co robić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 20 ]

1

Temat: co robić

Witam,
Od półtora roku jestem z mężczyzną, starszy o kilka lat, spokojny opanowany, całkowite przeciwieństwo mojego temperamentu. Na początku było cudownie, potrzebowałam kogoś takiego jak on, miałam za sobą ciężkie chwile osobiste, trudne rozstanie i toksyczną miłość. on dał mi taki spokój, szacunek, zakochał sie bardzo, byłam jego pierwszą kobietą i w łóżku i to pierwszy poważny związek.
O jakiegoś czasu mam ogromne wątpliwości czy chce dalej z nim być. Jestem niezależna, ambitna zawodowo, mam ogromne plany i zapał do ich realizacji a kiedy zaczęłam angażować sie w nie bardziej pojawiły sie zarzuty z jego strony, na brak czasu dla niego, zrobił sie zazdrosny o innych mężczyzn z którymi co dzień pracuję aczkolwiek nie dałam mu nigdy powodów do zazdrości, jestem mu wierna . Byłam kiedyś bardzo zakochana i wiem ,że do niego nigdy nie czułam tego samego, ujęła mnie jego delikatność, spokój, wtedy tego potrzebowałam. Teraz emocje opadły i on tak jak sam o sobie mówił- stał sie nudny. Wyciągnęłam go z ogromnych kompleksów, w które wprowadziła go rodzina. Ta z kolei też jest bardzo osobliwa i nie do końca mnie akceptuje. Seks to kolejna sprawa, która nas zaczyna dzielić- on chce sie kochać przy każdym spotkaniu, ja potrzebuje spokoju, relaksu a nie numerka z obowiązku bo on tak chce. Wystarczyło kilka takich "obowiązków" żeby mój pociąg do niego spadł do zera. Kompletnie nie wiem co robić. Walczyć? Dać szanse sobie i jemu? nie byłam w takiej sytuacji. Wiem, że on mnie bardzo kocha, nie ukrywa tego. Moja rodzina go lubi, znajomi też, ale chyba Ci co mnie znają widzą ,ze nie jestem szczęśliwa. Czy może odejść, nie wodzić go za nos... nie jestem pewna swoich uczuć, nie mam nawet z kim o tym pomówić stąd ten wątek

Zobacz podobne tematy :

2 Ostatnio edytowany przez maga81 (2014-12-19 13:38:53)

Odp: co robić

piszesz
..."Jestem niezależna, ambitna zawodowo, mam ogromne plany i zapał do ich realizacji..."
a po chwili
"...ja potrzebuje spokoju, relaksu a nie numerka z obowiązku bo on tak chce..."
...wiec jak to jest z Toba  ?
...a może jest jakiś ukryty przyjaciel, od którego zaczęły sie twoje wątpliwości...??

3

Odp: co robić

Zapraszam na mój wątek. Dużo nie ma, a problem podobny smile http://www.netkobiety.pl/t78661.html

4

Odp: co robić

"trudne rozstanie i toksyczną miłość" czyli był takim tamponem emocjonalnym, po to żeby tylko Tobie było lepiej.... a jak jest lepiej.. to można się go pozbyć smile
Zakończ to.. oszczędź facetowi cierpień i rozczarowań.

5

Odp: co robić

Przecież to jasne - potrzebowałaś go, gdy byłaś w dołku, dawał Ci to, czego akurat miałaś deficyt.
Wyszłaś z dołka - już go nie potrzebujesz. Zaczął Cię wkurzać swoimi roszczeniami, zresztą nic nadzwyczajnego od Ciebie nie wymaga - Ty go po prostu nie kochasz.

Zakończ to i daj mu szansę na odnalezienie prawdziwej miłości.

6

Odp: co robić

W każdej z waszych odpowiedzi znajduję prawdę, dziękuję za bezkrytyczne otworzenie oczu. A czy kiedyś walczyliście o swoje uczucia???? To nie jest do końca tak,ze był "tamponem emocjonalnym", zakochałam sie, tylko chyba przegapiłam moment w którym powinnam zadbać o to uczucie hmm jednak te miesiące które razem spędziliśmy niosą przyjemne wspomienia, być może mój egoizm zepsuł wszystko. postawiłam na siebie, nie na nas a teraz tylko przeciągam to w czasie

7 Ostatnio edytowany przez Tero (2014-12-19 14:06:35)

Odp: co robić

"zakochałam sie", "jednak te miesiące które razem spędziliśmy niosą przyjemne wspomienia" - moja ex mówiła bardzo podobnie, ale szczerze co mi człowiekowi po takich słowach, ma być lżej? Związaliśmy się.. a ona była po 4 letnim związku, 7 miesięcy minęło i koniec.. bo jej się odwidziało. Tylko była o tyle perfidna że przez miesiąc prowadziła grę - "żebym się domyślił o co jej chodzi".

Nie rozumiem tylko 1.. jak można się zakochać i po chwili odkochać - bez jakiś poważniejszych powodów zdrada, inny facet..

8

Odp: co robić

no tak, kobiece "domyśl się" jest już owiane legendą i chyba jest to jakiś ubytek w naszej konstrukcji, że nie mówimy o tym o co nam chodzi smile tak jak na chwile obecną mętlik w głowie mam jeszcze większy niż wcześniej. Chyba jest ze mną coś nie tak skoro kiedy mam stracić , wolałabym dac Nam szanse ale nie siebie a jego postawić na pierwszym miejscu....

9

Odp: co robić

widzisz, czasem potrzeba bodźców, emocji, nie tylko rutyny a jak wspomniałam, mój facet nie należy do osób które tego potrzebują. On sam o sobie mówi- nudny, naprawdę pierwszy raz spotkałam kogoś kto otwarcie siebie tak określa

10

Odp: co robić

odkochać, po półtorarocznym związku ciężko mówić ,ze jest to "od razu"

11

Odp: co robić

Tylko widzisz, ja swojej mówiłem że widzę, że jest coś nie tak, czuję to i mi z tym źle.. bo traktowała mnie gorzej niż kolegę.. a ona tylko reagowała "wiem", "domyślam się" a co z tym robiła?:) Nic.

12 Ostatnio edytowany przez NieZnamSiebie (2014-12-19 14:18:39)

Odp: co robić

Eng, a ja myślę że super do tego podchodzisz. Zastanawiasz się nad swoimi uczuciami nie mając żadnego przydupasa na boku.
Żeby każdy tak robił, nim zdarzy się coś więcej, bo później cierpienie nieporównywalnie wielkie.
Eng, nie patrz na to czy on Cię kocha, bo wiesz, będą c znim z biegiem czasu unieszczęśliwisz Was oboje, a tego chyba nie chcesz.
Pozdrawiam:)

13

Odp: co robić
eng123 napisał/a:

widzisz, czasem potrzeba bodźców, emocji, nie tylko rutyny a jak wspomniałam, mój facet nie należy do osób które tego potrzebują. On sam o sobie mówi- nudny, naprawdę pierwszy raz spotkałam kogoś kto otwarcie siebie tak określa

Ale jeśli załóżmy była jakaś rutyna, cokolwiek co nie pasowało.. dlaczego wy Kobiety trzymacie to w sobie, może warto wtedy po prostu porozmawiać? A nie takie trzymanie w sobie i "będzie co będzie".. a z reguły wiadomo jak się to kończy.

14

Odp: co robić

Rozmowy działały na chwilę, i wtedy kiedy ja miałam uwagi i wtedy kiedy on miał zastrzeżenia (oczywiście obie strony nie są z natury idealne). Wierzę, że między ludźmi musi być chemia, jakaś iskra która to zapali....a chyba między nami jest więcej rozsądku niż miłości.... Widzisz Tero, chciałabym, żeby był szczęśliwy ale ja mu nie jestem pewna czy jestem w stanie to dać...stąd te zawahanie czy nie odejść i nie zostawić wolnej drogi.

15 Ostatnio edytowany przez Po przejściach 48 (2014-12-19 14:45:55)

Odp: co robić

Dziewczyno, o jakim Ty mówisz odkochaniu, skoro zaczynasz coraz mniej czuć do niego? Przecież to już jest odkochanie i nie męcz go dłużej, tylko zdecyduj, albo w jedną, albo w drugą stronę.
A jak to się mówi : o uczucia nie można walczyć, bo albo się je ma, albo nie ma uczucia.

16

Odp: co robić
NieZnamSiebie napisał/a:

Eng, a ja myślę że super do tego podchodzisz. Zastanawiasz się nad swoimi uczuciami nie mając żadnego przydupasa na boku.
Żeby każdy tak robił, nim zdarzy się coś więcej, bo później cierpienie nieporównywalnie wielkie.
Eng, nie patrz na to czy on Cię kocha, bo wiesz, będą c znim z biegiem czasu unieszczęśliwisz Was oboje, a tego chyba nie chcesz.
Pozdrawiam:)

Zdrada nie wchodzi w grę, to świństwo z samego szacunku do drugiego człowieka nie do wybaczenia.Między nami nie ma żadnych osób trzecich. jest tylko moje "nie wiem czego chce, ale sie dowiem" smile  Dziękuję, za opinię Pozdrawiam

17

Odp: co robić
maga81 napisał/a:

piszesz
..."Jestem niezależna, ambitna zawodowo, mam ogromne plany i zapał do ich realizacji..."
a po chwili
"...ja potrzebuje spokoju, relaksu a nie numerka z obowiązku bo on tak chce..."
...wiec jak to jest z Toba  ?
...a może jest jakiś ukryty przyjaciel, od którego zaczęły sie twoje wątpliwości...??

A przeczytaj dobrze post autorki. Nie wyrywaj zdań z kontekstu.

Nie ma nic na siłę. Autorka nie czuje tego co powinna do partnera i jest tego świadoma.
Czy tego potrzebowała czy nie to nieistotne. Nie nam oceniać.
W każdym razie jeżeli w związku czuje się źle, jest w nim "z obowiązku" to nie ma sensu tego ciągnąć.

18 Ostatnio edytowany przez maga81 (2014-12-19 15:16:38)

Odp: co robić

Leila01 zapytałam tylko czy nie ma jakiegoś "bodźca" tego jej niezdecydowania...

ma wątpliwości...ok...rozważa odejście...ok...ale ile jest takich wątków że człowiek sie rozpisze na ileś tam stron, że dobrze robi odchodząc, a tu nagle wychodzi prawda że jest ktoś inny i stąd to rozdarcie... a ja tylko zapytałam...odpisała, że nikogo nie ma wiec spoko, ma się męczyć to niech odejdzie...

19

Odp: co robić
Tero napisał/a:

"zakochałam sie", "jednak te miesiące które razem spędziliśmy niosą przyjemne wspomienia" - moja ex mówiła bardzo podobnie, ale szczerze co mi człowiekowi po takich słowach, ma być lżej? Związaliśmy się.. a ona była po 4 letnim związku, 7 miesięcy minęło i koniec.. bo jej się odwidziało. Tylko była o tyle perfidna że przez miesiąc prowadziła grę - "żebym się domyślił o co jej chodzi".

Nie rozumiem tylko 1.. jak można się zakochać i po chwili odkochać - bez jakiś poważniejszych powodów zdrada, inny facet..

Po 4 letnim związku wchodząc od razu w nowy nie sądzę, aby możliwe było "zakochanie" w przeciągu 7 miesięcy, zauroczenie tak, ale miłość?

Posty [ 20 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024