Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 1 do 65 z 203 ]

Temat: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Jakieś trzy tygodnie temu poznalam pewnego faceta. Jest ode mnie mlodszy o 3 lata. Pierwsze nasze spotkanie z kolezanka bo to ona byla glowna inicjatorka spotkania. Bylo milo, po spotkaniu pytal sie jej czy ma u mnie jakies szanse. Zaproponowal spotkanie sam na sam. Bylo dziwnie, niezrecznie, czasem bywaly momenty ciszy, bo na poczatku byl jakis taki niesmialy. O dziwo po spotkaniu zaproponowal kolejne. Spotkalismy sie drugi raz umiego. On nie chcial tego bardzo, w sumie to chyba nawet moj pomysl byl zeby wpasc i sie napic jakiegos drinka, co sie okazalo nie pilismy jednak nic bo kupil nie dobre wino.. Byl czuly, przytulal mnie i calowal, mimo ze na poczatku bylo strasznie dretwo i dziwnie- tak jak bysmy nie nadawali na tych samych falach. Doszlo do seksu. Potem trzecie spotkanie bylo juz fajniejsze. Byl taki otwarty do nnie, czuly i z mojej inicjatywy ( nie chcialam isc do pubu ani nigdzie indziej bo bylo zimno) poszlismy do niego. Mily czuly, uprawialismy seks. Co mnie zastanowilo, ze praktycznie ciagle mu opadal. No ale tlumaczylam sobie to tak ze czesto bawi sie reka ( przyznal ze czasem nawet 3 razy dziennie) no i ze nie mial partnerek seks. Podobno przede mna tylko jeden raz kochal sie z dziewczyna. Dodan do tej calej opowiesci ze pomiedzy tymi trzema spotkaniami zrobilam mu dwie akcje. Pierwsza o to ze sie nie odezwal jeden dzien i druga nie pamietam ale wien ze byl wkurzony jednak powiedzial ze postara sie ta nasza rozmowe wymazac.
Chlopak miedzy tymi naszymi spotkaniami na aluzje dotyczace naszej relacji powiedzial ze on sie nie chce angazowac, dopoki mnie nie pozna. Ze zawsze szybko sie angazowal  i nic z tego nie wyszlo. Ze chce sie na razie spotykac jak kolega kolezanka i zobaczymy czy cos z tego bedzie czy nie. Wiem ze nie chodzi mu o seks bo proponuje spotk w miejscah publicznych. Powiedzial tez ze nie odczuwa pisania do mnie codziennie ze moze jak sie zaangazuje to to sie zmieni. Ostatnio chcialam go przetrzymac i mu nis odpisalam wiec napisal jeszxze dwa smsy w tym czemu nie odpisuje. Bylo tak dwa razy. Wczoraj odpisalam mu na jego pytanie czemu nie odpisuje ze nie mialam czasu ale widzac jak on pisze tak chlodno bez emocji napisalam mu ze co on taki oschly i  i ze jak sie z kims ktos spotyka to trzeba sie choc troche wysilic. Napisal ze po co ma sie wysilac ze on tak ma ze poki sie nie zaagazuje to sie wysilal nie bedzie, ze on mi przeciez mowil ze dopoki sie nie zaangazuje to tak bedzie. Powiedzial ze narazie nie chce sie angazowac, zebysmy sie spotykali jak kolega kolezanka i sie zobaczy. Zapytalan go czy nie ma chemii to powiedzial ze wlasnie nie wie bo zdziwil sie ze mu tak opadal, ze go podniecam ale z tamta laska co raz sie kochali mial zupelnie inaczej. Dodal ze w niej byl zakochany i moze dlatego mial inaczej niz ze mna. Skonczylo sie tak ze powiedzialam ze to nie ma sensu ze sie juz nie spotkamy bo boje sie ze ja sie zaangazuje a on dalej bedzie traktowal mnie jak kolezankw.

Co o tyn sadzicie? Czy za szybko na niego naciskalam?

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Daj mu spokój. 3 tygodnie, a Ty juz wymagasz kij wie czego, może ślubu i dzieci? Na zawołanie? Takim przytłaczaniem go odstraszysz.
Poza tym aż taką jesteś desperatką, że niewiele wam się w sobie podoba, jest niezręcznie ,a i tak chodzicie od razu do lozka? I to mając w zamyśle związek?
Dobrze robi. Słuchaj go bo go stracisz - a czy zyskasz, nikt Ci nie powie.

3

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Ha ha ha. I on jest młodszy od Ciebie o trzy lata? Chciała bym go spotkać i wręczyć mu medal.
Jemu zależy tylko na seksie, a kolegom opowiada jak to obraca starszą. Dziewczyno ja się nie dziwię, że on Cię nie chce! Thepass słusznie zauważył: byłaś na tyle zdesperowana, że potrafiłaś iść do łóżka z facetem, z którym nic Cię nie łączyło i było drętwo. Na drugim spotkaniu Ty już mu do domu weszłaś! On pewnie na początku nie chciał, bo to dla niego dziwne było, by na drugim spotkaniu widzieć się w mieszkaniu, ale się ostatecznie zgodził bo stwierdził: jak sama mi do łóżka wchodzi, to czemu nie. Opadał mu, bo go pewnie mało kręciłaś. A teraz to pewnie on się czuje źle, że taką łatwą dziewczynę obracał, bo też się dzięki temu odarł z godności.

4

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Myszeczka23 napisał/a:

Ha ha ha. I on jest młodszy od Ciebie o trzy lata? Chciała bym go spotkać i wręczyć mu medal.
Jemu zależy tylko na seksie, a kolegom opowiada jak to obraca starszą. Dziewczyno ja się nie dziwię, że on Cię nie chce! Thepass słusznie zauważył: byłaś na tyle zdesperowana, że potrafiłaś iść do łóżka z facetem, z którym nic Cię nie łączyło i było drętwo. Na drugim spotkaniu Ty już mu do domu weszłaś! On pewnie na początku nie chciał, bo to dla niego dziwne było, by na drugim spotkaniu widzieć się w mieszkaniu, ale się ostatecznie zgodził bo stwierdził: jak sama mi do łóżka wchodzi, to czemu nie. Opadał mu, bo go pewnie mało kręciłaś. A teraz to pewnie on się czuje źle, że taką łatwą dziewczynę obracał, bo też się dzięki temu odarł z godności.

Nie zalezy mu na seksie wiec nie wiem skad taki wniosek. On chce sie spotykac na neutralnym gruncie, poki co po kolezensku wiec na pewno nie zalezy mu tylko na tym aby jak to ty nazwalas mnie obracac wink to nie ten typ wink

Wiem ze jestem desperatka. Bo tak bardzo chcialabym byc juz w zwiazku ze kazdego poznanego faceta traktuje jak potencjalnego kandydata na meza : (
Nie umiem tego zmienic sad

5

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Lacoste napisał/a:

Wiem ze jestem desperatka. Bo tak bardzo chcialabym byc juz w zwiazku ze kazdego poznanego faceta traktuje jak potencjalnego kandydata na meza : (
Nie umiem tego zmienic sad

Pomaga zimny prysznic, spotkanie głowy z patelnią i znalezienie sobie hobby.

6

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Teo napisał/a:
Lacoste napisał/a:

Wiem ze jestem desperatka. Bo tak bardzo chcialabym byc juz w zwiazku ze kazdego poznanego faceta traktuje jak potencjalnego kandydata na meza : (
Nie umiem tego zmienic sad

Pomaga zimny prysznic, spotkanie głowy z patelnią i znalezienie sobie hobby.

Hahah no dobra czyli uwazacie ze zbyt szybko wymagan zaangazowania od drugiej osoby? On mi teraz pisze ze po czesci mam racje ze nie podniecam go i nie ma chemii. Czyli w tym wypadku lepiwj zerwac znajomosc czy tak jak on mowi lepiej sie spotkac pogadac otym i zobaczyc jak to bedzie. Oczywiscie bez spotkan na seks
Co o tym sadzicie?

7

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Nie bardzo mnie zrozumiałaś. Z tego co napisałaś wydaje mi się, że to facet, który szuka wielkiej miłości i uniesień. Kochał tam kogoś i chciałby poraz kolejny. I nagle trafiłaś mu się Ty. Wepchałaś mu się do łóżka, więc on skorzystał. Dlatego uważam, że jemu tylko o seks teraz chodzi. On tego nie chciał, ale zrobił po Twojemu. No i sobie tym krzywdę też zrobił, bo dla niego liczy się najpierw uczucie potem seks. Sam siebie zawiódł.
Ja wiem, że jemu zależy na czymś więcej, ale jak mu dawałaś to głupio mu było odmówić. A to świadczy o tym, że bał by się co byś sobie wtedy o nim pomyślała. No bo zobacz: starsza kobieta, doświadczona proponuje mu seks, a on jako facet odmawia, bo woli to zrobić z miłości? No coś tu nie gra. No i się chłopak mocno pomylił, bo gdyby Ci odmówił to by pokazał prawdziwą męskość. Pokazał by, że szanuje swoje poglądy i nie leci na pierwszą lepszą laskę. No niestety, ale poleciał i ma teraz moralniaka.

8 Ostatnio edytowany przez Lacoste (2014-10-31 18:07:43)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Myszeczka23 napisał/a:

Nie bardzo mnie zrozumiałaś. Z tego co napisałaś wydaje mi się, że to facet, który szuka wielkiej miłości i uniesień. Kochał tam kogoś i chciałby poraz kolejny. I nagle trafiłaś mu się Ty. Wepchałaś mu się do łóżka, więc on skorzystał. Dlatego uważam, że jemu tylko o seks teraz chodzi. On tego nie chciał, ale zrobił po Twojemu. No i sobie tym krzywdę też zrobił, bo dla niego liczy się najpierw uczucie potem seks. Sam siebie zawiódł.
Ja wiem, że jemu zależy na czymś więcej, ale jak mu dawałaś to głupio mu było odmówić. A to świadczy o tym, że bał by się co byś sobie wtedy o nim pomyślała. No bo zobacz: starsza kobieta, doświadczona proponuje mu seks, a on jako facet odmawia, bo woli to zrobić z miłości? No coś tu nie gra. No i się chłopak mocno pomylił, bo gdyby Ci odmówił to by pokazał prawdziwą męskość. Pokazał by, że szanuje swoje poglądy i nie leci na pierwszą lepszą laskę. No niestety, ale poleciał i ma teraz moralniaka.

Acha no dobra zrozumialam. No ale to czemu mowi ze chce sie spotykac po kolezensku i zobaczyc co z tego bedzie?
Mowi ze moze za szybko wyladowalisny w tym lozku i nawet jak by tego nie bylo to bysmy sie i tak normalnie spotkali.

9 Ostatnio edytowany przez madoja (2014-10-31 19:48:35)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

A ja mam inne zdanie niż reszta. Uważam, że gdy "to jest to", to facet dzwoni często, nie wytrzyma dnia bez kontaktu. Skoro dochodzi już do gierek (czyli że Ty udajesz że go olewasz by sprawdzać jego reakcję), to nie wróży dobrze.
Uwierz mi, że jeśli facet jest poważny, wie czego chce, a kobieta zrobi na nim wrażenie, to od pierwszych spotkań mu zależy. I mówię to ja, 34-latka, z paroma związkami na koncie, w tej chwili szczęśliwa mężatka.

Moim zdaniem szybkie pójście do łózka (bo wszyscy się o to czepiają) może nie było jakimś super pomysłem, ale tez nic wielkiego się nie stało. Moja przyjaciółka poszła z facetem do łózka na 1 spotkaniu, a on i tak szalał za nią (ona za nim też) i dziś są dawno po ślubie.

Mój wniosek jest taki, że to nie facet dla Ciebie, bo jemu najwyraźniej nie zależy.

A to, że szukasz miłości to dobrze. Trzeba być aktywnym w poszukiwaniu partnera, ja nie wierzę w bajki typu "czekaj na miłość, sama cię znajdzie".
Po prostu musisz trafić na odpowiedniego faceta, który od razu będzie chciał tego co Ty. I nie będzie wtedy żadnych gierek, żadnych wątpliwości, żadnego olewania.

10

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
madoja napisał/a:

A ja mam inne zdanie niż reszta. Uważam, że gdy "to jest to", to facet dzwoni często, nie wytrzyma dnia bez kontaktu. Skoro dochodzi już do gierek (czyli że Ty udajesz że go olewasz by sprawdzać jego reakcję), to nie wróży dobrze.
Uwierz mi, że jeśli facet jest poważny, wie czego chce, a kobieta zrobi na nim wrażenie, to od pierwszych spotkań mu zależy. I mówię to ja, 34-latka, z paroma związkami na koncie, w tej chwili szczęśliwa mężatka.

Moim zdaniem szybkie pójście do łózka (bo wszyscy się o to czepiają) może nie było jakimś super pomysłem, ale tez nic wielkiego się nie stało. Moja przyjaciółka poszła z facetem do łózka na 1 spotkaniu, a on i tak szalał za nią (ona za nim też) i dziś są dawno po ślubie.

Mój wniosek jest taki, że to nie facet dla Ciebie, bo jemu najwyraźniej nie zależy.

A to, że szukasz miłości to dobrze. Trzeba być aktywnym w poszukiwaniu partnera, ja nie wierzę w bajki typu "czekaj na miłość, sama cię znajdzie".
Po prostu musisz trafić na odpowiedniego faceta, który od razu będzie chciał tego co Ty. I nie będzie wtedy żadnych gierek, żadnych wątpliwości, żadnego olewania.

Mam takie samo zdanie jak ty aczkolwiek wydaje mi sie ze faktycznie nie potrzebnie w ogole zaczynalam temat. Ja po drugim spotkaniu podpuszczalam go pytaniami w stylu: to co spotykamy sie jak kolwga kolezanka? Wydajs mi sie ze nie bylo to potrzebne. Normalne dorosle osoby spotykaja sie i czekaja na bieg wydarzen dlatego uwazam ze to moje zachowanie bylo glupie. Chlopak o dziwo dalej chce sie spotykac. Mowi ze cos go jednak trzyma i ze jestem w goracej wodzie kapana. Nic zobacze, staram sie zdystansowac ale tak bardzo pragne uczucia drugiej osoby ze nie wiem czy nie zniszczy mnie to psychicznie. Co sadzisz o tym zeby sprobowac? On nie robi z tego problemu ze sie przespalismy tylko powiedzial ze za szybko.

11 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-10-31 20:51:44)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Problem w tym, że było drętwo, a mimo to się skusiła. To z jakiej racji, podniecenia, chemii, milosci, nimfomanii, uwielbiania po prostu seksu? Niestety nie, bo czeka na związek. Problem w tym, że świadoma jest swojej desperacji, czyli traktuje człowieka egoistycznie i przedmiotowo, po to by się poczuć lepiej (i teoretycznie odwdzięczyć). Uzależnienie szczęścia od miłości/posiadania związku jest krótko mówiąc strzałem w oczy, bo uczucia są zmienne i nigdy trwałego szczęścia nie dają. To tylko stan umysłu. Tak jak dziecko płacze kiedy braknie mu zabawki, ale nie jest swiadome - zaraz ta zabawka i tak sie znudzi. Tu człowiek może odejść, zabawka raczej sama nie zniknie i znowu życie się sypnie. Nie zawsze też zaangażowanie przychodzi od początku. Nie zawsze jest ta wielka romantycznie namiętna milosc, która wybucha od samego początku i to z obu stron. Zawsze 'rządzi' strona która chce i potrzebuje mniej. Chłopak jest fair. Jeśli autorce tematu taka relacja pasuje (kolezenska+seks, lub jednak nie, bo coś nie idzie) i będzie czekała, to niech zna konsekwencje (czyli moze nic z tego nie wyjsc i po 10 latach, a on moze sie zakochac w innej w kazdej chwili). Nie moze jednak wymagać i mowic co ma robić, co czuć i kiedy.

Dorosłe osoby też rozmawiają, bo choćby w sposób który opisujesz - mozesz sie spotykać, seksić i myśleć że jest zakochanie, związek, a tu koleżka ma 5 na boku i to tylko zabawa dla niego. I zamiast oczekiwać - tylko dajesz.

12 Ostatnio edytowany przez Myszeczka23 (2014-10-31 21:22:41)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

madoja zgadzała bym się z Tobą, gdyby nie jeden drobny szczegół: oni nie poszli do łóżka z szaleństwa i namiętności. Gdyby tak było to było by ok. Przecież jeśli ktoś ma na siebie ochotę to nie ma sensu czekać na kilka kolejnych randek.
Ale problem jest w tym, że oni poszli do łóżka z przymusu i teraz tamten żałuje.
A co z tym zrobić? Traktuj go dziewczyno tak jak on na to zasługuje. Ja rozumiem, że pragniesz miłości i związku, ale przez łóżko to można tylko zajść do łóżka, nigdzie dalej. Tym bardziej jeśli kobieta chce wzbudzić w ten sposób szczególne zainteresowanie faceta. No nie tędy droga do licha! Jeśli facet jest lekkoduchem to puknie taką i zostawi. A jeśli ma też takie plany jak autorka, to będzie miał wyrzuty sumienia i moralniaka.
Ogólnie podsumowując ten facet jeszcze bardziej zniechęcił się do autorki. A spotykać się chce, bo zniechęcił się również do siebie i chce jakoś odzyskać do siebie szacunek.
Co możesz zrobić? Przede wszystkim już nie idźcie do łóżka na razie! To był błąd! Po drugie pokaż mu się z tej dobrej strony. Rozmawiaj z nim o problemach, pokazuj, że Ci zależy na nim, że liczy się dla Ciebie miłość i szukasz stałego związku. Ubieraj się przy tym ładnie, tak byś się mu podobała i żeby zaczął mieć naprawdę na Ciebie ochotę. Bo facet jest wzrokowcem. Po prostu zbliż się do niego emocjonalnie, a później idź z nim do łóżka, jak naprawdę będziecie mieli na to ochotę.
Powodzenia.:)
I ogarnij się dziewczyno.

13

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Ale on nie chce ode mnie tylko seksu. Powiedzielismy sobie ze spotykamy sie poznajemy bez seksu. On tak samo jak i ja twierdzi ze faktycznie za szybko to poszlo. Tylko czy warto to ciagnac? Moze faktycznie marze o wielkiwj milosci od samego poczatku a taka niezbyt czesto sie zdarza.
Nie wiem ale podswiadomie czuje ze tak czy tak nic z tego nie bedzie ale nie wiem czy nie dramatyzuje

14

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Wątpię żeby coś z tego było.

Problem nie w tym, że oboje marzycie o miłości, tylko w dysproporcji, która była od początku w tej znajomości jeśli chodzi o poziom zaangażowania w tą relację i co gorsza- pogłębia się.

Bo ty tak naprawdę nie chciałaś seksu, chciałaś związku, ale mylnie założyłaś, że seks (nawet byle jaki) będzie do tego celem.
Wyszło jak wyszło. Kiepsko ogólnie.

Teraz będzie tak: On będzie chciał żebyś go jakoś sobą zafascynowała, żeby zatrzeć złe pierwsze wrażenie, a ty będziesz się spinać, bo masz z tyłu głowy ten fall start a do tego nadal chcesz go bardziej niż on Ciebie.
Powinno być mniej więcej po równo.
Ja tego nie widzę, ale próbuj. Najwyżej jak będziesz się męczyć i z jego strony nadal nic nie zakwitnie to się rozejdziecie.

15

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Myszeczka23 napisał/a:

madoja zgadzała bym się z Tobą, gdyby nie jeden drobny szczegół: oni nie poszli do łóżka z szaleństwa i namiętności. Gdyby tak było to było by ok. Przecież jeśli ktoś ma na siebie ochotę to nie ma sensu czekać na kilka kolejnych randek.
Ale problem jest w tym, że oni poszli do łóżka z przymusu i teraz tamten żałuje.
A co z tym zrobić? Traktuj go dziewczyno tak jak on na to zasługuje. Ja rozumiem, że pragniesz miłości i związku, ale przez łóżko to można tylko zajść do łóżka, nigdzie dalej. Tym bardziej jeśli kobieta chce wzbudzić w ten sposób szczególne zainteresowanie faceta. No nie tędy droga do licha! Jeśli facet jest lekkoduchem to puknie taką i zostawi. A jeśli ma też takie plany jak autorka, to będzie miał wyrzuty sumienia i moralniaka.
Ogólnie podsumowując ten facet jeszcze bardziej zniechęcił się do autorki. A spotykać się chce, bo zniechęcił się również do siebie i chce jakoś odzyskać do siebie szacunek.
Co możesz zrobić? Przede wszystkim już nie idźcie do łóżka na razie! To był błąd! Po drugie pokaż mu się z tej dobrej strony. Rozmawiaj z nim o problemach, pokazuj, że Ci zależy na nim, że liczy się dla Ciebie miłość i szukasz stałego związku. Ubieraj się przy tym ładnie, tak byś się mu podobała i żeby zaczął mieć naprawdę na Ciebie ochotę. Bo facet jest wzrokowcem. Po prostu zbliż się do niego emocjonalnie, a później idź z nim do łóżka, jak naprawdę będziecie mieli na to ochotę.
Powodzenia.:)
I ogarnij się dziewczyno.

Nie no bez przesady. Moze ja cos zle opisalam. On byl bardzo napalony na mnie. Mowil ciagle ze go podniecam utp. Tylko w w momencie jak juz mialo prawie dojsc do tego seksu to jemu opadal. To nie tak ze lezelismy i mechanicznie zaczelismy sie kochac. Tylko bylo to cos przytulanie, napalenie itd.



To co radzicie zeby wyluzowac i zobaczyc co bedzie? Wsumie gdyby totalnie sie zniechecil to moze by to totalnie olal?

16 Ostatnio edytowany przez Lacoste (2014-10-31 21:55:29)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

Wątpię żeby coś z tego było.

Problem nie w tym, że oboje marzycie o miłości, tylko w dysproporcji, która była od początku w tej znajomości jeśli chodzi o poziom zaangażowania w tą relację i co gorsza- pogłębia się.

Bo ty tak naprawdę nie chciałaś seksu, chciałaś związku, ale mylnie założyłaś, że seks (nawet byle jaki) będzie do tego celem.
Wyszło jak wyszło. Kiepsko ogólnie.

Teraz będzie tak: On będzie chciał żebyś go jakoś sobą zafascynowała, żeby zatrzeć złe pierwsze wrażenie, a ty będziesz się spinać, bo masz z tyłu głowy ten fall start a do tego nadal chcesz go bardziej niż on Ciebie.
Powinno być mniej więcej po równo.
Ja tego nie widzę, ale próbuj. Najwyżej jak będziesz się męczyć i z jego strony nadal nic nie zakwitnie to się rozejdziecie.

no tez mi sie wydaje ze teraz moze byc ciezko po tych akcjach. Powiem tak. On na poczatku bylo widac ze byl zainteresowany no ale potem te akcje te glupie gadki o tym jak traktuje nasza relacje. Wydaje mi sie ze ciezko bedzie pokonac ten niesmak hmm sama nie wiem dlaczego on tak chce sie poznawac.

Poza tym nie mowcie mi ze to ja sie wpakowalam mu do lozka. Oboje tego chcielismy.

17

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Nikt Ci nie mówi, że go zgwałciłaś, spokojnie wink

Nie wyszło to dobrze i tyle. Ale jak ktoś wyżej napisał - samo zbyt wczesne pójście do łózka niczego nie przesądza, chodzi o intencje, która za tym stoi i gotowość emocjonalną.
Tu zabrakło jasnych intencji i więzi i jemu zapewne o to chodzi.

Pewnie dałoby się to "odkręcić" spokojnie gdybyście byli dopasowani tak ogólnie.. A coś czuję, że z tym kicha?
A jeśli nie kicha, to szału ni ma.
Tak bez polotu, co? wink

18

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

Nikt Ci nie mówi, że go zgwałciłaś, spokojnie wink

Nie wyszło to dobrze i tyle. Ale jak ktoś wyżej napisał - samo zbyt wczesne pójście do łózka niczego nie przesądza, chodzi o intencje, która za tym stoi i gotowość emocjonalną.
Tu zabrakło jasnych intencji i więzi i jemu zapewne o to chodzi.

Pewnie dałoby się to "odkręcić" spokojnie gdybyście byli dopasowani tak ogólnie.. A coś czuję, że z tym kicha?
A jeśli nie kicha, to szału ni ma.
Tak bez polotu, co? wink

No chyba troche bez polotu. Tzn on mi sie fizycznie podoba, ja jemu chyba tez bo mowil mi ze jestem sliczna no ale wlasnie jest to ALE.
Wydaje mi sie ze zbytnio nie podobam mu sie z charakteru. W sumie sam mi to powiedzial ze nie podobam mu sie z charakteru ale ze wciaz ma nadzieje ze sie zmienie i ze przestane robic akcje i go zrozumiem ze niechce sie na razie angazowac. Jesli chodzi o rozmowe to jakos dretwo sie nam ze soba rozmawia ale TYLKO dlatego ze on trzyma mnie na dystans, jest oschly w rozmowie przez co ja nie umiem sie rozluznic, jestem spieta i nie wiem o czym z nim pisac. Na tym trzecim spotkaniu bylo juz lepiej. Widac ze juz sie luzniej czujemy w swoim towarzystwie no ale..
Z moim bylym wszystko wydarzylo sie tak szybko, ta chemia i co? Okazalo sie ze mnie oklamywal ze tak na prawde nigdy nic do mnie nie czul.

Moze dac szanse tej znajomosci? Jak zerwe znajomosc to bedzie mi zle a tak czuje ze tez bedzie mi zle bo bede soe zameczac : (

19

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Wiesz, jeśli on by miał jakieś "ale" do niuansów Twojego zachowania to jeszcze OK, do przebrnięcia.
Ale on ma ALE do Twojego charakteru, a charakter to osobowość, to jesteś cała TY- kwintesencja Ciebie. Więc skoro on tutaj ma problem, to jest lipa po całości.
To teraz już wiesz skąd jego dystans i oschłość. On nie umie się przekonać do Ciebie, a Ty to wyczuwasz i się spinasz.
Do kitu takie coś.

Teraz wyobraź sobie, że ciągniecie (a właściwe Ty ciągniesz, bo on 'jest bo jest') to dalej, Ty jeszcze bardziej się angażujesz, bo jesteś stroną której bardziej zależy, a on coraz bardziej się oddala, w najlepszym wypadku zostaje na poziomie, w którym jest - to jest męka.
Czułabyś się jak żebrak: o uwagę, o jakieś emocje, gest (niewymuszony!).

Z czasem mogą dojść mniej fajne emocje..rozżalenie, złość, może nienawiść.

A facet chce się spotykać, bo czemu nie? Jest pewnie sam, nie ma aktualnie nikogo na oku, do tego niespecjalnie mu zależy, więc ma luzik: Ty "wyginasz śmiało ciało" wink a on obserwuje sobie z dystansu i wystawia oceny.. Warto?

20

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

Wiesz, jeśli on by miał jakieś "ale" do niuansów Twojego zachowania to jeszcze OK, do przebrnięcia.
Ale on ma ALE do Twojego charakteru, a charakter to osobowość, to jesteś cała TY- kwintesencja Ciebie. Więc skoro on tutaj ma problem, to jest lipa po całości.
To teraz już wiesz skąd jego dystans i oschłość. On nie umie się przekonać do Ciebie, a Ty to wyczuwasz i się spinasz.
Do kitu takie coś.

Teraz wyobraź sobie, że ciągniecie (a właściwe Ty ciągniesz, bo on 'jest bo jest') to dalej, Ty jeszcze bardziej się angażujesz, bo jesteś stroną której bardziej zależy, a on coraz bardziej się oddala, w najlepszym wypadku zostaje na poziomie, w którym jest - to jest męka.
Czułabyś się jak żebrak: o uwagę, o jakieś emocje, gest (niewymuszony!).

Z czasem mogą dojść mniej fajne emocje..rozżalenie, złość, może nienawiść.

A facet chce się spotykać, bo czemu nie? Jest pewnie sam, nie ma aktualnie nikogo na oku, do tego niespecjalnie mu zależy, więc ma luzik: Ty "wyginasz śmiało ciało" wink a on obserwuje sobie z dystansu i wystawia oceny.. Warto?

Madrze prawisz sad ale on mi chyba na ostatnim spotkaniu powiedzial ze jestem kochana gdy sie nie zloszcze i jestem spokojna. Moze gdybym bardzo mu nie odpowiadala to by urwal znajomosc? Poza tym widzi ze jestem juz zaangazowana wiec bylby na tyle chamski by spotykac sie ze mna tylko dlatego bo aktualnie jest sam? Moze faktycznie choc trochw mu zalezy zeby jednak cos z tego bylo?

Sorki ze tak marudze ale nie bede opisywac tego kolezankom bo chyba by mnie wysmialy. Dla nich jest proste tozze za szybko na niego naciskam i zebym dala mu czas

21

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

On Cię teoretycznie nie skreślił, może by i chciał żeby coś było z tego, ale widać, że się chłopina przymusza.
A wiesz jak to działa gdy się próbujesz do kogoś przekonać? Odwrotnie hmm

Powiedział Ci tak żeby Cię trochę uspokoić i żebyś wyluzowała, ale jak masz wyluzować jak jesteś 5 kroków przed nim?:)
No nie da się, musiałabyś mieć trochę przerwy żeby nabrać dystansu do jego osoby (tak z pół roku).
Jesteś zbyt "wygłodniała" związku w tej chwili byś umiała na luzie do tego podejść i bawić się tą relacją.

On to wyczuł i prawdopodobnie żal mu Ciebie, bo widzi co jest grane.


Wiesz, jeśli podczas kolejnych spotkań on nadal zamiast wchodzić z Tobą w interakcję, będzie trzymał dystans, to nie wróży dobrze.
Bo ileż można się do kogoś przekonywać..zwłaszcza jeśli to ma być potencjalny partner, wy nie ubijacie ze sobą interesu, więc powinno być swobodnie, wesoła i odrobina pieprzu a jest drętwo i jakoś tak obco.

Przemyśl to.

22 Ostatnio edytowany przez Lacoste (2014-10-31 23:21:44)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

On Cię teoretycznie nie skreślił, może by i chciał żeby coś było z tego, ale widać, że się chłopina przymusza.
A wiesz jak to działa gdy się próbujesz do kogoś przekonać? Odwrotnie hmm

Powiedział Ci tak żeby Cię trochę uspokoić i żebyś wyluzowała, ale jak masz wyluzować jak jesteś 5 kroków przed nim?:)
No nie da się, musiałabyś mieć trochę przerwy żeby nabrać dystansu do jego osoby (tak z pół roku).
Jesteś zbyt "wygłodniała" związku w tej chwili byś umiała na luzie do tego podejść i bawić się tą relacją.

On to wyczuł i prawdopodobnie żal mu Ciebie, bo widzi co jest grane.


Wiesz, jeśli podczas kolejnych spotkań on nadal zamiast wchodzić z Tobą w interakcję, będzie trzymał dystans, to nie wróży dobrze.
Bo ileż można się do kogoś przekonywać..zwłaszcza jeśli to ma być potencjalny partner, wy nie ubijacie ze sobą interesu, więc powinno być swobodnie, wesoła i odrobina pieprzu a jest drętwo i jakoś tak obco.

Przemyśl to.

Masz racje. Dziekuje Ci za rady! smile
Wszystko co napisalas a szxzegolnie to ze jestem zbyt wyglodniala zwiazku i teraz nie bede umiala podejsc do tego na luzie to 100% prawda
Gorzej bo ja doskonale wiem ze ja z kazdym bede miala ten sam problem dopoki czegos z tym nie zrobie. Tylko co tu zrobic?
On jest niesmialy zdystansowany a ja sama jestem zdystansowana gdy ktos jest zdystansowany big_smile i moze dlatego jest dretwo.
Moze spotkam sie z nim jeszcze raz. Ciekawa jestem czy bedzie chcial mnie przytulic i pocalowac..

23

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Lacoste napisał/a:
Elle88 napisał/a:

On Cię teoretycznie nie skreślił, może by i chciał żeby coś było z tego, ale widać, że się chłopina przymusza.
A wiesz jak to działa gdy się próbujesz do kogoś przekonać? Odwrotnie hmm

Powiedział Ci tak żeby Cię trochę uspokoić i żebyś wyluzowała, ale jak masz wyluzować jak jesteś 5 kroków przed nim?:)
No nie da się, musiałabyś mieć trochę przerwy żeby nabrać dystansu do jego osoby (tak z pół roku).
Jesteś zbyt "wygłodniała" związku w tej chwili byś umiała na luzie do tego podejść i bawić się tą relacją.

On to wyczuł i prawdopodobnie żal mu Ciebie, bo widzi co jest grane.


Wiesz, jeśli podczas kolejnych spotkań on nadal zamiast wchodzić z Tobą w interakcję, będzie trzymał dystans, to nie wróży dobrze.
Bo ileż można się do kogoś przekonywać..zwłaszcza jeśli to ma być potencjalny partner, wy nie ubijacie ze sobą interesu, więc powinno być swobodnie, wesoła i odrobina pieprzu a jest drętwo i jakoś tak obco.

Przemyśl to.

Masz racje. Dziekuje Ci za rady! smile
Wszystko co napisalas a szxzegolnie to ze jestem zbyt wyglodniala zwiazku i teraz nie bede umiala podejsc do tego na luzie to 100% prawda.
Gorzej bo ja doskonale wiem ze ja z kazdym bede miala ten sam problem dopoki czegos z tym nie zrobie. Tylko co tu zrobic?
On jest niesmialy zdystansowany a ja sama jestem zdystansowana gdy ktos jest zdystansowany big_smile i moze dlatego jest dretwo.
Moze spotkam sie z nim jeszcze raz. Ciekawa jestem czy bedzie chcial mnie przytulic i pocalowac..

Uwazasz ze wiekszosc kobiet podchodzi luzniej do znajomosci? Myslisz ze gdyby nie ten moj nacisk to mogloby byc ok?

24

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Myślę, że tak będzie z każdym facetem dopóki nie popracujesz nad sobą: nad pewnością siebie (w tym zawiera się radość  z życia SOLO, żeby "bycie w związku" nie było celem nadrzędnym dla zabicia pustki, która jest gdy nikogo obok Ciebie nie ma), poczuciem bezpieczeństwa..po prostu musisz zorganizować sobie i prowadzić tak ciekawe i dające spełnienie życie, by to jak żyjesz było atrakcyjne dla drugiej osoby na tyle, że nie musiałabyś wtedy stosować żadnych "nacisków" i presji, bo on sam chciałby dołączyć.

W tej chwili jest odwrotnie, więc to Ty jesteś pragnienie wink

25

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

Myślę, że tak będzie z każdym facetem dopóki nie popracujesz nad sobą: nad pewnością siebie (w tym zawiera się radość  z życia SOLO, żeby "bycie w związku" nie było celem nadrzędnym dla zabicia pustki, która jest gdy nikogo obok Ciebie nie ma), poczuciem bezpieczeństwa..po prostu musisz zorganizować sobie i prowadzić tak ciekawe i dające spełnienie życie, by to jak żyjesz było atrakcyjne dla drugiej osoby na tyle, że nie musiałabyś wtedy stosować żadnych "nacisków" i presji, bo on sam chciałby dołączyć.

W tej chwili jest odwrotnie, więc to Ty jesteś pragnienie wink

A uwazasz ze to o braku zaangazowania to tylko taka jego wymowka czy moze serio chce cos zbudowac ale nie na "wariackich papierach"?

26

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Pewnie, że by chciał -każdy kto ma równo pod sufitem i nie ma zaniżonej samooceny chce budować związek powoli, na solidnym fundamencie.
Sęk w tym, że Ty tak szybko ze sobą do ładu nie dojdziesz. Nie przeskoczysz siebie.

27

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Jakbym jego slyszala. To samo mi powiedzial ze woli cos solidnego powoli zbudowac a nie tak jak zawsze sie szybko angazowal i dostawal po dupie. No ale ja sobie wkrecam ze moze jak pozna ta odpowiednia to bedzie chcial sie znowu angazowac od razu. Albo wkrecam sobie ze on mowi ze narazie niechce sie angazowac dopoki mmnie nie pozna bo to tylko taka wymowka bo glupio mu powiedziec ze nie widzi nas razem. Powinnam isc na terapie chyba. Kiedys mialam chodzic bo mam nerwice : (

28

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Myślę, że jedna odpowiedź nie wyklucza drugiej.
On nie chce się angażować zbyt szybko, ALE w tym wypadku - z Tobą- łatwo mu to przychodzi, bo jeszcze nic nie czuje i ma luz.
Ale w sytuacji gdyby ktoś go mocno zauroczył to nie reagowałby już tak rozsądnie i nie mógłby sobie niczego planować, bo reagowałby emocjonalnie podobnie jak Ty.
Co nie oznacza, że odrazu musiałby ta kobietę stawiać pod gradem pytań w stylu: "Co z nami będzie?" wink
Ale na pewno nie byłby taki spokojny i zdystansowany jak teraz. Łatwo mu to przychodzi, bo nie zrobiłaś na nim wielkiego wrażenia, sorki za szczerość.

29 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-01 00:03:20)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Co nie zmienia faktu, że osoby mniej egocentryczne (tak m.in nerwicowcy) i dojrzalsze - jak to napisałaś Elka w innym temacie - nie napalają się z byle powodu jak szczerbaci na suchary. Po prostu jest większy dystans. Co ma być to będzie, bez naciskania. Osoby nieszczęśliwe szybciej sie zakochują, bo to przyjemne oderwanie od złej rzeczywistości z którą sobie nie radzą i myślą że uleczą "przytulaskami w świetle księżyca" czyli tzw fantazjowaniem o dupie maryny, kiedy się nie znacie. Chłopak byc moze tez po prostu pragmatyczny. Coś będą robić, układać, wszystko swoim własnym rytmem. Nie napalanie się uczuciowe, wyznania, obietnice, nadzieje bo to czy nazwiesz to związkiem i tak nie zmienia tego, czy to jest związek.

Nie jesteś zakochana tylko uzależniona od braku dostaw szczęścia, a w którym upatrujesz miłość i tak to nazywasz. Brak paliwa.
Serio nie ma z czego się cieszyć, bo można się jeszcze nie raz zranić i to mocno.

30 Ostatnio edytowany przez Lacoste (2014-11-01 00:03:10)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

Myślę, że jedna odpowiedź nie wyklucza drugiej.
On nie chce się angażować zbyt szybko, ALE w tym wypadku - z Tobą- łatwo mu to przychodzi, bo jeszcze nic nie czuje i ma luz.
Ale w sytuacji gdyby ktoś go mocno zauroczył to nie reagowałby już tak rozsądnie i nie mógłby sobie niczego planować, bo reagowałby emocjonalnie podobnie jak Ty.
Co nie oznacza, że odrazu musiałby ta kobietę stawiać pod gradem pytań w stylu: "Co z nami będzie?" wink
Ale na pewno nie byłby taki spokojny i zdystansowany jak teraz. Łatwo mu to przychodzi, bo nie zrobiłaś na nim wielkiego wrażenia, sorki za szczerość.

A myslisz ze po trzech spotkaniach mozna sie mocno zauroczyc? Pomijajac osoby zdesperowane. Bo ci czyli ja to nawet po jednym spotaniu beda zakochane hahah

31 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-01 00:04:56)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Tak, w kwestii nie napalania się i podchodzenia z rozsądkiem w tle - jasne.
Ale tu chodzi o coś innego jeszcze, a nie każdy wprost to powie..

Można podchodzić na spokojnie, ale jednocześnie powinna być "chemia" choćby minimalna, polegająca na porozumieniu umożliwiającym swobodną rozmowę. Na fizyczność przyjdzie czas i tu nie ma co przyspieszać czy opóźniać sztucznie.

Natomiast mnie niepokoi ta sztuczność atmosfery i dystans, który autorka podkreśla. Brak luzu i swobody, nie wynikający bynajmniej z wielkiego zauroczenia zapierającego dech w piersi wink

A z doświadczenia wiem, że faceta łatwiej przekonać do swojego wyglądu niż charakteru. Zresztą to działa w dwie strony.


Autorko: Jasne, że tak nie myślę - można się co najwyżej "napalić jak łysy na suchary" wink a to będzie iluzja, wyobrażenie.
Co nie zmienia faktu odnośnie tego co napisałam wyżej: powinno być porozumienie w kwestii rozmowy, pewna swoboda..i chęć wymieniania myśli, jako podstawa.

32

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
thepass napisał/a:

, bo uczucia są zmienne i nigdy trwałego szczęścia nie dają.

Może to byleś ty, nie jesteś wiarygodny ponieważ jeszcze nie wyleczyłeś się z pierwszej miłości i wszystkich oceniasz jedna miarką co jest baaaardzo typowe jak to co piszesz. W takim razie po co związek jak ktoś nie ma uczuć, takie osoby powinny być same. Desperacja u kobiet to nie egoizm a piętno.

33

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

No ok, ale jeśli to on nie jest gadatliwy, a moze strachliwy, a mimo to ona już "to" poczuła, to gdzie ten brak chemii? Moze on sie musi przyzwyczaic, moze taki jest (przeciez i tak jej pasuje). Czemu miałby na piedestale postawić wygląd i tylko z tego powodu ćwierkać? To też byłoby płytkie.
Poza tym post wygląda tak - było drętwo + uprawialiśmy seks. Pozniej było lepiej, ale i tak uprawialiśmy seks. Kompletne zero opisu ważniejszych rzeczy, więc co tu oceniać?
Pozniej go naciskałam by mi 'wyznał miłość', a on mnie dystansował. I to naprawde nie przytyk do charakteru, a do desperacji.

34

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

Tak, w kwestii nie napalania się i podchodzenia z rozsądkiem w tle - jasne.
Ale tu chodzi o coś innego jeszcze, a nie każdy wprost to powie..

Można podchodzić na spokojnie, ale jednocześnie powinna być "chemia" choćby minimalna, polegająca na porozumieniu umożliwiającym swobodną rozmowę. Na fizyczność przyjdzie czas i tu nie ma co przyspieszać czy opóźniać sztucznie.

Natomiast mnie niepokoi ta sztuczność atmosfery i dystans, który autorka podkreśla. Brak luzu i swobody, nie wynikający bynajmniej z wielkiego zauroczenia zapierającego dech w piersi wink

A z doświadczenia wiem, że faceta łatwiej przekonać do swojego wyglądu niż charakteru. Zresztą to działa w dwie strony.


Autorko: Jasne, że tak nie myślę - można się co najwyżej "napalić jak łysy na suchary" wink a to będzie iluzja, wyobrażenie.
Co nie zmienia faktu odnośnie tego co napisałam wyżej: powinno być porozumienie w kwestii rozmowy, pewna swoboda..i chęć wymieniania myśli, jako podstawa.

No na ostatnim spotkaniu bylo juz lepiej. Moze to kwesti czasu. Martwi mnie to ze kiedys pozna dziewczyne ktora zauroczy go od pierwszego spotkania i w znajomosc z nia zaangazuje sie od razu sad

35

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

thepass: Ale co z tego, że ona "to poczuła" czy poczuła cokolwiek, jak facet swoim zachowaniem ją rani w jakiś sposób i ja jego dystans ewidentnie męczy. co ma stawać dziewczyna na głowie żeby mu się zachciało chcieć i przestał być oschły?
Z drugiej strony on też nie przeskoczy siebie i nie będzie się sztucznie przymilał skoro tego nie czuje.
Oboje się męczą.

36

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Były jej mówił , że wkręcił uczucia, oszukał. Z dwojga złego chyba lepiej w ten sposób? Coś musiał zrobić.
Ale zgadzam się, dopóki nie wyrówna się zaangażowania to takie blokady powstają i ciężko wtedy o taką "więź" o jaką chodzi.
Jednak mysle, ze on daje im czas jeszcze na przyzwyczajenie do siebie.

37

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Być może.
Ja mówię częściowo z autopsji. Byłam w podobnej relacji, gdzie "siły były nierówne" od początku i wiem, że nie było szans na ich wyrównanie dopóki jedna z osób była bardziej zaangażowana, bo to powodowało ten dystans u drugiej, powodowany poczuciem winy, że nie może tego odwzajemnić, a czuła presję mniej lub bardziej wprost.

I była podobna historia, że poprzednia kobieta potraktowała go identyko jak ta, o której ten gość opowiadał, tez bawiła się nim od początku.
Co nie przeszkodziło temu samemu facetowi być zauroczonym i o wiele bardziej starać się o kogoś innego, a ja słyszałam różnego typu wymówki właśnie. ale wtedy byłam też na trochę innym etapie w życiu i "trochę" większa desperacja mną kierowała, to fakt big_smile

38

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

thepass: Ale co z tego, że ona "to poczuła" czy poczuła cokolwiek, jak facet swoim zachowaniem ją rani w jakiś sposób i ja jego dystans ewidentnie męczy. co ma stawać dziewczyna na głowie żeby mu się zachciało chcieć i przestał być oschły?
Z drugiej strony on też nie przeskoczy siebie i nie będzie się sztucznie przymilał skoro tego nie czuje.
Oboje się męczą.

Kochani moze nie do konca wszystko opisalam dobrze. On od pierwszego spotkania szukal kontaktu ze mna.tu pytal czy mi zimno chcial sie przytulic itd. Wiec nie byl oschly jesli chodzi o fizycznosc. Na spotkaniah przytulal calowal mowil ze uwielbia mnie calowac i moglby robic to godzinami no a teraz zbilo mnie to z tropu gdy powiedzial ze po czesci mam racje ze nie podniecam go i nie ma chemii. Poczulam sie dziwnie bo mialam wrazenie ze synkowi serio zaczyna zalezec. On podkreslil ze nie podoba mu sie moj charakter i ze jesli przez miesiac albo tydzien nie zrobie zadnej akcji to bedzie super. Moze faktycznie w naszyn przypadku zbedne byly te moje gadki o naszej relacji. Za wczesnie.
Dzis w gadce napisalam mu ze moze jak pozna ta wlasciwa to nie bedzie mial tej blokady przed angazowaniem to powiedzial ze pewnie tak ale ze nie wie jaka to jest ta wlasciwa. Napisalam mu ze w takim razie ja nia nie jestem to odpisal ze nie wie moze jestsm moze nie okaze sie jesli bede cierpliwa i zebysmy sie poprostu poznali

39 Ostatnio edytowany przez kicur (2014-11-01 00:37:29)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Owszem powolne tworzenie związku w wielu krajach rozwiniętych jest na porządku dziennym. Ale z naszą ułańską fantazją jest znacznie rzadsze zjawisko. Stąd tyle rozwodów. To nie jej wina że chlubą u nas było jak najszybsze znalezienie swojej drugiej połówki. 
Ale gorzej jak ten układ będzie się to ciągnęło nie wiadomo ile, bo jak on został skrzywdzony to szybko BYŁEJ nie zapomni i to może być ta blokadą u niego. On ma może być dla niego tylko zabawką. On może blokować swoje uczucia celowo. Ona może spróbować odwrócić rolę i powoli markować zwalnianie, innymi słowy odchodzenie z relacji tępa ale jest to trudne.

40

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Jak dla mnie kicha.

Ja bym nie dała rady z gościem, który od początku podcinałby mi skrzydła takimi tekstami i studził entuzjazm do zera.

Ona go prowokuje żeby wybadać czy mu się podoba i bierze ja pod uwagę jako coś więcej, a ten jej pisze od niechcenia, że "Jak spotkam kogoś z kim zaskoczy to pewnie się zaangażuję szybciej, a  póki co nie marudź i nie naciskaj na mnie."
Beznadzieja. Ja jestem uparta, ale nie walczyłabym o kolesia, który ma tyle entuzjazmu do tej znajomości co ja do nauki całek.

I jeszcze tekst, że go nie podniecasz yikes Łokurva..

41

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Ale z drugiej strony mowil, ze jest sliczna. Jakieś kręcenie.

42

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Mnie tez jeden były mówił, żem śliczna, ale go nie podniecam ha ha ha
Właśnie z charakteru go nie podniecam big_smile

Więc ja tam mu wierzę.
Mówię tylko, że dziś bym nawet nie próbowała takiego "podniecić", nie dlatego, że mnie uraził (choć miłe to nie było wink), ale dlatego, że to żadna frajda walczyć o akceptację tego jakim się jest w dodatku od osoby, od której ta akceptacja powinna być w całości plus bonusowo zachwyt wink

43 Ostatnio edytowany przez Lacoste (2014-11-01 01:03:11)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Ehh choc przez chwile oderwalam sie od szarej rzeczywistosci. Ucieszylam sie ze ktos sie wkoncu mna zainteresowal kto rowniez i mnie sie spodobal. Nawet mam powodzenie ale malo kto mi sie podoba. Zwykle podobaja mi sie tacy ktorzy nie zwracaja na mnie uwagi. To byla mila odmiana i kurde teraz znowu to zderzenie z rzeczywistoscia. Wiem, dramatyzuje ale mam nerwice i stany lekowo depresyjne i wszystko odczuwam dwa razy mocniej.

Chciakabym juz to olac ale mysle sobie ze choc troche musi mu zalezec skoro jeszcze nie kopnal mnie calkowicie w zadek. No ale czy warto sie meczyc? : ( chyba nie.

44 Ostatnio edytowany przez thepass (2014-11-01 01:05:25)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

A nie lepiej najpierw siebie podleczyć, poukładać, a dopiero później próbować tworzyć relacje? Bo stan psychiki zmienia sporawo.

A ten czemu Ci sie spodobał? Bo tak w sumie to chyba też nie doczytałem.

45

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
thepass napisał/a:

A nie lepiej najpierw siebie podleczyć, poukładać, a dopiero później próbować tworzyć relacje? Bo stan psychiki zmienia sporawo.

A ten czemu Ci sie spodobał? Bo tak w sumie to chyba też nie doczytałem.

A myslisz ze osoba majaca zdrowe podejscie do relacji od samego poczatku inaczej by to wszystko rozegrala? Chyba szukam winy w sobie. Chce w pewien sposob go usprawiedliwic ze on chcial ale to ja zawalilam swoim zachowaniem.

Czemu? Ujal mnie ta swoja niesmialoscia. Na pierwszym spotkaniu widzialam jak sie bal zrobic pierwszy krok i mnie przytulic. Ma swoja pasje, jest ambitny i widac ze nie chcial mnie tylko bzyknac. Kiedys poznawalam takich co tylko patrzeli na mnie pod katem seksualnym. Serio rzadko spotykam takich facetow jak on.

Czyli ogolnie jest doopa. Bo teraz meczy mnie ta mysl ze on pozna kiedys jakas i sie od razu zaangazuje no i jest mi smutno ze akurat ja jestem osoba przy ktorej chce wszystko powoli zaczynac. Moze to nie jest to. Ale z kolei jak po trzech spotkaniach mozna mowic czy to to. On chce sie spotkac wiec w jakims stopniu troszenke mu zalezy. Sama nie wiem. Juz dawno nie mialam takich rozkmin.

46

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Jasne, że osoba pewna siebie i podchodząca na luzie inaczej by to rozegrała.
Ale nie masz co się winić- jesteś na takim etapie i rozegrałaś to na miarę swoich możliwości.


Wiadomo, że nie jest przyjemnie spotykać się z facetem, o którym wiesz, że nie biegnie na to spotkanie z wielkim entuzjazmem, tylko bardziej traktuje Cie jak kumpla (bez penisa wink), ale jest jak jest.
Teraz zależy od Ciebie czy wytrzymasz to ciśnienie i będziesz potrafiła się zdystansować i traktować go podobnie czy tez nie i będziesz się dalej męczyć i gubić w domysłach.

Łatwo na pewno nie będzie, nie ma co się oszukiwać, ale poddawać się z góry nie musisz i nie chcesz, więc spotykaj się dalej, zobaczysz co z tego wyniknie.

47

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Ale czemu nie wziac pod uwage tej jego nieśmiałości? Może stąd jest drętwo, bo ma blokady psychiczne, tak jak ona nacisk psychiczny na otwartość uczuciową. Z autopsji takze powiem, że mnie kiedy kobieta przytłaczała uczuciami to też sie czułem przyblokowany, mimo że pragnąłem jej. Po prostu czułem, że wymaga ode mnie za wiele. Wmówiłem sobie też, że pewnie ma wielkie oczekiwania co do mnie i że będzie chciała utrzymywać stan taki stan emocji przez duży okres czasu, a wiem że to niemożliwe i sie rozczaruje. Nie chciała sie zdystansować, więc sam ją odsuwałem. Sam bo czułem zaangażowanie 300%, jakbym był dla niej bogiem (oczywiscie czułem, że nie zasługuje na to i chce byc człowiekiem, a nie wyidealizowaną postacią przez pożądanie czy czułości). Serio, ja to widze tak, że jeśli nie zdystansujesz się to on bedzie tak negował z jakiegos moze podswiadomego stresu. Ze moze skrzywdzi, ze moze sie to skonczy, ze nie chce tez sie zaangażować bo pamięta byłą i jakos to sobie wytłumaczy itd Nie widziałem by pisał inne Twoje wady oprócz tego że "robisz akcje".

48

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Serio, ja to widze tak, że jeśli nie zdystansujesz się to on bedzie tak negował z jakiegos moze podswiadomego stresu. Ze moze skrzywdzi, ze moze sie to skonczy, ze nie chce tez sie zaangażować bo pamięta byłą

Ok, Czyli dochodzimy do następujących wniosków: Oboje mają zaniżone poczucie wartości- po niej to bardziej widać, bo napiera na związek i jest bardziej zaangażowana na starcie, a on -pogrążony w tęsknocie za przeszłością (za eksią, które to wspomnienia go blokują), dodatkowo facet czuje się przytłoczony, że kobiecie na nim zależy - faktycznie idealna płaszczyzna do działania smile

To co ona ma robić? Siedzieć tak samo ponura i zdystansowana jak on? Czy może czekać uj wi ile, aż on zamknie przeszłość i się "odblokuje" ?

Bo zrozumieć kogoś to jedno -i podejrzewam, że ona go prędzej się stara zrozumieć (co widać choćby po energii jaką poświęca na rozkminienie sytuacji), a on co? Stopuje ja tylko, gasi entuzjazm i powoduje, że dziewczyna czuje się coraz gorzej z tym, że jej na nim zależy i się spina.

Facet też powinien dojść ze sobą do ładu, bo narazie skoro go tak defetyzm i przeszłość blokuje to jest niegotowy, a jej się za dobre  obrywa.

49

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Kobiety i tak częściej rozumieją takie stany, uczucia itd bo jednak to w sumie zalety kobiecego mózgu. Kto jak się urodził.
Dlatego chodzi o to, że jak ona nie umie się zdystansować, a on nic ze sobą też nie zrobi (bo oczywiście nie potrafi i zwala wine na nią) to hm, coś mi idzie po głowie taka dość toksyczna relacja (i to z kilku powodów). Coz, odsunąć się źle, udawać niezaangazowaną też może nie wyjść na dobre (byle księciowi sprawić frajde i było po jego - wlasnie, pytanie czy on inicjuje? stara się? zabiega? cos w tym stylu?), prosić go o szczerość i zrozumienie... nie wydaje mi się że to ten typ faceta, przynajmniej po wpisach. Dlatego pisałem o tym daniu im czasu (jeszcze jakieś spotkania) i przede wszystkim by trochę sama jakby zrzuciła z wymaganiami, by nie musiał po 2-3 spotkaniach traktować ją jak własną dziewczynę. Niech sama powalczy ze sobą i niech sprawdza jego czy on też się stara.
Mają konflikt. Więzi na konflikcie sie nie buduje, bo musieliby sie zrozumieć. Ona dokładnie mu kawe na ławę czego oczekuje, jak jest, ale nie z pretensjami że to i tamto powinien, a on... no cóż, nie wymagajmy by ktoś komuś się od razu podobał, jeśli to o to tylko chodzi. To ona wie czy on nawet taki jak jest teraz jej się podoba. Szczegolnie ze u niego chodzi o charakter, a charakterami też mozna sie dotrzeć. A jak skonczy się teraz po 4 czy 5 spotkaniu to chyba lepiej niz za X miesięcy, lat?

50

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

No zgadza się, niech sobie dziewczyna spróbuje. wink

Ja tylko zauważyłam co zauważyłam plus to co napisałeś teraz o tym jakim typem faceta on NIE JEST, bo gdyby był, to by sobie spokojnie siedli i porozmawiali i to on widząc jej zaangażowanie wyszedłby z taką rozmową, a tak.. On się odsuwa i ją odpycha, sprawia jej ból, zamiast budować - niszczy, żądając jednocześnie by ona budowała za dwoje, a jemu? może kiedyś się zachce dołączyć.

Pożyjemy, zobaczymy jak się sytuacja rozwinie. Autorce polecam nie napalać się, o ile możliwe wink Będzie trochę mniej bolało.

51 Ostatnio edytowany przez Lacoste (2014-11-01 13:19:15)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

No on inicjuje spotkania i pisze pierwszy tylko z dwa trzy razy zrobil jednodniowa przerwe. Wkurzylo mnie to wiec pierwsza napisalam ale ost jak tak zrobil to go olalam i przetrzymalam.  Zauwazylam ze on na wszystko ma jedna odpowiedz: "ja juz tak mam ze dopoki dziewczyny nie poznam i sie nie zaangazuje to nie wychodze z jakas wieksza inicjatywa"
Dobra nie jest zaangazowany ale niech przynajmniej nie studzi mojego entuzjazmu. Wydaje mi sie ze on chce serio przystopowac a ja na chwile obecna nie wyobrazam sobis kolegowac sie z nim. Chce sie spotykac "krecic" z nim, zeby czasem napisal czule slowko ale wydaje mi sie ze sie tego nie doczekam bo ta relacja bedzie szla w slimaczym tepie.

Tu kawalek rozmowy. Wklejam bo sama nie wiem czy chodzilo mu o to ze jak pozna ta odpowiednia to blokada zniknie czy bedzie tak samo jak ze mna. Ci sadzicie?

On:kolejna dziewczyna mnie wystawiła, i powiedzmy bynajmniej tak czuje, ze zamknalem sie troche.

Ja: To co zrobiles ze tak sie zdystansowales?
Acha no ja tak nie umiem sie zamknac
Moze jak poznasz odpowiednia to znowu tak bedzie

On: Pewnie to chwilowe
No pewnie tak bedzie
ale nie wiem ktora jest to odpowiednia a ktora nie

Ja: Czyli ja nie jestem odpowiednia

On: nie wiem, moze jestes moze nie, to sie okaze jesli bedziesz cierpliwa, a jesli nie to sie okaze teraz ze nie chcesz zobaczyc


Zapytalam go tez wczesniej czy mozemy sie spotykac z kims innym zeby potem nie bylo niedomowien to napisal:"hnm nie wiem. Spotkac sie rozmawiac mozna ale nie na takiej zasadzie jak bylo u nas, tak mysle"
Niby powinno mnie to usatysfakcjonowac a jest jakos na odwrot.
To chyba pierwsza znajomosc ktora zamiast radosci, daje mi smutek..

52

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Lacoste napisał/a:

Mam takie samo zdanie jak ty aczkolwiek wydaje mi sie ze faktycznie nie potrzebnie w ogole zaczynalam temat. Ja po drugim spotkaniu podpuszczalam go pytaniami w stylu: to co spotykamy sie jak kolwga kolezanka? Wydajs mi sie ze nie bylo to potrzebne. Normalne dorosle osoby spotykaja sie i czekaja na bieg wydarzen dlatego uwazam ze to moje zachowanie bylo glupie. Chlopak o dziwo dalej chce sie spotykac. Mowi ze cos go jednak trzyma i ze jestem w goracej wodzie kapana. Nic zobacze, staram sie zdystansowac ale tak bardzo pragne uczucia drugiej osoby ze nie wiem czy nie zniszczy mnie to psychicznie. Co sadzisz o tym zeby sprobowac? On nie robi z tego problemu ze sie przespalismy tylko powiedzial ze za szybko.

No spróbować możesz, ale moim zdaniem nie będzie nigdy równowagi w tym związku.
Zawsze będziesz czuła że on nie daje Ci tego o czym marzysz.

Skoro spotykacie się blisko miesiąc, sypiacie ze sobą itd - to każdy inny POWAŻNIE ZAINTERESOWANY facet by szalał na punkcie kobiety. To właśnie jest ten czas, te początki, czas największego zauroczenia, gdy ludzie chcą mieć jak najwięcej kontaktu. On nie szaleje, dla niego dni bez kontaktu to normalna sprawa. Nie łudź się że to się z czasem zmieni.

53

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
madoja napisał/a:
Lacoste napisał/a:

Mam takie samo zdanie jak ty aczkolwiek wydaje mi sie ze faktycznie nie potrzebnie w ogole zaczynalam temat. Ja po drugim spotkaniu podpuszczalam go pytaniami w stylu: to co spotykamy sie jak kolwga kolezanka? Wydajs mi sie ze nie bylo to potrzebne. Normalne dorosle osoby spotykaja sie i czekaja na bieg wydarzen dlatego uwazam ze to moje zachowanie bylo glupie. Chlopak o dziwo dalej chce sie spotykac. Mowi ze cos go jednak trzyma i ze jestem w goracej wodzie kapana. Nic zobacze, staram sie zdystansowac ale tak bardzo pragne uczucia drugiej osoby ze nie wiem czy nie zniszczy mnie to psychicznie. Co sadzisz o tym zeby sprobowac? On nie robi z tego problemu ze sie przespalismy tylko powiedzial ze za szybko.

No spróbować możesz, ale moim zdaniem nie będzie nigdy równowagi w tym związku.
Zawsze będziesz czuła że on nie daje Ci tego o czym marzysz.

Skoro spotykacie się blisko miesiąc, sypiacie ze sobą itd - to każdy inny POWAŻNIE ZAINTERESOWANY facet by szalał na punkcie kobiety. To właśnie jest ten czas, te początki, czas największego zauroczenia, gdy ludzie chcą mieć jak najwięcej kontaktu. On nie szaleje, dla niego dni bez kontaktu to normalna sprawa. Nie łudź się że to się z czasem zmieni.

Nie no znamy sie trzy tygodnie a spotkalismy sie trzy razy sami raz z kolezanka hahaha smieje sie bo to tak smiesznie teraz brzmi: spotkalam sie juz z nim trzy razy a on mi nie mowi ze mnie kocha big_smile

54

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Chyba nie chodzi o to czy mówi że kocha, ale o zwyczajne żywe zainteresowanie które jest wręcz niezbędne na początku związku, prawda? On go nie wykazuje. Ja bym nie traciła czasu na niego. Ale ja opieram tę wiedzę na doświadczeniach (bo spotykałam takich facetów i nigdy nie wyszedł z tego dobry związek), natomiast Ty pewnie jeszcze takich doświadczeń nie masz.

55 Ostatnio edytowany przez Elle88 (2014-11-01 14:00:36)

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

No to masz odpowiedź: jeśli zamiast radości ze spotkań (takich zwykłych nawet, bez czułości) jest smutek, to nie ma nad czym się zastanawiać.
Słusznie Ci madoja napisała: Na początku powinien być największy entuzjazm (nie mylić z oderwaniem od rzeczywistości), ale każdy powinien dążyć do spotkania i na nie czekać jak na coś super miłego, a tu jest wszystko wymuszone i zero entuzjazmu po jego stronie.

Byłam po 1 i po 2 stronie i jak mówi madoja nigdy nic z tego dobrego nie wyszło, bo albo ja nie mogłam się przekonać, albo ta druga osoba.
Widać, że próbujesz robić dobrą minę do złej gry, ale sama czujesz, że coś jest mocno nie tak.

56

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Ehhh no rozumiem. A co sadzicie o tym kawalku rozmowy?

57

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Chwytasz się niuansów, a nie o nie chodzi tylko o ogólny przekaz.

Z rozmowy w wolnym tłumaczeniu: "Nie zawróciłaś mi w głowie, więc albo będziesz cierpliwa i coś się zmieni, albo się rozejdziemy- masz wolną rękę, ja rozpaczał nie będę."

58

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Mogiła : ( kurcze nie lubie przezywac "zawodow milosnych". Okropne to uczucie pustki i zderzenia z beznadziejna rzeczywistoscia. Tylko praca dom praca dom. A tu byl mila odskocznia. Nic musze powrocic do stanu z przed poznania jego. Owszem czasem bylo mi smutno ze tak dlugo jestem sama ale nie bolalo mnie to tak, jak boli teraz.

Smutno mi ze faceci patrza tylko na moj wyglad. Ladna ale charakter cos szwankuje. Smutno mi bo chyba jeszcze nigdy tak NA PRAWDE nie mialam dla kogos "tego czegos" i nikt nigdy sie we mnie nie zakochal. Co mi po komplementach i tej niby ladnosci skoro nie jestem w stanie zwrocic uwagi czyjejs na dluzej.. szkoda gadac.

A z panem chyba sie pozegnam. Tzn jak mi napisze smsa nie bede odpisywac. Zobacze jak najdluzej wytrzymam. Potem pojdzie juz z gorki.

59

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

To popracuj nad charakterem, a przede wszystkim nad polubieniem tego charakteru (i siebie) smile Bo przede wszystkim to co przez Ciebie przemawia teraz to desperacja i chęć zaklejenia samotności, a wtedy dokonujemy najgorszych i nietrafionych wyborów.

W momencie jak naprawdę polubisz siebie i przestaniesz szukać "uatrakcyjnienia sobie nudnego życia" facetem, on sam się zjawi.
Przyciągniesz go pogoda ducha i tym, że lubisz siebie.

A co do urody.. To kwestia gustu. Wiesz, może za bardzo sama się na tym skupiasz? Nigdy nic nie dzieje się bez powodu.

60

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

To popracuj nad charakterem, a przede wszystkim nad polubieniem tego charakteru (i siebie) smile Bo przede wszystkim to co przez Ciebie przemawia teraz to desperacja i chęć zaklejenia samotności, a wtedy dokonujemy najgorszych i nietrafionych wyborów.

W momencie jak naprawdę polubisz siebie i przestaniesz szukać "uatrakcyjnienia sobie nudnego życia" facetem, on sam się zjawi.
Przyciągniesz go pogoda ducha i tym, że lubisz siebie.

A co do urody.. To kwestia gustu. Wiesz, może za bardzo sama się na tym skupiasz? Nigdy nic nie dzieje się bez powodu.

Novna wygladzie bardzi sie skupiam. U mnie jest ten problem ze zawsze chcialabym byc ta naj. Doluje mnie ten fakt ze tak nie jest. Ze nigdy nie bede najladniejsza, najmadrzejsza. Poprostu nie umiem siebie zaakceptowac taka jaka jestem.
Ciezko pracowac nad samym soba bo niby jak? Przeciez na doskonale wiem ze z kolejnym facetdm bedzie tak samo. Chociaz musze przyznac ze troche sie zmienilam. Kiedys bardzo narzucam sie facetom a teraz umiem wytrzymac ta cisze gdy on sie nie odzywa. Jestem z siebie dumna.

61

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Novna wygladzie bardzi sie skupiam. U mnie jest ten problem ze zawsze chcialabym byc ta naj.

No i wychodzi coraz więcej "kwiatków" smile

Skoro tak to dużo pracy cię czeka, a facetowi się trochę nie dziwę po tych ostatnich rewelacjach w podejściu, co nam przedstawiłaś.
Najładniejszy i najpiękniejszy to jest tylko Król Julian, zapamiętaj. wink:D

A ty się mocno pogubiłaś w tym, o co w związkach chodzi. Uroda nie jest na pierwszym miejscu.. skoro ty masz takie podejście to trudno się facetowi dziwić.

62

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

Novna wygladzie bardzi sie skupiam. U mnie jest ten problem ze zawsze chcialabym byc ta naj.

No i wychodzi coraz więcej "kwiatków" smile

Skoro tak to dużo pracy cię czeka, a facetowi się trochę nie dziwę po tych ostatnich rewelacjach w podejściu, co nam przedstawiłaś.
Najładniejszy i najpiękniejszy to jest tylko Król Julian, zapamiętaj. wink:D

A ty się mocno pogubiłaś w tym, o co w związkach chodzi. Uroda nie jest na pierwszym miejscu.. skoro ty masz takie podejście to trudno się facetowi dziwić.

Czyli to moja wina ze on taki zniechecony? Dzieki za rady i za cierpliwosc ;*

63

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Oj nie chodzi o "winę" w typowym sensie, bo nic złego nie zrobiłaś. Po prostu kompletnie nie pasujecie do siebie.
Najważniejsze to mieć o czym pogadać, jak się już ludzie spotkają, a tu tego nie ma.

Wyobrażam sobie, że mocno skupiasz się na wyglądzie i przez to sprawiasz wrażenie spiętej i sztucznej Lalki wink bez obrazy

Zamiast skupić się na tym żeby było fajnie i wesoło i na konwersacji to skupiasz się na wyglądzie, zgadłam?
Jeśli tak to musisz zrozumieć, że wygląd zajmuje któreś tam miejsce i że na 'złego konia' postawiłaś w tej gonitwie wink

64

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?
Elle88 napisał/a:

Oj nie chodzi o "winę" w typowym sensie, bo nic złego nie zrobiłaś. Po prostu kompletnie nie pasujecie do siebie.
Najważniejsze to mieć o czym pogadać, jak się już ludzie spotkają, a tu tego nie ma.

Wyobrażam sobie, że mocno skupiasz się na wyglądzie i przez to sprawiasz wrażenie spiętej i sztucznej Lalki wink bez obrazy

Zamiast skupić się na tym żeby było fajnie i wesoło i na konwersacji to skupiasz się na wyglądzie, zgadłam?
Jeśli tak to musisz zrozumieć, że wygląd zajmuje któreś tam miejsce i że na 'złego konia' postawiłaś w tej gonitwie wink

Nie jest tak. Pisalam juz wczesniej ze jestem zdystansowana gdy ktos jest zdystansowany. Gdyby on byl wyluzowany to na pewno nie bylabym taka spieta. A tak denerwowalam sie i pojawialy sie mysli: co o sobie o mnie pomysli jak cos powiem itp.

Kurcze szkoda ze tak to sie potoczylo bo fajny, taki inny niz wszyscy. W calym swoim zyciu poznalam tylko jednego chlopaka takiego jak on. Moze mu choc troszke zalezy skoro chce sie jeszcze spotkac?

65

Odp: Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Ile razy będziesz pytała o to samo. Chcesz wymusić na nas odpowiedź, która cie najbardziej usatysfakcjonuje.
Po co pytasz, skoro szczere odpowiedzi ignorujesz.

Posty [ 1 do 65 z 203 ]

Strony 1 2 3 4 Następna

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Facet nie chce czy to moze ja za szybko na niego naciskam?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024