T E S C I O W A - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 33 ]

1

Temat: T E S C I O W A

Witam! Mam 23 lata, mam 9 miesieczna coreczke i od kiedy mala jest na swiecie , w sumie od kiedy jestem z moim narzeczonym ona zachowuje tnz moja tesciowa zachowuje sie bardzo dziwnie w stosunku do mnie... Ciagle uwagi, obrazanie i wtracanie sie do wychowania naszej corki sa jak niekonczaca sie opowiesc! Przez zle relacje cierpi moj zwiazek bo relacja mojego chlopaka i jego matki sa bardzo dziwne, mocne... Nawet nie potrafie tego nazwac. A na dodatek on chce zebym u niego mieszkala. Nie wiem co mam robic bo ciagle sie klocimy przez jego matke... Co mam zrobic zeby miec jej uwagi , jej gadanie gdzies?

2

Odp: T E S C I O W A

Masz problem stary jak świat. Teściowa uważa się za lepszą od ciebie, bo już jedno (lub więcej) dziecko wychowała. W związku z tym czuje się upoważniona do dawania ci "złotych" rad. Przeprowadzka do jaskini lwa jest najgorszą opcją, zaczniesz z nią walczyć i się pozabijacie. A do tego to będzie jej dom i ona będzie w nim górą.
Najlepiej się od niej odseparować. Ty się nie musisz przejmować jej uwagami, bo to nikt bliski tobie, ot jakaś obca baba. Z narzeczonym się nie kłóć, nie jego wina, że ma taką wredną mamuśkę. I nie każ mu wybierać ani go nie nakręcaj przeciwko matce. Po prostu babie pokaż, że jej zachowanie o tobie spływa, a chłopakowi powiedz, że nie chcesz mieszkać z jego matką i masz do tego prawo. Najrozsądniej będzie, jeśli wynajmiecie lub kupicie własne mieszkanie. Natomiast dziwny jest związek emocjonalny twojego partnera i jego matki. Możesz o tym napisać coś więcej, podać przykłady?

3 Ostatnio edytowany przez Wątłusz_Pierwszy (2014-11-19 09:46:44)

Odp: T E S C I O W A

Jedno mogę Ci poradzić na pewno - nie przeprowadzaj się do niej. Najgorsza rzecz jaką może sobie zafundować dwójka ludzi z dzieckiem to przeprowadzka do rodziców jednego z nich. Wyniszczysz się tam psychicznie a Twój związek będzie przeżywał katusze

4

Odp: T E S C I O W A
jah23 napisał/a:

... Ciagle uwagi, obrazanie i wtracanie sie do wychowania naszej corki ...Przez zle relacje cierpi moj zwiazek bo relacja mojego chlopaka i jego matki sa bardzo dziwne, mocne......na dodatek on chce zebym u niego mieszkala...ciagle sie klocimy przez jego matke... Co mam zrobic zeby miec jej uwagi , jej gadanie gdzies?

Na moje oko to typowy objaw "nieodciętej pępowiny". Napisz jeszcze, że teściowa jest osoba samotną (ew. teść jest w tle i "się nie miesza" by się nie narażać... smile ).
Jeśli zaczniesz mieszkać u partnera, czyli wraz z teściową pod jednym dachem - szybko albo staniesz się wrakiem człowieka niepewnym już nawet tego, czy "właściwie trzymasz łyżkę w dłoni", albo - co bardziej prawdopodobne - Twój związek się szybko rozsypie...
Aby mieć "gdzieś jej uwagi i gadanie" to tylko chyba jakieś otępiające prochy pomogą.
Jedyna rada to mieć jak najmniej kontaktów z nią, i zasugerować partnerowi, że tworzycie rodzinę (Ty, on i dziecko) i nikt nie może w nią ingerować, nawet jego matka...
Wątpliwe, aby to się udało i on sam tą "pępowinę" odciął stając się dorosłym facetem...
Musicie mieszkać sami i odseparować się od takiej toksycznej osoby...

5

Odp: T E S C I O W A

W życiu nie zgadzaj się na zamieszkanie u niego z jego mamą. To będzie Twój największy błąd. Najlepiej mieszkać z dala od niej i jak najmniej kontaktów utrzymywać.
Jakie są relacje Twojego narzeczonego z matką? Jak to wygląda?

6

Odp: T E S C I O W A

Droga autorko, mialam taki problem z tesciowa. Chociaz moim zdaniem nie tylko tesciowa jest winna, ale jej syn. Powinien reagowac na jej zachowanie. Przede wszystkim nie wyprowadzaj sie do tesciowej, poczytaj watki innych, przekonasz sie dlaczego. Porozmawiaj z partnerem, powiedz co ci nie pasuje, czego oczekujesz od niego. Mi rozmowy z mezem o tej nieodcietej pepowinie zajely 4 lata, ale sie udalo. Zyxze powodzenia

7

Odp: T E S C I O W A

Przed ciaza jeszcze mnie bronil a teraz tylko mnie obraza jak skomentuje jego matki uwagi. Niby mowi, ze to ja jestem najwazniejsza itd ale jakos tego nie czuje. Wiecie co... Moj chlopak jest taki , ze karze mi co week do nich jezdzic. Woli z nami sie nie spotkac tylko zeby zostac w domu i nawet ostatnio jego siostra sie wygadala co ich matka gada, i ja oczywiscie przezywalam a on na mnie krzyczal, ze to i tamto... Naprawde sie zmienil. Mowi, ze ma dosc tego tematu ale on nawet nie daje mi sie wygadac bo krzyczy albo mnie ucisza. Tesciowa ciagle wcisja mojej corce slodycze i jakies jedzenie, a mala nie chce jesc i ja to jej mowie ale ona ciagle mnie ignoruje i sie obraza. Jego matka jest strasznie zazdrosna o syna i jego pueniadze... Naprawde jej tak wiele do napisania , ze nie wiadomo od czego zaczac! Tyle razy mowilam sobie, ze bede miala to gdzies a za kazdym razem sie przejmuje... Juz nie pisze o kwestii zostawiania malej u tesciowej...

8

Odp: T E S C I O W A

Dokładnie tak jak wszyscy wyżej tu napisali, najgorsza opcja to przeprowadzka do teściowej. Nawet jeśli względy ekonomiczne nie pozwalają Wam na kupno/wynajęcie samodzielnego mieszkania, rozważ jakąkolwiek inna opcję, byle z dala od tej kobiety.

Ciekawia mnie relacje Twój partner + jego mamusia. Opisz szerzej ten układ.

I jeszcze jedno, nie pozwól sobie, by ktokolwiek zwracał Ci o byle co uwagę, pokazywał, że jest najmądrzejszy, wskazywał, gdzie Twoje miesjce, co i jak masz robić.
Reaguj natychmiast, bo przyjdzie taki czas, że wejdzie Ci na głowę, zdominuje, na koniec oczerni i zdepcze.
Nie dopuść do tego!

9

Odp: T E S C I O W A

I kwestia mieszkania ... Jest problem bo nie stac nas na wynajem hmm.

10

Odp: T E S C I O W A

Przykladowo... Brakowalo nam pieniedzy ktoregos miesiaca i mowie do niego zeby w tym miesiacu nie dokladal sie mamie to on woli dac mamie niz dac na nasze wydatki ( oczuwiscie niczego nam nie brakowalo ). Chcielismy kupic lozko, i do dzis go nie mamy. Ciagle cos...

Odp: T E S C I O W A

Typ maminsynka. Co mamusia powie to święte - ciężki przypadek neistety

12 Ostatnio edytowany przez jah23 (2014-11-19 13:38:07)

Odp: T E S C I O W A

Juz sama nie wiem co tu zrobic zeby bylo dobrze... Przez to stalam sie dla jego rodziny naprawde nieznosna i niesprawiedliwa. Odciagam mala od nich, chocuaz wiem, ze nie powinnam. Ale jak dac komus swoje malenstwo skoro nie masz zaufania? Jego matka jest ciagle przy nas. Nawet jak tam nocujemy, a robimy to co week przychodzi od samego rana do malej... A ja polnaga nie wiem co ze soba zrobic. Mowilam Kamilowi zeby jej cos powiedzial ale on ani me ani be. Ciagle zarzucaja tescie, ze moj chlopak widzi moja rodzine bo raz na miesiac przyjedzie do mnie. Czy oni sa normalni?

13

Odp: T E S C I O W A

Twoja teściowa serio ma coś nie tak pod kopułą, skoro daje słodycze 9-miesięcznemu dziecku. A potem będzie płacz, jak mała będzie otyła i jeszcze próchnicy dostanie.
Narzeczony jest uzależniony emocjonalnie od matki, mimo tego, że sam ma dziecko, to się od niej jeszcze nie odpępił. Nie dorósł do roli ojca, bo zamiast zadbać o was, wasze mieszkanie i warunki, w jakich mieszkacie dba o mamuśkę.
Nie musisz tam jeździć co tydzień, skoro nie chcesz i masz do tego prawo. Poinformuj narzeczonego, że masz dosyć i jak chce, to niech sam tam jeździ. I żeby z łaski swojej trzymał z tobą i się odzywał, bronił ciebie, bo jesteś matką jego dziecka. Niech dorośnie wreszcie i się uniezależni od matki.
A teraz to gdzie mieszkacie? Z twoimi rodzicami?

14

Odp: T E S C I O W A

Moj chlopak pracuje w delegacjach... I 5 dni nie ma go w domu wiec jestem z mala u swoich rodzicow a co week musze jezdzic do niego, a jak tego nie zrobie to mowi, ze wezmie mi mala takze zawsze jade.Wyremontowal dla nas pokoj u niego w domu i ja powiedzialam, ze sie wprowadze (sama nie wiem dlaczego tak powiedzialam, naprawde nie wiem).Nawet podczas gdy bylam na sali przed porodowej ona przychodzila i mnie wkurzala... Chociaz mi pomogla bo miala znajomosci w szpitalu i teraz moj chlopak twierdzi, ze musze byc jej wdzieczna itd... I ostatnio mnie nawet wyzwal od niewdziecznych suk przez ta sytuacje.

15

Odp: T E S C I O W A

Serio jest dziwna... Bardzo sie wtraca do malej. Robi ciagle uwagi a to czapka nie ta, a dlaczego nie zakladam sukienki od niej, a ze miala racje, ze mala nie bd chodzic w chodziku itd. To jest tak wkurzajace... Nie potrafie milczec. Kocham swojego chlopaka nad zycie!! Procz tej sytuacji daje mi duzo szczescia ale zeby bylo dobrze wszyscy musimy sie dogadywac. Jak nie mielismy dziecka naprawde mialam to gdzies co ona gada.

16

Odp: T E S C I O W A
jah23 napisał/a:

Moj chlopak ...I ostatnio mnie nawet wyzwal od niewdziecznych suk...

No to masz fajnego tego chłopaka... Zaczęłaś od d...py strony układać sobie dorosłe życie, bo według mnie to z kimś takim (choćby na podstawie zacytowanych słów) nie powinnaś się w ogóle wiązać, a co dopiero mieć dziecko i snuć jakieś plany...

17

Odp: T E S C I O W A

Zabrać ci dziecka nie może, a swoja szantaże niech sobie schowa. Nie bój się go i nie ulegaj jego presji. W Polsce sądy zazwyczaj stają po stronie matki, zresztą musiałbyś być psychiczna, narkomanką albo skrajną alkoholiczną, żeby sąd zabrał ci małą. Nie musisz być wdzięczna tej babie za nic. Zresztą jest różnica między byciem wdzięcznym a pozwalaniem na złe traktowanie. Możesz podziękować raz, ale masz też prawo do poszanowania twoich granic prywatności. A ta kobieta ma twoje granice za nic.
Piszesz, że kochasz chłopaka bezgranicznie. Ale za co? Za fakt spłodzenia ci dziecka? Za to, że jest uzależniony od mamuśki? Czy za to, że cię wyzywa od najgorszych? Niedługo sam zacznie cię traktować tak, teściowa.

18

Odp: T E S C I O W A

Dziewczyno obudź się! Ja bym dała sobie spokój z taką chorą rodzinką. A odebrać Ci dziecka, nie odbierze. Co to w ogóle za szantaże? I te odzywki? Za jakiś czas jeszcze gorzej zacznie się do Ciebie odnosić. Na pewno nie chcesz takiego życia dla siebie i córki, więc przejrzyj na oczy i daj sobie z nimi spokój

19

Odp: T E S C I O W A

Pierwszy raz mnie wyzwal... Usprawiedliwiam go bo ogolnie jest opiekynczy czuly i zawsze swietnie sie nam.rozmawialo. Teraz twierdzi, ze gadam tylko o jego matce, a jak tu nie gadac o kims kto Cie tak denerwuje. Naprawde go Kocham i chce zeby to wszystko sie zmienilo, bylo jak dawniej... Marze o tym. Chcielismy sie pobrac w przyszlym roku ale teraz to ja juz nie wiem. Wy mowicie daj sobie spokuj , ale to nie jest proste...

20

Odp: T E S C I O W A
jah23 napisał/a:

Pierwszy raz mnie wyzwal... Usprawiedliwiam go bo ogolnie jest opiekynczy czuly i zawsze swietnie sie nam.rozmawialo. Teraz twierdzi, ze gadam tylko o jego matce, a jak tu nie gadac o kims kto Cie tak denerwuje. Naprawde go Kocham i chce zeby to wszystko sie zmienilo, bylo jak dawniej... Marze o tym. Chcielismy sie pobrac w przyszlym roku ale teraz to ja juz nie wiem. Wy mowicie daj sobie spokuj , ale to nie jest proste...

Jak chcesz, żeby było jak dawniej, to zamieszkajcie razem z dala od teściowej i zacznijcie zachowywać się jak rodzina.

Odp: T E S C I O W A

Dziewczyno pogadaj konkretnie ze swoim facetem. Nie możecie tak żyć a tym bardziej żyć w ciągłym kontakcie z jego matką. Rozwali wam to związek. Nie można zbudować normalnej rodziny gdy do wszystkiego wtrąca się mamusia.

Wdzięczna masz jej być? Za co niby. W lotka wygrała i dała Ci milion? Czy nerkę oddała, że masz na kolana padać i czołem w glebę uderzać? Przestań. A Twój facet jak będzie szantażował i straszył to sorry ale powinien się liczyć z tym, że go zostawisz bo tolerowanie takiego zachowania to dążenie do patologii w związku

22

Odp: T E S C I O W A

Mam nadzieje, ze rozmowa cos pomoze ale to bedzie bilionowa rozmowa o tym samym, tak mi sie wydaje...

23

Odp: T E S C I O W A

Wiele lat temu byłam w bardzo podobnej sytuacji, tylko już jako żona.. Dałam się namówić na zamieszkanie u teściowej. To był horror! Parę lat wyjętych z życia!  Ale ty jeszcze nie wyszłaś za mąż. Na twoim miejscu mieszkałabym u swoich rodziców, a nad ślubem poważnie się zastanowíła. Jeśli narzeczony teraz potrafi się tak do ciebie odezwać, lepiej nie myśleć co było by po ślubie!  Pozatym to jego uzależnienie od matki.. To też źle rokuje na przyszłość! A na jego zmianę po ślubie nie licz! Nie znam przypadku aby facet po ślubie zmienił się na lepsze! Generalnie, to jeśli narzeczony naprawdę cię kocha, znajdzie sposób abyś nie musiała żyć w ciągłym stresie, narażona na uwagi i ciągłą obecność teściowej. Jeśli nie, pomyślałabym o alimentach na dziecko i jeśli to możliwe, o mieszkaniu narazie ze swoimi rodzicami. Uważam że twój narzeczony nie dorósł do roli męża i ojca.

24 Ostatnio edytowany przez piesek17x (2014-11-19 22:02:56)

Odp: T E S C I O W A

Ja na Twoim miejscu nie jezdziłabym do teściowej. Co, siłą Ci dziecko zabierze do mamuni? Szarpć się chyba z Tobą nie będzie? Tak mamusię kocha to niech sam do niej jedzie. Powiedz mu, ze nie podoba Ci się, kiedy tesciowa z rana do waszego pokoju wchodzi bo Ci to przeszkadza i krępuje. Kurcze, co za babsko tak się z buciorami pchac do Waszej sypialni! A jakbyscie się akurat kochali to co synus na to by mamusi powiedział? Mój kolega miał tez taką popieprzoną tesciową, która nie szanowała intymności swojej córki i wlazla im do sypialni kiedy akurat byli w miłosnym uniesieniu. Kolega nie wytrzymał i wrzasnął na nią: co się gapisz, wlasnie pieprze twoją córkę! Nerwy mu pusciły totalnie.

Toteż współczuję Ci.

Przede wszystkim Twój chłopak musi cos z tym zrobic bo sama nie dasz rady walczyć z tą żmiją. Niestety facet to mały chlopiec który trzyma się maminej spódnicy, zapominając że ma swoją rodzinę.

Ja rodziny swojego męza nie znoszę. Za duzo od niej dostalam zlego, moje dzieci równiez. Nie jezdżę do nich i mam spokój. Mój mąz chce to jezdzi, ja nie muszę. Nie jest to dla mnie komfortowe ale jak się mnie nie szanuje i oczernia, to trudno.

Wiem, masz malutkie dziecko, macie brać slub a tu się wszystko komplikuje. Fajnie byłoby bys mogla z chłopakiem na spokojnie porozmawiac i oby on chcial Cię wysłuchac. Ale to raczej pobożne życzenie.

25

Odp: T E S C I O W A
jah23 napisał/a:

I kwestia mieszkania ... Jest problem bo nie stac nas na wynajem hmm.

No właśnie.......
Nie stać Was na samodzielność, a dziecko sobie zafundowaliście? Bezmyślność. I czego teraz oczekujesz jah23? Że nieteściowa (bo nie jesteś żoną) przejdzie gruntowna przemianę i zmieni się w kogoś kto Ci będzie pasował? Ani Ty jej nie musisz pasować, ani ona Tobie, bo nie z tesciową masz żyć. Wybrałaś sobie niedojrzałego faceta co świadczy i o Twojej niedojrzałości.


Tytuł wątku brzmi TEŚCIOWA, a powinien "co zrobić, żeby szybko dorosnąć".

26

Odp: T E S C I O W A

Marena, ale czasem zdarzają się też wpadki. Poza tym wiele osób mieszka z rodzicami, bo dzisiejsze realia są takie, jakie są, mało kogo stać na kredyt lub na wynajem. Fakt, że mogli myśleć wcześniej i fakt, że dziewczyna się wkopała w związek z nieodpowiednim facetem. Nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem, tylko trzeba sobie życie odpowiednio poukładać. Masz rację, że teściowa nie jest tu głównym problemem, więc autorka wątku powinna się w związku z tym ogarnąć i zadbać o siebie i o dziecko. I niekoniecznie wcale z tym chłopakiem.

27

Odp: T E S C I O W A

Dziewczyna została mamą, facet okazal sie nieodpowiedzialnym maminsynkiem, teściowa z buciorami włazi im niemalże do łóżka i jeszcze to autorka postu ma sie ogarnąć.
Faktycznie, mleko się rozlało, tylko co dalej, może sznur na szyję?

Problem teściowa - synowa jest taki sam od lat, nie wystarczy tylko tutaj poczytać, gdzie sie nie rozejrzę, ten problem istnieje.

Oni sa ludźmi młodymi, facet do tego całkowicie nieodpowiedzialny, jest dziecko.
Nie potrzeba wiele, tylko zrozumienia i nie wtrącania sie mamuski, tylko tyle. Kochac synowej nie musi. Tak dużo?

28

Odp: T E S C I O W A
piesek17x napisał/a:

Dziewczyna została mamą, facet okazal sie nieodpowiedzialnym maminsynkiem, teściowa z buciorami włazi im niemalże do łóżka i jeszcze to autorka postu ma sie ogarnąć.
Faktycznie, mleko się rozlało, tylko co dalej, może sznur na szyję?

Problem teściowa - synowa jest taki sam od lat, nie wystarczy tylko tutaj poczytać, gdzie sie nie rozejrzę, ten problem istnieje.

Oni sa ludźmi młodymi, facet do tego całkowicie nieodpowiedzialny, jest dziecko.
Nie potrzeba wiele, tylko zrozumienia i nie wtrącania sie mamuski, tylko tyle. Kochac synowej nie musi. Tak dużo?

Nie, nie sznur na szyję. Zdecydowane i konkretne działania. Praca, alimenty, mieszkanie. Konkretna rozmowa z chłopakiem, "nie chcę kontaktu z twoją matką, nie chcę żeby się wtrącała, nie będę z wami mieszkać. Załatwisz to z nią, bo zależy ci na naszej rodzinie. Poszukasz lepszej pracy i choćby kawalerki do wynajęcia. Bo to my jesteśmy teraz rodziną, w trójkę, a nie w czwórkę z twoją matką". Dojrzałością się tu trzeba wykazać i zdecydowaniem. A nie biadoleniem, że teściowa zła, chłoptaś nie lepszy i ojoj jak to w tym życiu źle. No chyba, że ktoś lubi narzekać, ale wtedy niech zawraca głowę ludziom na innym forum.

29

Odp: T E S C I O W A
Emilia napisał/a:

Zdecydowane i konkretne działania. Praca, alimenty, mieszkanie. Konkretna rozmowa z chłopakiem, "nie chcę kontaktu z twoją matką, nie chcę żeby się wtrącała, nie będę z wami mieszkać. Załatwisz to z nią, bo zależy ci na naszej rodzinie. Poszukasz lepszej pracy i choćby kawalerki do wynajęcia. Bo to my jesteśmy teraz rodziną, w trójkę, a nie w czwórkę z twoją matką". Dojrzałością się tu trzeba wykazać i zdecydowaniem. A nie biadoleniem, że teściowa zła, chłoptaś nie lepszy i ojoj jak to w tym życiu źle. No chyba, że ktoś lubi narzekać, ale wtedy niech zawraca głowę ludziom na innym forum.

Szacun smile

30

Odp: T E S C I O W A
piesek17x napisał/a:

Dziewczyna została mamą, facet okazal sie nieodpowiedzialnym maminsynkiem, teściowa z buciorami włazi im niemalże do łóżka i jeszcze to autorka postu ma sie ogarnąć.

A kto? Kto ma problem? To nie teściowa tu pisze, ani nie ten chłopczyk z nieodciętą pępowiną.
Emilia dobrze radzi - konkretna rozmowa z chlopakiem i stanowczość. A jak nie zrozumie o co chodzi, to żegnam pana. Pretensje do teściowej to w takim przypadku odwracanie uwagi od meritum. Nie ona jest problemem.

31

Odp: T E S C I O W A
piesek17x napisał/a:

Dziewczyna została mamą, facet okazal sie nieodpowiedzialnym maminsynkiem, teściowa z buciorami włazi im niemalże do łóżka i jeszcze to autorka postu ma sie ogarnąć.
Faktycznie, mleko się rozlało, tylko co dalej, może sznur na szyję?

NA PEWNO nie metodą "magla"
SAMO GADANIE to sra...e w banie wink a nie rozwiązanie

piesek17x napisał/a:

Problem teściowa - synowa jest taki sam od lat, nie wystarczy tylko tutaj poczytać, gdzie sie nie rozejrzę, ten problem istnieje.

Iiii?
Radzą sobie poniektórzy?
CZY czasem nie metodami zaproponowanymi przez Emilię?

piesek17x napisał/a:

Oni sa ludźmi młodymi, facet do tego całkowicie nieodpowiedzialny, jest dziecko.
Nie potrzeba wiele, tylko zrozumienia i nie wtrącania sie mamuski, tylko tyle. Kochac synowej nie musi. Tak dużo?

Mało, owszem smile
Machnij czarodziejską różdżką JEŻELI sugerowany wysiłek ze strony autorki ma być dla niej krzywdzący. BO teściowej (bez owej różdżki) ust nie zamkniesz. IM jest dobrze tak jak jest wink
NIBY kto i JAK ma załatwić tę sprawę, TAK by osoba nieusatysfakcjonowana znalazła zadowolenie? Chyba TA, której sytuacja sprawia ów dyskomfort?

32

Odp: T E S C I O W A
marena7 napisał/a:
piesek17x napisał/a:

Dziewczyna została mamą, facet okazal sie nieodpowiedzialnym maminsynkiem, teściowa z buciorami włazi im niemalże do łóżka i jeszcze to autorka postu ma sie ogarnąć.

A kto? Kto ma problem? To nie teściowa tu pisze, ani nie ten chłopczyk z nieodciętą pępowiną.
Emilia dobrze radzi - konkretna rozmowa z chlopakiem i stanowczość. A jak nie zrozumie o co chodzi, to żegnam pana. Pretensje do teściowej to w takim przypadku odwracanie uwagi od meritum. Nie ona jest problemem.

Dokładnie! Sami stworzyli sobie piekiełko, bo będąc tak niesamodzielni finansowo, zapragnęli powiększyć rodzinę. Wszak jasno stoi: utrzymanie rodziny jest obowiązkiem OBOJGA. Dziecko podrośnie, praca i na swoje. Choć nie wiem czy to rozwiąże kłopoty autorki. Chłopak wyzywa, a czy odetnie pępowinę, stanowi wielką niewiadomą.

Kosmiczny dobrze napisał: wzięliście się do układania sobie życia od d..y strony. Jeśli się już z kimś wiążemy, nie powołujmy zaraz dzieci na świat. Przyjrzenie drugiej stronie może nie uchroni nas w 100% przed popełnieniem błędu, ale jakiejś części pozwoli wymiksować się w porę i nie przechodzić przez takie historie.

Posty [ 33 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024