Witam ! Piszę gdyż mam problem a kilka razy już dostałam wiele cennych rad ,które były trafne i bardzo mi pomogły :). Jestem z chłopakiem od roku , nie uprawialiśmy jeszcze seksu klasycznego ponieważ uważamy , że mamy na to czas. Póki co chcieliśmy poznać swoje ciała , mijały miesiące stawaliśmy się sobie coraz bliżsi , również w kwestii intymnej. Uprawialiśmy seks oralny , petting itp. Sprawiało to nam ogromną przyjemność . Nie mam oporów przed chłopakiem , uwielbiam go pieścić ustami. Jako facet był w szoku , że nie robiłam tego wcześniej a czuje się wtedy tak wspaniale . Ja przy nim także czułam niesamowicie , mimo tego iż nie mieliśmy dużego doświadczenia potrafiliśmy się spełniać i wiedzieliśmy co to orgazm. No właśnie i tak to trwało ... Po jakimś czasie zaczął robić wszystko by mnie zadowolić , bardzo się starał żebym miała orgazm. Miła atmosfera , długa gra wstępna, seksowna bielizna , cisza , spokój i tylko my :). Nie rozumiem co się ze mną dzieje:/ . Wystarczy , że mnie zacznie dotykać i całować a ja czuje , że odpływam , jestem mega podniecona i bardzo kręci mi się w głowie. Drżę jak jego ręce wędrują po całym moim ciele , po jakimś czasie czuje ogromny ucisk w głowie, nie wiem jak to opisać po prostu nie mogę wytrzymać z bólu kiedy to podniecenie jest największe. Później to opada robię się zmęczona i nie mogę dojść ;/. Wcześniej nie było z tym problemów. Później po takiej niezaspokojonej bliskości czuje , że mam ochotę na więcej i mogłabym znów to robić , zaczynam czuć ból w podbrzuszu i zmienia mi się nastrój. Przez to popadłam w masturbacje :/. Jeśli nie jestem z nim blisko nie myślę o tym wcale . Kiedy dojdzie do zbliżenia a czuje się niespełniona nie mogę bez tego wytrzymać . Chłopak się starał ale mu nie wychodziło , wiedział o tym , że się masturbuję i tłumaczył to tym , że za nim tęsknie i dlatego tak się dzieje. Kiedy byliśmy blisko , byłam podniecona , rozpalona , wiedział , że przez ten ból głowy nie mogę wytrzymać mówił żebym mu pomogła i sama się masturbowała :/. Teraz kiedy chcemy by wróciło to co na początku , chłopak chce doprowadzać mnie do szaleństwa to się nie udaje. Nie wiemy co mogło spowodować fakt iż mu się to nie udaje :/. Nie chcemy rezygnować z siebie , jesteśmy młodzi chcemy się uczyć dalej. Wiadomo także , że seks w związku nie jest najważniejszy ale jest ważny i jeśli mamy jakiś problem chcemy go minimalizować :). Proszę o porady , co robić?;) .
1 2014-10-30 19:39:40 Ostatnio edytowany przez Nadzieja89 (2014-10-30 19:40:43)
Niepokoi jedna kwestia ból w głowie - w czasie podniecenia wzrasta ciśnienie krwi powinnaś się skonsultować z lekarzem - może trzeba inaczej na to spojrzeć z punktu medycznego z tym nie ma żartów i nie należy tego bagatelizować czasami jest to silne pulsowanie w głowie.
A natomiast jeśli chodzi o drugą kwestię to jeśli nie znajdziesz spełnienia boli podbrzusze tak samo jest u chłopaków taka jest natura jesteście młodzi i macie oboje duży temperament.
Możesz poprosić swojego partnera aby podał tobie dłoń i sama pokażesz mu co sprawia tobie przyjemność co ma dotykać i jak, twoja dłoń i palce na jego dłoni powinno się udać.
Tak jest że panowie prawie zawsze osiągają orgazm a panie nie zawsze do pełni komfortu musisz usunąć czynnik zaporowy czyli ból głowy, masz rację seks jest bardzo ważny on scala wasze uczucia i cementuje miłość i związek partnerski.
Widzisz pisałem Ci to kiedys. Nie jestem lekarzem, ale popatrz na to z tej strony. Jesteś zakochana w chłopaku - wiążesz wtedy seks TYLKO z nim. Emocje mówią , że tylko chcesz tego z nim, z nikim innym, ten jedyny blabla. Czujesz sie wtedy monogamiczna i... uzalezniona, przywiązana.
Nagle emocje wybuchnęły po masturbacji, czyli podświadomość "nauczyła" się że masz tzw związek z masturbacją i to uzależnienie wywołuje cos mocniejszego niż chłopak - i to nie jego wina, bo te dwie sprawy takie w pełni zdrowe emocjonalnie osoby rozdzielają.
Dlatego m.in. ludzie (choć częściej kobiety z powodu fizjonomii) trwają w związkach gdzie miłości nie ma, ale jest uzależnienie i nie rozróżniają tych uczuć. To jest swoista blokada emocji, gdzie czujesz co pożądasz bardziej, co Ci sprawia większą frajde, a do czego nie możesz sie przekonać bo możesz tylko do jednej z tych "rzeczy" (jesli nazywać seks z ukochanym rzeczą). Gdzieś słyszałem, że oczywiście leczą to seksuolodzy, ale też hipnoza, bo to właśnie kwestia programowani emocji na bodźce i to których sama sie nauczyłaś (bo jesli tego wczesniej nie robiłaś to też byłaś takim małym dzieckiem w tych sprawach). Zdiagnozowałaś się sama - to kwestia masturbacji, uzależnienia od tego i dość słabej psychicznie osobowości. Chyba jednak warto popytać lekarzy jak to widzą, bo to moze przeciez wplywac na obecne i kolejne relacje seksualne?
Widzisz pisałem Ci to kiedys. Nie jestem lekarzem, ale popatrz na to z tej strony. Jesteś zakochana w chłopaku - wiążesz wtedy seks TYLKO z nim. Emocje mówią , że tylko chcesz tego z nim, z nikim innym, ten jedyny blabla. Czujesz sie wtedy monogamiczna i... uzalezniona, przywiązana.
Nagle emocje wybuchnęły po masturbacji, czyli podświadomość "nauczyła" się że masz tzw związek z masturbacją i to uzależnienie wywołuje cos mocniejszego niż chłopak - i to nie jego wina, bo te dwie sprawy takie w pełni zdrowe emocjonalnie osoby rozdzielają.
Dlatego m.in. ludzie (choć częściej kobiety z powodu fizjonomii) trwają w związkach gdzie miłości nie ma, ale jest uzależnienie i nie rozróżniają tych uczuć. To jest swoista blokada emocji, gdzie czujesz co pożądasz bardziej, co Ci sprawia większą frajde, a do czego nie możesz sie przekonać bo możesz tylko do jednej z tych "rzeczy" (jesli nazywać seks z ukochanym rzeczą). Gdzieś słyszałem, że oczywiście leczą to seksuolodzy, ale też hipnoza, bo to właśnie kwestia programowani emocji na bodźce i to których sama sie nauczyłaś (bo jesli tego wczesniej nie robiłaś to też byłaś takim małym dzieckiem w tych sprawach). Zdiagnozowałaś się sama - to kwestia masturbacji, uzależnienia od tego i dość słabej psychicznie osobowości. Chyba jednak warto popytać lekarzy jak to widzą, bo to moze przeciez wplywac na obecne i kolejne relacje seksualne?
Ta masturbacja wypłynęła moim zdaniem z faktu , że nie zawsze po bliskości z nim czułam się spełniona. Nie uważam się za osobę uzależnioną od tego , bo mogę tego nie robić tydzień , dwa i zapewne więcej by było gdyby nie fakt zbliżenia z chłopakiem. To właśnie po nim czuje się nie do końca spełniona. Wcześniejsze rady pozwoliły mi wyluzować , odprężyć się , cieszyć chwilą . To nie wątpliwie wpłynęło pozytywnie na nasz związek. Chłopak poczuł , że czuje się szczęśliwa będąc z nim , nie było już paniki , tylko uśmiech na twarzy. Jak zaczęłam się masturbować to faktycznie było coś innego, nagle spełnienie , coś czego on mi nie potrafił dać. Tak mijały miesiące i nie zdawaliśmy sobie sprawy z tego co dzieje przez masturbację. Później zdałam sobie sprawę , że jej nie chcę, że mam kochającego chłopaka , chwile z nim są niezapomniane więc po co mam to robić sama wolę czekać z tym na niego. Masturbacja po jakimś czasie mi się po prostu znudziła , nauczyłam się swojego ciała i przestało to być dla mnie czymś nadzwyczajnym . Rzuciłam to i udało się z tym , że nie do końca
. Bo to wraca po bliskości z nim. Wcześniej wakacje , mieliśmy czas tylko dla siebie i inaczej to wyglądało. Teraz studia , obowiązki , weekendy z dala od siebie i nie mamy tyle czasu dla siebie. Natura się odezwała, coś czego nie czuliśmy wcześniej. Bywa , że dwa tygodnie nie mamy czasu dla siebie. On odczuwa ból miejsc intymnych , ja zaczęłam mieć te okropne uściski w głowie przy dość dużym podnieceniu i mam ogromną chęć na masturbacje po bliskości z nim -.-. Wystarczy , że mnie dotknie , pocałuje ja mam zawroty głowy , czuje dreszcze po całym ciele a mimo to orgazmu brak. Myślę , że najlepszym rozwiązaniem byłoby zrezygnować z tej masturbacji , tłumaczyć mu jak mnie dotykać , spróbować czegoś nowego i wzajemnie sobie z tym poradzić. Rozmawiałam z nim na ten temat , też chce coś zmienić , popracować nad naszą bliskością. Zaczął już pytać co sprawia mi największą radość, czego nie lubię . Jednak to też bardzo trudne dla mnie, bo to zależy od wielu czynników. Raz wolę delikatność , zmysłowość a innym razie najlepiej by było jakby był brutalny
.
Tak czy siak. Mężczyzna nie jasnowidz. Nie moze wiedzieć że w danej chwili chcesz być totalnie zdominowana, a w jednej chwili mieć już więcej czułości. Moze to zalezy od fazy cyklu? Moze jednak jestes w jakis sposob przewidywalna i w ten sposob bedziesz mogła kierować swoimi preferencjami? Wiesz, rady radami, otwartość otwartością w okazywaniu czego się chce, ale jednak czasem potrzebna jest fachowa diagnoza lekarska i to moze z nie jednej strony.
Jesli tez nie uważasz, ze jestes uzalezniona od masturbacji to na pewno od ... orgazmu
I tak w jakikolwiek sposób MUSISZ go dostać, inaczej masz spustoszenie w ciele i głowie, choc ten objaw ucisku jest dziwny. Moze to jakis pół orgazm
? Tak pół żartem. Ale moze jednak głębsze problemy chorobowe.
Tak czy siak. Mężczyzna nie jasnowidz. Nie moze wiedzieć że w danej chwili chcesz być totalnie zdominowana, a w jednej chwili mieć już więcej czułości. Moze to zalezy od fazy cyklu? Moze jednak jestes w jakis sposob przewidywalna i w ten sposob bedziesz mogła kierować swoimi preferencjami? Wiesz, rady radami, otwartość otwartością w okazywaniu czego się chce, ale jednak czasem potrzebna jest fachowa diagnoza lekarska i to moze z nie jednej strony.
Jesli tez nie uważasz, ze jestes uzalezniona od masturbacji to na pewno od ... orgazmuI tak w jakikolwiek sposób MUSISZ go dostać, inaczej masz spustoszenie w ciele i głowie, choc ten objaw ucisku jest dziwny. Moze to jakis pół orgazm
? Tak pół żartem. Ale moze jednak głębsze problemy chorobowe.
hahahahaha
Ciekawe spostrzeżenia
. Co do pierwszego to zdecydowanie zależy od mojego cyku bo w czasie miesiączki najbardziej mam ochotę i szaleje
. To nie tak , że jestem uzależniona od orgazmu . Na początku był raz na jakiś czas i nic złego się nie działo oprócz dziecinnych fochów. Ale z tego co wiem dużo kobiet tak ma
Po prostu przez masturbację nauczyłam się własnego ciała a że chłopak mimo starań nie mógł mi go dać to prosił bym mu pomagała i tak poszliśmy na skróty i robiłam to za niego . Teraz jednak obudziliśmy się za późno. Ale lepiej późno niż wcale chyba:). Nie chcę z tym iść do lekarza , czytałam trochę o tych bólach głowy przed lub po orgaźmie i nikt tego nie umie wytłumaczyć . Poza tym już widzę reakcje chłopaka . Nam nic nie jest , jesteśmy zdrowi , nie potrzeba nam lekarzy ![]()
proste pytanie i taka odpowiedź, Jeśli nas coś boli bierzemy tabletkę przeciw bólową aby dalej była skuteczna musimy zwiększyć dawkę po pewnym czasie lek ten jest nieskuteczny- dlaczego bo organizm się do niego przyzwyczaja trzeba go zmienić aby uzyskać ten sam efekt. Tak samo jest z seksem nie podnieca nas to co już było nasz organizm potrzebuje innych doznań te które wcześniej były wspaniałe nie działają dlatego macie problemy postarajcie się o coś innego. Pamiętajmy że monotonia jest wrogiem miłości i uczuć.
Dlatego zróbmy coś dla swojej miłości ona także potrzebuje nowych doznań i nowości.
Zbyś.
proste pytanie i taka odpowiedź, Jeśli nas coś boli bierzemy tabletkę przeciw bólową aby dalej była skuteczna musimy zwiększyć dawkę po pewnym czasie lek ten jest nieskuteczny- dlaczego bo organizm się do niego przyzwyczaja trzeba go zmienić aby uzyskać ten sam efekt. Tak samo jest z seksem nie podnieca nas to co już było nasz organizm potrzebuje innych doznań te które wcześniej były wspaniałe nie działają dlatego macie problemy postarajcie się o coś innego. Pamiętajmy że monotonia jest wrogiem miłości i uczuć.
Dlatego zróbmy coś dla swojej miłości ona także potrzebuje nowych doznań i nowości.Zbyś.
Czyli problemem nie jest moje rzekome uzależnienie a nuda która się pojawiła? ![]()
9 2014-11-02 20:12:41 Ostatnio edytowany przez bona-ventura (2014-11-02 20:19:58)
Wg mnie to typowe objawy pierwszego okresu związku - potężne podniecenie i amok spowodowany bliskością drugiej osoby. Sam to kiedys przerabiałem. Bliskośc powoduje taki wyrzut hormonów, że wszystko pęka :-)
A teraz trochę "diagnostyki":
Jakie masz normalne cisnienie? Niskie czy wysokie?
Czy jesteś szczupła i wysoka?
W który miejscu czujesz ból głowy?
Jest to stały ucisk czy pulsowanie w rytmie tętna?
Czy w czasie masturbacji, ale takiej samotnej, bez chłopaka, i bez zbliżenia też masz takie bóle głowy?
Wg mnie to typowe objawy pierwszego okresu związku - potężne podniecenie i amok spowodowany bliskością drugiej osoby. Sam to kiedys przerabiałem. Bliskośc powoduje taki wyrzut hormonów, że wszystko pęka :-)
A teraz trochę "diagnostyki":
Jakie masz normalne cisnienie? Niskie czy wysokie?
Czy jesteś szczupła i wysoka?
W który miejscu czujesz ból głowy?
Jest to stały ucisk czy pulsowanie w rytmie tętna?
Czy w czasie masturbacji, ale takiej samotnej, bez chłopaka, i bez zbliżenia też masz takie bóle głowy?
Jestem niskociśnieniowcem 90/60 często bywa. Mam 177 cm wzrostu , 58 kg . Boli mnie cała głowa od czoła i góra jak by była zgniatana -.-. Dziwny jest to rodzaj bólu , nie porównywalny z innymi. Jest to stały ucisk , im większe podniecenie tym ten uścisk bywa większy. Jak dla mnie wszystko musi się dziać powoli , spokojnie bo czuję , że w pewnym momencie mogę zasłabnąć . Bez udziału chłopaka nie towarzyszył mi nigdy taki rodzaj bólu , czasem mam zawroty głowy bez zbliżeń i uczucie mdłości:). Dodam , że nie jestem w ciąży.