Witam, mam pewien problem otóż 3 dni temu tj. 9.12.2014r. zerwała ze mną moja dziewczyna z którą byłem prawie 2 lata, ona ma 20 lat ja mam 18. Różnica wieku nie jest ważna. Chodzi o to, że zerwała ponoć dlatego, że cały czas jej się pytam czy mnie zdradza i takie tam. Ona mówiła, że nie nigdy, nie uprawiamy seksu już od roku, tylko jakieś małe "zabawy" typu palcówka czy coś podobnego. Dodam, że jestem strasznie nachalny dzwonie do niej co chwile, piszę miliony sms'ów, a ona się tylko wkurza na to, kłóciliśmy się prawie codziennie. Wczoraj zmarł jej dziadek, to ani nie dzwoni ani nie odpisuje. Również dzisiaj w nocy dzwoniłem do niej i się zapytałem gdzie jest a ona, że mi nie powie i pusciła mi piosenkę "wypierdalam stąd", może była 'pijana'. Ale rozchodzi się o to co mam zrobić, żeby do mnie wróciła, bo ja ją bardzo kocham i nie chcę żyć z kimś innym.. Po prostu ona jest dla mnie całym światem. Nie potrafię sobie tego wybaczyć, że ją oskarżałem.. Powiedzcie mi proszę od serca, co ja mogę zrobić żeby ona wróciła do mnie..
Pozdrawiam