Witam, jestem w związku z moim meżczyzną od 1,5 roku. Krótko mówiąc problem tkwi w robieniu mu przyjemności.... Na początku naszego związku robiłam to, ogólnie rzecz biorąc z 3-4 razy. Mój ukochany bardzo teraz na to nalega, niby w żartach ale ja wiem ze on tego chce naprawde. Tylko dlaczego? czy meżczyzni tak tego potrzebują? Problem chyba jest we mnie bo ja mam jakiś uraz. Może nie tyle co uraz a jakoś nie moge sie znowu przełamać. Chce aby mojemu ukochanemu było tylko jak najlepiej i chce mu dac wszystkiego czego pragnie. Kobietki, jakie wy macie swoje przeżycia? Może mi coś podpowiecie?
Drugi problem, to to iż on również chciałby urozmaicić bardziej nasze życie seksualne. Fakt uprawiamy seks dużo i wykorzystalismy chyba juz wszystkie możliwe pozycje a on nadal chce czegos nowego. Ja z resztą tez, ale dlatego bo boję się ze znudze mu się i nasz wspólny seks.