Wczoraj odbyło się uroczyste otwarcie muzeum w Warszawie. Na ponad 4 tysiącach pokazano jak kultura żydowska splatała się z polską przez (podobno) tysiąc lat.Piszę: podobno bo ja zarejestrowałam gdzieś tak od XIV wieku.No ale wiadomo- tłum ludzi na otwarciu,nie można się swobodnie przemieszczać.
Przyszłam dopiero przed 19 bo przyznam,że bardziej interesował mnie koncert Krakauera niż całe to otwarcie.Dodatkowo,kto się zarejestował na polin.pl mógł sobie od 21 do 1 w nocy oglądać za darmo wystawę stała oraz ekspozycję jak powstawało muzeum.
Oczywiście spotkałam się już z gadką,że tak drogi budynek i tak drogie,kłujące w oczy bogactwem muzeum sfinansował prezydent kraju gdzie polscy bezrobotni muszą zapieprzać za granicą.
Kiedy słuchałam w radiu relacji z otwarcia, przypadkowo zaczepiona na ulicy kobieta powiedziała,że to muzeum dotyczy zagłady Żydów bo w tym miejscu było getto:)
Dla jednych i drugich- tych co się zżymają jak to prezydent trwoni ich pieniądze i dla tych co znają Żydów tylko z holocaustu jest to muzeum.
Czy planujecie je odwiedzić?
Myślę,żę gdybym nie była Żydówką także bym się tam wybrała.Niezmiennie lubię zwiedzać małe żydowskie miasteczka,oglądać domy i sklepy,wciągać zapachy kuchni,zapach ślazowych cukierków,który prześladuje mnie ilekroć trafiam w takie miejsca.
Czy wiecie o tym,że 70% populacji żydowskiej wywodzi sie właśnie z Polski?