Witam, byłam z chłopakiem w poważnym związku, było masę planów,ale skrzywdził mnie bardzo swoim niedojrzałym zachowaniem i rozstalismy się na początku świąt. Jednak w styczniu (24 stycznia) ma imprezę pożegnalną u siebie na studiach i oczywiście mieliśmy iść razem, przez 2 lata nie poznałam jego znajomych i to miała być dobra okazja. Aktualnie nie jesteśmy razem ale dzisiaj odezwał się do mnie, rozmawiał tak jakby nic się nie stało... zapytał mnie czy nie poszłabym z nim na ten bal po prostu jako taka znajoma/koleżanka. Bo on nie chce iść sam. Mówi żebym zastanowila się i dała znać bo musi wpłacić pieniądze.
Chciałabym żebyście mi doradzili,czy w takiej sytuacji warto iść, czy skoro nie jesteśmy razem to dać sobie spokój?
1 2014-12-30 18:53:07 Ostatnio edytowany przez owca1223 (2014-12-30 18:53:53)
Jezeli Tobie na nim zalezy to sie nie zastanawiaj tylko idz, a jezeli naprawde jest tak zle ze nie ma szans na powrot to mozesz mu odmowic. Watpie ze chcesz tam isc tak po prostu jako kolezanka i nic nie zmienic w tej relacji w przyszlosci skoro Wasz zwiazek trwal tak dlugo ![]()
Skrzywdził mnie i nie wiem właściwie czy dalej coś czuje do niego ale zastanawiam się czy nie pójść się tak po prostu pobawić.
Jak to mozliwe ze nie wiesz czy cos do niego czujesz? Napewno w glebi duszy wiesz czy warto czy nie, prawdziwa milosc wybacza wszystko
Jezeli nie chcesz pisac na forum w jaki sposob Cie skrzywdzil i czy warto isc na ten bal czy nie to mozemy pomyslec na gg, mam chwilke czasu wolnego ![]()
Skrzywdził Cię, przez co zerwałaś z Nim początkiem świąt. To było całkiem niedawno. A teraz On się odzywa jakby nigdy nic i pyta czy pójdziesz z nim na imprezę? Hmm... Według mnie dziwna sytuacja. Pewnie uczucie między Wami jeszcze nie wygasło.
A tak szczerze, masz ochotę iść z Nim na ten bal? Zdajesz sobie pewnie sprawę, że może to Was znowu zbliżyć do siebie.
A tak szczerze, masz ochotę iść z Nim na ten bal? Zdajesz sobie pewnie sprawę, że może to Was znowu zbliżyć do siebie.
Wlasnie o to mi chodzi, jak sie zobaczycie to z tego powodu ze jeszcze jest wszystko swierze, mozecie bez zastanowienia do siebie wrocic. Wiec jest to tez pewne ryzyko ![]()
Wiecie, napewno zacznie mnie tam przytulać, będziemy tańczyć razem.
Może być też opcja ze chłopak powiedział znajomym ze idzie z dziewczyną, jak byliśmy razem opowiadał ludziom o mnie i teraz pójdzie sam...wiec może chodzi o opinie innych ludzi
Tak, facet mnie skrzywdził nie pierwszy raz, nie panował nad sobą (nie chce opisywać całej historii bo nie o to tu chodzi) płakałam, mieliśmy tyle planów a on teraz się odzywa jakby nigdy nic.
Mysle ze nie powinnas isc, zeby nie krzywdzil Ciebie spowrotem, jezeli zakonczyliscie zwiazek definitywnie i nie chcecie miec ze soba nic wspolnego to nie ma sensu
Widzę ze on próbuje walczyć cały czas ale mógłby zastanowić się wcześniej nad tym co zrobi. A tu narobił co dobrego i chce to odkręcić za pomocą tego balu.
A moze napisz co takiego Ci zrobil ? My tak sobie mozemy gdybać.
Sytuacje ciągnął się od miesiąca, kłamstwa, stawanie po stronie swojej mamy, coś się stanie złego on od razu na wątpliwości, nie panował nad emocjami i nad tym co mówi. Rozstalismy się a on twierdzi ze Przemyślal wszystko ze się zmienił... i chce żebym poszła na ten bal chociaż jako znajoma.
Najgorsze co mozesz zrobic to isc jako znajoma. Albo nie idz albo idz jako partnerka w zaleznosci od tego czy uwazasz, ze warto mu dac szanse.
A może on nie chce do Ciebie wracać, tylko po prostu nie ma z kim iść, a nikogo na ostatnią chwilę nie znajdzie.
A po balu będzie mieć Cię głęboko tak czy siak.
To będzie normalne, jeśli mu odmówisz. Przecież on wie, że Cię zranił, na imprezie będzie to ciągle do Ciebie wracać.
Poza tym odmawiając mu sprawdzisz jego charakter i stosunek do Ciebie ![]()
A jak on zacznie na tym balu flirtować i tańczyć z innymi dziewczynami, to co zrobisz? Przecież nie strzelisz fochem, bo idziesz "jako znajoma". To beznadziejna sytuacja. A znajomym jak Cię przedstawi? I dlaczego przez dwa lata nie miał czasu wcześniej tego zrobić?
moim zdaniem, najgorsze co możesz teraz zrobić, to iść na ten bal jako jego znajoma... to najgorsze co może być, bo na 99% będzie flirtować z innymi, tańczyć z innymi, a ty będziesz siedzieć i czuć się jak piąte koło u wozu... chodzi o znajomych jak nic
ALE! Jeśli mówi, że sprawę przemyślał, mówi, że się zmieni, a do tego jeszcze by cię przeprosił, to rozważ, czy nie powinniście dać sobie jeszcze szansę...
w każdym razie, nie gódź się iść tam jako koleżanka
17 2014-12-31 09:24:19 Ostatnio edytowany przez owca1223 (2014-12-31 09:25:13)
Chłopak tańczyć z innymi nie będzie to strasznie nieśmiała osoba. Miał dużo okazji przedstawic mnie znajomym ale zawsze się wykręcał chodziło o to ze ja mogę poderwać jakiegoś kolegę bo się już zaraz zaczynam uśmiechać i jemu było to nie na rękę jakieś zapoznanie mnie z kolegami ![]()
Raz na uczelni podszedł do nas jego kolega i zapoznał się ze mną to taka awanturę mi zrobił
Widać ze gość nie miał kompletnie zaufania do mnie
Teraz jako znajoma mogłabym rozumiem tańczyć i rozmawiać z innymi facetami? Gdzie tu logika?