Witam, chcialbym sie pierw przedstawic nazywam sie Jakub. Mam 21 lat. Jestem osoba bardzo spokojna, honorowa i wyrozumiala, niezmiernie ciezko jest wyprowadzic mnie z rownowagi, jestem zabawny i praktycznie zawsze wesoly.
Mam pewien problem..
Poznalem dziewczyne okolo rok temu na komunikatorze glosowym teamspeak3. Rozmawialo nam sie idealnie, z poczatku dystansowalem cala ta znajomosc ( co jej sie podobalo i byla bardzo ciekawa mojej osoby ) mowila ze jestem inny od reszty, mam spory a nawet bardzo duzy dystans do siebie i otoczenia, z czym sie zgodze bo taki poprostu jestem.
Po paru miesiacach rozmowy, czasami nawet po 12godzin dziennie.. nocami i dniami. Zaczelem cos do niej czuc, bylo to zwyczajne zauroczenie jej glosem i sposobem rozmowy, zachowaniem i tym ze otwierala sie przedemna jak przed nikim innym. Po jakims czasie lekko sie zdystansowalem bo nie chcialem sie zakochac w kims kogo znam tylko przez internet, zrobilem to dyskretnie. Przy okazji pojechalem w delegacje co mi bardzo pomoglo odsunac sie troszeczke od niej, gdy wrocilem nie byla juz chetna do rozmowy ( wydawalo mi sie jakby poznala kogos innego ). A wiec przestalem wchodzic na komunikator i zaczelem do niej pisac, smsy, fb. Rozmowa toczyla sie rownie dobrze jak zawsze. Po jakims czasie razem stwierdzilismy ze moglibysmy sie spotkac na tydzien-dwa. A wiec zaprosilem ja do siebie, gdy przyszedl termin spotkania ( kiedy miala sie spakowac i przyjechac do mnie ) odmowilem.. Nie bylem pewny czy tego chce, myslalem ze to nie ma sensu i to nigdy sie nie uda. Wiedzialem ze lubi poprostu dobra zabawe z facetami.. 2 tygodnie mnie namawiala codziennie zebym sie zgodzil ze bedzie super itp. Wkoncu uleglem, przyjechala w poniedzialek wieczorem. Juz w ten sam wieczor pakowala mi sie do lozka i chciala uprawiac ze mna seks.. oczywiscie ODMOWILEM. Dalem jej do zrozumienia ze takie zagrywki nie beda stosowane w moim domu. ( moj honor mi na to nie pozwalal, totalnie wiem ze wiekszosc facetow by nie odmowilo szczuplej, pieknej, szatynce, lecz ja to zrobilem) odmawialem jej przez kolejne 2 tygodnie, wkoncu powiedzialem jej ze musze poczuc to cos by sie z nia kochac bo inaczej nie potrafie, oczywiscie dotykalem jej intybnie ( ni chcialem zeby pomyslala ze jestem jakis anty-seks, a sam w sobie kocham seks, jak kazdy zreszta) wszystko bylo wspaniale, spedzalismy cale dnie patrzac sie w siebie, spacerujac, calujac sie, nie bardzo rozumiem dlaczego przy 1 wyjsciu z domu juz chwycila mnie za reke. Czy to zaurocznie czy nie, nie wazne. Chodzi mi o to ze mieszkamy juz razem ponad 2 miesiace, Ona ma bardzo ciezki charakter, z kazdej rzeczy zrobi awanture.. przyklad :
Lezymy sobie pod koldra bo tak poprostu lubimy. Ona trzyma laptopa i pyta sie czy ogladamy jakis film, ja z pelnym usmiechem na twarzy odpowiadam ze oczywiscie kotelku, wiec zapytala swojego kolegi z komunikatora czy ma jakis fajny film do polecenia, odpowiedzial tak, wyslal nam film o Notorious B.I.G aka Biggie Smalls, raper z brooklynu, ktory zmarl w 97 r. Mowie wspaniale, uwielbiam rap a tego filmu nie widzialem, na to Ona odpowiada ze znajdzmy cos innego, uparlem sie przy tym filmie i mowie 2 razy zebysmy go wlaczyli, mowi dobrze w porzadku wlaczymy ten film. Jutro miala jechac do wroclawia na spotkanie z administracja z teamspeaka, oczywiscie powiedzialem zeby jechala i dobrze sie bawila, lecz gdy chcialem ogladac film ona pisala z jakims kolesiem i zadala mu pytanie "bedziesz za mna tesknil? jak mnie nie bedzie do niedzieli gdyz jade do wroclawia na spotkanie z administracja" wkurzylem sie lekko i mowie zeby nie pisala takich rzeczy w mojej obecnosci. Ona odpowiedziala mi zebym przestal, zreszta zawsze odpowiada zebym przestal, cokolwiek sie dzieje mowi " Przestan! " zapytalem 4 razy czy mozemy wlaczyc juz film, ona zaraz, zaraz x4. A wiec powiedzialem ze nie musze nic ogladac i poszedlem zapalic papierosa z nerwow. Wracam zadaje mi pytanie czy chce laptop, mowie nie. Ogladajmy film, odpowiada ze nie ma ochoty i idzie spac, a wiec pytam co sie stalo? Mowi nie mam ochoty Ide spac. A wiec mowie kolejny raz, powiedz o co chodzi bo przed chwila mielismy ogladac film i mialas zasnac podczas ogladania wiec nie widze problemu chodz ogladac, odpowiada kolejny raz ze nie. A wiec zakonczylem temat zgasilem laptop i polozylem sie koloniej, objelem ja a ona do mnie ze mam przestac i odrzucila moja reke, chcialem ja tylko przytulic i zasnac. Ale nie musiala pokazac swoje, a wiec zaczelem sie wypytywac o co jej chodzi, a ona ze ty strzelasz fochy i mowisz ze nie musisz nic ogladac to teraz ja nie mam ochoty i ide spac. Klocilismy sie od 23 do 4 rano.. o jakis zjebany film. Wyszla z domu z rykiem i wrocila po godzinie, szukalem i dzwonilem do niej cala ta godzine, wkoncu wrocila. Mielismy plany wyjechac do szkocji pracowac i ulozyc sobie zycie, gdy ja spotkalem wkoncu na dworze, mowi ze nigdzie ze mna nie jedzie, ze jestem idiota, i ogolnie mnie zwyzywala ( zanim wyszla z domu bila mnie rekoma i krzyczala + placz ) totalnie nie rozumiem takiego zachowania.. a wiec mowie uspokoj sie wszystko bedzie dobrze to tylko nie porozumienie o jakis glupi film. Powiedziala mi ze wraca do domu do warszawy i odpowiedzialem jej ze nie, nie mozesz przeciez zalatwilem mieszkanie i prace w szkocji, wystarzczy tylko zabukowac bilety.. ona do mnie ze nie wie co zrobic bo jestem durny i nic nie rozumiem. DOdala ze popsulem jej caly weekend i przez 2 miesiace nie spotkalo jej nic dobrego bedac u mnie..... strasznie mnie to zabolalo, ale nie potrafie sie na nia gniewac, wkoncu o 4 rano doszlismy do porozumienia i obrocilismy ta cala sytuacje w glupi zart. zaczelismy sie smiac w lozku i przytulac, poczulem wtedy pierwszy raz ze ja kocham. To bylo przedwczoraj. Nie powiedzialem jej tego chociaz chcialem jej to powiedziec, ale przytoczylem i powiedzialem. To nie odpowiednia chwila zeby Ci to powiedziec, zapytala co? a ja odpowiedzialem nie wazne. Rano wstalismy i odprowadzilem ja na autobus, ogolnie do wroclawia pojechala w 2 sprawach, zakonczyc sprawe ze swoim bylym gdyz on nie uznaje zerwan telefonicznych i internetowych itp. O 13 byla juz we wroclawiu i napisalem jej smsa czy jest wszystko oki i czy dojechala spokojnie, odpowiedziala tak wszystko wporzadku dojechalam. Zapytalem sie czy idzie sie spotkac z tym kolesiem ( ex ) odpowiedziala ze na niego czeka. Pozniej pisalem jeszcze 3 razy do niej ale przez 7 godzin nie odpowiedziala ani slowa, martwilem sie i nie wiem co robila z nim, czy skonczyla z nim znajomosc czy sie z nim kochala, nie wiem tego......... jestem w strasznym dolku nie jem nic od 2 dni bo nie potrafie nic przelknac, pije tylko herbate i pale papierosy. odpowiedziala mi na smsa dopiero o 21 jak byla lekko pijana bo pojechala na ten zlot adminow i mowila ze beda pili, napisala pare slow ze jest fajnie i to w sumie wszystko, powiedzialem ze ma ich pozdrowic i nie robic nic glupiego ( w sensie z jakims kolesiem ). Nic nie odpisala, z wroclawia mieli jechac do poznania o 5 rano wiec napisalem jej smsa czy serio chca jechac do poznania o 5 rano? gdy o 1 jeszcze imprezuja.. odpisala tylko " No " zapyutalem czy lezy juz w lozku? i dodalem ze glupio sie czuje jak Cie nie ma przy mnie :<. Nic nie odpisala.a wiec napisalem Boli mnie glowa caly dzien nic nie spalem, sprobuje zasnac. Dobranoc ksiezniczko. Napisala do mnie dopiero o 5 rano " Hajs the end xd " w sensie ze niema juz hajsu.. nie wazne. Napisalem jej o 10 gdy wstalem, dzien dobry jak tam po wczoraj? nie odpisala nic a wiec napisalem hallo kotel odezwij sie, odpisala Nic pakuj manatki - w sensie ze mam sie spakowac i przyjechac do poznania z jej ciuchami bo mieszkamy ogolnie w malej miejscowosci ale mam drugie mieszkanie w poznaniu. napisalem jej ze nie moge w tej chwili bo pewna pani robi problemy ze bede tam robil imprezy itp. nic nie odpisywala wiec zadzwonilem do niej, nie odbierala. do teraz nie odpisuje i jestem w totalnym dole, nie wiem co robic, po tym wszystkim. Prosze o pomoc. Bardzo prosze.
@dodam ze zdradzila tego kolesia z wroclawia ze mna. Wiec mysle ze moze mnie rownie dobrze zdradzic jak zdradzila go.. * nic o nim nie wiedzialem, myslalem ze nikogo nie ma.