Jak się w kimś nie zakochać? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak się w kimś nie zakochać?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 8 ]

1

Temat: Jak się w kimś nie zakochać?

Cześć,

to chyba najbardziej oklepany temat ze wszystkich, ale mam dość dziwne relacje z moim wykładowcą. W zasadzie to byłym wykładowcą, bo już skończyłam studia. Wcześniej mnie uczył i był moim promotorem. Teraz jesteśmy "kolegami" z jednej katedry. Nie bardzo wiem co się dzieje, co czuję, czy może sobie coś uroiłam. Lubię go i jak z nim rozmawiam to czasami wydaje mi się, że dokładnie tak samo w danej chwili myślmy. On też to zauważył i sam ostatnio powiedział, że wyprzedzam jego myśli. W zasadzie to chyba każdy już to zauważył, bo to naprawdę czasami dziwnie wygląda. Gdyby to nie było takie krępujące, uznałabym że to dość zabawne. Poza tym nie umiem się odnaleźć w nowej sytuacji. Wcześniej było tak formalnie, teraz mówimy sobie po imieniu itp. Zawsze był - i nadal jest - dla mnie bardzo miły, serdeczny. Tylko mnie było lepiej jak wszystko było po staremu, miło i formalnie. Boję się, że mogę się zauroczyć (o ile już tak się nie stało), a to nie ma sensu, bo on ma żonę a ja aktualnie nie chciałabym się w nikim zakochać. Jako mężczyzna zupełnie mi się nie podoba. Lubię to, że jest inteligentny i ma ogromną wiedzę. Bardzo go szanuję, a nawet czasami - jak jeszcze byłam studentką - trochę się go bałam. Nie wiem co mam zrobić, co się dzieje. Czy to jakieś zauroczenie? Czy może uczucia takie jak do ojca? Sama nie wiem. Wolałabym uniknąć tragedii, ostatnio miałam ciężki okres i zastanawiam się czy powinnam unikać go tak na wszelki wypadek, czy może zostawić wszystko tak jak jest i zobaczyć co będzie dalej.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Jak się w kimś nie zakochać?

Jak się z kimś spotykasz i jest Ci w jego towarzystwie przyjemnie (dodatkowo on jest autorytetem, wyżej w hierarchii) to się zakochasz. Jak dużo o kimś myślisz to także to się stanie.
Po prostu trzeba zerwać. To że jako mężczyzna Ci sie nie podoba nie ma nic do tego, bo chodzi o uczucia wink

3

Odp: Jak się w kimś nie zakochać?

Jeśli zostawisz tą relację - to tak jakłbyś szła po cienkiej linie nad przepaścią.
Uczucia które rodzą się w tobie są jak deszcz na który nie mamy żadnego wpływu.
Lepiej poszukaj swoiej miłości z rówieśnikiem i go pokochaj. Pana profesora zostaw - szcunek tyle mu się należy od ciebie.  Zbyś.

Odp: Jak się w kimś nie zakochać?
ddomii napisał/a:

Cześć,

to chyba najbardziej oklepany temat ze wszystkich, ale mam dość dziwne relacje z moim wykładowcą. W zasadzie to byłym wykładowcą, bo już skończyłam studia. Wcześniej mnie uczył i był moim promotorem. Teraz jesteśmy "kolegami" z jednej katedry. Nie bardzo wiem co się dzieje, co czuję, czy może sobie coś uroiłam. Lubię go i jak z nim rozmawiam to czasami wydaje mi się, że dokładnie tak samo w danej chwili myślmy. On też to zauważył i sam ostatnio powiedział, że wyprzedzam jego myśli. W zasadzie to chyba każdy już to zauważył, bo to naprawdę czasami dziwnie wygląda. Gdyby to nie było takie krępujące, uznałabym że to dość zabawne. Poza tym nie umiem się odnaleźć w nowej sytuacji. Wcześniej było tak formalnie, teraz mówimy sobie po imieniu itp. Zawsze był - i nadal jest - dla mnie bardzo miły, serdeczny. Tylko mnie było lepiej jak wszystko było po staremu, miło i formalnie. Boję się, że mogę się zauroczyć (o ile już tak się nie stało), a to nie ma sensu, bo on ma żonę a ja aktualnie nie chciałabym się w nikim zakochać. Jako mężczyzna zupełnie mi się nie podoba. Lubię to, że jest inteligentny i ma ogromną wiedzę. Bardzo go szanuję, a nawet czasami - jak jeszcze byłam studentką - trochę się go bałam. Nie wiem co mam zrobić, co się dzieje. Czy to jakieś zauroczenie? Czy może uczucia takie jak do ojca? Sama nie wiem. Wolałabym uniknąć tragedii, ostatnio miałam ciężki okres i zastanawiam się czy powinnam unikać go tak na wszelki wypadek, czy może zostawić wszystko tak jak jest i zobaczyć co będzie dalej.

Bardzo często, po magisterce standardowo przechodzi się na Ty, aby podkreślić partnerski a nie podległy stosunek w zespole. Jeśli zespół ma pracować twórczo, warto aby ludzi nie krępowały konwenanse. Jeśli ktoś wyuczył cię wszystkiego co wiesz i zaczynasz za nim nadążać, a czasem przeganiać, to wierz mi jest to źródło autentycznej radości dla twojego Nauczyciela. To miód na jego stare serce :-) Najlepiej załatw sobie, być może z jego pomocą , jakieś długie stypendum gdzieś w świecie i w ten sposób całe te zaczątki zauroczenia rozwieją Ci się już w pociągu. Jeśli zaś będziesz rozwijała się dalej, wątpie aby za jakiś czas wróciły, gdy pojawisz się znowu w pracy, zwłaszcza, że będą następne "szybkomyślące" panienki i profesor skoncentruje się na nich.
Nawiasem, jeśli już nadążasz za nim i czasem wyprzedzasz - nie jest ci potrzebny - warto wyfrunąć i poszukać mistrza klasę wyżej.

5

Odp: Jak się w kimś nie zakochać?

Jak ma żonę to to poszukaj sobie jakiegoś innego obiektu westchnień. Nie wiem dlaczego w ogóle zastanawiasz się nad tym, to powinno być oczywiste, że żonaty to już partia stracona. Tym bardziej nie rozumiem bo mówisz, że nie chcesz się obecnie zakochać to po co o nim myślisz? Zajmij się swoim życiem, swoimi zainteresowaniami to nie będziesz miała czasu zastanawiać się nad twoim byłym wykładowcą.

6

Odp: Jak się w kimś nie zakochać?

Dziękuję za odpowiedzi. Też mi się właśnie wydawało, że najlepiej unikać, zająć się sobą i spróbować gdzieś wyjechać. Wydaje mi się, że zaczęłam się nad tym wszystkim zastanawiać, bo wcześniej traktowałam go jak megaautorytet i nawet jak rozmawiałam ze znajomymi to mówiłam, że profesor powiedział to itp. I to było tak jakoś bezpiecznie. Nie umiem jasno wytłumaczyć. smile

kalinka86 - moim zdaniem dobrze, że zaczęłam się zastanawiać i zauważyłam, że coś nie jest tak jak wcześniej, bo dzięki temu uda mi się uniknąć tragedii a tym samym oszczędzę sobie rozczarowania. Nie myślałam nigdy o nim jak o "partii". Jak wiem, że ktoś jest z kimś związany to od razu wytyczam jasne granice. Jakoś mi wpojono, że na cudzym nieszczęściu swojego szczęścia się nie zbuduje i tego się trzymam. Bardziej mi chodziło o platoniczne zakochanie, a ono chyba jest najgorsze. Wiesz, że nic z tego nie będzie, nie ma sensu próbować a jednocześnie nie masz ochoty poznawać nikogo innego.

W każdym razie bardzo dziękuję

Odp: Jak się w kimś nie zakochać?

To Ty wybierasz. Dyscyplina się klania pani doktorantko smile

Posty [ 8 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » Jak się w kimś nie zakochać?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024