Jesteśmy ze sobą prawie 5 lat.Nie zawsze było kolorowo ale od jakiś dwóch lat zaczęło wszystko się psuć.Nie mam juz żadnej przyjaciółki(żadna mu nie pasuje),z rodzicami się kłócę........i my często się kłócimy i to z byle powodów.On we wszystkim widzi problem.Rok temu wziął mi kredyt i twierdzi że przeze mnie ma kłopoty. zacząl mnie szmacić.seks przestał traktować jak przyjemność a obowiązek.Wiele razy mówiłam mu że jeżeli bedzie mnie tak trakowal to go zostawie.wiele razy chcialam...aż poznałam faceta z którym go zdradziłam.O dziwo szybko mi to wybaczył i to jest dla mnie tochę dziwne!
Faceci tak szybko wybaczają???
2 2009-10-28 01:49:26 Ostatnio edytowany przez nancymw (2009-10-28 02:01:27)
Nie mam pojęcia czy tak szybko wybaczają, my kobiety chyba przykładamy większą wagę do zdrady ogólnie.
Piszesz że od dwóch lat w zasadzie męczycie się w tym związku, to moje pytanie jest takie: czy warto dalej trwać w takim związku? Jak potem będzie wyglądać Wasze życie?
Zobacz nawet posunęłaś się do zdrady, więc chyba już nie kochasz go taką czystą prawdziwą miłością, gdyby tak było wiedziałabyś że go kochasz i nie szukałabyś nie wiem jak to nazwać "pocieszenia" albo "nowych wrażeń" gdzie indziej, prawda?
A tytuł wątku......hmmm w czym tkwi problem? Jak co robić? skoro chcesz go zostawić to po prostu odejdź od niego.
Post przeniesiony:
jak chciałaś zakończyć zwiazek nie musiałaś zdradzac, nie lepiej bylo odejsc z podniesioną głową? no ale było mineło. Mężczyźni tak szybko nie wybaczają, a dlaczego od tak Ci wybaczył? po Tym jak Cię traktował odnosze wrażenie ze jemu byłaś zupełnie obojętna i nawet zdrada nie zrobiła na nim wrażenia. Podejrzewam że on jest z Tobą do póki nie znajdzie innej, a jak znajdzie to bez wahania odejdzie i powie ze winna wszystkiemu byłas Ty no i poniekąd będzie miał racje..
Proszę, pomóż nam utrzymać porządek na Forum i nie dodawaj dwóch identycznych wątków.
Pozdrawiam
Yvette
Chcesz zakończyć ten związek, to powiedz to swojemu facetowi i z nim zerwij. Posuwasz się do zdrady, a nie umiesz rozmawiać?
Jestem facvetem i odpowiem jak ja myślę. Zdrady nigdy nie wybaczyłem i nie wybaczę. A już na pewno nie tak szybko. Trudno stwierdzić co on ma na myśli nikt z nas go nie zna. Albo po prostu to inny tyo faceta niż np ja i wybacza zdrady... Ale jeśli chcesz go zostawić to nie wymyślaj przyczyn po prostu zostaw i tyle
próbowałam już wiele razy ale nic z tego..zdradziłam go bo myślałam że w końcu zrozumie że mogę być tez z innym facetem i nie być jego własnością.
Wiem...wychodzę tutaj na ostatnia zdzi....ale chciałam żeby przemyślał swoje zachowanie wzgledem mnie.Rozmowy juz nie pomagały.
trochę szkoda, bo są istnieją lepsze sposoby... nie odrazu trzeba było iść z innm do łóżka, jak chciałaś mu udowodnić ze mozesz miec innego wystarczyła by niezobowiazująca randka... jak już.... no ale nie ma co teraz gdybac stało się.
No i teraz jak udowodniłaś mu to co chciałaś udowodnić zmieniło się coś? Rozmowy jak mówisz nie pomogły, zdrada też , jest sens tkwić w tym dalej? po co w ogóle zniżasz się do jego poziomu, na prawdę nie warto. Zobacz do jakich czynów się posunełaś a wiesz ze zasługujesz na kogoś lepszego.
Po tym jak mu powiedziałam o zdradzie przez dwa tygodnie było jak na początku naszej znajomości,czyli cudownie.......
Niestety wszystko co dobre szybko się kończy.Znowu zaczęły się kłótnie,wypominania.....Wiele razy mówiłam żeby to zakończyć i bardzo tego chciałam.Jechał do siebie i po kilku dniach wracał stwierdzając ze mnie kocha i nigdy nie zostawi i tak jest po każdej awanturze.
Jestem już tym zmęczona.....