Cześć, od iluś dni zastanawiam się czy mój bliski kolega stał się bufonem, czy się mylę.
Znamy się od wielu lat, dogadywaliśmy się bardzo dobrze, lecz odkąd znajomy podjął pracę u zagranicznej firmy, dostając przy tym porządną wypłatę kontakt nie tylko lekko się urwał, ale przede wszystkim Dawid zaczął wydawać pieniądze w głupi sposób. Co mnie irytuje.
Nie chcę nikomu zaglądać w kieszeń, jeśli jednak dostaje wypłatę jakby nie patrzeć właściwie za nic (jest ochroniarzem i ma 4 tys na rękę) to przeznacza ją na markowe ciuchy.
Ostatnio ubolewał, że spotkał się ze znajomymi w klubie. Miał ubraną koszulkę house, buty i jeansy. Jego kolega widząc logo house skomentował, że ubiera się w house.
Dawid zezłościł się, iż ten dostrzegł tylko tę koszulkę. Jak mówił był rozczarowany, miał na sobie drogie spodnie, drogie buty, a on widział tylko tanią koszulkę. Wyciągając wniosek, że ubiera się w housie obraził go.
Gdy chciał kupić skarpety, poleciłam mu sklep gdzie kupi się dobre jakościowo za małe pieniądze. Ten odmówił, bo jego zdaniem 5zł za parę skarpet to mało i dla niego liczy się najwyższa jakość. Kupił kilka par za 70zł jedna.
Do tego Dawid kupuje drogie ubrania. Sweter przeceniony za 500. Po co mu taki drogi sweter? Czy taki za 300 jest w czymś gorszy? Spodnie po 300zł, bluzy za 400 i koszule tu mnie rozwalił wybierał tylko hugo bossa, armaniego, lacoste itd.
Proponowałam porządne koszule za 100-200zł, ale nie słuchał, kupuje po parę stów znanych marek.
Jego pieniądze, kupuje co mu się podoba, tylko czy nie stał się snobem?
Odrzuca dobre i tańsze marki, wybiera tylko te drogie. Na razie mieszka z rodziną, więc nie płaci za mieszkanie i większość pieniędzy wydaje na ubrania. Jestem w stanie zrozumieć dodawanie kolejnych ciuchów, ale wydawanie grubych pieniędzy na bardzo drogie marki nie będąc milionerem i jeżdżąc rowerem po to by się tym afiszować to głupota.
Jak wy to odbieracie?
Ze względu na błąd w tytule, został on poprawiony. Pozdrawiam, mod. Olinka