rozstanie - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1

Temat: rozstanie

witam
opisze po krotce moja sytuacje jaka ma miejsce , jestem z kobieta od 6lat 2 lata po slubie,bardzo sie kochalismy ona tak samo okazywała mi miłosc uczucie , czasem miala mi zazłe ze wchodze na strony xxx i czepiam sie ich rodzicow ale to bylo uzasdnione powody. Ale dzien za dniem wygladał dobrze pytalem sie jej czy na codzien jej jest zemna dobrze mowila za tak .Po 1.5 miesiaca po urodzeniu dziecka , wybuchla awantura z jej strony ze za mało spedzam z nia czasu , spedzelem z nia po pracy 2-3 h kompalismy razem dziecko itp. , ale ona twierdzi ze za malo , na 2 dzien zrozumialem , i spedzalem wiecej , ale i tak to bylo zle , pewnego dnia , zadzwonila po rodzicow , zabrali ja do siebie ,powiedziala mi ze mnie juz nie kocha mnie !!! ze cos w niej penkło i juz niechce byc zemna rodzice jej tak samo sa przeciwko mnie . Nie dawno sie wyprowadziła z mojego mieszkania,podała mnie o alimenty a potem jak twierdzi bedzie sprawa rozwodowa
Bardzo kocham żonę i przezywam rozstanie i nie moge zrozumiec czy mozna tak nagle sie od kochac i czy moze ma kogos, bo mi ciezkoz zrozumiec ze krotko po urodzeniu dziecka mozna odejsc , i znienawidzic nie bilem jej, nie wyzywalem
prosze rady co mam dalej zrobic
dzieki
pozdrawiam

Zobacz podobne tematy :
Odp: rozstanie

Ktos moim zdaniem musial na nia wplynac. Moze nie dawala sobie rady z dzieckiem lub rodzaj depresji poporodowej. Stawiam na rodzicow. Musialbys doslownie porwac dziewczyne z domu rodzicow.

3

Odp: rozstanie

W tym wątku brakuje wielu szczegółów, jakoś nie wierzę, że chodzi tylko o to, co napisałeś

4 Ostatnio edytowany przez maniek_z_maniek (2014-11-03 18:59:54)

Odp: rozstanie

A co w tym dziwnego? Moi tesciowe tez mnie nie akcpetowali (bylem po rozwodzie) a obecna zona na poczatku sama w obcym domu czesto jezdzila do rodzicow i musialem po nia jezdzic wieczorami do pobliskiego ale nie tego samego miasta. Takze to typowa sytuacja wymagajaca ogromnej stanowczosci i determinacji. Moze byc brak milosci ale moze tez byc wplyw rodzicow i wmowienie ze depresja, zle samopoczucie, wychowywanie dziecka i wysilek z tym zwiazany to wmowienie dziewczynie ze to brak milosci do meza. Wiele mlodych dziewczyn jest zlaczonych pepowina ze swoimi rodzicami. U mojej pierwszej zony okres pepowinowy trwal okolo 3 lat, u obecnej ponad 10 lat. Te 10 lat jest trudne do wyobrazenia ale mozliwe poniewaz moglo tak byc (i tak bylo) ze z wpowodu warunkow mieszkaniowych, cech charakterologicznych, rodzice byli calym swiatem dla dziecka. Potem z tego wynikaly i inne problemy. Tylko ze ja z tym systematycznie walczylem. Problem tez niejako sie rozwiazal po 3cim dziecku. Poczatkowo tesciowie uwazali ze moja obecna zona moze sama wychowywac dziecko ze mna, ale po 3cim juz im "mina" zrzedla. A wygladalo to przekomicznie. Ze jak przyjezdzalismy do nich z naszymi dziecmi to tesciowa wrecz wyrywala mi dziecko z reki i nie chciala oddac. Takze ludzie sa rozni a pepowina moze byc bardzo mocna i nieuswiadomiona. A rodzice "pomoga" ale rozbija malzenstwo. Dla nich chlopak sie jak widac nie liczy. Tak samo bylo ze mna i musialem z nimi walczyc o swoje. Przy okazji wyszly i inne rzeczy i zona zobaczyla prawdziwe oblicze swoich rodzicow, rowniez w wyniku rozmow ze mna. Ale powody byly takie, ze obarczona nadmiarem obowiazkow (ja duzo pracowalem) szukala oparcia w domu rodzicow. Nawet rok temu jak chcielismy zeby dzieci wrocily wczesniej z weekendu u dziadkow (pojechali tam sami) to bylo straszenie sadem przez telefon. Dlatego choruje jak mam tam spedzac jakies uroczystosci co ma miejsce z reguly 2 razy do roku i jakies takie krotkie pobyty po 15 min. czesciej. Dzis zona widzi to co widzi czego przez ponad 10 lat zupelnie nie widziala. Wiez z rodzicami jest po prostu bardzo silna.

5

Odp: rozstanie

jakie inne szczegoly ze czasem mi zwracala uwage co jej sie nie podoba awantury tylko dotyczyły  , ze np . ogladam strony xxx. czy czepiam sie jej rodzicow , czy brata ,nic powazniejszego na codzien był spokoj , jesli chodzi jak bylo bylo roznie w zyciu ale z tego co wiem to ona byla bardzo za mnie za kochana dbala o mnie ja moze nie za bardzo ale na swoj sposob kochalem ale moze tak czule nie okazywalemm , i przy rozstaniu wlasnie mi wypomnia rozne sytuacje ktore mialy miejsce , ale jak obecnie powiedziala ze gdyby kochala to wszystko wybaczyła , ale w tej sytuacji nie moze byc z kims kto nie kocha na to wyglada ze juz musiala wczesniej nie kocha tylko byla z przyzwyczajenia i zalezało jej na dziecku i po urodzeniu odeszla , Dla mnie to jest wielki szok jak postapiła

Odp: rozstanie

Wspolczuje Ci bo wydaje mi sie ze gdybyscie byli razem ze soba to byscie sie jakos dogadali. Rodzice dziewczyny w oczywisty sposob rozbijaja wasz zwiazek bo rownie dobrze mogli by pomoc mowiac corce ze powinna sie dogadac z mezem. Jesli jej jakos z tamtad nie wyrwiesz, nie bedziesz zabieral i rozmawial z nia to wplyw rodzicow bedzie silniejszy. Miejsce zony jest przy mezu i wiele problemow rozwiazuje sie z czasem, we wlasnym domu, miedzy malzonkami.

7

Odp: rozstanie

w jaki sposob mam ratować małzenstwo macie pomysł ? rozmowy kwiaty nie pomagaja

8

Odp: rozstanie

Zaproponuj terapię małżeńską.

9

Odp: rozstanie
danwis napisał/a:

jakie inne szczegoly ze czasem mi zwracala uwage co jej sie nie podoba awantury tylko dotyczyły  , ze np . ogladam strony xxx. czy czepiam sie jej rodzicow , czy brata ,nic powazniejszego na codzien był spokoj , jesli chodzi jak bylo bylo roznie w zyciu ale z tego co wiem to ona byla bardzo za mnie za kochana dbala o mnie ja moze nie za bardzo ale na swoj sposob kochalem ale moze tak czule nie okazywalemm , i przy rozstaniu wlasnie mi wypomnia rozne sytuacje ktore mialy miejsce , ale jak obecnie powiedziala ze gdyby kochala to wszystko wybaczyła , ale w tej sytuacji nie moze byc z kims kto nie kocha na to wyglada ze juz musiala wczesniej nie kocha tylko byla z przyzwyczajenia i zalezało jej na dziecku i po urodzeniu odeszla , Dla mnie to jest wielki szok jak postapiła

Zabrakło między Wami rozmowy, takiej bliskości na co dzień
Co to znaczy "na swój sposób kochałem"?

10 Ostatnio edytowany przez LUSILJU (2014-11-04 09:56:34)

Odp: rozstanie
danwis napisał/a:

w jaki sposob mam ratować małzenstwo macie pomysł ? rozmowy kwiaty nie pomagaja

ufff,   ,,kwiatki kupować,,?? ile ty chłopie masz lat ,a ile twoja zona?bo mi to wygląda jakbyście mieli tak po 19 lub nieco tylko więcej,

u twojej zony odejcie spowodowała NIEDOJRZAŁOŚĆ emocjonalna,zreszta u ciebie tez można ja dostrzec,wiec alboście się za szybko pobrali i zaczeli bawic w dom,albo.......

winie tutaj najbardziej rodzicow ,bo to oni UPEWNIAJĄ zony/mezow,ze jak cos nie halo w ich malzenstwie to można szybciusio do mamci wrocic,no a niedojrzale do malzenstwa jednostki  po byle pierdole szybko zwijają manele i do mamci,zamiast rozwiazywac malzenskie problemy sami,

po co się starac ,po co dorosnąć jak taka mamcia zawsze przyjmie .............i zyje sobie taki ,,niedorozwój,,emocjonalny bez zadnej odpowiedzialności,za siebie,rodzine,swoje dzieci

11

Odp: rozstanie

LUSILJU masz racje nie dojrzala do rodziny mimo 31lat. w takim razie  co mma zrobic nie odzwac sie do niej nie pisać nie dzwonic niechce sobie przemysli i moze zateskni?

12

Odp: rozstanie

Szkoda mi takich związków. Przeciez tyle czasu dogadywaliscie sie co jest najwazniejsze. Cos zablokowalo rozwoj tego zwiazku. Jezeli to sa rodzice to mysle ze kobieta zrozumie swoj blad. Bynajmniej tego Ci zycze. Przeczekaj ten trudny okres. Zycze Wam tego zeby to byl tylko kryzys.. żal mi takich rodzin.. A niestety czesto slysze ze rodzice wtracaja się do mlodych. to jest perfidne. Jak można komuś mieszać w związku.

Ludzie maja na prawde spore problemy..zdrady..choroby.. przemoc..

a jak nie mają to są rodzice ktorzy te problemy stwarzają. Przykre.

Walcz o żone. Życze Ci by zrozumiała co jest dla niej najważniejsze nim bedzie za późno.

Każdy ma prawo do kryzysu psychicznego z roznych przyczyn. Nie jestesmy maszynami.. i nikt nie jest idealny. Jezeli rodzice wykorzystali kryzys Twojej zony w taki chamski sposób by przeciągac ja na swoja strone to nienormalne.

Nim ją calkowicie zaszufladkujesz i okrzykniesz niedojrzalą daj jej jeszcze troche czasu.

13

Odp: rozstanie

Dla niektórych kobiet oraz mężczyzn pornografia to tez zdrada.

14

Odp: rozstanie
danwis napisał/a:

LUSILJU masz racje nie dojrzala do rodziny mimo 31lat. w takim razie  co mma zrobic nie odzwac sie do niej nie pisać nie dzwonic niechce sobie przemysli i moze zateskni?

tak.niech siedzi i myśli,jesli ja oświeci to dobrze ,jeśli nie ..................to dobre e teraz,pozostanie ci się z tym pogodzić ,

pokaz ze jesteś facetem i ,,nie leź raku w sraku,,
daj jej dorosnąć,moze się uda

15

Odp: rozstanie

nie odzywałem sie do niej przez tydzien potem pojechalem do dziecka zaczeła mi wypominać ze interesowałem sie dzieckiem niedzielny tata itp. jak komus zalezy to sie pyta o dziecko tak wiec skutek był odwrotny od zakładanego
teraz chce juz nie zezwala na widzenie z dzieckiem ,jak chce to musze isc przez sąd wywalczyc widzenia tak mi napisała, juz musze sie pogodzic  z tym ze straciłęm
żone z dzieckiem raz na zawsze sad

16

Odp: rozstanie
kicur napisał/a:

Dla niektórych kobiet oraz mężczyzn pornografia to tez zdrada.

Nie ma nic gorszego niż upokorzyć własną żonę młodą po porodzie może nie koniecznie w dobrej formie ale potrzebującej bliskości oglądaniem akcji porno .dałeś jej do zrozumienia że takie cię tylko interesują a nie własna żona która być może nie wygląda jak gwiazda ale też ma uczucia .Takie panie chcecie mieć za kochanki a za żony bierzecie kobiety które nigdy się tak nie zachowują.

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024