Witam, na imię mam Marcin i niedługo osiągnę wstydliwy ze względu na moją sytuację w życiu wiek 23 lat.. Czemu wstydliwy? Powodem tego jest brak uczucia... nie wiem co to miłość a nawet zakochanie... Nigdy nie potrafiłem znaleźć sobie bratniej duszy. Miałem kiedyś całkiem normalne życie jeszcze z czasów szkolnych gdzie byłem dosyć popularnym chłopakiem ale ten stan wymagał ode mnie całkowitego przypodobania się do ówczesnej młodzieży tzn. By być fajnym przebojowym robiłem z siebie kretyna i odstawiałem różne dziwne sytuacje których żałuje do dnia dzisiejszego..ale czasy te minęły bezpowrotnie już po skończeniu technikum.. Nagle urwał mi się kontakt z większą częścią niegdyś dobrych znajomych .. I tak udawałem takiego ,,przebojowca" a teraz to się na mnie mści.. bo moja prawdziwa twarz to wrażliwy i wstydliwy chłopak bardzo pogubiony w życiu. Zaczęło się to sypać kiedy postanowiłem iść swoją ścieżką izolując się od chorej otoczki moich znajomych, używki, narkotyki i szybki seks stwierdziłem że nie chcę takich kumpli więc oni się ode mnie odwrócili. Na chwilę obecną za kilka dni stuknie mi wspomniane 23, nie mam ani jednego kolegi z czasów szkolnych! ani chociaż jednej koleżanki.. Jedynymi osobami z którymi się komunikuję to koledzy z pracy(faceci) oraz rodzina.. I tak sobie myślę że moje życie jest już pozamiatane bo ten wiek to już jest wręcz kalectwem. Miałem okazję poznać dziewczynę po procentach (szybki numerek) ale rezygnowałem bo takie pijackie schadzki to nie dla mnie.. zablokowałem się całkowicie w sobie... nie potrafię nawet odpisać dziewczynie na portalu randkowym.. Wiem żałosne ale prawdziwe.. niektóre wręcz się dziwią że taki przystojniak nie ma dziewczyny ba! większość wyśmiewa jak rzucam im bombę że jestem prawiczkiem.. Kiedyś jeszcze dbałem o swój wygląd, modne drogie ciuchy i perfumy, zawsze perfekcyjna fryzura a teraz wszystko już nie ma sensu dla mnie... myślałem też o skończeniu z życiem ale nie chciałbym ranić bliskiej rodziny bo to jedyne co mi w tym moim smutnym życiu pozostało.. Jak mam sobie pomóc by poczuć się chociaż odrobinę szczęśliwszym.. tekst może chaotyczny ale musicie mi to wybaczyć...
Powinieneś być dumny z tego, że zerwałeś ze złym towarzystwem i złymi zachowaniami. Pięknie się zachowałeś wobec dziewczyny, której nie potraktowałeś jak zabawki. Jesteś chyba w takim stanie przejściowym: już wiesz jakim nie chcesz być, a czy wiesz dokąd zmierzasz w swoim rozwoju? Może z tego powodu brak Ci pewności siebie? Co Cię interesuje, co chciałbyś osiągnąć? Po prostu idź dalej swoją drogą, czeka Cię wiele ciekawych spotkań, bądź naturalny, nie masz powodu do wstydu.
I tak sobie myślę że moje życie jest już pozamiatane bo ten wiek to już jest wręcz kalectwem.
To żeś mnie teraz dobił
Mimo 26 lat na karku i mniej więcej podobnej sytuacji, nie czuję się kaleką. Co prawda czasem nie jest lekko, ale tragedii się jeszcze nie doszukuję.
Jak byłam w Twoim wieku, a było to całkiem niedawno, to aż tak mi to nie przeszkadzało, potem zaczęło bardzo, a teraz znowu wyluzowałam. Będzie, co ma być.
Według mnie wszystko jest z Tobą w porządku. Nie rozumiem dlaczego wyolbrzymiasz swoją sytuację.
Skoro jesteś przystojny i taki jak opisujesz to znajdziesz bratnią duszę. Nie szukaj dziewczyn w nie swoim towarzystwie bo nie znajdziesz. Szukaj tam gdzie lubisz przebywać, może zapisz się na kurs? Zagadaj w sklepie, na spacerze. Najczęściej miłość przychodzi gdy jej nie szukamy. Nie kończ życia, za kilka lat będąc szczęśliwy pukniesz się w głowę, że miałeś takie pomysły! ![]()
Czym się interesujesz ?
Powinieneś być dumny z tego, że zerwałeś ze złym towarzystwem i złymi zachowaniami. Pięknie się zachowałeś wobec dziewczyny, której nie potraktowałeś jak zabawki. Jesteś chyba w takim stanie przejściowym: już wiesz jakim nie chcesz być, a czy wiesz dokąd zmierzasz w swoim rozwoju? Może z tego powodu brak Ci pewności siebie? Co Cię interesuje, co chciałbyś osiągnąć? Po prostu idź dalej swoją drogą, czeka Cię wiele ciekawych spotkań, bądź naturalny, nie masz powodu do wstydu.
Z tym mam problem że nie jestem naturalny, mam kilka odsłon. I to jest też dziwne bo nieraz jestem spokojny, cichy i wydaje się że jestem nieśmiały ale jak dochodzi do jakiejś nerwowej sytuacji to rozmawiam z obcą osobą zwyczajnie bez oporów, mam jakiś power i nie czuję skrępowania.
To żeś mnie teraz dobił Mimo 26 lat na karku i mniej więcej podobnej sytuacji, nie czuję się kaleką. Co prawda czasem nie jest lekko, ale tragedii się jeszcze nie doszukuję.
Jak byłam w Twoim wieku, a było to całkiem niedawno, to aż tak mi to nie przeszkadzało, potem zaczęło bardzo, a teraz znowu wyluzowałam. Będzie, co ma być
Będzie co ma być czyli wielkie nic
Jak sam z sobą nic w porę nie zrobię to samo do mnie nie przyjdzie.
Według mnie wszystko jest z Tobą w porządku. Nie rozumiem dlaczego wyolbrzymiasz swoją sytuację. Skoro jesteś przystojny i taki jak opisujesz to znajdziesz bratnią
duszę. Nie szukaj dziewczyn w nie swoim towarzystwie bo nie znajdziesz. Szukaj tam gdzie lubisz
przebywać, może zapisz się na kurs? Zagadaj w sklepie, na spacerze. Najczęściej miłość przychodzi gdy jej nie szukamy. Nie kończ życia, za kilka lat będąc szczęśliwy pukniesz się w głowę, że miałeś takie pomysły!
Regularnie uczęszczam na różne kursy. Od niedawna postawiłem na skoki spadochronowe, liczyłem na to że kiedyś nie otworzy się spadochron ale dzisiaj jest to moja pasja
Niestety nie ma tam dziewczyn. Rozmawiam z ekspedientkami ale jest to tylko ogólnikowa, luźna pogawędka, nie padają z moich ust żadne propozycje bo nie potrafię przejść tej granicy.. Nie rozpoznaje też kiedy dziewczyna jest mną zainteresowana, gdybym miał takie zdolności może byłoby mi łatwiej.
Czym sie interesujesz?
Od kiedy pamiętam to głównie motoryzacja, następnie gotowanie dosyć już zaawansowane, przygotuję prawię każdą potrawę z kuchni Polskiej ale głównie interesuje mnie kuchnia molekularna
Spadochroniarstwo stało się moją nową pasją, następny cel to skydiving i to w Dubaju ale na to potrzebne mi środki finansowe
i to chyba na ty
7 2014-12-27 17:40:33 Ostatnio edytowany przez weronka44 (2014-12-27 19:30:59)
A masz psa? Dużo ludzi poznaje się na spacerach z czworonogami.
Widuję sporo dziewczyn z psami - łatwiej zagadać,a i cyklicznie niezobowiązująco się "spotykać".
No i ta radość gdy wracasz z pracy do domu /tzn psia radość
/
8 2014-12-28 00:16:52 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-12-28 00:23:55)
No to masz ciekawe zainteresowania, a pracujesz?
PS Po co się przyznajesz do tego że nie uprawiałeś jeszcze seksu? Jak się pyta ciebie kobieta czy miałeś kogoś to odpisz że tak ale nie ułożyło się wam i koniec, nie ma tematu. Swoją drogą jak nietaktowną osobą trzeba być żeby pytać się kogoś na pierwszym spotkaniu czy kogoś miał. Co innego jeżeli dziewczyna szuka drugą połówkę dziewiczą bo ma jakieś zasady.
Ktoś tu napisał "Skoro jesteś przystojny i taki jak opisujesz to znajdziesz bratnią duszę. " a jak nie jest to co, nie ma szans żeby kogoś poznać? Facet nie musi być przystojny, czy ładny, to domena kobiet.
Dziękuję wszystkim za zainteresowanie moją skromną osobą i wyrażenie opinii oraz udzielenie cennych wskazówek i uświadomienie w kilku kwestiach. To wiele dla mnie znaczy
tak Revenn pracuję już od ponad 2 lat zaraz po skończeniu technikum i zdaniu matury. Nie wiem ale uważam że jak zacznę znajomość od takiego kłamstwa to dziewczyna i tak to wyczuje czy byłem kiedyś wcześniej w jakimś związku czy nie. Już wolę pisać, mówić prawdę i liczyć na litość i pozytywne spojrzenie na moją osobę przez kobietę.
10 2014-12-30 02:35:54 Ostatnio edytowany przez Revenn (2014-12-30 02:46:01)
Nie licz na litości bo jej nie znajdziesz u kobiety. W większości przypadków to zimne kalkulantki które same mają wiele do ukrycia. Jeżeli nie docieka się to lepiej pewne rzeczy przemilczeć, w końcu dżentelmeni nie rozmawiają o tych sprawach. Jesteś facetem, nie możesz kogoś brać na litość. Przede wszystkim nie jest to kalectwo, to tak samo można nazwać osobę która nigdy nie piła alkoholu, też będzie kaleką? Fakt że dla niektórych wydaje się to dziwne, może zdarzyć się tak że kobieta wyśmieje ciebie, będzie uważała że coś z tobą nie tak, ale to lepiej dla ciebie że odcedzisz takie nic nie warte dziewczyny. I nie daj się stłamsić innym, mediom czy nowoczesnymi poglądami. Idzi własna ścieżką, a przy odrobinie szczęścia na pewno trafisz na kogoś kto będzie tego wart. Bo jak jesteś samodzielny, masz prace i nie posiadasz jakiś emocjonalnych problemów to nie ma się czym przejmować. Poczytaj sobie ile chłopaków nawet na tym forum, jest w podobnej sytuacji albo nawet gorszej, nie jesteś osamotniony z tym "problemem".
Całkowicie zgadzam się z Revenn . Moim zdaniem to, że nie uprawiałeś jeszcze seksu nie świadczy o Tobie ani źle , ani dobrze. Nie spotkałeś jeszcze żadnej dziewczyny, do której byś coś poczuł 'na poważnie' , ale nie ma się co z tym afiszować i to , że od razu dziewczynie nie zakomunikujesz,ile i czy wgl miałeś jakies partnerki seksualne, nie znaczy , że ją okłamujesz. Dobrze , że odciąłeś się od towarzystwa, przy którym nie byłeś do końca sobą. Jeśli chodzi o fakt, że czujesz , że masz kilka twarzy - czasem jesteś otwarty i wygadany, a czasem czujesz się niepewnie - to chyba normalne. Człowiek jest skomplikowaną istotą , a w młodym wieku do tego nie do końca ukształtowaną .Nie ma się czym przejmować .
Masz ciekawe zainteresowania , może skup się na początku na tym, żeby znaleźć tam(na kursie spadochroniarskim) znajomych , przyjaciół. W pracy też kolegów nie przekreślaj. Z czasem , jak grono Twoich znajomych się będzie powiększać , zaczniesz spotykać też dziewczyny. Możesz też zapytać kolegów , czy nie znają jakichś fajnych , które chciałyby poznać miłego,, interesującego mężczyznę .
Nie licz na litości bo jej nie znajdziesz u kobiety. W większości przypadków to zimne kalkulantki które same mają wiele do ukrycia. Jeżeli nie docieka się to lepiej pewne rzeczy przemilczeć, w końcu dżentelmeni nie rozmawiają o tych sprawach. Jesteś facetem, nie możesz kogoś brać na litość. Przede wszystkim nie jest to kalectwo, to tak samo można nazwać osobę która nigdy nie piła alkoholu, też będzie kaleką? Fakt że dla niektórych wydaje się to dziwne, może zdarzyć się tak że kobieta wyśmieje ciebie, będzie uważała że coś z tobą nie tak, ale to lepiej dla ciebie że odcedzisz takie nic nie warte dziewczyny. I nie daj się stłamsić innym, mediom czy nowoczesnymi poglądami. Idzi własna ścieżką, a przy odrobinie szczęścia na pewno trafisz na kogoś kto będzie tego wart. Bo jak jesteś samodzielny, masz prace i nie posiadasz jakiś emocjonalnych problemów to nie ma się czym przejmować. Poczytaj sobie ile chłopaków nawet na tym forum, jest w podobnej sytuacji albo nawet gorszej, nie jesteś osamotniony z tym "problemem".
Akurat sie nie zgodzę z Tobą że wększość kobiet to cyt."kalkulantki". Bo tak samo można by powiedzieć o facetach że chodzi Wam tylko o jedna a mianowicie, że o sex. Każda kobieta jak i facet są inni i nie należy wkładać ich do jednego "worka". Z drugiej strony jeśli mądra kobieta spotka faceta, który nie uprawiał sexu to powinna to odebrać jako atut gdyż: szanuje się, nie robi tego z kim popadnie a co za tym idzie nie ma obawy że ma w sobie jakąś chorobę weneryczną no i można takiego nauczyć wszystkiego pod siebie jeśli kobieta ma doswiadczenie w sexie:) MI taki facet bez doswiadczenia by nie pszeszkadzał......
Jestem z Twojego rocznika i powiem tak - naprawdę wiele kobiet marzy o tak porządnym facecie jak Ty, zwłaszcza że wśród młodszego pokolenia coraz mniej dżentelmenów, a coraz więcej buraków. Większość facetów będąc na Twoim miejscu skorzystałaby z opcji szybkiego numerka (zwłaszcza po alko, bo hormony buzują i zawsze jest to świetne wytłumaczenie jakby co) i jeszcze by się tym chwaliła na lewo i prawo przed kumplami, jakby było czym.
A to, że nie uprawiałeś jeszcze seksu nie czyni z Ciebie żadnej kaleki, skąd w ogóle takie dziwne myślenie? Aż zadam Ci pytanie w drugą stronę - gdybyś poznał fajną, porządną dziewczynę i ona by Ci powiedziała, że jeszcze jest dziewicą, bo nie trafiła na odpowiedniego faceta, to też byś ją nazwał kaleką? Wyśmiałbyś ją w twarz i rzucił, czy jak?
Nie wiem, czy opisana historia przez Ciebie jest prawdziwa, bo w necie ludzie piszą różne rzeczy, ale jeśli tak, to dziękuję Ci, że ją opisałeś - przywróciłeś mi w tym momencie troszkę wiarę w facetów z młodszego pokolenia, bo wokół siebie dostrzegam tylko tych z kategorii "zaliczających wszystko, co się rusza", także dobrze jest dostać choćby małą nadzieję, że może w końcu trafię na kogoś, kto ma coś więcej w głowie i nie myśli tylko rozporkiem. ![]()
W ogóle żyjemy w strasznie dziwnych czasach, wszystko się poprzestawiało - dziś to już nawet 16-latki wstydzą się dziewictwa, bo coraz więcej osób spieszy się do tego seksu, jakby to miało jakiś sens. A potem są nastoletnie mamusie i tatusiowie i szybkie śluby z przymusu, no bo "co ludzie powiedzą". ZA SZYBKO to wszystko się dzieje, za szybko. Na wszystko jest czas, do tak poważnego kroku przede wszystkim trzeba dojrzeć emocjonalnie, a wiele nastolatków o tym kompletnie zapomina i robi to z pierwszym lepszym/z pierwszą lepszą. Paranoja. I później właśnie pojawia się takie głupie myślenie jak w tutejszym poście i porównywanie się do głupiutkich nastolatków, którzy zrobili to na chybcika, często byle jak, byle gdzie i z byle kim ![]()
Jestem z Twojego rocznika i powiem tak - naprawdę wiele kobiet marzy o tak porządnym facecie jak Ty, zwłaszcza że wśród młodszego pokolenia coraz mniej dżentelmenów, a coraz więcej buraków. Większość facetów będąc na Twoim miejscu skorzystałaby z opcji szybkiego numerka (zwłaszcza po alko, bo hormony buzują i zawsze jest to świetne wytłumaczenie jakby co) i jeszcze by się tym chwaliła na lewo i prawo przed kumplami, jakby było czym.
A to, że nie uprawiałeś jeszcze seksu nie czyni z Ciebie żadnej kaleki, skąd w ogóle takie dziwne myślenie? Aż zadam Ci pytanie w drugą stronę - gdybyś poznał fajną, porządną dziewczynę i ona by Ci powiedziała, że jeszcze jest dziewicą, bo nie trafiła na odpowiedniego faceta, to też byś ją nazwał kaleką? Wyśmiałbyś ją w twarz i rzucił, czy jak?
Nie wiem, czy opisana historia przez Ciebie jest prawdziwa, bo w necie ludzie piszą różne rzeczy, ale jeśli tak, to dziękuję Ci, że ją opisałeś - przywróciłeś mi w tym momencie troszkę wiarę w facetów z młodszego pokolenia, bo wokół siebie dostrzegam tylko tych z kategorii "zaliczających wszystko, co się rusza", także dobrze jest dostać choćby małą nadzieję, że może w końcu trafię na kogoś, kto ma coś więcej w głowie i nie myśli tylko rozporkiem.
W ogóle żyjemy w strasznie dziwnych czasach, wszystko się poprzestawiało - dziś to już nawet 16-latki wstydzą się dziewictwa, bo coraz więcej osób spieszy się do tego seksu, jakby to miało jakiś sens. A potem są nastoletnie mamusie i tatusiowie i szybkie śluby z przymusu, no bo "co ludzie powiedzą". ZA SZYBKO to wszystko się dzieje, za szybko. Na wszystko jest czas, do tak poważnego kroku przede wszystkim trzeba dojrzeć emocjonalnie, a wiele nastolatków o tym kompletnie zapomina i robi to z pierwszym lepszym/z pierwszą lepszą. Paranoja. I później właśnie pojawia się takie głupie myślenie jak w tutejszym poście i porównywanie się do głupiutkich nastolatków, którzy zrobili to na chybcika, często byle jak, byle gdzie i z byle kim
A gdzie znajdują się te kobiety bo ich nie widzę?
Z moich obserwacji wynika że znaczna większość pań woli wybrać sobie za partnera tak zwanego chama i cwaniaka a taki facet później traktuje swoją wybrankę jak zdobycz i przedmiot do zaspokojenia.. ale jak to się niektórym podoba to się zastanawiam czy to Ja czy ten Świat jest zepsuty..
Gdybym poznał fajną, porządną dziewczynę która wyznałaby mi że jest dziewicą i chciałaby ze mną być, zaakceptowałaby moje wszystkie wady i zalety to wygrałbym nowe życie
Dzisiejsze realia są niestety brutalne, młode pokolenie już nawet w wieku przedszkolnym wie co i jak.. niestety taka prawda. A za kilkanaście lat może być jeszcze gorzej.
Co do mojej sytuacji, to stwierdziłem że nie będę już szukał kogoś na siłę. Po pierwsze, zrealizuję swoje plany i marzenia a w międzyczasie zobaczymy co mi los przyniesie. Jak będę samotny za kilka lat to zaakceptuje to w końcu nie każdy musi być szczęśliwy, ważne że będę spełniony w tym co lubię robić i co sprawia mi w życiu satysfakcję. Pozdrawiam ![]()
Wierz mi, z pewnością jest więcej wrażliwych kobiet niż mężczyzn i jednak o wiele częściej to my chcemy się angażować i być z kimś na wyłączność, a faceci nie. Nie mówię, że wszystkie kobiety są idealne, bo ogólnie zgadzam się, że coraz więcej jest na świecie zepsucia - nawet kilka dni temu poruszałam ten wątek tutaj na forum... Jednak w kobietach jest więcej tej wrażliwości i marzeń o byciu dla kogoś "tą jedyną", nie bez powodu to my uwielbiamy komedie romantyczne, a faceci w większości na takich filmach się nudzą i nie chcą iść na nie do kina nawet ze swoją partnerką. NIE MÓWIĘ, ŻE WSZYSCY, ale jednak są pewne schematy wśród płci i tego nie przeskoczymy.
Może szukasz w złych miejscach i za złym typem kobiet się oglądasz? Znałam kiedyś takiego chłopaka, który strasznie narzekał, jak to nie może znaleźć porządnej dziewczyny, a rozglądał się tylko za tymi najbardziej pijanymi na dyskotekach, z ostrym makijażem i z wulgarnymi kieckami z dekoltem do pępka. Gdy próbowałam mu to uświadomić, to od razu usłyszałam jak to przesadzam i że przecież nie będzie w kościele dziewczyny szukał. Owszem, nie, ale jednak po wielu kobietach od razu widać, że np. są puszczalskie i łatwe, to wcale nie jest takie trudne do rozpoznania. (tak samo można rozpoznać zresztą babiarzy). No ale wielu z was niestety zagląda głównie w głębokie dekolty, bo chcecie mieć dziewczynę jak żyleta, a potem jest wielkie zdziwienie, że za nią się wszyscy oglądają i ona za innymi też, bo wiadomo - im większe ktoś ma powodzenie, tym większa pokusa, większe wymagania i w końcu może sobie znaleźć lepszego. To się tyczy zarówno kobiet jak i facetów, dlatego ja nie chciałabym mieć super przystojnego faceta, bo wiem jakby to się skończyło.
Także wierz mi, jest sporo naprawdę świetnych i poukładanych dziewczyn, tylko z reguły one nie wyglądają jak seksbomby z okładek Playboya, a już z pewnością tak się nie ubierają. Jest duża różnica między kobietą, która jest ubrana seksownie, ale zmysłowo, a nie zdzirowato. Jednak faceci wolą te zdzirowate, a później zdziwienie, że to nie dziewica i nie matka Polka, która zrobi im pyszny obiadek...
A co do szukania na siłę, to masz rację - nie warto. Takie coś z reguły nie wypala lub szybko (i boleśnie) się kończy. Lepiej normalnie żyć, robić co się lubi, ale jednocześnie mieć otwarte oczy i nie zamykać się na kobiety, bo w końcu pewnie jakaś porządna się trafi.
Tylko może trzeba też zwracać uwagę na te troszkę bardziej przyziemne, a nie tylko te od "ósemki" w skali 1-10 ![]()
Musisz zrozumieć, że Twoja droga do emocji takich jak zakochanie jeszcze trochę potrwa. Przede wszystkim masz w sobie blokady i nieodkryte pokłady energii, do których nie potrafisz dotrzeć. Gdybym miała wnioskować po Twojej krótkiej wypowiedzi, to zapewne przyczyna leży w Twoim dzieciństwie, ktoś Cię mocno zblokował emocjonalnie albo nie masz właściwych wzorców.
Co jest ważne dla Ciebie: nie jesteś pierwszym ani ostatnim, który ma takie problemy.
Głowa do góry ![]()
Poradzimy.
Drogi Marcinie podasz swego maila? Wtedy moglibyśmy porozmawiac. Jeśli chcesz oczywiście ![]()
To, że masz 23 lata i nie masz dziewczyny to jakaś porażka ? Daj chłopie spokój. Ja mam 31, też nie mam dziewczyny i jakoś żyję. Często słyszę to samo, dlaczego taki facet nie ma dziewczyny no i co ? Jestem zdania, że wolę nie mieć dziewczyny niż żałować bycia z kimś z kim nie chcę być. Taka jest prawda, że większość par jest niedopasowana i już nawet po kilku miesiącach się wypala ich uczucie nie mówiąc o latach. Musi być namiętność, pasja, nadawanie na tych samych falach i uczucie a nie chwilowa fascynacja, która się w nic nie przerodzi. Jeszcze znajdziesz swoją pannę młody jesteś. Po trzydziestce to zostają tylko ludzie po przejściach ![]()
Według mnie wszystko jest z Tobą w porządku. Nie rozumiem dlaczego wyolbrzymiasz swoją sytuację.
Skoro jesteś przystojny i taki jak opisujesz to znajdziesz bratnią duszę. Nie szukaj dziewczyn w nie swoim towarzystwie bo nie znajdziesz. Szukaj tam gdzie lubisz przebywać, może zapisz się na kurs? Zagadaj w sklepie, na spacerze. Najczęściej miłość przychodzi gdy jej nie szukamy. Nie kończ życia, za kilka lat będąc szczęśliwy pukniesz się w głowę, że miałeś takie pomysły!
Racja ! ![]()
Przejściowe.. Każdy ma różne 'etapy' w swoim życiu ;-).. Rozwijaj się, kształtuj, a z miłością faktycznie jest jak z cieniem, nigdy nie wiesz gdzie i kiedy... I zazwyczaj w najmniej pasującym momencie twojego życia pojawia się... , cierpliwości :-)
Przejściowe.. Każdy ma różne 'etapy' w swoim życiu ;-).. Rozwijaj się, kształtuj, a z miłością faktycznie jest jak z cieniem, nigdy nie wiesz gdzie i kiedy... I zazwyczaj w najmniej pasującym momencie twojego życia pojawia się... , cierpliwości :-)
Aach... I jeszcze cos nt szarości,.. Wiesz, ostatnio wrocilam ze Szkocji- ogromnie szary kraj, ponieważ wszystko budują tam w kamieniu... Ale jeśli dobrze się przyglądać, to niezwykle bogate państwo.. Pod ta pozorna szaroscia znajduje się zloto- olej.. Uwierz mi lub nie,.. Ograli juz dawno Anglię i inne kolorowe 'piękności' ... Kto był i troszkę się przygladna ten wie co mam na myśli :-) pozdrawiam ! :-)