Hej.
Moja historia wygląda tak, że byłam w rocznym związku z chłopakiem o rok ode mnie młodszym. Ja mam 22 lata, on 21 lat.
Dwa miesiące temu zerwaliśmy ze sobą. Do końca nie wiem jaki był powód rozstania. Dlatego chcę wyjaśnić to z nim, a on ucieka przede mną jakbym nie wiadomo kim była. Pytam czemu nie chcesz się spotkać to mi odpowiada "będziesz płakać", "będziesz chciała kolejne spotkania". Choć bym nie płakała. Najlepsze jest to, że wymyśla co chwilę jakieś wymówki...zachowuje się jak dziecko..
Nic od niego nie chcę, tylko chcę dowiedzieć pełnej wersji czemu się rozstaliśmy.
Zaznaczę, że zerwał ze mną prze Internet, bo nie umiał powiedzieć mi tego w twarz.
Ostatnio moim koledzy grali mecz przeciwko jego drużynie i poszłam tam, ale nie dla niego. I co? Uciekł przede mną...zabawnie to wyglądało...
Ja przecież nic złego nie robię, chcę tylko wszystko jak dorośli ludzie wyjaśnić.
Teraz posunął się nawet do gróźb. Gdybym była mężczyzną dostałabym z liścia, grozi mi kolegami, a teraz nawet policją.
Zaznaczam, że go nie nękam w żaden sposób tylko raz zadzwoniłam i zapytałam o co mu chodzi? To usłyszałam ciszę w słuchawce.
Później odpisał "spier...nienawidzę Cię". Ale do słuchawki nie umiał tego powiedzieć.
Powiedźcie mi czy tak zachowuje się dorosły facet? Wszystko załatwia przez sms lub Internet.
Czy nie mam prawa do rozwikłania tej śmiesznej sytuacji?
Czy nie mam prawa do rozwikłania tej śmiesznej sytuacji?
Masz, ale skoro widzisz że taki ból mu to sprawia, to nie lepiej odpuścić? Tym bardziej że to zwykłe szczeniackie chodzenie za rączkę, a nie małżeńskie rozstanie po 40 latach.
Tylko wiesz uczucie do niego zostało ![]()
Jak mi się przypomina jak przede mną uciekał to aż śmiać mi się chce.
Tylko wiesz uczucie do niego zostało
Więc Twój były partner ma powody by sądzić że "będziesz płakać", "będziesz chciała kolejne spotkania".
Czy nie lepiej po prostu odpuścić?
Ty również zachowujesz się jak dziecko, nie gniewaj się
Dał Ci jasno do zrozumienia, że nie chce mieć z Tobą nic wspólnego, żadne wyjaśnianie nie wchodzi w grę, a że jest niedojrzały to tylko w perfidnie prymitywny sposób Ci to komunikuje, żebyś się zwyczajnie odpier-doliła.
Zaakceptuj to i daj sobie spokój, bo i nie ma sensu i nie warto, chyba, że koniecznie chcesz się o tym przekonać na własnej skórze w momencie jak Cię publicznie poniży i upokorzy
On naprawde Cię nie chce - w źyciu tak bywa!
I nie jest to Twoja wina ,jego teź nie.
Zresztą zobacz sama - ma jakąś mądrość źyciową i uczciwość źe Cię nie oszukuje,nie zwodzi .Nie zaciągną do łóźka na szybki numerek...
Trudno się Ciebie chyba naprawdę pozbyć - chce wzywać policję?
Jasne, że masz prawo wiedzieć jaki jest powód rozstania, mnie by to też mocno irytowało. Jednak w tej dziwnej i chorej sytuacji, którą on stwarza są marne szanse. Myślę, że może nawet za parę lat coś się wyjaśni. Tymczasem odpuść.
Nie moge co to jakas plaga ostatnio???
Co z wami kobitki nie macie do siebie szacunku , kolejna ktorej Koles pisze mowie czy niewiem co jeszce ze nie chce z nia byc ale ta nie bedzie wiercic dziure czemu dlaczego poco i rozmowy przeprowadzac nie wiem po kiego grzyba z jakims szczeniackim niedorozwojem.
Ja pierddddddddddddd..... Baby wezcie sie w garsc w koncu bo sie tego juz czytac nie da.
Pozbierajcie w koncu szacunek do siebie z podlogi bo sie ktos o niego potknie
Zalosna sytuacja, ale nie tylko z jego strony, ale i tez Twojej.