Były mąż- jak zapomniec? - Netkobiety.pl

Dołącz do Forum Kobiet Netkobiety.pl! To miejsce zostało stworzone dla pełnoletnich, aktywnych i wyjątkowych kobiet, właśnie takich jak Ty! Otrzymasz tutaj wsparcie oraz porady użytkowniczek forum! Zobacz jak wiele nas łączy ...

Szukasz darmowej porady, wsparcia ? Nie zwlekaj zarejestruj się !!!


Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Były mąż- jak zapomniec?

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Posty [ 5 ]

Temat: Były mąż- jak zapomniec?

Witam. Czytam te forum już od jakiegoś czasu, poleciła mi je koleżanka, która swojego czasu uzyskała tu fajne porady w swojej trudnej życiowej sprawie. Po rozmowie z nią postanowiłam, że i ja napisze bo jest mi samej ciężko sie uporac z moją sytuacją. Takich jak ja jest pewnie wiele, ale każda kobieta przeżywa to na swój sposób... Dlatego proszę Was o szczere porady, opinie...
Zacznę od tego, że od pewnego czasu jetem rozwódką, pozew wniosłam ja bo miałam dosyc ciagłych kłamstw męża, jego nadużywania alkoholu i "stawiania kumpli na piedestale". Przyznam szczerze, że z jednej strony chciałam tego rozwodu ale z drugiej gdzieś w głębi serca chciałam go jedynie nastraszyc całym tym pozwem by wział się w garśc i zrozumiał, że są rzeczy wazniejsze niż koledzy i używki.
Niestety tak sie jednak nie stało. Pewnie teraz myślicie, że głupia jestem, że złozyłam pozew a nie chciałam tego, no cóż uczymy się na błędach. Teraz gdy jesteśmy po rozowdzie On olał rodzine całkowicie, ma swoje życie(raczej jest sam, korzysta z zycia jako kawaler z odzysku)a ja przeżywam to wszystko, tęsknie za nim, jestem zazdrosna i nie umiem zapomniec. Przeżywam wszystko bardzo, raz się wściekam że olewa dziecko a za chwilę łza w oku się kręci, że już nie jesteśmy razem, że mu nie zależy.
Mówią, że czas leczy rany ale my w sumie nie jesteśmy już ze sobą od ponad roku, od rozowdu minęły 3 miesiące a ja dalej przeżywam.
Bardzo proszę o porady bo nie chce więcej tego tak przeżywac a obawiam się, że to już nie minie, że będę to przeżywac całe życie:(



Dodam jeszcze, że żałuję tego rozwodu, że nie podjęłam kolejnej próby ratowania rodziny. Nie mogę sobie z tym poradzic, czuję się samotna, opuszczona i nic nie warta. Bo skoro wybrał kawalerskie życie to na to wychodzi, że to ze mna coś nie tak.  Myślałam, że po takim czasie ten ból i żal miną, a te uczucia trwają dalej, do tego doszła zazdrośc gdzie w małżeństwie jej nie było, no może nie aż taka duża ale nigdy jej nie okazywałam, zawsze robił to On. Teraz nie wiem jak życ, myślalam by na nowo ratowac, ale skoro On to całkowicie olewa to nie wiem czy jest sens. Nie gadamy ze sobą, jeżeli zadzwoni to zazwyczaj z pretensją albo od czasu do czasu zapytac o dziecko.

Zobacz podobne tematy :

2

Odp: Były mąż- jak zapomniec?
jesienny-lisc napisał/a:

Witam. Czytam te forum już od jakiegoś czasu, poleciła mi je koleżanka, która swojego czasu uzyskała tu fajne porady w swojej trudnej życiowej sprawie. Po rozmowie z nią postanowiłam, że i ja napisze bo jest mi samej ciężko sie uporac z moją sytuacją. Takich jak ja jest pewnie wiele, ale każda kobieta przeżywa to na swój sposób... Dlatego proszę Was o szczere porady, opinie...
Zacznę od tego, że od pewnego czasu jetem rozwódką, pozew wniosłam ja bo miałam dosyc ciagłych kłamstw męża, jego nadużywania alkoholu i "stawiania kumpli na piedestale". Przyznam szczerze, że z jednej strony chciałam tego rozwodu ale z drugiej gdzieś w głębi serca chciałam go jedynie nastraszyc całym tym pozwem by wział się w garśc i zrozumiał, że są rzeczy wazniejsze niż koledzy i używki.
Niestety tak sie jednak nie stało. Pewnie teraz myślicie, że głupia jestem, że złozyłam pozew a nie chciałam tego, no cóż uczymy się na błędach. Teraz gdy jesteśmy po rozowdzie On olał rodzine całkowicie, ma swoje życie(raczej jest sam, korzysta z zycia jako kawaler z odzysku)a ja przeżywam to wszystko, tęsknie za nim, jestem zazdrosna i nie umiem zapomniec. Przeżywam wszystko bardzo, raz się wściekam że olewa dziecko a za chwilę łza w oku się kręci, że już nie jesteśmy razem, że mu nie zależy.
Mówią, że czas leczy rany ale my w sumie nie jesteśmy już ze sobą od ponad roku, od rozowdu minęły 3 miesiące a ja dalej przeżywam.
Bardzo proszę o porady bo nie chce więcej tego tak przeżywac a obawiam się, że to już nie minie, że będę to przeżywac całe życie:(



Dodam jeszcze, że żałuję tego rozwodu, że nie podjęłam kolejnej próby ratowania rodziny. Nie mogę sobie z tym poradzic, czuję się samotna, opuszczona i nic nie warta. Bo skoro wybrał kawalerskie życie to na to wychodzi, że to ze mna coś nie tak.  Myślałam, że po takim czasie ten ból i żal miną, a te uczucia trwają dalej, do tego doszła zazdrośc gdzie w małżeństwie jej nie było, no może nie aż taka duża ale nigdy jej nie okazywałam, zawsze robił to On. Teraz nie wiem jak życ, myślalam by na nowo ratowac, ale skoro On to całkowicie olewa to nie wiem czy jest sens. Nie gadamy ze sobą, jeżeli zadzwoni to zazwyczaj z pretensją albo od czasu do czasu zapytac o dziecko.

Jaki jest sens ratowac cos czego juz nie ma.Sama widzisz ,ze Twoj maz nie chce rodziny.Moja rada to zajac sie soba,zrobic cos dla siebie,nauczyc sie nie myslec o bylym mezu,cieszyc sie zyciem.Przestan myslec o nim ,bo wpedzasz sie w depresje i jestes nieszczesliwa,uwiez mi wiele kobiet po rozstaniu ma takie same mysli na temat zwiazku jak Ty,ale czas zamknac ten etap,zaczac zyc od nowa,masz teraz szanse ,aby wiecej czasu poswiecic dziecku i sobie ,przestan sie zadreczac.

Odp: Były mąż- jak zapomniec?

Dobrze zrobiłaś, że się z nim rozwiodłaś bo to taki duży dzieciak dla którego najważniejsi są koledzy i on się i tak nigdy nie zmieni. Tylko byś się męczyła z nim, bo kumple byliby zawsze na pierwszym miejscu. Nie smuć się, dobrze się stało smile Nic nie mogłaś zrobić, nie dało się tego uratować, po prostu to jest dupek, i jedyne wyjście to zostawić takiego i poszukać domatora dla którego najważniejsza będzie żona i dziecko a nie koledzy i używki.

4

Odp: Były mąż- jak zapomniec?

Popieram stanowiska obu Pań powyżej.
Powinnaś odetchnąć z ulgą, że tak się stało, jak się stało.
Imprezowicz jest dobry, jako towarzysz zabaw, a nie życiowy partner.
To, że on "używa życia" , jakby nic się nie stało, powinno Cię raczej od niego odstręczać, a nie budzić w Tobie poczucia winy za rozpad małżeństwa.
Paradoksalnie "jednym cięciem" załatwiłaś sobie lepszą przyszłość, bo możesz zaczynać ją budować już teraz. A nie za rok, pięć, dziesięć lat, gdybyś olewana przez męża, wciąż tkwiła w tym beznadziejnym związku.
Tak to sobie tłumacz, bo "żałoba" minie.
Od Ciebie zależy, jak długo będzie trwała.

Pozdrawiam.

Posty [ 5 ]

Strony 1

Zaloguj się lub zarejestruj by napisać odpowiedź

Forum Kobiet » ROZSTANIE, FLIRT, ZDRADA, ROZWÓD » Były mąż- jak zapomniec?

Zobacz popularne tematy :

Mapa strony - Archiwum | Regulamin | Polityka Prywatności



© www.netkobiety.pl 2007-2024