Witam.
W sierpniu zostawiła mnie dziewczyna z którą byłem.. 2 miesiące. "Zasługujesz na lepszą." Spoko, wiem co ten tekst oznacza. Powiedziałem, że rozumiem i skoro tak to zrywamy kontakt.
Wcześniej z tą dziewczyną przyjaźniliśmy się 2 lata. Dodam, że oboje mamy po 20 lat.
Nie wiem co mam jeszcze zrobić, żeby się z niej wyleczyć. Nie mamy ze sobą kontaktu od zerwania, nie oglądam jej profilu na fb, po rozstaniu zacząłem biegać i chodzić na siłownię. Jednak cały czas gdzieś mi siedzi w glowie.. juz dawno temu przestałem analizować to co było. Paradoksalnie nie tęsknię za nią i nie chce jej powrotu.. ale zdarza mi się pomyśleć o niej i czuje smutek, przygnębienie. Serce od razu zaczyna mi szybciej bić. Wiem, że zrobiłem błąd angażując się maksymalnie.
Co mogę jeszcze zrobić? Jak sprawić by stała mi się obojętna? Męczy mnie strasznie ta cała sytuacja, tym bardziej, że byliśmy ze sobą krótko. Może ona to uosobienie mojej porażki? Jak to wszystko odczytywać?