Witam ma 24 lata moja dziewczyna 21 lat . Jest moja pierwsza dziewczyna jesteśmy 3,5 roku z sobą . Jestem jej pierwszym partnerem łóżkowym tak jak ona moim . Ona miała paru chłopaków w swoim związku .Jest mi dobrze z nią lubię spędzać z nią czas pisać SMS wogole . Lecz od pewnego czasu w mojej głowie mam myśli czy to ta jedyna . Nie kłócimy się praktycznie sprzeczki sa chwilowe . Przeważnie pierwszy ustępuje bo nie umiem się na nią złość . Wiem że ona mnie bardzo kocha że zrobi wszystko dla mnie . Ja tez jestem w stanie zrobić dużo dla niej zależy mi na niej chce z nia byc jest cudowna dziewczyna , lecz myśli które dochodzą do mojej głowy mówiące żebym ja zostawił spróbował z inna czy ja jestem jakiś dziwny ???? może nie umiem dostrzec tego co mam nie wiem co mam robić . Jest mi dobrze z nia a mimo to mam takie myśli nie wiem czy jest to może związane tym że jest to moja pierwsza dziewczyna i mam gdzieś w sobie chce bycia z inna zobaczenia jak to jest nie wiem ??? a może po prostu nie jestem jeszcze gotowy na poważny związek . Nie myślę o innych dziewczynach nie pisze też z nimi po kryjomy ani wogole jak któraś zaczyna flirtować wycofuje sie . Nie wiem sam co mam już robić te myśli mnie przytłaczają chce sie pozbyć ich ale nie umiem . Gdy jesteśmy razem bo spotykamy sie tylko na weekendy jak pracuje ona szkoła nie mam czasu za bardzo ale zawsze dużo piszemy . Gdy jesteśmy razem nie myślę czuje sie cudownie . Nie dawno zauważyłem że brakuje mi tak jak by emocji jakiś może takiego poczucia że mógł bym ja stracić .Może wy mi poradzicie co mam zrobić w tej sytuacji bo sam już nie wiem ????
jesteś młody i chyba za wcześnie na poważny związek skoro podświadomie szukasz dziury w całym.
Chyba nie jesteś gotowy by iść z tą jedną dalej. Obawiam się, że jak nadarzy się okazja, to będziesz chciał próbować ciastek z innej cukierni. Pierwsze związki rzadko są na zawsze, choć zdarzają się takie.
Jest to Twoja pierwsza partnerka i niekoniecznie "ta". Coś tam was łączy, ale moim zdaniem nie jest to prawdziwe uczucie. Dlatego też zastanawiasz się jakby to było z inną.
Co ja mam zrobic teraz w tej sytuacij ? mam tak po prostu odejsc ? zeby moje mysli daly mi spokoj ?
Kochasz ją? Czy wydaje Ci się, że ją kochasz? Jesteś w stanie stanąć na środku świata i krzyknąć w pełni świadomy "Kocham Ją"?
Tak . Jestem wstanie zeobic wszystko zebysmy byli szczesliwi
Łukasz to bądźcie szczęśliwi. Po co Ci rozmyslanie czy to ta jedyna? Tego nie wiesz i może nigdy wiedzieć nie będziesz. Zamiast cieszyć się z tego ze jest dobrze Ty się pytasz czy jej nie zostawić.
Czyżby dziewczyna wspominała coś o zareczynach?
Duzo rozmawialismy o przyszlosci planuje z nia przyszlosc bo wiem ze jest cudwona dziewczyna ktora moge spedzic reszte zycia. Ona daje mi do zrozumienia ze chciala by byc juz zareczona lecz ja jestem zdania ze po prostu jeszcze za wczesnie .
Czyli dziewczyna naciska a Ty w związku z tym zaczynasz mieć takie myśli? Nie lepiej jej powiedzieć że jeszcze nie?
Nie nie, zapytałam konkretnie. Czy wiesz a nie że czujesz, że ją kochasz. Bo ja mam takie zdanie na temat kochania. Jeśli się kocha to inny świat nie istnieje i nigdy nie zastanawiam się jak by było z kimś innym, dlatego też zadałam Ci konkretne pytanie.
Wiem .
Niestety rozstałem się z dziewczyna czuje się oszukany sam przez swoje uczucia . Myślałem ze z ta dziewczyna będę już do końca niestety myliłem się .Nachodziły mnie okropne wątpliwości i myśli czy to ta jedyna czy z nią chce spędzić resztę życia i to zmusiło mnie do takiej decyzji .Jest mi ciężko nie wiem jak się pozbierać ![]()
Genialne, spieprz porzadny związek bo masz zachcianki. Ja bym Bogu na kolanach dziękowała za szczęśliwy związek do końca życia, ktoś ma, nie docenia, traci, żałuje.
ILoveMyLambs zadała konkretne pytanie. Odpowiedzi konkretnej nie dałes Łukaszu.
Miłosc się wypaliła, tak sądzę. Twoje życie, Twój wybór.
Mi się łukasz125 wydaje, że Ty po prostu nie jesteś gotowy na związek z prawdziwego zdarzenia
. Bo o ile chodzenie ze sobą nie jest tak mocno zobowiązujące, tak zaręczyny (ewentualne małżeństwo) już jest. Mężczyzna/kobieta muszą wówczas wiedzieć, czy są w stanie oprócz miłości dać 100% wsparcie drugiej połówce w razie problemów. A Ty nie szukasz stabilnego związku, tylko romansu.
Skoro mówisz, że z nią było Ci tak cudownie, że ją kochałeś, a mimo tego zdecydowałeś sięna rozstanie to coś tu jest nie halo... Ale cóż czasem ludzie doceniają to co mają dopiero gdy coś tracą. Jeśli ona rzeczywiście Cię kochała, a Ty kochałeś ją, a chciałeś spróbować innej, bo ona była pierwsza i nigdy nie miałeś innej to niestety kiedyś tego mocno pożałujesz.
Skoro mówisz, że z nią było Ci tak cudownie, że ją kochałeś, a mimo tego zdecydowałeś sięna rozstanie to coś tu jest nie halo... Ale cóż czasem ludzie doceniają to co mają dopiero gdy coś tracą. Jeśli ona rzeczywiście Cię kochała, a Ty kochałeś ją, a chciałeś spróbować innej, bo ona była pierwsza i nigdy nie miałeś innej to niestety kiedyś tego mocno pożałujesz.
Zgadzam się. Niestety za taki stan rzeczy odpowiada również myślenie, że jak jest "za cicho" w związku to też źle. Za dużo seriali
.
Co ja mam zrobic teraz w tej sytuacij ? mam tak po prostu odejsc ? zeby moje mysli daly mi spokoj ?
za pewny jej jesteś,za bardzo..... to jej blad,nie twój............
lukasz125 napisał/a:Co ja mam zrobic teraz w tej sytuacij ? mam tak po prostu odejsc ? zeby moje mysli daly mi spokoj ?
za pewny jej jesteś,za bardzo..... to jej blad,nie twój............
Jaki jej błąd? Powinna mu dawać powody do zazdrości, fochać się częściej i do niego się po kłótni nie odzywać? Noo proszę... Jak widać im człowiek jest bardziej idealny tym prędzej coś się spieprzy..
powiem tak licze sie z tym ze bede mogl tego zalowac ze moze po prostu nie doroslem do tak powaznego zwiazku ,albo sie wypalilem ale czulem tak jak by to nie ta jedyna .Chodz bylo nam razem dobrze
LUSILJU napisał/a:lukasz125 napisał/a:Co ja mam zrobic teraz w tej sytuacij ? mam tak po prostu odejsc ? zeby moje mysli daly mi spokoj ?
za pewny jej jesteś,za bardzo..... to jej blad,nie twój............
Jaki jej błąd? Powinna mu dawać powody do zazdrości, fochać się częściej i do niego się po kłótni nie odzywać? Noo proszę... Jak widać im człowiek jest bardziej idealny tym prędzej coś się spieprzy..
Widac, ze nie masz pojecia o zwiazkach. Za idealne zwiazki szybko sie koncza wypaleniem, nuda etc.