Czy przesadzilem ? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 17 ]

1 Ostatnio edytowany przez mlodyczlowiek (2014-10-27 04:16:32)

Temat: Czy przesadzilem ?

Hej wszystkim co tutaj zawędrują smile
Pisze na kobiecym forum bo mam problem z mamą, a nie mam się zwyczajnie kogo poradzić.
W skrócie mieszkam z rodzicami,  mój ojciec to alkoholik i wiadomo jak wygląda życie w takiej rodzinie. Dziś jednak coś we mnie pękło i powiedziałem parę nieprzyjemnych zdań do mamy. Wszyscy dookoła jej mówią żeby wkoncu uwolniła się z tej chorej sytuacji,  ale wiecie jak to jest , dużo kobiet nie potrafi. Dzisiaj mama mi powiedziała że odejdzie od ojca ale jak ja będę jej dawał prawie wszystko co zarobie w swojej pracy. Oczywiście powiedziałem że naturalne ze tak będzie , że razem będziemy się utrzymywać , jednak  zaznaczyłem że przecież do końca życia nie będziemy mieszkać razem i się zaczęło...
Mama zaczęła naprawdę mocno płakać i powiedziała że w takim razie jak ma odejść że za co będzie żyć. Ja powiedziałem żeby wreszcie przestała się uzalac nad sobą bo od płaczu nic się jej nie polepszy. Jeszcze na koniec dowalilem że mam już dość tej rodziny gdzie najważniejsze jest to czy ojciec przyjdzie do domu zalany.
Zawsze sobie obiecywalem że przezemnie nigdy mama nie będzie płakać, a dziś stało się jak pisze wyżej i poprostu czuje się teraz okropnie z tym. Czy przesadzilem z tym co powiedziałem? Wiem że musiało to cholernie zabolec to co powiedziałem, ale nie wiem czy nie zachowałem jak jakiś podły człowiek.  Za każdą radę będę bardzo zobowiązany smile
Niedługo mam zamiar się już wyprowadzić na swoje ale boję się ze moja mama będzie wtedy sama tam cierpieć.
Pozdrowionka i mam nadzieję na jakąś ocenę mojego zachowania.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Czy przesadzilem ?
mlodyczlowiek napisał/a:

Hej wszystkim co tutaj zawędrują smile
Pisze na kobiecym forum bo mam problem z mamą, a nie mam się zwyczajnie kogo poradzić.
W skrócie mieszkam z rodzicami,  mój ojciec to alkoholik i wiadomo jak wygląda życie w takiej rodzinie. Dziś jednak coś we mnie pękło i powiedziałem parę nieprzyjemnych zdań do mamy. Wszyscy dookoła jej mówią żeby wkoncu uwolniła się z tej chorej sytuacji,  ale wiecie jak to jest , dużo kobiet nie potrafi. Dzisiaj mama mi powiedziała że odejdzie od ojca ale jak ja będę jej dawał prawie wszystko co zarobie w swojej pracy. Oczywiście powiedziałem że naturalne ze tak będzie , że razem będziemy się utrzymywać , jednak  zaznaczyłem że przecież do końca życia nie będziemy mieszkać razem i się zaczęło...
Mama zaczęła naprawdę mocno płakać i powiedziała że w takim razie jak ma odejść że za co będzie żyć. Ja powiedziałem żeby wreszcie przestała się uzalac nad sobą bo od płaczu nic się jej nie polepszy. Jeszcze na koniec dowalilem że mam już dość tej rodziny gdzie najważniejsze jest to czy ojciec przyjdzie do domu zalany.
Zawsze sobie obiecywalem że przezemnie nigdy mama nie będzie płakać, a dziś stało się jak pisze wyżej i poprostu czuje się teraz okropnie z tym. Czy przesadzilem z tym co powiedziałem? Wiem że musiało to cholernie zabolec to co powiedziałem, ale nie wiem czy nie zachowałem jak jakiś podły człowiek.  Za każdą radę będę bardzo zobowiązany smile
Niedługo mam zamiar się już wyprowadzić na swoje ale boję się ze moja mama będzie wtedy sama tam cierpieć.
Pozdrowionka i mam nadzieję na jakąś ocenę mojego zachowania.

NIE NIE PRZESADZIŁEŚ ,mama trzeba niestety wstrzasnac,jest wspolzalezniona,nie myśli logicznie,zreszta sam widzisz jakby tak było nie tkwilaby w tym szambie,nie unieszczescliwialaby ciebie takim ojcem

pytanie zasadnicze-czy mama ma swój dochod??? bo jeśli tak-to nie ma się czego bac,natomoast jeśli nie-to musi się o ten dochod postarać a nie zerować na tym ze syn będzie jej oddawal wszystkie pieniądze......

3

Odp: Czy przesadzilem ?

Hej.

Nie, nie przesadziłeś.

Ale zostawienie Matki, gdy odejdzie od męża alkoholika też nie jest dobrym posunięciem. Przynajmniej ja bym tak sprawy na ostrzu noża nie stawiała.
Ja zrobiłabym wszystko, żeby ją z tego bagna wyciągnąć.

W takim przypadku Ona będzie potrzebowała Twojej pomocy i wsparcia. Dużo może upłynąć czasu zanim stanie na nogi, ale musisz ją w tym uświadomić, że będzie musiała... i stanie, a Ty spokojnie ułożysz sobie swoje życie. Czego Wam życzę smile

4

Odp: Czy przesadzilem ?

Hej wink
Oczywiście że ma dochód,  za wielki to on niestety nie jest. Dlatego powiedziałem że na początek bede pomagał jak mogę póki dojdzie do siebie. Oczywiście samej jej nie zostawię.  Niestety nie widzę u niej chęci jakiś działan w strone uniezaleznienia się od ojca. Dlatego powiedziałem jej to co już pisałem.
No nic dziękuję za mile słowa smile

5

Odp: Czy przesadzilem ?

Nie przesadziłeś. Ale ta rozmowa i całokształt Twojego postępowania w tej sprawie jest... bez sensu.
Jeśli chcesz naprawdę pomóc mamie - namów ją na terapię dla osób współuzależnionych. Tam profesjonaliści uświadomią jej problem i wskażą możliwe rozwiązania. Sam tego nie zrobisz.

Nie możesz zresztą nakłaniać matki do rozstania z ojcem, bo nie jesteś w stanie przejąć za nią pełnej odpowiedzialności. Twoje szczytne plany opierają się na wizji, że mama "zmądrzeje" i "stanie na nogi". A wiesz, ze szanse na to, bez profesjonalnej terapii, są niewielkie? Lata życia z alkoholikiem pozbawiły Twoją mamę samodzielności, decyzyjności, determinacji. Masz siłę, umiejętności i chęci, żeby LATAMI być odpowiedzialnym za matkę, utrzymywać ją, zmagać się z jej ewentualną depresją i innymi problemami?

Tobie proponowałabym terapię DDA. Może Ci ona pomóc w ułożeniu sobie normalnego życia.

6

Odp: Czy przesadzilem ?

Też uważam, że trochę za ostro pojechałeś. Bardzo dobrze, że nie chcesz przez całe życie utrzymywać mamy, bo ciężko by Ci było wtedy założyć własną rodzinę. Ale na razie musisz się skupić na tym, by tą swoją mamę wyciągnąć z tego bagna. Więc trzeba podchodzić do tego ostrożnie, małymi krokami. Najpierw niech się wyprowadzi od Twojego ojca, potem terapia, potem powolne usamodzielnienie je.:)
To długotrwały proces, ale widać, że chcesz jej pomóc. I terapia dla DDA też jest dla Ciebie dobrym rozwiązaniem. Tam się dowiesz w jaki sposób możesz pomóc mamie, nie szkodząc tym sobie.:)

7

Odp: Czy przesadzilem ?

A ja uwazam,ze nie jesteś odpowiedzialny za mamę. Nie mozesz swojego życia uzależniać od Jej uzależnienia. Masz prawo życ na własny rachunek. Chcesz pomóc mamie super. Ale nie kosztem swojego życia. Namów mamę na udział w grupie wsparcia- to może pomóc ale przede wszystkim pokaż jej ,że istnieje inne życie. Twoje. Wyprowadź się. Daj mamie wolną rękę -jak chce może wyprowadzić się z Tobą i stanąć na nogi to super ale jeśli chce zostac z ojcem to bedzie to JEJ wybór. Możesz odwiedzać, wspierać pomagać- czasem z dystansu nawet lepiej się to udaje
Wszystkich tym którzy uważają ,że powinieneś zostać i pomagać  pytam- jak długo? czy jak poznasz kogos i załozysz rodzine to też masz zostac??? Pytam a co to da? Cierpienie w kilkoro jest lepsze od cierpienia w samotności?? Bzdura.
Dzieci nie powinny brac na siebie odpowiedzialnosci za wybory swoich rodzicow- wszak to dorosłe, odpowiedzialne osoby, może troche pogubione, niezaradne, popełniające błędy ale w pełni stanowiące za siebie.

8

Odp: Czy przesadzilem ?

Zgadzam się z vinnga.
Moja ciocia, była żona alkoholika też miała ten problem. Gdy tylko brakowało kasy żerowała na swoich dzieciach - jeden miał już dójke swich i ledwo wiązał koniec z końcem a jej córka wyjechała studiować i sama potrzebowałą wsparcia finansowego. No i oczywiście ciągłe narzekania, za co ma kupić to i tamto, za co ma rachunki opłacic, ale ani razu nie wspomniała nic o pracy. No gdzie ona do pracy, a kto w oógle ją przyjmie, no a mąż? O męża trzeba zadbać i ona taka biedna, nie może sie usamodzielnić. Tak jakby sama sobie murowała wyjście na wolność. W końcu poszła na terapie, szybko z niej zrezygnowała, ale chociaz troche się ogranęła. Już nie woła na dzieci kasy i nawet chętnie im pomaga. Rozwiodła się z mężem i jakoś teraz żyje sobie.

9

Odp: Czy przesadzilem ?

Nie przesadziłeś, natomiast nie powinieneś od razu zbijać mamy z tropu stwierdzeniem, że do końca nie będziesz jej pomagał.

Pamiętaj, że to duży wstrząs dla mamy taka decyzja, że ona się boi, że jej strefa komfortu, choć toksyczna, to życie, jakie zna. Jeśli oczekujesz od niej, żeby zmieniał je całkowicie to daj jej wsparcie. I nie wybiegaj w przyszłość z deklaracjami. Przede wszystkim mama musi poczuć, że jest w stanie samodzielnie stanąć na nogi. Myślę, że kiedy już dokona tej zmiany, nie będzie potrzeba wiele czasu, żeby poczuła się bezpiecznie i szczęśliwie. Co da jej siłę do walki o samą siebie. Zatem nie odbieraj jej na początku siły stwierdzeniami, że nie może na Ciebie liczyć.

A tak poza tym to wszystko będzie dobrze! Nie martw się i działajcie! Powodzenia!!!

10

Odp: Czy przesadzilem ?

Mlody, nie przesadziłeś. Stwierdziłeś fakty i nie możesz odpowiadać za wizje dorosłej, pełnosprawnej osoby. Może Twoje słowa dadzą jej do myślenia. Jeśli nie, to ewakuuj się z tego domu jak najprędzej, choćbyś miał wszystkich za sobą zostawić. W moim odczuciu mama chciałaby, żebyś zastąpił jej partnera, a to nie byłoby dobre.

11

Odp: Czy przesadzilem ?

Hej wszystkim:)
AnnisGrey ja absolutnie nie powiedziałem że nie może na mnie liczyć, będę jej pomagał ile tylko mogę dopóki nie stanie na nogi,  jeśli oczywiście wkoncu podejmie tę decyzje. Terapia to podstawa dobrze o tym wiem , ale w odpowiedzi słyszę " ja już jestem za stara"  Mam adresy, telefony do takich miejsc u mnie w mieście, czy mogę coś jeszcze zrobić? Ja sam już działam trochę w tej sprawie jeśli chodzi o moją osobę, ale wiadomo że jest to proces na kilka lat smile
Dziękuję wam za odpowiedzi i również dużo szczęścia smile

12

Odp: Czy przesadzilem ?

Twierdząc, że jest za stara szuka chyba w tym momencie wymówki jak nic nie robić. Pomóc jej możesz tylko na początku, bo jeśli ona w ogóle na te nogi nie będzie potrafiła wstać, to Ty już do końca życia możesz jej pomagać. A tego chyba byś nie chciał. Będziesz się czuł winny, że to Ty ją namówiłeś do odejścia od ojca, że teraz ma tylko Ciebie, że jesteś za nią odpowiedzialny, że bez Ciebie sobie nie poradzi... To bardzo ważne jest byś się w to tak nie wciągnął! Możesz jej pomóc tylko na początku i od razu ona ma wychodzić na prostą, a nie tylko na Twoją pomoc liczyć. A czy Ty masz kogoś drogi autorze?

13

Odp: Czy przesadzilem ?

Niestety powiem Ci że mam podobną sytuację w domu .. z tym wyjątkiem że u mnie jest jeszcze dziadek, którym zajmuję się moja mama, więc tym samym nie chce się wyprowadzić by nie zostawić dziadka z ojcem .. A starych drzew się nie przesadza więc nie ma mowy o tym by zabrać i dziadka.
U Ciebie jest trochę lepiej - bo może... Nic innego jej tam nie trzyma..
Wyprowadzić się musi .. bo wiem co to znaczy ojciec alkoholik.. mętlik w głowie, słabnąca psychika.. przecież tak nie można do końca życia.
Dobrze że ma jakikolwiek dochód.. Ale pomagać mamie oczywiście musisz.. ja również odkładam jakieś tam pieniążki na czarną godzinę więc w miarę możliwości oprócz dawania mamie odkładaj po jakiejś drobnostce.. -gdy już wyprowadzisz się na swoje, żeby mieć jakieś chociaż zaplecze dla niej..
By starczyło na przysłowiowy chleb i wodę ..  Wszystko się da pogodzić, wystarczy tylko chcieć i znaleźć na to wszystko siłę .. smile

Pozdrawiam

14

Odp: Czy przesadzilem ?

Jesteś jednym z niewielu który sobie w życiu poradzi. Dlaczego?
Bo postąpiłeś słusznie. Ja również postąpiłem tak lata temu i nie żałuję. Bywało trudno, ale nie pozwoliłem sobie na wmawianie mi, jak to wszystko rodzice poświęcali dla mnie i dla siostry, bo tak nie było.
Twoja matka musi dorosnąć. Bo to nie wiem świadczy o tym czy jest się dorosłym. Zatrzymywanie na siłę syna w domu jest w takiej sytuacji dla niego przegraniem już na starcie.
Musisz się uodpornić na łzy. Często nie są one szczere.
U mnie najpierw były łzy, potem żale, a na końcu stwierdzenie, że jestem taki niewdzięczny.
Dzisiaj sam mam dzieci i nie pozwolę nigdy aby usłyszały ode mnie podobne słowa.

15

Odp: Czy przesadzilem ?

Dzień dobry smile
Jeśli chodzi o to czy kogoś mam to póki co nie, myślę że najpierw muszę swoje życie poukładać,  przejść całą tę terapie a dopiero później myśleć o takich sprawach smile
Tak jak pisze TakaOtoJa oczywiście odkładam od 6 lat co mogę. Ja mam zamiar powiedzieć mamie jasno albo się wyprowadzamy razem i terapia,  aż wszystko się zacznie powoli układać a potem chcę zacząć żyć na własny rachunek. Jeśli nie to cóż ale ja chcę żyć normalnie.
Mam nadzieję że robię dobrze , życie pokaże.
No nic dzięki za porady i słowa wsparcia smile

16

Odp: Czy przesadzilem ?

Robisz bardzo słusznie. Ciekawa jestem czy to Ci się uda wszystko. Bardzo bym tego chciała, ale myślę, że bez terapii może być Ci bardzo ciężko, więc bardzo dobrze, że chcesz ją zacząć. Mądry facet jesteś i trzymam mocno kciuki by Ci się udało pomóc Twojej mamie. wink

Posty [ 17 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024