Witam,
W październiku poznałam faceta, była to znajomość wirtualna, po miesiącu codziennego korespondowania spotkaliśmy się. Nasze pierwsze spotkanie było prawie, że idealne, od razu znaleźliśmy wspólny język, nie stresowała mnie jego obecność.. czułam się jakbyśmy się znali kilka lat.. po kilku spotkaniach zaprosił mnie do siebie i przedstawił rodzinę. Często zabierał mnie do siebie, zaprosil mnie nawet na urodziny swojego przyjaciela
poznal rowniez moich znajomych. Po miesiacu spotykania nagle unikal spotkan, kiedy zapytalam czemu nie chce sie spotykac odpowiedzial, ze nie chce narazie z kims byc.. wiem, ze jest po dosc ciężkim związku, jego byla dziewczyna szantazowala go gdy chcial z nią zerwac... nie wiem czy mam czekac az zaproponuje spotkanie czy sobie odpuscic ? W miedzy czasie pisalismy czasami i pisal, ze jak bedzie czas to sie spotkamy.. nie wiem co o tym myslec