Hej.
Jutro idziemy grupowo do przedszkola, do grupy 5,6-latków w roli higienistów stomatologicznych - takie mamy zadanie na studiach. Będziemy opowiadać dzieciom jakie mamy zęby, ile mamy zębów, po co są zęby i dlaczego warto chodzić do dentysty.
Na mnie padła akurat funkcja zębów i porównanie ze zwierzętami.
Nie mam żadnego kontaktu z dziećmi, nigdy nie spędziłam z żadnym dłużej niż 10 minut i nie mam pojęcia co takiemu 5-latkowi mogę powiedzieć, żeby zrozumiał i nie zrobiło mu się smutno?
1. nazywać zęby nazwami: siekacze, kły, trzonowce, czy raczej ,,przednie", ,,ostre" i ,,tylne"? Czy 5-latek zna te nazwy?
2. czy 5-latek wie co to jest dziąsło?
3. czy jeżeli powiem, że ,,rekin ma same ostre zęby, żeby jeść inne rybki" to możliwe, żeby jakiemuś 5-latkowi zrobiło się przykro? Czy taki 5-latek wie o tym, że w przyrodzie występuje naturalny łańcuch pokarmowy?
I ogólnie czy macie może jakieś rady?