zakochana nieszczęśliwie, na odległość - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » zakochana nieszczęśliwie, na odległość

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 11 ]

1

Temat: zakochana nieszczęśliwie, na odległość

Pomóżcie
jestem beznadziejnie zadurzona w moim koledze od wielu lat. Poznaliśmy się przez internet. Mamy wspólne zainteresowania i czasem spotykaliśmy się w Polsce (raz do roku) z przyjaciółmi. Dużo rozmawiamy przez internet. Po tych latach poczułam sympatię do niego, on również przyznał że bardzo mnie lubi.
Niedawno widzieliśmy się na żywo,lecz on musiał wrócić do swojego miasta. Dzieli nas 300 km sad
Nie wiem kiedy znowu sie spotkamy. Wiem ze powinnam zapomniec, lecz nie mogę. On powiedział że nie wierzy w zwiazki na odleglosc, lecz wciaz gadamy i mamy kontakt. co robić. Ja chce, on nie.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: zakochana nieszczęśliwie, na odległość

Ty chcesz związku na odległość on nie chce, a do miłości nikogo zmusić nie można zwłaszcza, do takiej trudnej miłości bo miłość na odległość jest trudną miłościa i żeby ona przetrwała muszą dwie osoby bardzo tego chcieć.
Może jeszcze spróbuj go podpytać czy naprawdę chodzi o ten związek na odległość czy o coś lub kogoś innego?? Bo jeśli się naprawdę kocha to miłość przetrwa wszystko nawet i te 300 km :-).

3

Odp: zakochana nieszczęśliwie, na odległość

Nie wiem, jak Wasze doświadczenia, ale ja niestety też nie wierzę w związki na odległość, już nie wierzę sad chciałabym ale wiem że to na dłuższą metę nie ma szans...

4

Odp: zakochana nieszczęśliwie, na odległość

Ale ja cierpię...:( Czuje że on chce ale zbyt boi sie porażki, rozczarowania. My nie mamy juz 20 lat, tylko po 30 i jesteśmy oboje po kilku rozczarowaniach. Tu chyba nie chodzi o odległość tylko o lęk przed związkiem wogóle. Z mojej strony ten lęk jest, ale mniejszy niż u niego.

5

Odp: zakochana nieszczęśliwie, na odległość

leyla, jesteście tylko "internetowymi przyjaciółmi" czy podczas jego wizyt doszło między Wami do jakiejś bliskości (niekoniecznie mam na myśli seks)?
Myślę, że jest spora różnica między wyznaniem sobie dużej sympatii, a miłości. Związki na odległość nie należą do łatwych i czysto racjonalnie wiele osób może je odrzucać, ale jestem zdania, że kiedy w grę wchodzi uczucie, perspektywa się zmienia wink
I jak to śpiewała Morcheeba, "strach może powstrzymać Cię od miłości, ale miłość może powstrzymać Twój strach".
Cierpliwości, pozwól tej iskierce między Wami się rozwinąć.
Na zmartwienia i poważne decyzje przyjdzie czas smile

6

Odp: zakochana nieszczęśliwie, na odległość

yvette, tak całowaliśmy się na jednej z imprez, zorganizowanych przez naszych wspólnych przyjaciół. Całkiem świadomie, byliśmy tylko po jednym piwie.
To na tyle jesli chodzi o fizyczną bliskość.
Czyli radzisz mi podtrzymywać tę znajomośc dalej i czekac czy sie rozwinie? Lubię go i mogę ja podtrzymać, tylko ja bym wolała spotkanie na żywo.

7

Odp: zakochana nieszczęśliwie, na odległość

hmm, myślę, że współczynnik znajomości jest odwrotny do odległości. To będzie niezwykle trudne, aby coś wam się udało stworzyć. W pewnym wieku niewiele chce się zmieniać, niestety.A 300 km wymaga sporych chęci. Lepiej poszukać kogoś bliżej, albo jesli już chcesz, to zainstalujcie skype i rozmawiajcie na nim, na żywo, widząc się. To dobry pomysł. Co ma być to będzie. Życzę powodzenia

8

Odp: zakochana nieszczęśliwie, na odległość

Zak3, masz racje, że to jest trudne, ale ja uważam że jesli bardzo się chce to można (może jestem naiwna? ) W moim przypadku jest tak że jeśli coś czuję do drugiej osoby , jesli coś zaiskrzy to zawsze próbuje, nawet jeśli jest to trudne. Z jego strony czuje ze też iskrzy wiec dlaczego on rezygnuje, boi się?

9

Odp: zakochana nieszczęśliwie, na odległość
leyla napisał/a:

yvette, tak całowaliśmy się na jednej z imprez, zorganizowanych przez naszych wspólnych przyjaciół. Całkiem świadomie, byliśmy tylko po jednym piwie.
To na tyle jesli chodzi o fizyczną bliskość.
Czyli radzisz mi podtrzymywać tę znajomośc dalej i czekac czy sie rozwinie? Lubię go i mogę ja podtrzymać, tylko ja bym wolała spotkanie na żywo.

Tak, ja bym nie naciskała na decyzje i deklaracje, w końcu sytuacja między Wami tak naprawdę dopiero się rozwija. On się boi? To zrozumiałe i oznacza, że jest świadomy wszystkiego, co Wasze położenie ze sobą niesie. Przyjmij, że Wasza relacja może mieć dwa możliwe scenariusze - albo zdecydujecie się na związek albo nie i na obie możliwości powinnaś być gotowa, żeby uniknąć rozczarowań. Trudno oczekiwać, żeby czyjś strach stopił jeden pocałunek. Daj temu czas smile

10

Odp: zakochana nieszczęśliwie, na odległość

Nie wiem dlaczego on rezygnuje, moge sie tylko domyślać, a to niewiele. Najprościej po prostu na spokojnie faceta zapytać o to jak to widzi dalej. mieszkacie daleko, więc ktoś by musiał się przeprowadzić, a jeśli po tym nic nie wyjdzie na dłużej, to co? tego już się można bać. Szczególnie, jak się nie jest pewnym, tego co się czuje. Jeśli on rezygnuje, ma 30 lat i nieudane związki, to na pewno sie boi zaufać od razu, i wszystko zmieniać. Albo po prostu niewiele czuje. To też możliwe. Trzeba się zapytać o to. Bo ty sobie możesz walczyć, ale samotnie to niewiele zdziałasz. Im większe zaangazowanie tylko od ciebie, tym większy potem ból i tylko dla ciebie. Pamiętaj . A życzę ci dobrze smile

Posty [ 11 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ZWIĄZEK NA ODLEGŁOŚĆ, MIŁOŚĆ PRZEZ INTERNET » zakochana nieszczęśliwie, na odległość

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024