerwował,tymbardziej, że nie spałam w domu. Kurde to jest taka dziwna sytuacja...Ja niby wiem, że mu zależy, ale chcę żeby mi to okazywał, a nie tylko gadał...Chcę czuć sie kochana poprostu...

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

Jak możesz napisz coś więcej o sobie : ile masz lat co robisz co robi on i ile ma lat.

9

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

nie wiem jak Ty ale jak ja bym widziala ze koles nie okazuje mi uczuc  a ze mna jest to bym takiego zostawila, bo kazda kobieta chce byc doceaniana i kazda ma prawo do szczescia, do bycia kochana. sa faceci pzadi ktorzy potrafia to zafundowac kobiecie i sa chlopcy ktorzy mysla  niie ta glowa co trzeba i zaliczaja..tacy nie zasluguja na druga szanse, moim zdaniem nawet na pierwsza

10

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

wiesz a może on poprostu tak ma że nie potrafi okazywać uczuć?.
Nie każdy jest wylewny i potrafi na każdym kroku mówić "kocham", jeżeli mówisz że się zmienił, że nie chodzi na imprezy że to co chciałaś on w większości zrobił to może nie nakazuj mu jeszcze więcej. Może trzeba okazać trochę zrozumienia,
jeżeli potrzebujesz tak strasznie uczuć a on Ci nie okazuje to albo zmień partnera albo uszanuj jego

Tak swoją drogą ciesz się z tego co masz, bo ludzie mają dużo gorsze problemy uwierz mi!!!

11

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

małżeństwo78_80
Mamy oboje 19 lat, ja studiuje a on obecnie można powiedzieć, że nic nie robi, bo skończył liceum w tym roku, ale nie poszedł na studia oraz nie pracuje (jeszcze).

Nikkie
Niby masz rację, ale ciężko mi to zrobić, nie wiem czy jest "na tyle zły" aby go zostawić. A co do "zaliczania", to on na pewno się do tej grupy nie kwalifikuje.

męski_punkt_widzenia
A według Ciebie można być z kimś do kogo się nic nie czuje tak długo? Ja wiem, że on mnie kocha, ale nie okazuje tego. Moim zdaniem jakby mnie nie kochał, yo już dawno by mnie zostawił.Chociażby wtedy, kiedy postawiłam mu to ultimatum z imprezami itd.

yostynka
Wiem o tym, że ludzi mają większe problemy, ale dla mnie to nie jest powód do pocieszania się. Dla mnie ten problem jest poważny i chciałąm żeby ktoś mi pomógł.

12

Odp: Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

O seks na pewno nie chodzi,bo robimy to żadko.
Nie mogę już  wytrzymać, chyba nic z tego nie będzie...

Posty [ 13 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Proszę,pomóżcie mi podjąć decyzję !!!

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024