Witam musiałem wreszcie poruszyć ten temat bo w mojej opinii przebrała się miarka. Mój brat dzięki oszczędnością i programom państwowym oraz funduszom UE chciał założyć na dachu baterię słoneczną No i wybuchł protest. Wszyscy sąsiedzi jak jeden maż sprzeciwili się położeniu baraterii słonecznych. Jak ja z bratem pytaliśmy ich o o powód oprotestowania to trzaskali drzwiami. Jak na okolicznym podwórzu pewna młoda parka postawiła dom dla kotów to mieszkańcy tego bądź okolicznego domu zniszczyli go. Sam słyszałem jak mówili że młodym to się poprzewracało w głowach kombinują co by tu ulepszyć a ja mam mało. Słyszałem jak jeden z nich chwalił się że w tym uczestniczył to dąłem staremu w pysk. W prasie i telewizji było mnóstwo takich przypadków choćby w programie sprawa dla reportera czy ba TVN24 w programie prosto z Polski. Podam przykład w programie pt "Prosto z Polski" chora kobieta na wrodzoną łamliwość kości przeprowadziła się do innego domu by mieć lepsze warunki i bliżej lekarzy, szpitala. Dzięki funduszy UE i własnej kasy już w tamtym domu zamontowała specjalną windę później chciała ją tu zamontować.Wtedy sąsiedzi zrobili protest tez nie chcieli z argumentacją bo tak. Pytam co to za zjawisko tyle zawiści i żółci. Strażacy też byli przeciwko to miało miejsce w Bydgoszczy nie dam linka bo redakcja usunie go. Podam adres Bydgoszcz wieżowiec przy ul. Bartosza Głowackiego 57 (adres podany był w prasie oraz telewizji)
Teraz podam kolejny przykład w moim mieści w innej dzielnicy postawiono nowo nowy piękny dom, rodzina ta ciężko tyrała za granicą wiec sąsiedzi by nie mieli tak dobrze wpierw nasyłali inspekcję budowlaną z byle powodu a potem gdy to nie skutkowało to wybudowali w pobliżu wielką ścianę by zasłonić im światło. W telewizji słyszałem o tym ze 6 razy ale nie spodziewałem się że ktoś ten program odbierze jako inspirację i zrobi to samo w moim mieście. Wytłumaczcie mi to statystycznie na tym forum musi być przynajmniej kilka osób które też zioną taką zawiścią do tych którym się coś udało bądź coś potrafią, są zaradniejsi od większości. Ci sąsiedzi wydawali się normalni i gdyby nie to co chciał zrobić mój brat nigdy bym nie pomyślał że ci co piszą większość społeczeństwa to zawistne polaczki to mają absolutną rację. Co ważne w pracy w Polsce jak i za granicą też kilka razy doświadczyłem sabotażu. Najlepsze jest to że zagranicą tylko ze strony innych polaków, którzy uważali mnie za konkurencję na rynku pracy więc trzeba takiemu zrobić świństwo. A na dodatek jeden z nich zazdrościł mi że umiem świetnie wszystko rozplanować i im bardziej bylem zadowolony tym bardziej był wkurzony i uprzykrzał mi życie. Dla mnie teraz także ci wszyscy zalani żółcią zawistnicy to polaczki(to około połowa tego narodu) przez bardzo małe p.
1 2014-11-29 23:26:25 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-11-30 00:12:28)
2 2014-11-30 01:30:56 Ostatnio edytowany przez Averyl (2014-11-30 01:32:28)
Bateria słoneczna??? Gdzie Ty mieszkasz, że jest to problemem (jak rozumiem na własnym dachu).
Wiesz Kiciur jak idę do przychodni i nie ma małych dzieci i tłumu ludzi którzy np czekali trzy godziny, to mój lekarz prosi mnie zawsze pierwszą, bo wie, że choruję na kilka chorób przewlekłych, pamiętam oburzenie niektórych osób kiedy ja weszłam pierwsza do gabinetu (oczywiście poproszona przez lekarza), co z tego że wolałabym być tylko zasmarkana i wejść ostatnia.
Albo kiedy wprowadziliśmy się do nowego mieszkania w innym mieście, ludzie zaraz dokleili nam łatki bogaczy z wielkiego miasta, mimo że jesteśmy zupełnie normalną rodziną. Wymyślali i nadal wymyślają takie bzdury na nasz temat, że nawet nie chce mi się tego prostować.
A po co generalizować?
To TEZ cecha narodowa?
Mnie się zdawało, że na całym bożym świecie rózne szuje spotkać można...
na calym swiecie tak jest..
Byłam w innych krajach i chyba jednak nie aż tak, chociaż owszem są takie przypadki, ale ludzie w tych krajach w których byłam nie byli aż tak zawistni. Co ciekawe Polacy których ja spotkałam za granicą byli akurat bardzo mili i chętni do pomocy myślę że w jakimś stopniu zależy to zwyczajnie od biedy, która jednak u nas jest dość powszechna.
Niestety nie jest łatwo żyć w naszym kraju , ale nie trzeba się dawać tylko szukać drogi aby z danego problemu wyjść. Fakt że za granicą nasi są paskudni...choć nie wszyscy. A tam kierowcy np autobusów pomagają ludziom starszym wejść usiąść, wózki i inne sprzęty położyć obok .... byłam pod wrażeniem, czego o naszych kierowcach niestety nie można powiedzieć. no ale i tak trzeba sobie radzić pomimo wszystko. Wiele rzeczy jest nie tak... sama też mam się z pewną sytuacją u siebie........... w kamienicy ...
Ale analizując sytuację to stwierdzam że \gospodarze miasta w owym czasie nie zrobili nic w tym kierunku, a chodzi o przeloty kominowe itp... ale to tak na marginesie.
Pozdrawiam
Bateria słoneczna??? Gdzie Ty mieszkasz, że jest to problemem (jak rozumiem na własnym dachu).
Chodziło o brata Nie na własnym tylko w wieżowcu
Byłam w innych krajach i chyba jednak nie aż tak, chociaż owszem są takie przypadki, ale ludzie w tych krajach w których byłam nie byli aż tak zawistni. Co ciekawe Polacy których ja spotkałam za granicą byli akurat bardzo mili i chętni do pomocy myślę że w jakimś stopniu zależy to zwyczajnie od biedy, która jednak u nas jest dość powszechna.
co jak co akurat w pl to sport narodowy powiedzialabym,ale tez chodzilo mi o to ze w kazdym kraju znajda sie zawistni,zazdrosni ludzie o byle co. niekoniecznie tej samej narodowosci. sama tego niestety pare razy doswiadczylam
Ktoś kto nie mieszkał w innym kraju,nie wmieszał się w społeczną strukturę nie może pisać,że w innych krajach jest inaczej.
Mam rodzinę w Izraelu i w Stanach.Ile ja się nasłucham o sąsiadach,którym przeszkadza nawet mowa w obcym języku za ścianą lub na tarasie i potrafią wzywać odpowiednie służby,o takich,którym na przykład polska flaga w narodowe święto przeszkadza na domu sąsiada,to,że dziecko Polaków dostało stypendium dla zdolnych dzieci a ich dziecko-Amerykanin z dziada pradziada nie dostało.No skandal!
Za granicą,w wielu europejskich krajach są trochę inne standardy więc nie będą zazdrościć,że komuś się lepiej powodzi- na to nie liczcie:)
11 2014-12-01 21:24:39 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-01 21:37:38)
Stąd u ciebie ta nienawiść do żydów w postaci buntowniczej ksywy ?
Mam kolegę obecnie żyda(odkrył w sobie korzenie żydowskie) i mi i jemu to zwisa. Co do Izraela to są zastraszone gbury. Byłem też tam i powiem że strach wywołuje u nich różne dziwne zachowania. w tym nastroje misjonarstwo w postaci syjonizmu to u nich swego rodzaju nowa wspólna tożsamość która ich spaja, rozwiązanie(sposób) na strach. A ichni rząd umie tym nieźle manipulować. Co do tematu u nas niestety też to jest. Zamień Polaka na Ukraińca i zobacz co się stanie. Też znam Ukraińca mówił że co niektórzy Polacy organizują cale akcję przeciw nim w tym zastraszanie np zabicie ich ulubionego psa, odcięcie mu głowy i wystawienie przed furtką, czy sabotaż tj złe naprawianie telewizorów tak by po czasie się zepsuły, czy zły remont, podsunięcie nadpsutego jedzenia. oczywiście tego nie widać. Co do mniejszość mam jedynie niechęć do Romów(cyganów tak lepiej
)ze słusznych powodów ponieważ znam ich dwie społeczności. Nie liczę oczywiście tych z pochodzenia co odrzucili swoją społeczność a co za tym idzie tradycję i zwyczaje. Do rzeczy ja widzę w tym problem iż Polacy nienawidzą siebie nawzajem stąd nazwałem to unikalną cechą naszego narodu. Pokażcie mi kraj w którym brat pod własnym bratem podkopuje dołki(mam tą samą narodowość). Polak polakowi wilkiem.
12 2014-12-01 22:04:02 Ostatnio edytowany przez gojka102 (2014-12-01 22:06:58)
Stąd u ciebie ta nienawiść do żydów w postaci buntowniczej ksywy ?
Mam kolegę obecnie żyda(odkrył w sobie korzenie żydowskie) i mi i jemu to zwisa. Co do Izraela to są zastraszone gbury. Byłem też tam i powiem że strach wywołuje u nich różne dziwne zachowania. w tym nastroje misjonarstwo w postaci syjonizmu to u nich swego rodzaju nowa wspólna tożsamość która ich spaja, rozwiązanie(sposób) na strach. A ichni rząd umie tym nieźle manipulować. Co do tematu u nas niestety też to jest. Zamień Polaka na Ukraińca i zobacz co się stanie. Też znam Ukraińca mówił że co niektórzy Polacy organizują cale akcję przeciw nim w tym zastraszanie np zabicie ich ulubionego psa, odcięcie mu głowy i wystawienie przed furtką, czy sabotaż tj złe naprawianie telewizorów tak by po czasie się zepsuły, czy zły remont, podsunięcie nadpsutego jedzenia. oczywiście tego nie widać. Co do mniejszość mam jedynie niechęć do Romów(cyganów tak lepiej)ze słusznych powodów ponieważ znam ich dwie społeczności. Nie liczę oczywiście tych z pochodzenia co odrzucili swoją społeczność a co za tym idzie tradycję i zwyczaje. Do rzeczy ja widzę w tym problem iż Polacy nienawidzą siebie nawzajem stąd nazwałem to unikalną cechą naszego narodu. Pokażcie mi kraj w którym brat pod własnym bratem podkopuje dołki(mam tą samą narodowość). Polak polakowi wilkiem.
Kicur-Twoim problemem jest nadinterpretacja.Może te wszystkie sytuacje,które przytoczyłeś wynikały z jakichś innych pobudek a nie z zawiści.
Ty nic o mnie nie wiesz a twierdzisz,że nienawidzę Żydów.Jestem Żydówką (choć według ortodoksyjnych Żydów nie- bo Żydem jest mój ojciec). Jako dziecko robiłam różne rzeczy,które niepomiernie dziwiły i niepokoiły moich żydowskich dziadków.Stąd mój nick- bo tak w żartach mawiał o mnie dziadek.Mawiał też także z tego powodu,że był właśnie w kwestii religii fundamentalistą.
A Ty sobie już wymyśliłeś,że nienawidzę Żydów i że się buntuję.
Proponuję się ogarnąć i starać się słuchać i rozumieć ludzi.
Sam jesteś zastraszony gbur- Ty tam byłeś a ja znam to środowisko bo spędziłam tam dzieciństwo a jako nastolatka bywałam tam przez dwa miesiące wakacji.Misjonarstwo w postaci syjonizmu-czy Ty rozumiesz co piszesz? Bo ja nie...
Co do Ukraińców- mieszkam teraz pod ukraińską granicą prawie,pracuję z Ukraińcami i nigdy o czymś takim co piszesz nie słyszałam.Znam dwa małżeństwa polsko- ukraińskie,do szkoły muzycznej córki dojeżdża ukraińska nauczycielka fortepianu.Nigdy nie mieli takich problemów z Polakami o jakich piszesz.
Witam..
Takie zagadnienie powinno poruszać się w Szkolach, może też w Kościolach . Edukować dzieci i mlodzież w tym temacie, aby przyszle pokolenia mialy inną mentalność, potrafily szanować sobie nawzajem i wspólnie sobie pomagać....
Ogólnie to "ludzie zawistni '' - to tak naprawdę ludzie nieszczęśliwi i niespelnieni.. Gdyby każdemu się wiodlo, mial zaspokojone wlasne potrzeby, nie zazdrościlby
drugiemu..
14 2014-12-03 02:01:29 Ostatnio edytowany przez piekny_nick (2014-12-03 02:02:18)
Hahaha, czysty przykład politpoprawnościowego fanatyzmu...
A tu trafiła kosa na kamień, okazało się, że strzelasz ślepakami, próbując uczyć "ojca dzieci robić" (a konkretnie- pół- Żydówkę pouczać o Żydach)...
Co do tematu- tak, oczywiście, Polacy są zawistnikami, nienawistnikami, a na dodatek wymyslili i rozpowszechnili na cały świat złodziejstwo, szczególnie samochodów. Gdyby nie ci podli Polacy, niewinne narody świata nigdy nie dowiedziałyby się, czym jest zawiść czy złodziejstwo ![]()
P.S. Istnieje coś takiego jak OJKOFOBIA. Pod rozwagę niektórym zakompleksionym Polakom...
15 2014-12-03 21:31:57 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-03 21:36:44)
kicur napisał/a:Stąd u ciebie ta nienawiść do żydów w postaci buntowniczej ksywy ?
Mam kolegę obecnie żyda(odkrył w sobie korzenie żydowskie) i mi i jemu to zwisa. Co do Izraela to są zastraszone gbury. Byłem też tam i powiem że strach wywołuje u nich różne dziwne zachowania. w tym nastroje misjonarstwo w postaci syjonizmu to u nich swego rodzaju nowa wspólna tożsamość która ich spaja, rozwiązanie(sposób) na strach. A ichni rząd umie tym nieźle manipulować. Co do tematu u nas niestety też to jest. Zamień Polaka na Ukraińca i zobacz co się stanie. Też znam Ukraińca mówił że co niektórzy Polacy organizują cale akcję przeciw nim w tym zastraszanie np zabicie ich ulubionego psa, odcięcie mu głowy i wystawienie przed furtką, czy sabotaż tj złe naprawianie telewizorów tak by po czasie się zepsuły, czy zły remont, podsunięcie nadpsutego jedzenia. oczywiście tego nie widać. Co do mniejszość mam jedynie niechęć do Romów(cyganów tak lepiej)ze słusznych powodów ponieważ znam ich dwie społeczności. Nie liczę oczywiście tych z pochodzenia co odrzucili swoją społeczność a co za tym idzie tradycję i zwyczaje. Do rzeczy ja widzę w tym problem iż Polacy nienawidzą siebie nawzajem stąd nazwałem to unikalną cechą naszego narodu. Pokażcie mi kraj w którym brat pod własnym bratem podkopuje dołki(mam tą samą narodowość). Polak polakowi wilkiem.
Kicur-Twoim problemem jest nadinterpretacja.Może te wszystkie sytuacje,które przytoczyłeś wynikały z jakichś innych pobudek a nie z zawiści.
Ty nic o mnie nie wiesz a twierdzisz,że nienawidzę Żydów.Jestem Żydówką (choć według ortodoksyjnych Żydów nie- bo Żydem jest mój ojciec). Jako dziecko robiłam różne rzeczy,które niepomiernie dziwiły i niepokoiły moich żydowskich dziadków.Stąd mój nick- bo tak w żartach mawiał o mnie dziadek.Mawiał też także z tego powodu,że był właśnie w kwestii religii fundamentalistą.
A Ty sobie już wymyśliłeś,że nienawidzę Żydów i że się buntuję.
Proponuję się ogarnąć i starać się słuchać i rozumieć ludzi.
Sam jesteś zastraszony gbur- Ty tam byłeś a ja znam to środowisko bo spędziłam tam dzieciństwo a jako nastolatka bywałam tam przez dwa miesiące wakacji.Misjonarstwo w postaci syjonizmu-czy Ty rozumiesz co piszesz? Bo ja nie...
Co do Ukraińców- mieszkam teraz pod ukraińską granicą prawie,pracuję z Ukraińcami i nigdy o czymś takim co piszesz nie słyszałam.Znam dwa małżeństwa polsko- ukraińskie,do szkoły muzycznej córki dojeżdża ukraińska nauczycielka fortepianu.Nigdy nie mieli takich problemów z Polakami o jakich piszesz.
Ja nie przeczę że istnieją związki małżeńskie polsko ukraińskie ale wyobraź sobie że już w tramwaju we Wrocławiu, Poznaniu, gdy tylko posłuchasz ludzi(szczególnie starszych ale nie tylko) to usłyszysz z ich ust że "Putin ma rację trzeba zaorać banderowców" Według nich każdy Ukrainiec to zbrodniarz. Słowa typu " Jak oni śmią ich leczyć w Polsce nawet jak koszty pokrywa Ukraina bądź organizacje charytatywne" Czy częste zdania typu "my im nigdy nie wybaczymy". Wystarczy wejść też na portal WP by zobaczyć ile ton żółci jest wylewane w prawie każdym artykule o Ukrainie.
Co do Izraela ja tam nie byłem na tyle długo ale strach było czuć. A poszkodowanego Ukraińca znam, kończył tu technikum mechaniczne a potem poszedł na politechnikę. Był bity nie raz jego rodzina też jakoś dziwnym trafem miała różnego rodzaju problemy korkami, naprawami. On całkiem przypadkiem spotkał swojego rodaka zrzeszonego w mniejszości ukraińskiej, on opowiedział mu o licznych przypadkach sabotażu oraz pobić zastraszeń gróź itp Na policji pokrzywdzeni byli często wyśmiewani i pozostawieni sami sobie.
Kicur
po Twoim ostatnim poście widzę,że dyskusja z Tobą jest bez sensu.Odnosisz się tylko do tego co jest Ci wygodne,absolutnie nie ponosząc odpowiedzialności za własne słowa.
Argumentem na obronę Twoich wizji jest to co usłyszałeś w tramwaju we Wrocławiu czy Poznaniu?
Nieee.no nie wierzę...
Zdradzę Ci tajemnicę:w takim tramwaju jeżdżą ludzie zupełnie przypadkowi,nie są dobierani pod względem koloru oczu,skóry czy uprzedzeń nacjonalistycznych.Można więc śmiało zaryzykować stwierdzenie,że w tramwaju ile ludzi tyle opinii.
17 2014-12-04 13:14:56 Ostatnio edytowany przez Marcjano (2014-12-04 13:15:28)
Słowa typu " Jak oni śmią ich leczyć w Polsce nawet jak koszty pokrywa Ukraina bądź organizacje charytatywne"
Tu się akurat nie dziwię. Ludzie czekają na wizytę miesiącami, a przyjeżdża Ukrainiec i jest przyjmowany z marszu. To ma nie wywoływać frustracji? Ja nie pamiętam kiedy skorzystałem z publicznej służby zdrowia. Teraz chciałem skorzystać i od kilkunastu tygodni czekam na otwarcie zapisów na badanie które jest pilne. Fajnie nie? A Ukraińca przywieźli i zrobili mu badanie od ręki w zasadzie. To nie jest żadna zawiść. Państwo nie jest wydolne i nie potrafi zadbać o swoich obywateli, a nie ma problemu z leczeniem obcokrajowców.
18 2014-12-05 18:51:45 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-12-05 18:52:28)
Tyle że to nie była publiczna służba zdrowia a prywatna klinika "Dobry Brat" gdzie właściciel z własnej nieprzymuszonej woli sam pokrył koszty ich leczenia.
Tyle że to nie była publiczna służba zdrowia a prywatna klinika "Dobry Brat" gdzie właściciel z własnej nieprzymuszonej woli sam pokrył koszty ich leczenia.
Jego wola, miał do tego prawo ![]()
Masz rację ale polaczkom i tak to przeszkadza na portalu WP namawiali do globalnego bojkotu protestów i SIC wyrzucenia banderowców.
21 2014-12-07 15:27:09 Ostatnio edytowany przez Wielbiciel Lidiji Bacic (2014-12-07 22:19:45)
Masz rację ale polaczkom i tak to przeszkadza na portalu WP namawiali do globalnego bojkotu protestów i SIC wyrzucenia banderowców.
Niezdrowa zazdrość? Tak, łatwo osądzamy innych. Czy, z równą łatwością przychodzi nam osądzanie własnych siebie? I nawet nie piszę tu o naszej nacji, ale o ogóle społeczeństwa ludzkiego. Sądy i osądy... Nie każdy Ukrainiec jest banderowcem.
22 2015-02-03 10:23:20 Ostatnio edytowany przez Summerka (2015-02-03 10:23:47)
Witam. Ja bym była ostrożna w nazywaniu własnej nacji "polaczkami" Tak określają nas sąsiedzi za granicami kraju. Głupio się czuję, jak ktoś usłyszy, że mówię po polsku i już mnie szufladkuje, zaliczając do polaczków, a czasem jeszcze dosadniej nas określając.
Ludzi zawistnych nie brakuje. Wydaje mi się, że ogólnie ludzie mają bardzo małą wiedzę na temat działania baterii słonecznych i boją się eksperymentów, które mogłyby przynieść straty. A jeśli to w wieżowcu, to może inni bali się dodatkowych kosztów? Trudno orzec. Brat powinien może najpierw dobrze zaznajomić innych z ideą zakładania tych baterii słonecznych?
Witam. Ja bym była ostrożna w nazywaniu własnej nacji "polaczkami" Tak określają nas sąsiedzi za granicami kraju. Głupio się czuję, jak ktoś usłyszy, że mówię po polsku i już mnie szufladkuje, zaliczając do polaczków, a czasem jeszcze dosadniej nas określając.
Ludzi zawistnych nie brakuje. Wydaje mi się, że ogólnie ludzie mają bardzo małą wiedzę na temat działania baterii słonecznych i boją się eksperymentów, które mogłyby przynieść straty. A jeśli to w wieżowcu, to może inni bali się dodatkowych kosztów? Trudno orzec. Brat powinien może najpierw dobrze zaznajomić innych z ideą zakładania tych baterii słonecznych?
Summerko, w pierwszych dwóch zdaniach tego postu dotknęłaś bardzo istotnych kwestii. Pozwolę sobie na małą dygresję. W Chorwacji, mówiąc, że jestem Polakiem spotykam się zawsze z sympatią i życzliwością.
Summerka napisał/a:Witam. Ja bym była ostrożna w nazywaniu własnej nacji "polaczkami" Tak określają nas sąsiedzi za granicami kraju. Głupio się czuję, jak ktoś usłyszy, że mówię po polsku i już mnie szufladkuje, zaliczając do polaczków, a czasem jeszcze dosadniej nas określając.
Ludzi zawistnych nie brakuje. Wydaje mi się, że ogólnie ludzie mają bardzo małą wiedzę na temat działania baterii słonecznych i boją się eksperymentów, które mogłyby przynieść straty. A jeśli to w wieżowcu, to może inni bali się dodatkowych kosztów? Trudno orzec. Brat powinien może najpierw dobrze zaznajomić innych z ideą zakładania tych baterii słonecznych?Summerko, w pierwszych dwóch zdaniach tego postu dotknęłaś bardzo istotnych kwestii. Pozwolę sobie na małą dygresję. W Chorwacji, mówiąc, że jestem Polakiem spotykam się zawsze z sympatią i życzliwością.
I za to lubimy Chorwację:)
Teraz pytanie jak jesteśmy przy państwach czemu min. francuska Polonia (tak to nie jest zdanie francuzów) kłamie iż w Polsce chodzą po ulicach niedźwiedzie. Tak nie pomyliłem się to mówią sami Polacy...
Ja kiedyś myślałem że jest to plotka zadufanych francuzów ale nie tak mówią sami Polacy głównie starsi. Przecież nawet za Stalina (co wspomina mi babcia) niewiedze nie chodziły po ulicach....
Skąd te szkalowanie własnego gniazda czyżby z powodu nienawiści do swojego państwa że ich nie zatrzymało nie dało pracy ?
Ale przeżywasz,
Moja rodzina z zachodniej Polski także żartuje sobie,że u mnie- we wschodniej Polsce białe niedźwiedzie chodzą po ulicach.
A co ma Stalin do niedźwiedzi na ulicach?
))
Twoja babcia za Stalina z pewnością nie chodziła po WSZYSTKICH ulicach więc być może dlatego niedźwiedzia nie spotkała.A może dlatego,że ludek za Stalina zeżarł wszystkie niedźwiedzie
.
A za Komorowskiego niedźwiedzie turystom kanapki z plecaków wyciągają na szlaku.
A to Polacy muszą być śmiertelnie poważni i opowiadać np. Francuzom o męczeństwie własnego narodu? Nie słyszałam nigdy motywu z niedźwiedziem, ale podoba mi się, jest bardzo zabawny.
O ile oni tego nie wezmą na serio i nie spytają tacy dziennikarze naszej Kowalczyk ![]()