sex - brak przyjemności - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » sex - brak przyjemności

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 35 ]

Temat: sex - brak przyjemności

Obydwoje jesteśmy młodzi. On 22 ja 19. Bardzo mocno się kochamy. Mieliśmy wiele różnych przygód tych dobrych jak i tych złych.

Początki naszego sexu były świetnie. Równocześnie przezywalismy orgazm i to było cudowne. Lecz od dłuższego czasu ja czuję 0 emocji a on płonie cały. Widzę jak rozpalam go samym wyglądem i delikatnymi ruchami. On nie potrzebuje wiele aby osiągnąć szczyty.
Ja niestety już nie odczuwam orgazmu i nie mogę znaleźć tego powodu.

Boje się, że to może nas rozdzielić. Ostatnio rozmawiałam z nim na ten temat i mówił, że nie chce się  kochać bo widzi, że mnie to nie satysfakcjonuje. Staram się pod każdym względem żeby było jak kiedyś, ale nie wychodzi.
On cały płonie a ja nie mogę osiągnąć.

Co mam zrobić?  Jak z tym sobie poradzić?  Co zrobić, żeby te sline uczucia wróciły?  krzywdy wyrządzone z przed roku mogą mieć nna to wpływ?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: sex - brak przyjemności

Jakiego rodzaju są to krzywdy?

Ja trochę jestem z innej epoki. Nie wiem, dlaczego ludzie tak szybko decydują się na seks. Ok, 19 lat to nie jest szybko wg społeczeństwa, bo średnia to jakieś 14 lat, ale mi się wydaje że uprawianie seksu przed 20-stym rokiem życia to za szybko (tak, czekam na chłostę za te słowa tongue). U mnie to poszło późno i tak żałuję, bo to trochę za wcześnie było, ale ciężko mi sobie to wyobrazić, że dziewczyna w wieku 19-stu lat nie może mieć orgazmu i to jest dla niej problem na wielką skalę. Nie masz innych problemów? smile

Chłopak cały płonie, bo ma 22 lata i hormony buzują. Ale jeśli już chcesz rozwiązania swojego "problemu", to pewnie należy szukać tutaj albo w Waszych relacjach, albo w tym co się wydarzyło w Twojej "przeszłości" (co też dla mnie strasznie dziwnie brzmi, bo dopiero zaczynasz życie, no ale wiadomo - jak był gwałt to wpływa to już na całe życie i na seksualność).

3

Odp: sex - brak przyjemności

To jest dla mnie dosyć dziwne i trudne. Dlatego szukam pomocy a partnera nie mam zamiaru zmieniać... Dlaczego tak szybko?  Dałam się ponieść miłości.

4

Odp: sex - brak przyjemności

Mój pierwszy raz... Boże. Miałam zdaje się 25 lat. Czy czekałam na tego Jedynego? Nie wiem. Nie. Nie sądzę. Możliwe, że nie czułam potrzeby dotyku. Może zabrzmi to banalnie...
Byłam dzieckiem. Noc po kolejnej awanturze. Spałam z mamą. Obok tata. Zbudziły mnie...
Jego sapanie i jęki. Do dziś pamiętam, co zobaczyłam, gdy oczy przywykły do ciemności. On...

Boże... Tak bardzo byłam wściekła wtedy na Mamę! Jak mogła jemu na to pozwolić?! Przecież zaledwie kilka godzin temu znęcał się nad całą rodziną!

Ja tego nigdy nie zapomniałam. Nigdy... Dopiero niedawno przez chwilę ktoś obdarował mnie Dobrym Dotykiem. Na chwilę... Czy wystarczy, żeby się przełamać? Tego też nie wiem.

Pisze to tylko dlatego, że być może w Tobie gdzieś głęboko skrywane są jakieś wspomnienia. I dlatego też, byś wziął pod uwagę założenie, że nie spotkałeś jeszcze tej Ukochanej...

5

Odp: sex - brak przyjemności
Sponiewierana napisał/a:

Mój pierwszy raz... Boże. Miałam zdaje się 25 lat. Czy czekałam na tego Jedynego? Nie wiem. Nie. Nie sądzę. Możliwe, że nie czułam potrzeby dotyku. Może zabrzmi to banalnie...
Byłam dzieckiem. Noc po kolejnej awanturze. Spałam z mamą. Obok tata. Zbudziły mnie...
Jego sapanie i jęki. Do dziś pamiętam, co zobaczyłam, gdy oczy przywykły do ciemności. On...

Boże... Tak bardzo byłam wściekła wtedy na Mamę! Jak mogła jemu na to pozwolić?! Przecież zaledwie kilka godzin temu znęcał się nad całą rodziną!

Ja tego nigdy nie zapomniałam. Nigdy... Dopiero niedawno przez chwilę ktoś obdarował mnie Dobrym Dotykiem. Na chwilę... Czy wystarczy, żeby się przełamać? Tego też nie wiem.

Pisze to tylko dlatego, że być może w Tobie gdzieś głęboko skrywane są jakieś wspomnienia. I dlatego też, byś wziął pod uwagę założenie, że nie spotkałeś jeszcze tej Ukochanej...

Sponiewierana... co Ty wypisujesz... jesu... Co ma piernik do wiatraka?! I jakie "głęboko skrywane uczucie"?! I czemu nazywasz Autorkę watku rodzajem męskim?

Autorko, jak chłopak odpowiada, że on się nie chce kochać, bo znowu będzie źle, zamiast popracować trochę nad urozmaiceniem i postarać się nieco wspólnie, to nie wróży nic dobrego. On mówi - nie jest Ci dobrze? To ja się z Tobą nie kocham. A jak się kocham, to ma Ci być dobrze!
A jak to zrobisz, to już nie jego problem.

6

Odp: sex - brak przyjemności

Teo... Nie krzycz. Tylko nie krzycz.
Wiem jedno. I wiem swoje. Przeżycia z dzieciństwa, zdarzenia, których się wstydzimy, mogą zostać zamazane. Zostaje jednak po nich ślad w psychice. Więcej tłumaczyć nie będę.
Postaram się nie odpowiadać na posty. Wtedy nikogo nie doprowadzę do złości czy choćby irytacji.

7

Odp: sex - brak przyjemności
Teo napisał/a:
Sponiewierana napisał/a:

Mój pierwszy raz... Boże. Miałam zdaje się 25 lat. Czy czekałam na tego Jedynego? Nie wiem. Nie. Nie sądzę. Możliwe, że nie czułam potrzeby dotyku. Może zabrzmi to banalnie...
Byłam dzieckiem. Noc po kolejnej awanturze. Spałam z mamą. Obok tata. Zbudziły mnie...
Jego sapanie i jęki. Do dziś pamiętam, co zobaczyłam, gdy oczy przywykły do ciemności. On...

Boże... Tak bardzo byłam wściekła wtedy na Mamę! Jak mogła jemu na to pozwolić?! Przecież zaledwie kilka godzin temu znęcał się nad całą rodziną!

Ja tego nigdy nie zapomniałam. Nigdy... Dopiero niedawno przez chwilę ktoś obdarował mnie Dobrym Dotykiem. Na chwilę... Czy wystarczy, żeby się przełamać? Tego też nie wiem.

Pisze to tylko dlatego, że być może w Tobie gdzieś głęboko skrywane są jakieś wspomnienia. I dlatego też, byś wziął pod uwagę założenie, że nie spotkałeś jeszcze tej Ukochanej...

Sponiewierana... co Ty wypisujesz... jesu... Co ma piernik do wiatraka?! I jakie "głęboko skrywane uczucie"?! I czemu nazywasz Autorkę watku rodzajem męskim?

Autorko, jak chłopak odpowiada, że on się nie chce kochać, bo znowu będzie źle, zamiast popracować trochę nad urozmaiceniem i postarać się nieco wspólnie, to nie wróży nic dobrego. On mówi - nie jest Ci dobrze? To ja się z Tobą nie kocham. A jak się kocham, to ma Ci być dobrze!
A jak to zrobisz, to już nie jego problem.

Przeczytałam raz jeszcze Twoją odpowiedź na mój post. Dokładnie: co ma piernik do wiatraka? Moja wypowiedź ma zupełnie inne znaczenie. Jeszua....

8 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2014-12-11 22:18:25)

Odp: sex - brak przyjemności

sponiewierana po to jest to forum by KAZDY mogl pisac co mysli, nie uciekaj a zaczepki ignoruj

9

Odp: sex - brak przyjemności
kasia2303 napisał/a:

sponiewierana po to jest to forum by KAZDY mogl pisac co mysli, nie uciekaj

Niektóre pisane słowa aż parzą, bo są dla mnie zbyt głośne. Zdaje się, że chyba zbyt szybko wyszłam ze swojej Samotni. Chyba nie potrafię jeszcze nie bać się wrzasków. Nie jestem jeszcze gotowa. Tak sądzę. nie powinnam była wypowiadać się na ten temat. I na wiele innych. Nie ucieknę. Pomilczę sobie. Dziękuję za wsparcie.

10

Odp: sex - brak przyjemności

On się i ja tak samo. Nie potrafię dojść, nie wiem co się stało. Jeszcze nie dawno przeżywalismy piękne chwile...
A teraz czuję, że nic nie czuje a on widzi we mnie swoją boginie która może mu dać wszystko.
Tylko nie rozumiem czemu nie potrafię dochodzić tak jak wcześniej równocześnie z nim.
Teraz to w ogóle jest tak że nie dochodzę. A nie mam zamiaru udawać i robić mu przykrości.

11

Odp: sex - brak przyjemności

Chyba nikt nie ma takich problemów skoro nikt nie potrafi odpowiedzieć na moje pytania

12

Odp: sex - brak przyjemności
Sponiewierana napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

sponiewierana po to jest to forum by KAZDY mogl pisac co mysli, nie uciekaj

Niektóre pisane słowa aż parzą, bo są dla mnie zbyt głośne. Zdaje się, że chyba zbyt szybko wyszłam ze swojej Samotni. Chyba nie potrafię jeszcze nie bać się wrzasków. Nie jestem jeszcze gotowa. Tak sądzę. nie powinnam była wypowiadać się na ten temat. I na wiele innych. Nie ucieknę. Pomilczę sobie. Dziękuję za wsparcie.

czasami sie ciebie boje bo mam wrazenie ze przepraszasz ze zyjesz, ze to w tobie cos krzyczy i tego wlasnie sie boisz. ciesze sie ze nie uciekniesz:)

13 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2014-12-12 01:33:02)

Odp: sex - brak przyjemności
waleczna95 napisał/a:

On się i ja tak samo. Nie potrafię dojść, nie wiem co się stało. Jeszcze nie dawno przeżywalismy piękne chwile...
A teraz czuję, że nic nie czuje a on widzi we mnie swoją boginie która może mu dać wszystko.
Tylko nie rozumiem czemu nie potrafię dochodzić tak jak wcześniej równocześnie z nim.
Teraz to w ogóle jest tak że nie dochodzę. A nie mam zamiaru udawać i robić mu przykrości.

jestes jeszcze strasznie mloda, nie powinnas jeszcze miec takich problemow, moze zbyt szybko zaczelas i zbyt intensywnie?, nie zrozum mnie zle ale moze w glowie tkwi problem? moze ma zwiazek z tym jak go bilas?

14

Odp: sex - brak przyjemności

Hej smile Ja również mam ten problem, pomimo miłości nie odczuwam żadnej przyjemności z seksu, podczas gdy mój facet cały płonie. Dodam, że też mam 19 lat i myślę, że każda osoba jest inna, w innym wieku dojrzewa, w innym zaczyna odczuwać potrzebę bliskości drugiej osoby. Nie oceniajmy siebie po tym w jakim wieku zaczęliśmy uprawiać seks wink

15

Odp: sex - brak przyjemności

Piszesz, że wyrządziliście sobie jakieś krzywdy w przeszłości. Skoro sama o tym wspomniałaś, to myślę, że być może to właśnie jest problemem. Wszystko zazwyczaj siedzi głęboko w naszej psychice. Ale ciężko cokolwiek stwierdzić, krzywdy mogę być różnego rodzaju.

16 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2014-12-12 01:48:49)

Odp: sex - brak przyjemności

wiek pierwszej inicjaci seksualnej moze miec wplyw na dalsze zycie seksualne. poczytaj post autorki o tym jak bila swojego chopaka, ich relacje sa dosc mocno zaburzone i one tez moga miec istotny wplyw

17

Odp: sex - brak przyjemności

Gdzie mogę znaleźć ten post?
Dwie np 18 letnie osoby, mogą być kompletnie odmiennymi duszami. Naprawdę nie wiem jak można stwierdzić, że jakiś określony wiek jest dobry na seks, a inny jeszcze zły? W pewnym wieku nagle stajemy się zaprogramowani, że możemy uprawiać seks i nie będzie miało to żadnego wpływu na dalsze życie seksualne? wink

18 Ostatnio edytowany przez kasia2303 (2014-12-12 01:58:56)

Odp: sex - brak przyjemności

kliknij na jej nick, wyswieli ci sie strona z jej danymi, zejdz nizej i kliknij na niebieski napis "pokaz wszystkie tematy" wyswietli ci sie ten temat i poprzedni o tym jak bila swojego chlopaka, przeczytaj go

19

Odp: sex - brak przyjemności
jutrom napisał/a:

Gdzie mogę znaleźć ten post?
Dwie np 18 letnie osoby, mogą być kompletnie odmiennymi duszami. Naprawdę nie wiem jak można stwierdzić, że jakiś określony wiek jest dobry na seks, a inny jeszcze zły? W pewnym wieku nagle stajemy się zaprogramowani, że możemy uprawiać seks i nie będzie miało to żadnego wpływu na dalsze życie seksualne? wink

wiadomo ze kazdy reaguje inaczej:)

20

Odp: sex - brak przyjemności

To czy wydarzenia sprzed roku miały wpływ to zależy jakie to były krzywdy. Ciężko bez tego coś powiedzieć. Jednak ja może dopytam: nie czujesz nic podczas seksu, zero przyjemności czy po prostu nie masz orgazmu? Pytam, bo jednak dla wielu kobiet nie musi być orgazm, by było przyjemnie. No chyba, że wcale nie czujesz przyjemności, to inna sprawa. Od kiedy tak jest? Wiesz, różne rzeczy mogą mieć wpływ poprzez krzywdy, ale całkiem zwykłe też najczęściej sprawy jak antykoncepcja czy rozpraszanie się podczas seksu czy jakieś problemy w związku lub problemy życiowe, które nie pozwalają się całkiem cieszyć zbliżeniem. Nie jest to też sytuacja, żeby od razu się przejmować czy żeby partner przez to nie wierzył w siebie i rezygnował ze zbliżenia, chociaż wiadomo, czasem się tak dzieje. Najlepiej uporządkować jakieś problemy, które może zaprzątają głowę, w czasie seksu staraj się wyluzować, można też lampkę wina na rozluźnienie i po prostu starać cieszyć się chwilą. Nie ma sensu skupiać się na orgazmie, bo wtedy cała przyjemność uleci.

21

Odp: sex - brak przyjemności
kasia2303 napisał/a:

kliknij na jej nick, wyswieli ci sie strona z jej danymi, zejdz nizej i kliknij na niebieski napis "pokaz wszystkie tematy" wyswietli ci sie ten temat i poprzedni o tym jak bila swojego chlopaka, przeczytaj go

Ty masz z czymś problem, bo nie rozumiem o co Ci chodzi?

22

Odp: sex - brak przyjemności
truskaweczka19 napisał/a:

To czy wydarzenia sprzed roku miały wpływ to zależy jakie to były krzywdy. Ciężko bez tego coś powiedzieć. Jednak ja może dopytam: nie czujesz nic podczas seksu, zero przyjemności czy po prostu nie masz orgazmu? Pytam, bo jednak dla wielu kobiet nie musi być orgazm, by było przyjemnie. No chyba, że wcale nie czujesz przyjemności, to inna sprawa. Od kiedy tak jest? Wiesz, różne rzeczy mogą mieć wpływ poprzez krzywdy, ale całkiem zwykłe też najczęściej sprawy jak antykoncepcja czy rozpraszanie się podczas seksu czy jakieś problemy w związku lub problemy życiowe, które nie pozwalają się całkiem cieszyć zbliżeniem. Nie jest to też sytuacja, żeby od razu się przejmować czy żeby partner przez to nie wierzył w siebie i rezygnował ze zbliżenia, chociaż wiadomo, czasem się tak dzieje. Najlepiej uporządkować jakieś problemy, które może zaprzątają głowę, w czasie seksu staraj się wyluzować, można też lampkę wina na rozluźnienie i po prostu starać cieszyć się chwilą. Nie ma sensu skupiać się na orgazmie, bo wtedy cała przyjemność uleci.

Dziękuję za odpowiedź smile

Czuje przyjemność, ale nie mogę dojść i po tem zaczyna się  frustracja. Czemu tak długo? Stosowalismy juz różne techniki na marne.

Zaczęło się to od miesiąca, gdzieś tak.
Nie biorę antykoncepcji (tabletek) za dużo się na słuchałam, że są szkodliwe itd...
Jeśli się kochamy to spontanicznie, alkohol wiadomo zawsze rozluźnia nie jestem pewna.

Porozmawiam z nim jeśli kolejny raz nam nie wyjdzie.
To trochę dla mnie dziwne jeśli wcześniej oboje szczytowalismy w tym samym czasie a teraz ja nie mogę dojść.

23 Ostatnio edytowany przez Amethis (2014-12-12 09:19:17)

Odp: sex - brak przyjemności
waleczna95 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

To czy wydarzenia sprzed roku miały wpływ to zależy jakie to były krzywdy. Ciężko bez tego coś powiedzieć. Jednak ja może dopytam: nie czujesz nic podczas seksu, zero przyjemności czy po prostu nie masz orgazmu? Pytam, bo jednak dla wielu kobiet nie musi być orgazm, by było przyjemnie. No chyba, że wcale nie czujesz przyjemności, to inna sprawa. Od kiedy tak jest? Wiesz, różne rzeczy mogą mieć wpływ poprzez krzywdy, ale całkiem zwykłe też najczęściej sprawy jak antykoncepcja czy rozpraszanie się podczas seksu czy jakieś problemy w związku lub problemy życiowe, które nie pozwalają się całkiem cieszyć zbliżeniem. Nie jest to też sytuacja, żeby od razu się przejmować czy żeby partner przez to nie wierzył w siebie i rezygnował ze zbliżenia, chociaż wiadomo, czasem się tak dzieje. Najlepiej uporządkować jakieś problemy, które może zaprzątają głowę, w czasie seksu staraj się wyluzować, można też lampkę wina na rozluźnienie i po prostu starać cieszyć się chwilą. Nie ma sensu skupiać się na orgazmie, bo wtedy cała przyjemność uleci.

Dziękuję za odpowiedź smile

Czuje przyjemność, ale nie mogę dojść i po tem zaczyna się  frustracja. Czemu tak długo? Stosowalismy juz różne techniki na marne.

Zaczęło się to od miesiąca, gdzieś tak.
Nie biorę antykoncepcji (tabletek) za dużo się na słuchałam, że są szkodliwe itd...
Jeśli się kochamy to spontanicznie, alkohol wiadomo zawsze rozluźnia nie jestem pewna.

Porozmawiam z nim jeśli kolejny raz nam nie wyjdzie.
To trochę dla mnie dziwne jeśli wcześniej oboje szczytowalismy w tym samym czasie a teraz ja nie mogę dojść.

wiesz nie chce się wtrącać, a czy Ty wogóle wiesz że dochodzisz
czy tylko targało Tobą jakieś miłe uczucie
i znikło, ludzie w związkach oprócz dzikiej namietności, to się kurde chyba uczą siebie, itd itp
to ze chłopak się pali to się nei dziwie, młody jest
sugeruje ochraniacz na szczękę kupić dla niego wink

ale z czasem to mija, wiesz, potem właśnie ta świadomość zdobyta, jest ważna

bo może się okazać, że nie dochodzisz
bo chcesz dojść

dodatkowo chłopak robi to na co mu pozwalasz, wiec moze mając zielone światło jest szybciej na mecie niż TY
sugeruję o tym rozmawiać, być może sytuacja w jakiej się zbliżacie jest dla niego stresująca co kończy się szybką akcją

pomyśl nie tylko o Ty że nie dochodzisz, ale też o drugiej stronie

z innej beczki żebyś nei wiem jakich technik nie stosowała to wiesz o niczym nie świadczy, może jedynie ze skaczenie jak walnięci z jednego ułozenia w drugie
i może tu jest problem

jedn aa porządnie big_smile

24

Odp: sex - brak przyjemności
waleczna95 napisał/a:

Chyba nikt nie ma takich problemów skoro nikt nie potrafi odpowiedzieć na moje pytania

Spróbuj wyjaśnić, jaka krzywda Cię spotkała rok temu, bo to może mieć kluczowe znaczenie.

25

Odp: sex - brak przyjemności

Warto poszukac przyczyn natomiast frustracje powoduje hedonizm (mysl ze do satysfakcjonujacego pozycia konieczne jest osiagniecie orgazmu).

26

Odp: sex - brak przyjemności
waleczna95 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

To czy wydarzenia sprzed roku miały wpływ to zależy jakie to były krzywdy. Ciężko bez tego coś powiedzieć. Jednak ja może dopytam: nie czujesz nic podczas seksu, zero przyjemności czy po prostu nie masz orgazmu? Pytam, bo jednak dla wielu kobiet nie musi być orgazm, by było przyjemnie. No chyba, że wcale nie czujesz przyjemności, to inna sprawa. Od kiedy tak jest? Wiesz, różne rzeczy mogą mieć wpływ poprzez krzywdy, ale całkiem zwykłe też najczęściej sprawy jak antykoncepcja czy rozpraszanie się podczas seksu czy jakieś problemy w związku lub problemy życiowe, które nie pozwalają się całkiem cieszyć zbliżeniem. Nie jest to też sytuacja, żeby od razu się przejmować czy żeby partner przez to nie wierzył w siebie i rezygnował ze zbliżenia, chociaż wiadomo, czasem się tak dzieje. Najlepiej uporządkować jakieś problemy, które może zaprzątają głowę, w czasie seksu staraj się wyluzować, można też lampkę wina na rozluźnienie i po prostu starać cieszyć się chwilą. Nie ma sensu skupiać się na orgazmie, bo wtedy cała przyjemność uleci.

Dziękuję za odpowiedź smile

Czuje przyjemność, ale nie mogę dojść i po tem zaczyna się  frustracja. Czemu tak długo? Stosowalismy juz różne techniki na marne.

Zaczęło się to od miesiąca, gdzieś tak.
Nie biorę antykoncepcji (tabletek) za dużo się na słuchałam, że są szkodliwe itd...
Jeśli się kochamy to spontanicznie, alkohol wiadomo zawsze rozluźnia nie jestem pewna.

Porozmawiam z nim jeśli kolejny raz nam nie wyjdzie.
To trochę dla mnie dziwne jeśli wcześniej oboje szczytowalismy w tym samym czasie a teraz ja nie mogę dojść.

Rozumiem. Skoro od miesiąca to wcale nie tak długo. Owszem, skoro do tej pory dochodziłaś to może być dla Ciebie dziwne, że teraz nie możesz. Pewnie, że jak jest to jest miłe zwieńczenie, zwłaszcza jak oboje naraz, co jest chyba rzadkie wręcz wink Jednak i bez tego współżycie może być fajne i warto to sobie uświadomić. Teraz nakładacie na siebie presję, pewnie przed każdym seksem odczuwacie jakiś tam stres. Winicie się jak orgazmu nie było, a nie tędy droga. Ja raz mam orgazm Ci powiem, raz nie, niezależnie od tego jest fajnie i nikt z nas się nie wini. Człowiek to nie maszyna, czasem nie wyjdzie, ale i tak jest fajnie smile Czasem nawet zmęczenie może sprawić, że nie może się no i mówię np "Skarbie, chyba nie dojdę dziś, jestem zmęczona" no i koniec, nie ma tematu i tak jesteśmy zadowoleni. Bywa, normalna sprawa smile Jak trwa miesiąc cały czas, to też uważam, że to nie takie dziwne, nawet jak wcześniej dochodziłaś. Właśnie myślę, że jak przestaniecie tak dużo myśleć czy będzie czy nie, to po prostu dużo to pomoże. W końcu przyjdzie, rozluźnisz się i będzie. A wcześniej po prostu będziecie cieszyć się sobą i skoro jest przyjemność to fajnie smile U kobiety psychika gra dużą rolę, dlatego nie ma co nastawiać się, myśleć. Może to być chwilowe. Może też wkradła się Wam jakaś rutyna. Na początku wiadomo, że jest intensywnie, potem czasem lekko ostyga. Tzn nie mam na myśli rutyny jak po wielu latach razem, ale takiej po prostu delikatnej, że to nie jest już ten efekt miodowego miesiąca tak to chyba się mówi. Może też nakładasz na siebie presję nie tylko, by dochodzić, ale też w tym czasie co on, jak wcześniej. Tymczasem nie ma to sensu, bo u nas te kwestie są bardziej złożone i wtedy tak dochodziłaś, ale to nie znaczy, że zawsze tak będzie smile

27

Odp: sex - brak przyjemności
tenniedobry2 napisał/a:
waleczna95 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

To czy wydarzenia sprzed roku miały wpływ to zależy jakie to były krzywdy. Ciężko bez tego coś powiedzieć. Jednak ja może dopytam: nie czujesz nic podczas seksu, zero przyjemności czy po prostu nie masz orgazmu? Pytam, bo jednak dla wielu kobiet nie musi być orgazm, by było przyjemnie. No chyba, że wcale nie czujesz przyjemności, to inna sprawa. Od kiedy tak jest? Wiesz, różne rzeczy mogą mieć wpływ poprzez krzywdy, ale całkiem zwykłe też najczęściej sprawy jak antykoncepcja czy rozpraszanie się podczas seksu czy jakieś problemy w związku lub problemy życiowe, które nie pozwalają się całkiem cieszyć zbliżeniem. Nie jest to też sytuacja, żeby od razu się przejmować czy żeby partner przez to nie wierzył w siebie i rezygnował ze zbliżenia, chociaż wiadomo, czasem się tak dzieje. Najlepiej uporządkować jakieś problemy, które może zaprzątają głowę, w czasie seksu staraj się wyluzować, można też lampkę wina na rozluźnienie i po prostu starać cieszyć się chwilą. Nie ma sensu skupiać się na orgazmie, bo wtedy cała przyjemność uleci.

Dziękuję za odpowiedź smile

Czuje przyjemność, ale nie mogę dojść i po tem zaczyna się  frustracja. Czemu tak długo? Stosowalismy juz różne techniki na marne.

Zaczęło się to od miesiąca, gdzieś tak.
Nie biorę antykoncepcji (tabletek) za dużo się na słuchałam, że są szkodliwe itd...
Jeśli się kochamy to spontanicznie, alkohol wiadomo zawsze rozluźnia nie jestem pewna.

Porozmawiam z nim jeśli kolejny raz nam nie wyjdzie.
To trochę dla mnie dziwne jeśli wcześniej oboje szczytowalismy w tym samym czasie a teraz ja nie mogę dojść.

wiesz nie chce się wtrącać, a czy Ty wogóle wiesz że dochodzisz
czy tylko targało Tobą jakieś miłe uczucie
i znikło, ludzie w związkach oprócz dzikiej namietności, to się kurde chyba uczą siebie, itd itp
to ze chłopak się pali to się nei dziwie, młody jest
sugeruje ochraniacz na szczękę kupić dla niego wink

ale z czasem to mija, wiesz, potem właśnie ta świadomość zdobyta, jest ważna

bo może się okazać, że nie dochodzisz
bo chcesz dojść

dodatkowo chłopak robi to na co mu pozwalasz, wiec moze mając zielone światło jest szybciej na mecie niż TY
sugeruję o tym rozmawiać, być może sytuacja w jakiej się zbliżacie jest dla niego stresująca co kończy się szybką akcją

pomyśl nie tylko o Ty że nie dochodzisz, ale też o drugiej stronie

z innej beczki żebyś nei wiem jakich technik nie stosowała to wiesz o niczym nie świadczy, może jedynie ze skaczenie jak walnięci z jednego ułozenia w drugie
i może tu jest problem

jedn aa porządnie big_smile

Czy możliwe jest to ze do siebie nie pasujemy?

28

Odp: sex - brak przyjemności
truskaweczka19 napisał/a:
waleczna95 napisał/a:
truskaweczka19 napisał/a:

To czy wydarzenia sprzed roku miały wpływ to zależy jakie to były krzywdy. Ciężko bez tego coś powiedzieć. Jednak ja może dopytam: nie czujesz nic podczas seksu, zero przyjemności czy po prostu nie masz orgazmu? Pytam, bo jednak dla wielu kobiet nie musi być orgazm, by było przyjemnie. No chyba, że wcale nie czujesz przyjemności, to inna sprawa. Od kiedy tak jest? Wiesz, różne rzeczy mogą mieć wpływ poprzez krzywdy, ale całkiem zwykłe też najczęściej sprawy jak antykoncepcja czy rozpraszanie się podczas seksu czy jakieś problemy w związku lub problemy życiowe, które nie pozwalają się całkiem cieszyć zbliżeniem. Nie jest to też sytuacja, żeby od razu się przejmować czy żeby partner przez to nie wierzył w siebie i rezygnował ze zbliżenia, chociaż wiadomo, czasem się tak dzieje. Najlepiej uporządkować jakieś problemy, które może zaprzątają głowę, w czasie seksu staraj się wyluzować, można też lampkę wina na rozluźnienie i po prostu starać cieszyć się chwilą. Nie ma sensu skupiać się na orgazmie, bo wtedy cała przyjemność uleci.

Dziękuję za odpowiedź smile

Czuje przyjemność, ale nie mogę dojść i po tem zaczyna się  frustracja. Czemu tak długo? Stosowalismy juz różne techniki na marne.

Zaczęło się to od miesiąca, gdzieś tak.
Nie biorę antykoncepcji (tabletek) za dużo się na słuchałam, że są szkodliwe itd...
Jeśli się kochamy to spontanicznie, alkohol wiadomo zawsze rozluźnia nie jestem pewna.

Porozmawiam z nim jeśli kolejny raz nam nie wyjdzie.
To trochę dla mnie dziwne jeśli wcześniej oboje szczytowalismy w tym samym czasie a teraz ja nie mogę dojść.

Rozumiem. Skoro od miesiąca to wcale nie tak długo. Owszem, skoro do tej pory dochodziłaś to może być dla Ciebie dziwne, że teraz nie możesz. Pewnie, że jak jest to jest miłe zwieńczenie, zwłaszcza jak oboje naraz, co jest chyba rzadkie wręcz wink Jednak i bez tego współżycie może być fajne i warto to sobie uświadomić. Teraz nakładacie na siebie presję, pewnie przed każdym seksem odczuwacie jakiś tam stres. Winicie się jak orgazmu nie było, a nie tędy droga. Ja raz mam orgazm Ci powiem, raz nie, niezależnie od tego jest fajnie i nikt z nas się nie wini. Człowiek to nie maszyna, czasem nie wyjdzie, ale i tak jest fajnie smile Czasem nawet zmęczenie może sprawić, że nie może się no i mówię np "Skarbie, chyba nie dojdę dziś, jestem zmęczona" no i koniec, nie ma tematu i tak jesteśmy zadowoleni. Bywa, normalna sprawa smile Jak trwa miesiąc cały czas, to też uważam, że to nie takie dziwne, nawet jak wcześniej dochodziłaś. Właśnie myślę, że jak przestaniecie tak dużo myśleć czy będzie czy nie, to po prostu dużo to pomoże. W końcu przyjdzie, rozluźnisz się i będzie. A wcześniej po prostu będziecie cieszyć się sobą i skoro jest przyjemność to fajnie smile U kobiety psychika gra dużą rolę, dlatego nie ma co nastawiać się, myśleć. Może to być chwilowe. Może też wkradła się Wam jakaś rutyna. Na początku wiadomo, że jest intensywnie, potem czasem lekko ostyga. Tzn nie mam na myśli rutyny jak po wielu latach razem, ale takiej po prostu delikatnej, że to nie jest już ten efekt miodowego miesiąca tak to chyba się mówi. Może też nakładasz na siebie presję nie tylko, by dochodzić, ale też w tym czasie co on, jak wcześniej. Tymczasem nie ma to sensu, bo u nas te kwestie są bardziej złożone i wtedy tak dochodziłaś, ale to nie znaczy, że zawsze tak będzie smile

Super jesteś, normalnie  wspaniała. Podnioslas mnie na duchu i za to Ci bardzo dziękuję. Mam nadzieje, ze będę mieć mniej problemów.

29

Odp: sex - brak przyjemności

Dziękuję za miłe słowa smile Piszę po prostu co myślę. Zobaczysz, spojrzysz na to z dystansem i na pewno zrozumiesz, że będzie dobrze, chłopak pewnie też. Naprawdę tak uważam.

30

Odp: sex - brak przyjemności
waleczna95 napisał/a:
tenniedobry2 napisał/a:
waleczna95 napisał/a:

Dziękuję za odpowiedź smile

Czuje przyjemność, ale nie mogę dojść i po tem zaczyna się  frustracja. Czemu tak długo? Stosowalismy juz różne techniki na marne.

Zaczęło się to od miesiąca, gdzieś tak.
Nie biorę antykoncepcji (tabletek) za dużo się na słuchałam, że są szkodliwe itd...
Jeśli się kochamy to spontanicznie, alkohol wiadomo zawsze rozluźnia nie jestem pewna.

Porozmawiam z nim jeśli kolejny raz nam nie wyjdzie.
To trochę dla mnie dziwne jeśli wcześniej oboje szczytowalismy w tym samym czasie a teraz ja nie mogę dojść.

wiesz nie chce się wtrącać, a czy Ty wogóle wiesz że dochodzisz
czy tylko targało Tobą jakieś miłe uczucie
i znikło, ludzie w związkach oprócz dzikiej namietności, to się kurde chyba uczą siebie, itd itp
to ze chłopak się pali to się nei dziwie, młody jest
sugeruje ochraniacz na szczękę kupić dla niego wink

ale z czasem to mija, wiesz, potem właśnie ta świadomość zdobyta, jest ważna

bo może się okazać, że nie dochodzisz
bo chcesz dojść

dodatkowo chłopak robi to na co mu pozwalasz, wiec moze mając zielone światło jest szybciej na mecie niż TY
sugeruję o tym rozmawiać, być może sytuacja w jakiej się zbliżacie jest dla niego stresująca co kończy się szybką akcją

pomyśl nie tylko o Ty że nie dochodzisz, ale też o drugiej stronie

z innej beczki żebyś nei wiem jakich technik nie stosowała to wiesz o niczym nie świadczy, może jedynie ze skaczenie jak walnięci z jednego ułozenia w drugie
i może tu jest problem

jedn aa porządnie big_smile

Czy możliwe jest to ze do siebie nie pasujemy?

nie plątaj sobie głowy głupotami,

tak jak odpowiedź dostałaś od koleżanki

dodam, mam 16 letni staż, pierwsza kobieta, pierwszy seks,
nie wiem jak jest z inną partnerką, nie próbowałem, nie zamierzam
jest dobrze tu gdzie jestem, ale że czasem nie jest super

to mam się tez zastanawiać że może jednak nie pasujemy do siebie i popelniam błąd

czynników jest wiele, od zdrowia fizycznego, po psychikę, po kurde porę roku big_smile

nie bądź w zimnej wodzie kąpana

31

Odp: sex - brak przyjemności
waleczna95 napisał/a:
kasia2303 napisał/a:

kliknij na jej nick, wyswieli ci sie strona z jej danymi, zejdz nizej i kliknij na niebieski napis "pokaz wszystkie tematy" wyswietli ci sie ten temat i poprzedni o tym jak bila swojego chlopaka, przeczytaj go

Ty masz z czymś problem, bo nie rozumiem o co Ci chodzi?

domyslam sie ze nie rozumiesz no ale coz.... smile chodzilo mi o to ze moze to jest powodem waszych problemow, ze moze niechcacy przeniesliscie je do sypialni i dalo to taki skutek jaki masz teraz

32

Odp: sex - brak przyjemności
waleczna95 napisał/a:

Obydwoje jesteśmy młodzi. On 22 ja 19. Bardzo mocno się kochamy. Mieliśmy wiele różnych przygód tych dobrych jak i tych złych.

Początki naszego sexu były świetnie. Równocześnie przezywalismy orgazm i to było cudowne. Lecz od dłuższego czasu ja czuję 0 emocji a on płonie cały. Widzę jak rozpalam go samym wyglądem i delikatnymi ruchami. On nie potrzebuje wiele aby osiągnąć szczyty.
Ja niestety już nie odczuwam orgazmu i nie mogę znaleźć tego powodu.

Boje się, że to może nas rozdzielić. Ostatnio rozmawiałam z nim na ten temat i mówił, że nie chce się  kochać bo widzi, że mnie to nie satysfakcjonuje. Staram się pod każdym względem żeby było jak kiedyś, ale nie wychodzi.
On cały płonie a ja nie mogę osiągnąć.

Co mam zrobić?  Jak z tym sobie poradzić?  Co zrobić, żeby te sline uczucia wróciły?  krzywdy wyrządzone z przed roku mogą mieć nna to wpływ?

trochę zawsze tak musi być, że gorące emocje z początku stygną i do relacji wkrada się nuda. Jeśli dodatkowo między Wami wydarzyło się coś niedobrego, to też ostudza twoje odczucia. a młode kobiety jak ty, przede wszystkim w związku widzą emocje i uczucia, a chłopcy, no cóż:-)
on też jest młodziutki - rozpaliłoby go nawet gdybyś obierała ziemniaki:-) tym bardziej jeśli mieliście ze sobą ten pierwszy raz.

moja rada jest następująca: może zamiast seksu spędźcie kilka wieczorów na przytulaniu, masażu itp. takich delikatnych pieszczotach, które my kobiety uwielbiamy:-) wtedy szybko zweryfikujesz czy wszystko gra. a kwestia orgazmu? orgazm dwojga partnerów jednocześnie jest niemal jak science-fiction:-) może warto dać sobie chwilę dłużej i dać się porozpieszczać?

Powodzenia:-)

33

Odp: sex - brak przyjemności

Autorka jest jeszcze bardzo młodą kobietą, brak orgazmu może się zdarzać, czy brak przyjemności. Jednal co jeśli taki problem dotyczyłby kobiety 30letniej? Brak przyjemności, brak orgazmu?

Odp: sex - brak przyjemności
Sponiewierana napisał/a:

/.../Tak sądzę. nie powinnam była wypowiadać się na ten temat. I na wiele innych. Nie ucieknę. Pomilczę sobie. Dziękuję za wsparcie.

Weź nie rób scen.

Jak Autorka wątku czyta między wierszami, to zrozumie twoją wypowiedź. IMHO piszesz o tym że pomyślałaś, że widok podnieconego faceta może kojarzyć się z traumatycznym przeżyciem z dzieciństwa, lub też, że jakieś inne nie do końca dostępne emocje duszą Autorce podniecenie. Nawiasem autorka wspominała coś o jakimś "skrzywdzeniu" przedtem, więc pewnie "jakiś pies" jest gdzieś "pogrzebion". Pogrzebie i dojdzie.

Co do tego o czym piszesz to rozumiem, że nie udało ci się czerpać do końca radości z seksu powiązanego miłością do drugiej osoby, bo albo "byłaś matką" czyli tą której "śmie być dobrze" ze zlym ojcem, albo facet przypominał ojca w tej sytuacji. Teraz zaś zaczynasz załapywać "od czego zacząć".

Spox. Nie takie ludzie mają problemy :-)))
Przecież możesz założyć osobny wątek. Albo od razu przejdź się z tym do kogoś z dobrymi referencjami - szybciej dojdziesz o co ci chodzi. I raczej się pośpiesz, bo latka lecą a seks jest fajny :-)))

Posty [ 35 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » sex - brak przyjemności

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024