Człowiek - słaba czy mocna istota? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Człowiek - słaba czy mocna istota?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 21 ]

Temat: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Jak  uwaźacie kochani forumowicze? Moźe Wasze źycie jest dowodem na to, źe człowiek potrafi  podnieść się z upadku raz za razem i nie dać się przeciwnościom?

Kto okazał Wam pomoc i wsparcie w trudnych momentach źycia,gdzie szukaliście siły na następny dzień?A co najbardziej bolało?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Ja nie wierzę w coś takiego jak słabość i siła. Każdy ma inną wrażliwość. Siły/słabości nijak nie da się obiektywnie zmierzyć.

3

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Sile znajdowalam w ksiazkach i w swojej umiejetnosci smiania sie ze swojej beznadziejnej sytuacji i w trzymaniu sie swoich zasad.

4

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Wszystko rozbija się moim zdaniem o to, co mamy w głowie. Żeby wzmocnić swoje ciało trzeba systematyczności i pracy, do tego trzeba być zdeterminowanym, wmówić sobie, że da się radę. Samo nastawienie sprawia, że możemy zmusić ciało do większego wysiłku niż nam się wydaje, ale to działa też w drugą stronę - jak zaczniemy biadolić, że nie damy rady, to prawdopodobnie tak się stanie. Wiadomo, że trzeba też w miarę realnie i obiektywnie oceniać sytuację, ale nastawienie robi dużo. Ja wychodzę z założenia, że co by się nie stało, dam sobie radę wszędzie i będzie dobrze. No i zazwyczaj tak się dzieje, a ja dostaję to czego chcę, osiągam kolejne cele, cieszę się życiem. Nie oszczędzam się, bo samo nastawienie to za mało, ale póki co moja strategia świetnie działa.

5

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Na wiele rzeczy i spraw nie mamy wpływu i nastawienie czy to  co mamy w głowie nie wystarczy np cięźka choroba - co wtedy?

6

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?
daria1968 napisał/a:

Na wiele rzeczy i spraw nie mamy wpływu i nastawienie czy to  co mamy w głowie nie wystarczy np cięźka choroba - co wtedy?

I wtedy, jak mówią badania - NASTAWIENIE ma niebagatelny % wpływu na przebieg kuracji wink
osoba, która wmawia sobie, że ma mały wpływ, siejąca defetyzm, nie współpracuje w procesie leczenia a jedynie użala się i labidzi, ma mniejsze szanse na wyleczenie od tych zdeterminowanych, walczących i trudzących się. Przynajmniej tak twierdzą lekarze wink

7

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?
daria1968 napisał/a:

Na wiele rzeczy i spraw nie mamy wpływu i nastawienie czy to  co mamy w głowie nie wystarczy np cięźka choroba - co wtedy?

Akurat w chorobie nastawienie do problemu może pomóc Ci z tej choroby wyjść, lub sprawić, ze będzie gorzej. Są nawet ludzie, co sobie potrafią wmówić, że są chorzy i w końcu naprawdę chorują. Jak ktoś walczy, to ma większe szanse na wygraną, niż jeżeli się poddaje. Może nie wiedzieć, czy wygra, ale jak się podda nie wygra na pewno.

8

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Mocna. Zdolności adaptacyjne człowieka są wręcz przerażające, potrafimy się przyzwyczaić do takich rzeczy, że wręcz przestajemy być ludźmi. Grudziński poruszał ten problem w "Innym świecie".

Autorko, są ludzie, którzy 100 razy wstaną po upadku, otrzepią kolana i pójdą w dalszą drogę i są też tacy, którzy po pierwszym upadku, będą siedzieć przez całe życie (by nie upaść...). Jak wiele jest ludzi, tak wiele postaw i charakterów.

9

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Mnie życie skopało po dupie już wiele razy. Wciąż się jednak podnoszę, bogatszy o kolejne "nauczki".
Znajomi często mówią, że jestem mało wrażliwy na czyjeś tragedie.
To nieprawda, bo po własnych przejściach wiem, że stawienie im czoła było najlepszym lekarstwem.
A użalanie się nad sobą, czy nad innymi przynosi skutek odwrotny od intencji, bo pogłębia w człowieku (w zależności od rodzaju upadku), poczucie krzywdy, winy, niemocy, rezygnacji itd.
Duży udział w tym miał zapewne charakter mojej pracy, bo zdążyłem się napatrzeć na różne oblicza "upadków", by dojść do wniosku, że nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być jeszcze gorzej.
Zabrzmiało optymistycznie?

Pozdrawiam.

10

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Exop czy uwaźasz źe kaźdy powinnien radzić sobie sam z własnymi problemami?
Czy moźe sam dzielisz się swoim doświadczeniem mówiąc o tym jak się nie dać bezsilności,rozpaczy ...
pocieszanie się typu źe moźe być  gorzej wcale nie brzmi optymistycznie...

Co moźe być motywacją  do tego aby próbować dalej?

11

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?
daria1968 napisał/a:

Co moźe być motywacją  do tego aby próbować dalej?

WitchQueen napisał/a:

Jak ktoś walczy, to ma większe szanse na wygraną, niż jeżeli się poddaje. Może nie wiedzieć, czy wygra, ale jak się podda nie wygrana pewno.

12 Ostatnio edytowany przez Excop (2014-11-03 06:29:58)

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?
daria1968 napisał/a:

Exop czy uwaźasz źe kaźdy powinnien radzić sobie sam z własnymi problemami?
Czy moźe sam dzielisz się swoim doświadczeniem mówiąc o tym jak się nie dać bezsilności,rozpaczy ...
pocieszanie się typu źe moźe być  gorzej wcale nie brzmi optymistycznie...

Co moźe być motywacją  do tego aby próbować dalej?

Może to przewrotne, ale człowiek jest istotą społeczną i, tak naprawdę, nigdy nie zostaje sam z własnym Waterloo.
Towarzyszą mu, albo słowa współczującego pocieszania, potępienie lub doskonała obojętność otoczenia.
Najgorszym jest widzenie z zewnątrz przyczyn upadku danego człowieka w kategoriach "białe - czarne".
Z jednej strony - bezkrytyczne pochylanie się nad złym losem dotykającym tego kogoś, a z drugiej, potępianie w czambuł innego.
Obie arbitralne postawy nie pomagają, moim zdaniem, podnosić się takim ludziom. Bo pozwalają w pierwszym wypadku tkwić w użalaniu się nad sobą lub pogłębiać stan odczuwania bezpowrotnej straty. W drugim zaś wpędzać (często nie tak bardzo słusznie) w poczucie wyłącznej winy.
W takich sytuacjach lepiej więc pozostać w miarę "obojętnym", niż wtykać nos w nie swoje sprawy.

Najważniejsze jest, według mnie, by zachować w sobie poczucie odpowiedzialności za siebie i najbliższych.
Gdy, tuż po śmierci mojej żony ktoś, kto był mi bliski, doprowadził mnie na skraj bankructwa, początkowo tylko poczucie, że odpowiadam za los moich dzieci powstrzymywał mnie przed zrobieniem nieodwracalnego głupstwa.
Nie potrzebowałem wówczas wyrazów współczucia, czy triumfalnego "a nie mówiłem?" (bo tylko drażniły), lecz konkretnej pomocy logistycznej w organizacji życia w nowych realiach, co przy charakterze mojej pracy nie było sprawą prostą.
I takie wsparcie otrzymałem.
Przede wszystkim, od moich przełożonych i współpracowników. Oraz rodziców moich i matki mojej zmarłej żony, w zakresie opieki nad dziećmi.
Tak więc, w najtrudniejszych momentach życia pomoc jest niezbędna i nie należy mieć oporów, by o nią poprosić.

Jeśli chodzi o to powiedzenie "Nigdy nie jest tak źle, by nie mogło być jeszcze gorzej", moim zdaniem, ma ono jednak pozytywny wydźwięk.
Niekiedy bowiem, człowiek widzi własny upadek, jako dno Rowu Mariańskiego.
Tymczasem bywa tak, że inni przeżywają lub przeżywali takie dramaty, przy których ów Rów Mariański jawi się zaledwie, jako dno sadzawki.

Pozdrawiam.

13

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Jak już jesteś na kompletnym dnie, to każda droga prowadzi już tylko w górę. Ludzie przeżywają wojny, niewolę, tortury i nierzadko wychodzą z tego cało. Są ludzie, którym do załamania psychicznego wystarczy czyjeś krzywe spojrzenie. Zależy po prostu jak bardzo ktoś jest ogarnięty i jak szybko jest w stanie załapać się za dupsko i wziąć w garść i czy w ogóle zamierza to zrobić. Nie ma nic gorszego niż zacząć się nad sobą użalać. Skoro sami nie wierzymy we własną siłę, to kto w nią uwierzy?

14

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

KrólowoCzarownic  na początku nie zwróciłam uwagi na Twój wiek ale tak pomyślałam źe jesteś młodą osobą.I istotnie tak jest.
Piszesz bo doświadczyłas takiego totalnego dna?
Jeśli tak,to jeśli moźesz podziel się tym jak się ogarnełaś!!!

Osoby które przeźyły traume nigdy nie będą juź takie jak były kiedyś.

15

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

KrólowoCzarownic  na początku nie zwróciłam uwagi na Twój wiek ale tak pomyślałam źe jesteś młodą osobą.I istotnie tak jest.
Piszesz bo doświadczyłas takiego totalnego dna?
Jeśli tak,to jeśli moźesz podziel się tym jak się ogarnełaś!!!

Osoby które przeźyły traume nigdy nie będą juź takie jak były kiedyś.

16

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Ale wiecie pewnie również, że tak naprawdę nikt nie zna swojej siły i swoich słabości póki czegoś sam nie przeżyje.
Są ludzie, którzy biadolą i nagle w obliczu prawdziwej traumy wychodzi z nich bohater (vide moja znajoma z Krakowa, która przez wiele lat była maltretowana przez swojego męża alkoholika i n i c z tym nie potrafiła zrobić dopiero jak sie dowiedziała, że ma raka mózgu to nie dość, że potrafiła z tego wyjść to jeszcze wziela rozwod z mezem, znalazla nowa prace (tam sie poznałysmy) i przejechała pół Stanów autostopem ze swoim synem).
Lub są też osoby wydawałoby się ze stali, którzy kiedy ich dopadło nieszczęście usiedli i wiecej wstać nie potrafili (na przyklad moj kuzyn - w liceum mistrz lekkoatletyki w skali wojewodzkiej i calkiem dobrze sie zapowiadajacy w skali ogolnopolskiej, a po wypadku, kiedy kariera sportowca odeszla w sina dal totalne zalamanie, zero ambicji, +30 kg i zycie od zasilku do zasilku.)

Tak naprawdę to nie wiemy co tkwi w tym zasmarkanym mazgaju ani w patologicznym leniu - by z gory oceniac czy jest slaby, czy silny.

Czy czlowiek bezdomny jest slaby - bo stracil wszystko, co mial i zalamal sie, czy jest super-mocny bo żyje w kanałach, bez pracy, domu, pieniedzy - w warumkach, w ktorych nie przezylby zaden przecietny czlowiek?

17 Ostatnio edytowany przez Iceni (2014-11-03 15:31:12)

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?
WitchQueen napisał/a:

Jak już jesteś na kompletnym dnie, to każda droga prowadzi już tylko w górę. Ludzie przeżywają wojny, niewolę, tortury i nierzadko wychodzą z tego cało. Są ludzie, którym do załamania psychicznego wystarczy czyjeś krzywe spojrzenie. Zależy po prostu jak bardzo ktoś jest ogarnięty i jak szybko jest w stanie załapać się za dupsko i wziąć w garść i czy w ogóle zamierza to zrobić. Nie ma nic gorszego niż zacząć się nad sobą użalać. Skoro sami nie wierzymy we własną siłę, to kto w nią uwierzy?

Jest w tym duzo prawdy, ale i duza pulapka - zeby odbic sie od dna trzeba opadac odpowiednio szybko. Jezeli ktos jest zbyt silny i walczy z grawitacją to może się zdarzyć, że będzie opadał tak dlugo, że braknie mu oddechu żeby wyplynąć. Albo jeżeli dno okaże zię zbyt płytko i nawet nie poczuje strachu - wtedy odbicie niczego go nie nauczy.

Trzeba miec szczescie w nieszczęsciu i tonąć w odpowiednim miejscu i czasie, bo jak przypadkiem wybierzesz Rów Mariański to nawet Supermen nie pomoże tongue

Mam nadzieję, że moja metafora niecjest zbyt zawila  ;P

(Wybaczcie brak poprawnej edycji - problemy techniczne wink )

18

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

A ja myślę, że dopiero z perspektywy czasu dostrzegamy, ile w stanie byliśmy znieść. W obliczu jakiejś tragedii często jesteśmy załamani, ale "jakoś" funkcjonujemy. Po czasie widzimy, że te "jakoś" było ogromnym wyczynem.

19

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?
Iceni napisał/a:
WitchQueen napisał/a:

Jak już jesteś na kompletnym dnie, to każda droga prowadzi już tylko w górę. Ludzie przeżywają wojny, niewolę, tortury i nierzadko wychodzą z tego cało. Są ludzie, którym do załamania psychicznego wystarczy czyjeś krzywe spojrzenie. Zależy po prostu jak bardzo ktoś jest ogarnięty i jak szybko jest w stanie załapać się za dupsko i wziąć w garść i czy w ogóle zamierza to zrobić. Nie ma nic gorszego niż zacząć się nad sobą użalać. Skoro sami nie wierzymy we własną siłę, to kto w nią uwierzy?

Jest w tym duzo prawdy, ale i duza pulapka - zeby odbic sie od dna trzeba opadac odpowiednio szybko. Jezeli ktos jest zbyt silny i walczy z grawitacją to może się zdarzyć, że będzie opadał tak dlugo, że braknie mu oddechu żeby wyplynąć. Albo jeżeli dno okaże zię zbyt płytko i nawet nie poczuje strachu - wtedy odbicie niczego go nie nauczy.

Trzeba miec szczescie w nieszczęsciu i tonąć w odpowiednim miejscu i czasie, bo jak przypadkiem wybierzesz Rów Mariański to nawet Supermen nie pomoże tongue

Mam nadzieję, że moja metafora niecjest zbyt zawila  ;P

(Wybaczcie brak poprawnej edycji - problemy techniczne wink )

Obie Panie, Iceni i WitchQueen, macie rację, moim zdaniem.
Królowa, że użalanie się nad sobą pozbawia nie tylko sił na walkę o samego siebie, ale zabija także w ogóle, wiarę w lepsze jutro.
Iceni, Twoja metafora jest celna w przypadku owego  "silnego człowieka", który wszelkimi siłami spowalnia swoje opadanie na dno.
Ja widzę w tym także przenośnię osoby, która (z różnych względów) stroni od wezwania pomocy lub oferowaną pomoc odrzuca, przeceniając własne możliwości, nie doceniając w pełni zagrożenia.
Na pomoc takiej osobie rzeczywiście może być już za późno, gdy to swoje dno poczuje pod stopami.

Pozdrawiam.

20

Odp: Człowiek - słaba czy mocna istota?

Icen odnośnie Twojego wpisu miałam sen w którym powoli opadałam na dno.Kiedy w końcu zdecydowałam ocalić swoje źycie było juź za późno...nie miałam juź sił dotrzeć do powierzchni aby zaczerpnąć powietrza.
Wniosek - jest dokładnie taki jak napisałaś tylko ja w swoim śnie szłam na dno jako pani nieboszczyk i jedynie co czułam to spokój.

Posty [ 21 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » PSYCHOLOGIA » Człowiek - słaba czy mocna istota?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024