Oszukiwanie przy stypendium - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Oszukiwanie przy stypendium

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 10 ]

Temat: Oszukiwanie przy stypendium

Piszę o tym, bo jestem ciekawa Waszych doświadczeń. Na studiach, mamy "koleżankę", która ma 40 lat. Poszła na studia, a przy tym chciała pracować. Z tego co opowiadała, to miała bardzo dobrą pracę, pewną, stałą, a pracodawcy szli jej na rękę w kwestii studiów. Wykładowcy w zasadzie też nie robią problemów gdy wiedzą, że ktoś pracuje. Jednak ta koleżanka doszła do wniosku, że nie pogodzi pracy i studiów i ostatecznie zrezygnowała z pracy. Jej mąż pracuje za granicą, przyjeżdza co dwa tygodnie. Ona i jej dzieci (dwoje) są na ich utrzymaniu. Mąż zarabia dużo, skoro mogła sobie pozwolić na to żeby nie pracować. Było widać, że ma pieniądze. My kserowaliśmy książki albo wypożyczaliśmy z biblioteki, ona zawsze miała nowe. Nam często na koniec tygodnia zostawało tylko na bilet, a ona codziennie chodziła do baru na uczelni na śniadania i obiady, które nie są tanie. Ale to nie o to chodzi. Jak ją stać to niech wydaje. Problem w tym, że ona złożyła podanie o stypendium socjalne i dostała je - najwyższe. Wykazała, że dochód męża wynosi 1200 zł. Nam chwaliła się, że dużo więcej.
Powiem szczerze, że chyba zawsze mnie będzie dziwiła taka nieuczciwość. Przecież ona ma pieniądze, a przez to co zrobiła, może zabrała stypendium osobom, którym było bardziej potrzebne.

Spotkałyście się z czymś takim? Co o tym sądzicie?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Oszukiwanie przy stypendium

Stypendium socjalnego nie mogła nikomu zabrać.
Każdy kto się do niego kwalifikuje uczciwie czy nie je otrzyma.

Nie osądzaj kobiety skoro jej nie znasz.
Ja chodząc pierwszy rok na studia zarabiałam 600 zł i też otrzymałam stypendium. A nie żałowałam sobie na kanapke i ubrana też zawsze dobrze jestem.

Po drugie no cóż to Polska każdy orze jak może. Podejrzewam że co druga osoba w jej sytuacji postąpiłaby tak samo.

3

Odp: Oszukiwanie przy stypendium
margaret09 napisał/a:

Jej mąż pracuje za granicą, przyjeżdza co dwa tygodnie. Ona i jej dzieci (dwoje) są na ich utrzymaniu. Mąż zarabia dużo, skoro mogła sobie pozwolić na to żeby nie pracować. Było widać, że ma pieniądze. My kserowaliśmy książki albo wypożyczaliśmy z biblioteki, ona zawsze miała nowe. Nam często na koniec tygodnia zostawało tylko na bilet, a ona codziennie chodziła do baru na uczelni na śniadania i obiady, które nie są tanie. Ale to nie o to chodzi.

No chyba o to chodzi skoro ta wyliczanka to jedna trzecia Twojej wypowiedzi.
Zawiść?

4

Odp: Oszukiwanie przy stypendium

Przecież takie sytuacje to normalka. Wszyscy dookoła biorą te socjale, u mnie na 10 koleżanek z 9 bierze. Niektórych rodzice pracują za granicą i mają pieniądze, ale one i tak biorą socjal i mają o wiele więcej kasy ode mnie, bo dostają od rodziców + socjal. Ale nie ubolewam nad tym, ja się cieszę z tego co mam i że moim rodzicom nie brakuje, to nie muszę kombinować bo byłoby mi zwyczajnie wstyd. Kwestia wychowania. Ja bym się chyba spaliła ze wstydu latając za zapomogą wiedząc, że moich rodziców spokojnie stać na moje studia, podczas kiedy innym brakuje na czynsz, bo np. dochód rodziców przekroczył 10 zł i nie dostali nic.

5

Odp: Oszukiwanie przy stypendium

Wiedziałam, że jak to napiszę to zaraz ktoś posądzi mnie o zazdrość. Dlaczego mam być zawistna. Opis jej sytuacji stanowił jak ktoś powiedział jedną trzecią mojej wypowiedzi, bo chciałam to jasno przedstawić. W zasadzie to nawet nie prosiłam o ocenę mojego zachowania, tylko postawy koleżanki.

Nie zazdroszczę jej pieniędzy. Ja też dostałam stypendium. To prawda, że nawet przy tym nie mogę sobie pozwolić na jakieś obiady na mieście itd., ale przeżyję i bez tego.

Chodzi o to, że skoro mogła pozwolić sobie, żeby nie pracować w poprzednich latach studiów i przy tym żyła na wyższym poziomie niż większość, to po co sięga jeszcze po te pieniądze? W sumie pewnie nigdy bym o tym się nie dowiedziała gdyby sama nie zaczęła się chwalić, że jest taka sprytna, bo wykazała, że mąz zarabia 1200 a w rzeczywistości, to dużo więcej.

Chodzi o to, o czym pisze yessa. jak później można nie mieć wyrzutów sumienia? Są np. osoby, którym dochód przekroczył 33gr. Więc może nie warto być uczciwym.

6 Ostatnio edytowany przez Anhedonia (2014-11-29 12:05:58)

Odp: Oszukiwanie przy stypendium
margaret09 napisał/a:

Chodzi o to, że skoro mogła pozwolić sobie, żeby nie pracować w poprzednich latach studiów i przy tym żyła na wyższym poziomie niż większość, to po co sięga jeszcze po te pieniądze? W sumie pewnie nigdy bym o tym się nie dowiedziała gdyby sama nie zaczęła się chwalić, że jest taka sprytna, bo wykazała, że mąz zarabia 1200 a w rzeczywistości, to dużo więcej.

A ja się z Tobą zgadzam!
Wszyscy narzekają NA TO, JAKI STRASZNY jest TEN KRAJ.
A jaki ma być, skoro zamieszkują go TAKIE łobuzy i cwaniaki?
Bo sorry - szanowne przedmówczynie, ale kurestwo to kurestwo a złodziejstwo to złodziejstwo... I nazywajmy rzeczy po imieniu.
A jednocześnie wzdychamy do solidności takich krajów jak np. te w Skandynawii, gdzie nie pomyślenia jest "sięganie po cudze" (bo Z budżetu czyli uczciwie płaconych podatków, to TEŻ cudze!)

7 Ostatnio edytowany przez luc (2014-11-29 18:13:01)

Odp: Oszukiwanie przy stypendium

Również zgadzam się z Anhedonią.
Bez względu na to jakie intencje przyświecały Autorce przy zamieszczaniu tego wątku, zachowanie w nim opisane jest nieuczciwe.
Znam kraje, w których taki student byłby poddany ostracyzmowi.
U nas niestety zbyt dużo jest tolerancji w takich kwestiach, lub jeszcze gorzej - uznaje się za spryt życiowy i zaradność sad

8

Odp: Oszukiwanie przy stypendium

Doskonale się z tym zgodzę. Autorka na pewno nie pisała tego z zazdrości, ja jestem w podobnej sytuacji i nie czuję ani odrobiny zazdrości o to, że koleżanki biorą stypendia bo nie o to chodzi. Ja bym się z nimi i tak za nic w świecie nie zamieniła, bo na szczęście mam takie relacje z rodzicami, że na wszystko czego potrzebuję mi dają. Wychowali mnie też na tyle dobrze, że studiując potrafiłam sama uczciwie zarobić pieniądze pracując, chociaż wcale nie musiałam tego robić. Większości tych co biorą socjale nie chciałoby się pójść do pracy, bo po co pracować jak można żłobić kasę od szkoły. Też próbowano mi wmówić, że zazdroszczę bo one dostają a ja nie. Gó*no za przeproszeniem prawda. Czego mam niby zazdrościć, skoro mi samej nic nie brakuje. Nie to nas wkurza, tylko kwestia wychowania, a raczej jego braku wśród tych osób. Jakby były choć trochę mądre, skoro już tak kombinują to powinny siedzieć cicho a nie się jeszcze z tym obnosić, a przeważnie przechwalają się socjalem jakby w totka wygrały. Totalna głupota. Zwykle osoby które naprawdę tego stypendium potrzebują, nie pisną nawet słowem, że cokolwiek biorą, w przeciwieństwie do takich osobistości o jakich pisze Autorka.

9

Odp: Oszukiwanie przy stypendium

Niestety jako nacja nie należmy do tych najuczciwszych... Czasami odnoszę wrażenie, że wiele osób uważa tego rodzaju zachowania jako pewną odmianę "zaradności" życiowej. Większość znanych mi rodaków, nie widzi nic niestosownego w publicznych przechwałkach o tym co i jak sobie "załatwili" - dodatki, dopłaty, renty, orzeczenia o niepełnosprawności. Dla mnie takie zachowanie byłoby raczej powodem do wstydu...

Posty [ 10 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » STUDIA, SESJA I ŻYCIE STUDENCKIE » Oszukiwanie przy stypendium

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024