Jestem ze swoją dziewczyną od 1,5 roku, od kilku miesięcy coś się powaliło.. kłócimy się o pierdoły, nawet rozstaliśmy się.., wróciliśmy do siebie i niby jest dobrze, ale jednak do kitu, tęsknie za dziewczyną z przed pół roku kiedy angażowała się w nasz związek, czułem się potrzebny jej, była moją kobietą bo teraz? ona ciągle pracuje.. od rana do późnego wieczora, mówi mi, żebym przestał tak naciskać na nią z uczuciami, chwilami czuje, że jest zimna i obojętna.. a takiej jej nie chce.. co zrobić? zostawić ją i dać sobie spokój? czy tkwić i walczyć mimo wszystko? zależy mi na niej.. , ale nie będę sobie pozwalał na olewanie mojej osoby, bo uwierzcie mi, nie jestem bezwartościową osobą, jestem wykształcony, posiadam dobrą pracę, a na dodatek jestem atrakcyjny.
Pozdrawiam!
Pewien Gentelman