nie wiem już co zrobić - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie wiem już co zrobić

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 70 ]

Temat: nie wiem już co zrobić

jestem z facetem prawie 1,5 roku, oboje mamy po 30 lat. Ja mieszkam sama, on ciągle z mamą i babcią w dwupokojowym mieszkaniu, gdzie nie ma żadnej prywatności. Przeprowadziłam z nim ostatnio poważną rozmowę i zapytałam jakie ma plany na przyszłość. Usłyszałam, że on nie jest z tych co planują, bo nigdy nic nie wiadomo. Za to planuje przeprowadzić razem z mamą generalny remont w mieszkaniu. Wyrzuciłam z siebie, że jak to jest że on nie ma w planach żeby się usamodzielnić, że nie myśli o naszej przyszłości, że zamiast myśleć o wyprowadzce to takie rzeczy ma zamiar robić, że zachowuje się jakby był w związku z mamą a nie ze mną. Powiedziałam, że w takim razie to nasze drogi się rozchodzą. A on twierdzi, że mieszkanie przecież będzie kiedyś jego i że już obiecał mamie. Dostał trochę czasu na przemyślenia, po czym usłyszałam że trochę przesadzam, że stawiam mu ultimatum albo remont albo ja, że żądam od niego żeby wyprowadził się z domu, że on ten remont zrobi i narazie to nie ma zamiaru się wyprowadzać. Z jednej strony jest mi ciężko zrozumieć, że 30-letni facet nie myśli o samodzielności, tym bardziej, że nie ma takich pieniędzy żeby odłożyć i pomóc jednocześnie w remoncie mamie i myślę, że skoro do tej pory nie pomyślał o tym to coś z nim nie halo. Ale z drugiej zastanawiam się, czy rzeczywiście to nie ja za dużo oczekuję. Nie wiem jak to rozwiązać, czy dać sobie spokój z takim facetem.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: nie wiem już co zrobić

On nie jest z tych co planują, bo woli wygodne mieszkanko z mamunią. Wszystko ma gotowe, podstawione pod nos. Taki Piotruś Pan. Dorośli, dojrzali ludzie planują przyszłość, to jest zupełnie normalne. Mieszkanie będzie jego kiedy mamusia i babcia opuszczą ziemski padół, czyli za kilkadziesiąt lat. Wtedy ty będziesz już za stara żeby założyć rodzinę, a i jego żadna młoda nie będzie chciała. Masz 30 lat i jesteś w najlepszym wieku na ciążę. Natomiast on nie chce zakładać rodziny, nie chce się wyprowadzać od matki, nie chce się żenić. Albo po prostu uważa, że to nie ty jesteś tą właściwą i nie mówi ci tego, żeby cię nie ranić. Obie opcje nie są dla ciebie dobre.

Po półtorej roku związku masz prawo oczekiwać deklaracji i chęci to bycia z tobą na zasadach, na jakich są ze sobą ludzie dorośli. Natomiast nie warto w takiej sytuacji stawiać ultimatum lub do czegokolwiek zmuszać. On musi sam chcieć. Nie czekaj aż będzie gotowy, bo to może nigdy nie nastąpić, a ty zmarnujesz najlepsze lata swojego życia.

Odp: nie wiem już co zrobić

Kolejny maminsynek. Z mamusią najlepiej bo opierze, ubierze i jeszcze nakarmi żeby synuś głodny nie chodził. Ręce opadają. Dodatkowo przecież tak mu wygodniej. Będąc z Tobą musiałby się zacząć starać, zmienić przyzwyczajenia, wejść "na serio" w związek. Idzie na łatwiznę. Postaw go pod murem - albo wyprowadzka od mamusi i wspólne życie albo "do widzenia"

4

Odp: nie wiem już co zrobić

mi też nie chodzi o to, żeby on natychmiast już się wyprowadzał. Miałam jednak nadzieję, że w przeciągu roku oboje będziemy tego chcieli. Ale czy o samodzielności myśli człowiek, który pakuje pieniądze w remont mieszkania mamy? Zastanawiam się jaki by można wypracować kompromis. Ale chyba muszę spojrzeć prawdzie w oczy - to z mamą a nie ze mną jest w związku.

5

Odp: nie wiem już co zrobić

jestem dokładnie w tej samej sytuacji, partner zapewnia, że mnie kocha, że chce spędzić ze mną przyszłość, a nie wyprowadza się od rodziców, a ma ponad 30 lat i nie wiem na czym stoje, do żeniaczki go nie zmuszę, ale chyba czas się usamodzielnić, też nie wiem co zrobić, czy dac sobie spokój czy czekac, a mam 27 lat, też bym chciała mieć męża, dziecko, a on wszystko mowi w wymiarze "kiedyś"...

6

Odp: nie wiem już co zrobić

wata cukrowa26 a wy jak długo jesteście ze sobą?

7

Odp: nie wiem już co zrobić

mój facet ma 35 lat ja 27, a jesteśmy ze sobą ponad trochę 2 lata, wiec tez powinny już być jakieś deklaracje, a on mieszka z rodzicami, mało tego od roku stoi gotowe mieszkanie do wprowadzki, a on caly czas wynajduje ze musi to kupic i jeszcze to i to

8

Odp: nie wiem już co zrobić

to u mnie to chyba jest jeszcze gorzej. Mój nie ma mieszkania, nawet pokoju własnego. Według mnie to powinien dążyć do tego, aby się usamodzielnić a nie ładować pieniądze w ten remont. Gdyby to jeszcze było tak, że mieszka z rodziną bo chce sobie jakąś kasę odłożyć na coś swojego. No cóż najwyraźniej facet nie jest gotowy na związek z kimś innym prócz własnej matki.

9

Odp: nie wiem już co zrobić

no nie wiem czy gorzej, uważam, że jedziemy na tym samym wózku ani jeden ani drugi, nie chce się usamodzielnić i wkroczyć w dorosle zycie, tylko nie wiem czemu mnie zwodzi i nie powie otwarcie, że nie chce się ze mną ożenić, klepie w kolko, że mnie kocha, a nie robi kroku na przód, nie naciskam na niego, nie ponaglam, ale skoro nie jest gotowy się wyprowadzić to nawet do zaręczyn długa droga, a facet ma 35 lat sad tak bardzo marze o rodzinie, własnym dziecku...:( chyba czas postawić ultimatum, 2 lata to wystarczająco, żeby poznać drugą osobę. a mój ma bardzo dobra prace, mieszkanie i nic nie robi, ciagle tylko myśli o wycieczkach i podnoszeniu kwalifikacji, ja mu tego nie zabraniam, ale widze, jak wynajduje wszystko byle tylko się nie ozenic.

10

Odp: nie wiem już co zrobić

nie chciałabym stawiać ultimatum, wolałabym żeby do pewnych rzeczy sam doszedł i się zastanowił, bo tylko jeśli ma się chęci to wypali. Ale widzę że on nawet jakiegoś kompromisu nie próbuje szukać. Wiem, że jest to dowód na to że jemu nie zależy na poważnym związku, ale ciężko jest tak po prostu odpuścić.

11

Odp: nie wiem już co zrobić

mój twierdzi, że traktuje mnie bardzo poważnie, ja też wolę uniknąć stawiania ultimatum, ale ile można czekać...boje się, że nie doczekam, a jak będę miała 30 lat, podziekuje mi. niby jest to uczciwy facet, skromny, zamknięty w sobie, ale powinien się już okreslic na takim etapie...

ostatnio pytałam go kiedy się wprowadzi a on podniosł głos i powiedział, że nie wie kiedy, że on tego nie planuje na okreslona date, że ma dach nad głową, ma gdzie mieszkać - uważam, że jest to sygnał, że nie jest gotowy nawet na zaręczyny i planowaniu rodziny potem, prawda?

12

Odp: nie wiem już co zrobić

myślę, że niestety tak. Mojego też pytałam kiedy zamierza się wyprowadzić, skoro pieniądze inwestuje w to mieszkanie zamiast odkładać na swoje, za 10 lat? Fuknął tylko tyle, że nie wie czy za rok czy za 2, że co ja oczekuje konkretnego dnia, godziny. Ja nie rozumiem te chłopy mają tyle lat i ani myślą o życiu na swoim. Po prostu to niedojrzali chłopcy, którzy wolą związki z mamusią. Żałuje, że się w to wplątałam i tego, że jestem taka głupia że w tym trwam.

13

Odp: nie wiem już co zrobić

tylko nie wiem jaki ma cel w tym, że trwa w tym związku, albo ma kogoś innego, albo zamierza się określić około 40-stki. zazdroszczę koleżankom, które powychodziły za mąż, mają dzieci, swoje hobby, spełniają się w macierzyństwie, u mnie to daleka droga do wszystkiego...
widze, że obaj panowie mają podobne charaktery, draznią ich pytania o przyszlosc, nie chodzi o dokladna date ale słuchaj np. za miesiąc wyprowadzam się, czy to tak wiele? nie wiem to chyba jakiś syndrom staro kawalerstwa. Ty masz 30 lat idealny wiek na dziecko czy wyjście za mąż, ja mam 27 lat albo poczekam do 30-stki albo z nim zerwe. im wcześniej tym lepiej.

14

Odp: nie wiem już co zrobić

trwają w tym, bo jest im wygodnie a my niestety kochamy. Szkoda że nie można wyłączyć tych uczuć i kierować się tylko rozumem. Łudzę się, że w końcu poczuje, że jestem najważniejsza. Wiem tylko, że w ten weekend zapadnie jakaś decyzja, bo nasz związek wisi w tej chwili na włosku.

15

Odp: nie wiem już co zrobić

kocham go, ale jestem gotowa go rzucić, żeby spotkać faceta na swojej drodze, który właśnie ze mną będzie chciał się ożenić i mieć dzieci, albo zwyczajnie żyć sama, bo już mam dość, ciągle tkwię w jakiś związkach bez przyszłości.
jak do tej pory łudziłam się, że niedługo się wyprowadzi, ale jak go zapytałam, a on podniósł głos to wszystko już jasne dla mnie...można czekąc i 10 lat. trzymam mocno kciuki za Ciebie i Twojego faceta, żeby zmądrzał i żeby dostrzegł, że jesteś świetną babką, której nie chce stracić wink

Odp: nie wiem już co zrobić

Czytam to, czytam i nie mogę zrozumieć tych waszych mężczyzn. Jestem w podobnym wieku i przez rozpad małżeństwa od kilku miesięcy muszę mieszkać ponownie u rodziców i chociaż jestem im bardzo wdzięczny za pomoc, to wręcz nie ma dnia, żebym nie myślał o wynajęciu czegoś, gdy tylko będę mógł sobie na to pozwolić. Gdy pomyślę, że musiałbym jakiejś nowopoznanej kobiecie powiedzieć, że mieszkam z rodzicami mając niemal 30 lat, to wiem, że czułbym niemałe zażenowanie smile A sytuacji, w której jestem z kobietą i nie chce z nią mieszkać, chociaż mam możliwość (sic!?), to już pojąć nie mogę zupełnie...

17

Odp: nie wiem już co zrobić

pokiereszowany29, nie tylko Ty chyba nie możesz tego pojąć, ja też tego nie rozumiem, ja mam 27 lat, mieszkam z rodzicami, znalazłam wczoraj pracę i marze codziennie o tym, żeby wyprowadzić się, mieszkać  ze swoim mężczyzną, a on to odwleka na kiedyś, nie wie dokładnie kiedy, nie planuje, codziennie zanosi po trochu swoje rzeczy, co to w ogóle ma być?! dla mnie to jest mega żenujące, facet ma 35 lat i jeszcze mówi, że nie chce się wprowadzać na gołe deski, a mieszkanie kupił za swoje pieniądze 3 lata temu i tak sobie stoi, wszystko ma już urządzone ale ciągle coś wynajduje. nie zaprasza mnie do tego mieszkania, nie kochmy się jak ludzie, bo tutaj cytuję "jeszcze nie ma wszystkiego w mieszkaniu" masakra...Jesteś mężczyzną powiedz szczerze, czy coś z tego będzie, czy po prostu mnie facet zwodzi?

18

Odp: nie wiem już co zrobić

Jak w mieszkaniu będzie już wszystko co potrzeba, to już trzeba je będzie remontować:p

Odp: nie wiem już co zrobić

Wata cukrowa26 nie chciałbym wypowiadać się kategorycznie, bo Was nie znam osobiście. Wiem, że gdybym ja był w takiej sytuacji, to już dawno mieszkałbym i kochał się z moją kobietą nawet na tych gołych deskach!!!

20

Odp: nie wiem już co zrobić

a może to gej, ostatnio kochaliśmy się we wrzesniu, nie wiem czy to normalne..

21

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

a może to gej, ostatnio kochaliśmy się we wrzesniu, nie wiem czy to normalne..

Wata, to nie jest normalne.To co piszesz ogólnie o tym swoim sfjąsku, to brzmi jak scenariusz kolejnego odcinka Monthy Pythona.

22

Odp: nie wiem już co zrobić

ale to nie jest wymysł, to się dzieje naprawde. nie wiem czemu mnie tak zwodzi i tak ze mna postepuje. rozne juz mysli mi chodza po glowie, moze gej, moze rozwodnik...

23

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

ale to nie jest wymysł, to się dzieje naprawde. nie wiem czemu mnie tak zwodzi i tak ze mna postepuje. rozne juz mysli mi chodza po glowie, moze gej, moze rozwodnik...

A moze po prostu czeka na kogos z kim bedzie chcial zamieszkac. Wata nie obraz sie ale czemu majac 27 lat marnujesz czas z tym panem?

24

Odp: nie wiem już co zrobić
Jozefina napisał/a:
wata cukrowa26 napisał/a:

ale to nie jest wymysł, to się dzieje naprawde. nie wiem czemu mnie tak zwodzi i tak ze mna postepuje. rozne juz mysli mi chodza po glowie, moze gej, moze rozwodnik...

A moze po prostu czeka na kogos z kim bedzie chcial zamieszkac. Wata nie obraz sie ale czemu majac 27 lat marnujesz czas z tym panem?

Bo w marcu znów będzie seks!

25

Odp: nie wiem już co zrobić
pitagoras napisał/a:
Jozefina napisał/a:
wata cukrowa26 napisał/a:

ale to nie jest wymysł, to się dzieje naprawde. nie wiem czemu mnie tak zwodzi i tak ze mna postepuje. rozne juz mysli mi chodza po glowie, moze gej, moze rozwodnik...

A moze po prostu czeka na kogos z kim bedzie chcial zamieszkac. Wata nie obraz sie ale czemu majac 27 lat marnujesz czas z tym panem?

Bo w marcu znów będzie seks!

Gdyby tak na to patrzec to lepszy pewny seks w marcu niz brak seksu.

26

Odp: nie wiem już co zrobić

józefina, bo wszystko w tym związku jest totalnie sprzeczne, mówi, że bardzo mnie kocha, że będziemy jeszcze razem mieszkać, rok temu wspominał o zareczynach, że to ma byc niespodzianka dla mnie, mówi, że modli sie za nas w kościele. spotykamy sie 1-2 razy w tygodniu, do rodzicow nie zabiera, do moich tez nie chce przyjezdzac, chyba trzyma mnie na dystans, nie wiem ale czuje sie bardzo zagubiona i nie wiem czy do psychologa sie nie wybrac bo juz mam dosyc tego...

27

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

józefina, bo wszystko w tym związku jest totalnie sprzeczne, mówi, że bardzo mnie kocha, że będziemy jeszcze razem mieszkać, rok temu wspominał o zareczynach, że to ma byc niespodzianka dla mnie, mówi, że modli sie za nas w kościele. spotykamy sie 1-2 razy w tygodniu, do rodzicow nie zabiera, do moich tez nie chce przyjezdzac, chyba trzyma mnie na dystans, nie wiem ale czuje sie bardzo zagubiona i nie wiem czy do psychologa sie nie wybrac bo juz mam dosyc tego...

Wata y sie nie wybieraj do psychologa bo tylko wydasz na to niepotrzebnie kupe kasy. Zapisz sobie na karteczce co mowi-obiecuje i co robi w tym kierunku. A potem mu powiedz zeby sie dalej modlil.

28

Odp: nie wiem już co zrobić

Wata,najgorsze co mogłoby Cię spotkać, to te cholerne zaręczyny.
Nie znam szczegółów, ale jasno widać, że koleś ma Cię w zadzie.
Pewnie i zamierza się oświadczać, pewnie zamierza zamieszkać...
Ale wiesz dlaczego?Bo tak trzeba.
Bo pewnie rodzice chcą wnuka, no to potrzebna samobieżna macica po temu.
Ja rozumiem, że osiemnastolatek może się zmienić, przeewoluować tudzież coś zrozumieć.
Ale tu mamy człowieka uformowanego, z ukształtowanym stosunkiem do kobiety.I jest to stosunek analny, po polsku ma ją w dupie.
Ty myślisz, że po wymarzonym ślubie zacznie się sielanka?Gówno!
Będziesz siedzieć z dzieckiem/dziećmi, a on u rodziców.Bajka.Jeśli teraz masz mniej seksu niż samotni żeglarze, to co będzie potem??
Dżizys, moje podejście do kwestii damsko-męskich jest średniowieczno-afgańskie, więc jeśli ja piszę że coś jest nie tak, to naprawdę jest/

29 Ostatnio edytowany przez samotnax4 (2014-11-28 21:01:54)

Odp: nie wiem już co zrobić
onazagubiona napisał/a:

to u mnie to chyba jest jeszcze gorzej. Mój nie ma mieszkania, nawet pokoju własnego. Według mnie to powinien dążyć do tego, aby się usamodzielnić a nie ładować pieniądze w ten remont. Gdyby to jeszcze było tak, że mieszka z rodziną bo chce sobie jakąś kasę odłożyć na coś swojego. No cóż najwyraźniej facet nie jest gotowy na związek z kimś innym prócz własnej matki.

A nie przyszło ci do głowy, że facet nie jest gotowy na związek z tobą? Może wcale nie kocha cię tak jak myślisz i wcale nie planuje być z tobą na całe życie?
"rok temu wspominał o zareczynach" Jak facet naprawdę kocha, to nie wspomina o zaręczynach tylko się oświadcza, nawet jak jest syneczkiem mamusi

30

Odp: nie wiem już co zrobić

dobrze tu ujołes, poki jestem mloda to moze i znajde innego, co bedzie chcial ze mna spedzic zycie i nie bedzie mnie zwodził. z obecnym partnerem to tylko strata czasu, nic mnie juz z nim nie czeka

31 Ostatnio edytowany przez mar3 (2014-11-28 21:26:38)

Odp: nie wiem już co zrobić

Oj obie nie macie za dobrze, jestem facetem i ja nie jestemtaki ze nie mysle o przyszlosci jak tamci tylko z e kiedys za rok moze dwa. Wole konkrety jakies ustalenia wspolne i te plany, sam osobiscie bedac z kobieta chcialbym z nia zamieszkac sam na sam jak najszybciej. A jezeli oni tak podchodza to troche nie tak. To ja juz nie rozumiem wogole tego ze nie ma nawet swojego pokoju to tym bardziej wyprowadzka, do puki nie ma dziewczyny ok moze mieszkac z rodzoicami ale potem chyba jak mu na niej zalerzy to powinien z nia zamieszkac jak wiaze z nia przyszlosc. Jeszce jak by mial swoj pokoj to bywa ze pary mieszkaja jakis czas u jednych z rodzicow.

Jezeli chodzi o czas zwiazku juz nie o zamieszkaniu tylko o czyms wiecej jak slub itp. to chyba jednak faceci potrzebuja troche wiecej czasu niz kobiety zeby byc pewnym ze chce z ta dana soedzic reszte zycia. I jeszce kwestia dzieci np, nie wiem jak inni ale ja poznajac dziewczyne nawet gdybym chial dziecko to chcialbym z nia miec ale po kilku latach zeby poznac sie itp. I tu sie robi maly problem jezeli para jest mloda to ma czas jest ze soba dluzej niczym beda mieli dziecko. A w przypadku jak wasi faceci okolo 35 i kobieta okolo 30 to mamy dwie mozliwosci albo byc ze soba dluzej bez dziecka tylko ze wtedy on moze miec prawie 40 juz albo wchodzoc szybko w dziecko co z drugiej strony tez nie jest dobre spieszenie sie ze wzgledu na wiek bo nie poznajac kogos blizej mozemy niezle zle wpasc.

Ale macie prawo napewno juz po okolo 2 lat rzadac zdecydowania co d zwiazku jais planow zamieszkania wspolnego. Nie rozumiem waszych facetow ze nie chca z wami samymi mieszkac jak to moge juz po pol roku nawet jak nie po roku ale zeby dwa lata. Roznie mozna myslec ale taki stan moze jese trwac wiele lat i potem nic z tego nie wyjsc bo jezeli ktorys by sie staral probowal a tu nic remontuja domy mam dobre. Chyba najlepszym wyjsciem bedzie szukanie innych.

32

Odp: nie wiem już co zrobić

jak nie jest gotowy, facet ma 35 lat, dla mnie po prostu przwyczail sie do starokawalerstwa i tak mu wygodniej, ma swoje przwyczajenia, rytauły, ciezko mu sie wysilić do czegokolwiek. ja juz mam gdzies ten związek, jak jemu nie zalezy to mi tym bardziej. kazdy mowi, ze jestem piekna dziewczyna a on m inie dorasta do pięt, tylko ja nie patrze na wyglad a wnetrze czlowieka a widac ze on nawet nie ma wnetrza

33 Ostatnio edytowany przez mar3 (2014-11-28 21:31:09)

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

jak nie jest gotowy, facet ma 35 lat, dla mnie po prostu przwyczail sie do starokawalerstwa i tak mu wygodniej, ma swoje przwyczajenia, rytauły, ciezko mu sie wysilić do czegokolwiek. ja juz mam gdzies ten związek, jak jemu nie zalezy to mi tym bardziej. kazdy mowi, ze jestem piekna dziewczyna a on m inie dorasta do pięt, tylko ja nie patrze na wyglad a wnetrze czlowieka a widac ze on nawet nie ma wnetrza

Wiesz ja tez nie rozumiem twojego faceta bo tez mieszkalem z rodzicami ale jak poznalem dziewczyne to normalne ze przychodzo czas zeby zamieszkac razem na swoim wynajetym mieszkaniu a nie z kims za sciana. Moze jednak jest zbyt przyzwyczajony i faltycznie tak mu to odpowiada a zwiazek jakimd dodatkiem dla niego jest a tu jednajk trzeba sie troszke chociaz zmienic jak sie jest z kims a nie myslec  tylko o sobie. Czy gotowy jest na zwiazek to trudno powiedziec jedni sa gotowi w ieku 25 lat i sa bardziej dojrzali niz niektorzy po 40 roznie jest. Szkoda twojego zycia tez lata uciekaja niestety.

34

Odp: nie wiem już co zrobić

bardzo szybko uciekają, jestesmy juz ponad 2 lata, obiecywal, ze nie zamierza 5 lat chodzić, nie wierze teraz w ani jedno jego slowo. wiem, że szkoda, moge poznac czlowieka na swojej drodze, ktory bedzie chcial mnie miec na co dzien, w dodatku mieszkanie juz od roku jest gotowe, on nawet nie zaprasza tam na kawe, herbate, widujemy sie tylko na mieście,a w tygodniu telefony. ja juz jestem wyczerpana tym zwiazkiem ...

35

Odp: nie wiem już co zrobić

Ze jak nei bywacie u siebie w domach nigdy tylko spotkania na dworze ?

36

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

nawet nie zaprasza tam na kawe, herbate...

na kawe, to się zaprasza ciocię Zdzisię.Ciebie powinien zapraszać na ostre rżnięcie co noc.Jak nie teraz to kiedy?

37

Odp: nie wiem już co zrobić

spotykamy sie jedynie w kanjpach, tzn przyjezdza do mnie samochodem i jedziemy do restauracji, jakis spacer, a w wolne dni jakies wycieczki w gory, nad morze itd. ale do siebie nigdy nie zaprasza, ani do rodzicow ani do swojego mieszkania do mnie tez nie przyjezdza. moze to rozwodnik, albo druga babe ma, juz cholera wie. a odnosnie seksu, to juz sama nie wiem czy ja mam takie parcie, ale ostatnio bylo we wrzesniu, a on nawet nie dazy do tego, zeby bylo czesciej, to jest naprawde dziwne, nic dziewnego ze wczesniej kazda kobieta go zostawiala po roku..

38

Odp: nie wiem już co zrobić

Dziewczyno jak mozna byc tyle z facetem o tak sie spotykac to nienormalne to gdzie wy sex uprawiacie niby jak w domach u siebie nie bywacie. TYle czasu razem i taki stan zwiazku  to chore. Tak to mozn sie spotylkac kilka tygodni no miesiac niech by ale nie lata. Samo przebywani eze soba w odmu wspolne ogladadnei filmow przytulanie , jedzeni wspolnie obiadow kurde jak tak mozna to dla mneinie pojete. TY zmadrzej i rzuc go natychmiast to nie jest normalny zwiazek.

39

Odp: nie wiem już co zrobić

to nie jest żaden związek, tylko luźne koleżeństwo.
Ja uważam za zupełnie naturalne, że jak bujam się z jakąś kobietą, to najdalej po miesiącu ona ma klucze do mojego mieszkania, a ja sobie mogę iść do jej rodziców nawet jak jej nie ma- i fajnie pogadać czy coś pomóc.
To jakiś matrix

40

Odp: nie wiem już co zrobić
pitagoras napisał/a:

to nie jest żaden związek, tylko luźne koleżeństwo.
Ja uważam za zupełnie naturalne, że jak bujam się z jakąś kobietą, to najdalej po miesiącu ona ma klucze do mojego mieszkania, a ja sobie mogę iść do jej rodziców nawet jak jej nie ma- i fajnie pogadać czy coś pomóc.
To jakiś matrix

Zgadzamsie on jej nie widzi powaznie jako swojej kobiety i w zwiazku kazdy normalnie do siebie chodzi nie trzeba zaprodszen czy pozwolen na na samym poczatlu. To trzeba skonczyc i tyle.

41

Odp: nie wiem już co zrobić
mar3 napisał/a:

on jej nie widzi powaznie jako swojej kobiety

on jej w ogóle nie widzi!No bądźmy szczerzy, nawet jak się kobiety nie traktuje poważnie, to przynajmniej do łóżka się ją bierze...

42

Odp: nie wiem już co zrobić

nie wiem dlaczego to mnie spotyka, zawsze jestem mało wazna dla faceta....staram sie byc dobra, kochana i takie coś mnie spotyka ;/

43

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

nie wiem dlaczego to mnie spotyka, zawsze jestem mało wazna dla faceta....staram sie byc dobra, kochana i takie coś mnie spotyka ;/

Może właśnie na tym polega problem, że się starasz, że chcesz być dobra.
Wata on zawsze taki był?

44

Odp: nie wiem już co zrobić

od samego poczatku, ale na poczatku chociaz zabieral do swojego mieszkania i chociaz na poczatku czesciej byl seks, a teraz jakby sie wstrzymal z tym przed slubem? nie wiem, ale juz przestaje liczyc na cokolwiek. tak czy siak, od poczatku był taki sam i sie nie zmienil. kiedys mi powiedzial, że 5 lat nie zaerza chodzic, ciekawe czy dotrzyma obietnicy...

45

Odp: nie wiem już co zrobić

Wiesz Wata dlaczego?
Odpowiem Ci anegdotką.
Jakiś czas temu kręciłem z super kobietą.Taką naprawdę super, pierwsza liga jak to się mówi.Były knajpy, były romantyczne spacery, były czułości w samochodzie...
I gdzieś tak po miesiącu, podczas kolejnych igraszek w samochodzie, panna mi powiedziała że jest fajnie, że ja jestem fajny, ale ona nie ma siedemnaście lat i zabawy w aucie to nie jest to czego docelowo szuka.Aha- bo ja wtedy z rodzicami mieszkałem, bo po co inaczej...
I tyle ją widziałem.Wtedy byłem oburzony i zszokowany- jak tak można itp.
Dziś jestem dziewczynie zajebiście wdzięczny.Uczucia, uczuciami, ale życie jest życiem.Jest jedno i nie trwa wiecznie.
Sam też już się nauczyłem, że jak coś nie pyka, to trzeba zacisnąć zęby i iść dalej.Polecam i Tobie.

46 Ostatnio edytowany przez Jozefina (2014-11-28 22:37:35)

Odp: nie wiem już co zrobić

I Ty zamierzasz tych 5 lat doczekać? Daj sobie spokój. Szkoda Twojego czasu.
35 latek który wstrzymuje się z seksem przed ślubem? Dobre

47 Ostatnio edytowany przez wata cukrowa26 (2014-11-28 22:38:03)

Odp: nie wiem już co zrobić

zapomnialam, czesto w samochodzie urzadzamy sobie igraszki, ale ostatnio przystopowal, bo sie boi, ze ktos nakryje nas z naszej dzielnicy ewntualnie policja

nie zamierzam, bede miala 30 lat i co? na gwałt szukac chłopa?

tak strasznie amrze o rodzinie, o dziecku i takie cos mnie spotyka sad

48

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

nie wiem dlaczego to mnie spotyka, zawsze jestem mało wazna dla faceta....staram sie byc dobra, kochana i takie coś mnie spotyka ;/

Yhy. Ty w ogole sądzisz, że zasługujesz na milosc? I tą taką szczerą? Czy tylko marzysz sobie, a bierzesz tych którzy... no własnie. Pokazują ci prawdę.

49

Odp: nie wiem już co zrobić

Jak marzysz o rodzinie, to tym bardziej od niego uciekaj, choćby Cię ganiał z pierścionkiem zaręczynowym....
   Nie żebym się wymądrzał, ale jak miałem do dyspozycji zestaw: samochód + chętna w miarę wyglądająca panna, to ostatnią rzeczą o jakiej myślałem była policja i znajomi z dzielni...
Ten Twój pseudofacet albo ma jakiś ewidentny defekt psychiczny, albo totalny odpał religijny.Nie ma innego wytłumaczenia dla niechęci do seksu.

50

Odp: nie wiem już co zrobić

nie zasluguje z tego wynika, nie wiem, zazdroszcze kolezankom, ktore maja kochajacych mezow, dzieci, a ja moge tylko o tym pomarzyc. jestem z facetem ponad 2 lata i jeszcze śmie on twierdzic, że wiem na czym stoje. tylko ja nie wiem na czym stoje, ani zareczyn, ani rozmow o przyszlosci, czekalam cierpliwie przez te 2 lata ale we mnie az sie gotuje teraz i nie wiem czy czekac jeszcze troche czy zakonczyc to juz jutro

51

Odp: nie wiem już co zrobić

Oczywiście że wiesz na czym stoisz!
On aż nazbyt dosadnie udowadnia Ci, że żadnej rodziny z tego nie będzie.
Choćby nawet się oświadczył, to co niby.
Seks raz na kwartał, małżonek wiecznie u rodziców.Nie,no żyć nie umierać.
A o Waszym wspólnym życiu decydować będzie jego mama.O tym marzysz, tak?

52

Odp: nie wiem już co zrobić

coraz bardziej sie zastanawiam, co go trzyma przy mnie, bo rozumiem gdyby byl seks to jeszcze relacja dla seksu, ale tak? zeby mial do kogo zadzwonić? czasami mnie szlag trafia i specajlnie gadam, że chce isc na impreze, upić sie, pobawić, wyszumieć, zeby zobaczyl, że nie do konca mi zalezy na rodzinie, ale on to zlewa...
nie o takim życiu marze, inaczej to sobie wyobrazalam, inne wyobrazanie mialam o nim, chce sie uwolnic od tego jak najszybciejm, szkoda moich nerwow i lat i tak stracilam przeszlo 2 lata

53

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

nie zasluguje z tego wynika, nie wiem, zazdroszcze kolezankom, ktore maja kochajacych mezow, dzieci, a ja moge tylko o tym pomarzyc. jestem z facetem ponad 2 lata i jeszcze śmie on twierdzic, że wiem na czym stoje. tylko ja nie wiem na czym stoje, ani zareczyn, ani rozmow o przyszlosci, czekalam cierpliwie przez te 2 lata ale we mnie az sie gotuje teraz i nie wiem czy czekac jeszcze troche czy zakonczyc to juz jutro

Wata zastanów się. Jest piątkowy wieczór. Większość par spędza czas wolny razem. A Ty siedzisz przed kompem i piszesz że seks był we wrześniu a tak to były częste igraszki w samochodzie. 35 letni facet mający własne mieszkanie i jedyne co oferuje to igraszki w samochodzie i to jeszcze nie bardzo bo sąsiedzi... Ty na niczym nie stoisz. Ty lezysz. Podnieś się i uciekaj

54

Odp: nie wiem już co zrobić

Wata, wiesz co go trzyma?
To, że może powiedzieć starym, że ma kobietę.
Ja pi%%%%, faktycznie piątek wieczór jest...nawet się nie skapnąłem...

Odp: nie wiem już co zrobić
pitagoras napisał/a:

Wata, wiesz co go trzyma?
To, że może powiedzieć starym, że ma kobietę.

Ja też jestem pewna, że to o to chodzi. Jak dla mnie jesteś przykrywką. Każdy normalny facet potrzebuje seksu częściej niż raz na dwa miesiące. Bardzo możliwe, że z mieszkania owszem korzysta, ale by miło spędzić go czas z chłopakiem. A że rodzice są z opcji katolickiej to oficjalnie ma dziewczynę.
Zostaw go i szukaj kogoś innego.

56

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

coraz bardziej sie zastanawiam, co go trzyma przy mnie, bo rozumiem gdyby byl seks to jeszcze relacja dla seksu, ale tak? zeby mial do kogo zadzwonić? czasami mnie szlag trafia i specajlnie gadam, że chce isc na impreze, upić sie, pobawić, wyszumieć, zeby zobaczyl, że nie do konca mi zalezy na rodzinie, ale on to zlewa...
nie o takim życiu marze, inaczej to sobie wyobrazalam, inne wyobrazanie mialam o nim, chce sie uwolnic od tego jak najszybciejm, szkoda moich nerwow i lat i tak stracilam przeszlo 2 lata

Rozumiem cie dokladnie sam stracilem w zyciu 3 lata na kobiete i nic z tego nie wyszlo a lata mijaja i najgorsze jest to ze wystarczy spotkac dwie tzry na krzyz takie osoby i zlatuje nam grubo ponad 6 lat w zaleznosci od dlugosci kazdego zwiaku i majac te niecale 30 lat po kilku nieudanych zwiazkach budzimy sie z 35 albo wieksza liczba wieku na karku i to takie uczucie ze zmarnowalismy swoje zycie bo sami chielsimy juz dawno zalozyc rodzine z kims na stale. A okazuej sie ze przez takie niezdecydowane osoby tracimy czas i wlasne zycie bo jak bysmy trafili na odpowidnia osobe wczesniej to bysmy mogli byc juz w dlugim stalym sczesliwym zwiazku a tak nic z tego.

57

Odp: nie wiem już co zrobić

jestem załamana psychicznie, w osobte zwrocilam mu uwagę, że z eiszkania robi muzeum, nie zaprasza mnie, a koszule będzie znosił 10 lat, stwierdził, że mam fochy i milczy od soboty wieczór, wczoraj dzwoniłam do niego od rana, nagrywałam się, prosiłam, żeby się odedzwał, odedzwał się pod wieczór, mieliśmy się złapać później a on nic, nie wiem czy to koniec czy co, kocham go, nie chce go stracic ratunku sad((((

Odp: nie wiem już co zrobić

nie chcesz stracić takiego faceta?! szanuj się dziewczyno! jak Ty możesz chcieć być jeszcze z kimś takim? aż tak zdesperowana jesteś? miłość miłością, ale gość pokazuje że ma Cię gdzieś, a Ty tkwisz w tym związku i godzisz się na takie traktowanie. Czy Ty naprawdę chcesz być z kimś takim? mało czasu z nim zmarnowałaś?

59

Odp: nie wiem już co zrobić

Mozna i tak:

chlopiec bardzo chce miec psa ale powinien duzo ruchu z nim zazywac, chlopiec zle sie czuje w domu, lubi duzo przebywac na swierzym powietrzu,
kiedys marzyl o psie mysliwskim, szybki, wysportowanym, usmiech goscil mu na twarzy jak tylko o swoim wymarzonym piesku pomyslal,
chlopiec marzym, wyobrazal sobie swoje i psa biegi po lesie, podchodzenie kun, obserwacje ptakow,
po pewnym czasie chlopiec se czyms zajal i troche zapomnial o swoich marzeniach
cos sie jednak stalo i rodzice zabrali go do schroniska
nie wiadomo dlaczego, moze za namowa rodzicow, moze dlatego ze sobie popatrzyli w oczy, chlopiec wzial
ze schroniska takiego malego psa domowego, po porstu sie w nim zakochal,
w domu sie z nim bawil, jednak po pewnym czasie usmiech przestal goscic na twarzy chlopca,
chlopiec tesknil za lasem za spacerami za realizacja swoich marzen,
piesek domowy mu w tym przeszkadzal

jaki byl problem tego chlopca? tylko jeden, chlopiec nie umial wybierac

60

Odp: nie wiem już co zrobić

Wata,powiedz tak szczerze, po co ty jeszcze z nim jestes?Albo lepiej nie tyle z nim a obok niego.Szanuj się kobieto.Aż tak bardzo boisz się, że co, że będziesz sama, bez faceta?Jakby mu zależało, to odgonić byś się od niego nie mogła.

watacukrowa napisał/a:

jestem załamana psychicznie, w osobte zwrocilam mu uwagę, że z eiszkania robi muzeum, nie zaprasza mnie, a koszule będzie znosił 10 lat, stwierdził, że mam fochy i milczy od soboty wieczór, wczoraj dzwoniłam do niego od rana, nagrywałam się, prosiłam, żeby się odedzwał, odedzwał się pod wieczór, mieliśmy się złapać później a on nic, nie wiem czy to koniec czy co, kocham go, nie chce go stracic ratunku

Od soboty nie możesz z nim porozmawiać,  do domu Cię nie zaprasza,planów żadnych nie ma........Kochasz go, czy kochasz być z kimś?
Zerwij z nim i to jak najszybciej.Potem złapiesz doła, a potem zobaczysz, jak Ci ulży.A na wspomnienie tego "związku"będziesz kiwać głową z politowaniem.
Nie ty pierwsza i ostatnia to przeżywasz.Zobaczysz, stac Cię na porządny związek a nie imitację.I to wątpliwą.

61

Odp: nie wiem już co zrobić

Rozumiem cie bo ty go kchasz a to on robi takie rzeczy i najgorzej jest wlasnie skonczyszwiazek osobie ktora kocha i jest w porzadku ale ja zle traktuja np. wiesz ze to wszystko jest bez sensu pomysl przez cgwile racjonalnie nie sercem ze to nie ma sensu i znajdziesz sobie lepszegp. Po co ci tkwic w takim niby zwiazku marnujesz swoj czas lepiej poswiecic go na kogos nowego. Zobaczysz ze jak to zakoinczysz ulzy ci i stwierdzisz ze nie byl wart ciebie.

62

Odp: nie wiem już co zrobić

ale to moja wina, bo mialam fochy i dostalam kare. wczoraj zadzwonil i juz normalnie rozmawialismy.

63

Odp: nie wiem już co zrobić
wata cukrowa26 napisał/a:

ale to moja wina, bo mialam fochy i dostalam kare. wczoraj zadzwonil i juz normalnie rozmawialismy.

Wata,co ty robisz?Jaką karę?:(

64

Odp: nie wiem już co zrobić

mialam kobiece fochy i po prostu sie wkurzył na mnie i dlatego milczał. wszystko wróciło do normy i to najwazniejsze, a ja juz mu nie podskocze wiecej i bede sie hamować,

Odp: nie wiem już co zrobić

no cóż chyba nic więcej nie wymaga komentarza. Masz to na co się godzisz, więc nie płacz więcej na forum.

Posty [ 1 do 65 z 70 ]

Strony 1 2 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » MIŁOŚĆ , ZWIĄZKI , PARTNERSTWO » nie wiem już co zrobić

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024