Witam,
nie chcę się przesadnie rozwlekać, więc postaram się skrócić historię do minimum:
Ukończyłam 25 rok życia otrzymałam wezwanie od komornika w celu stawienia się i napisania wniosku o umorzenie bądź dalsze postępowanie wobec długu alimentacyjnego mojego ojca.
Ojciec zostawił nas kiedy byłam dzieckiem, zostawił w strasznych długach ponieważ oszukiwał, (również zdradzał i nękał psychicznie) moją matkę. Prawie straciliśmy mieszkanie, żyliśmy z dnia na dzień, ale dzięki mojej mamie wyszliśmy z długów. Ojciec miał zasądzone 400 zł alimentów na mnie miesięcznie. Przesłał z 3 razy po 100 zł, to wszystko przez tyle lat, choć bardzo dobrze zarabia. Pracuje na czarno, wszystko przepisuje na bliskich. W świetle prawa nie ma go i on nic nie ma. Nie korzystałyśmy z funduszu alimentacyjnego ponieważ zarobki mojej mamy śmieszną kwotą przerastały wymogi fa.
Stawiłam się u komornika (obrażonego na mnie, że sprawy nie umarzam) i złożyłam wniosek o dalsze postępowanie, dalej ten pan już nie chciał ze mną rozmawiać
Wciąż studiuję (mgr), ale zależy mi bardzo na podjęciu pracy. W związku z całą sytuacją mam kilka nurtujących mnie pytań.
1. Czy podjęcie przeze mnie pracy bądź jakiejkolwiek stabilności finansowej anuluje moje prawo do odzyskania długu alimentacyjnego?
2. Czy mam prawo w jakikolwiek sposób dowiedzieć się od komornika ile wynosi dług mojego ojca?
3. Czy mogę zlecić odzyskanie długu prywatnej firmie? albo czy istnieją jakiekolwiek inne sposoby na jego odzyskanie?
Byłabym bardzo wdzięczna jeśli ktokolwiek jakkolwiek mógłby odpowiedź. Przepraszam za długość posta.